Autorka: Agnieszka Peszek
Tytuł: Rwetes
Cykl: Renata Konieczna, tom 3
Data premiery: 10.08.2026
Wydawnictwo: 110 procent
Liczba stron: 388
Gatunek: thriller psychologiczny / kryminalny
Agnieszka Peszek ewidentnie jest człowiekiem,
który nie potrafi wysiedzieć długo w jednym miejscu - no chyba, że akurat pisze
książkę. Jednak każdy jej dzień jest napakowany nie tylko obowiązkami
pisarskimi i rodzinnymi - wraz z mężem zajmuje się również wydawaniem swoich
książek. I wychodzi jej to nad wyraz dobrze - jej ebooki i audiobooki bardzo
często można znaleźć w najpopularniejszych tytułach platform streamingowych,
nie brakuje też książek papierowych dostępnych w większości księgarń
internetowych, co przecież w self-publishingu nie zdarza się często. Od roku
2021 Agnieszka Peszek wydała już ponad dwadzieścia powieści, a ilość
sprzedanych egzemplarzy plasuje się gdzieś w okolicy pół miliona. W tym roku
autorka pokusiła się o kilka wydawniczych skoków w bok - ukazały się tytuły
dostępne tylko na Storytel i Legimi, a jesienią premierę będzie mieć książka w
Wydawnictwie Muza. Autorka jednak uspokaja - z samodzielnego wydawania książek
nie zamierza rezygnować!
“Rwetes” to jej najnowsza powieść, trzeci tom
serii thrillerów psychologicznych z Renatą Konieczną. Ta bohaterka wraca do
czytelników każdego lata - po raz pierwszy pojawiła się w 2024 w “Narośli”, rok
temu w “Obietnicy” (recenzja - klik!). Haczyk jest jednak taki, że to
policjantka w thrillerach psychologicznych, więc nigdy nie pełni typowo
pierwszoplanowej roli, a co za tym idzie - każdą książkę z tej serii można
traktować jak powieść osobną.
Warszawa, Wilanów. Starsza aspirat Renata
Konieczna zjawia się pod domem lekarza medycyny estetycznej Roberta Wagnera, by
przekazać mu smutne wieści. Tego dnia w okolicznym lasku znaleziono ciało jego
żony Małgorzaty. Problem w tym, że Małgorzata zginęła trzy lata temu w wypadku
samochodowym, który zakończył się pożarem. Teraz mężczyzna ma już drugą żonę,
Elwirę, kobietę bardzo elegancką wyjętą rodem z filmów sprzed połowy wieku -
podległą, posłuszną, zajmującą się nim i domem. Żadne z nich nie chce uwierzyć
i nie rozumie tego, co się stało - kto zginął trzy lata temu i gdzie przez ten
czas była Małgorzata? To zadanie Renaty Koniecznej, która bacznie się małżeństwu
przygląda - czy na pewno żadne z nich nie skrywa jakiejś brzydkiej, brudnej
tajemnicy?
Książka rozpisana jest na prolog, trzy części
i epilog. Każda z części oddaje perspektywę innej postaci, każda dzielona jest
na numerowane oddzielnie króciutkie rozdziały podzielone na dwa czasy: „teraz”
pisane z perspektywy Koniecznej i „wcześniej” pisane z perspektywy postaci,
której imię znajduje się na początku każdej kolejnej części. Narracja
prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego, a narrator zgodnie z zasadą
gatunku thrillera psychologicznego, skupia się przede wszystkim na wewnętrznych
przeżyciach i wspomnieniach postaci. Styl powieści jest swobodny, język
codzienny, potoczny, ale niespecjalnie bogaty w przekleństwa. Książkę czyta się
szybko i płynnie.
Mimo że osią powieści jest zbrodnia, to jednak
pełni rolę spoiwa, pretekstu, dla którego musimy zgłębić się w psychologię
postaci, poznać ich teraźniejszość, przeszłość, mechanizmy, jakimi posługują
się w odbiorze codzienności, w kontaktach z ludźmi. Ważne są więc postacie i
ich przeżycia wewnętrzne, ich sekrety, które skrywają przed światem. A choć
zagadka zbrodni cały czas pozostaje w świadomości, to jednak te małe sekrety
powodują, że chcemy zgłębiać się w powieść dalej, próbować dojść do tego, co
każdym z nich kieruje. Portrety psychologiczne są więc zagadkowe, by
ostatecznie dać pełny obraz tego, jak działają pewne mechanizmy manipulacji,
dlaczego do nich dochodzi i na jakie sygnały ostrzegawcze warto zwracać uwagę.
„Wkurzało ją, że musi się tłumaczyć. Ludzi nie obchodziło jej szczęście, ale to, dlaczego nie zrobiła czegoś, czego od niej oczekiwano.”
Bo postacie, które autorka w “Rwetesie”
oddaje, są tak naprawdę zwyczajnymi ludźmi, których możemy spotkać na ulicy.
Ludźmi, którzy potrzebują kogoś obok, nawet jeśli sobie tego do końca nie
uświadamiają. Pytanie tylko, jak wiele niektórzy są w stanie zrobić, by
poczucie bliskości zbudować, jak wiele, by je utrzymać i w jaki sposób tę
bliskość postrzegają.
Dzięki temu, mimo oczywistej rozrywkowej
wartości thrillera psychologicznego, można z tej powieści wyciągnąć też coś
więcej - przestrogę, by zwracać uwagę na tych, co nagle z życia się wycofują,
na tych, którzy mocno uszczuplają swój świat. Historia “Rwetesu” podnosi
wrażliwość, unaocznia, że czasem zwyczajne pytanie “czy wszystko w porządku?”
nie wystarczy. Że czasami człowiek może tak mocno się zatracić, że sam nie
widzi krzywdy, jaka jest mu wyrządzana.
„Tak naprawdę to każdy w tej historii jest poszkodowanym.”
Intryga kryminalna powieści, choć nie jest
punktem najważniejszym, jest tym, co częściowo odpowiada za utrzymujące się
napięcie. Może i nie da się jej rozwiązać samodzielnie, ale też nie taki jest
jej cel. Jest za to dobrze przemyślana, w odpowiednich momentach zaskakuje, a
nawet szokuje wywracając dotychczas zebrane informacje do góry nogami.
Renata Konieczna, czyli bohaterka, którą łączy
trzy książki w jedną serię, związana jest z wątkiem kryminalnym powieści, choć
i ona wpada w pułapkę potrzeby bliskości, tym razem więc jej kreacja wydaje się
ważniejsza niż w częściach poprzednich. W tej możemy poznać ją nie tylko jak
upartą policjantkę, ale też obserwujemy ją, gdy po raz pierwszy odkrywa
nieskrępowaną stronę swojej kobiecości. Uspokajam jednak, powieść nie zawiera
wątków erotycznych i w kreacji Koniecznej skupia się przede wszystkim na
zagadnieniach psychologicznych, jej refleksjach i pewnych dylematach.
„(…) niekiedy ludzie są doprowadzani na skraj przepaści, gdzie muszą wykonać ruch oznaczający nawet czyjąś śmierć. Czasami jakaś jej cząstka rozumiała takie zachowanie, ale każdą komórką swojego ciała nienawidziła zupełnie niczym nieuzasadnionej przemocy, wypływającej wyłącznie z chęci zaspokojenia chorych żądz.”
“Rwetes” to thriller psychologiczny domestic
noir, który z kilku stron przedstawia mechanizmy manipulacji, której mogą
dopuszczać się osoby najbliższe. Dzięki takiej formie narracji czytelnik staje
przed pytaniem: kto tak naprawdę jest tutaj tym złym? Która wersja postrzegania
rzeczywistości jest prawdzie najbliższa i czy na pewno jest coś takiego jak
jedna prawda? Kto jest winny i w którym momencie powinien był się zatrzymać?
Dobrze budowane napięcie, ciekawa zagadka kryminalna i zaskakujące twisty sprawiają,
że książkę najchętniej czyta się na raz, a psychologiczne refleksje kołaczą się
w głowie na długo po skończeniu powieści.
Moja ocena: 7/10
Już w najbliższy wtorek 11 sierpnia zapraszam
na live z Agnieszką Peszek!
Miejsce spotkania: Instagram @kryminalnatalerzu, godzina 19:00.
Recenzja powstała w ramach współpracy
patronackiej z Agnieszką Peszek.
Dostępna jest też w abonamencie
Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!














