września 09, 2026

"Gdyby książki mogły zabijać" Kate Eberle - zapowiedź patronacka

"Gdyby książki mogły zabijać" Kate Eberle - zapowiedź patronacka
Takiej książki jeszcze nie czytaliście! Już 23 września na naszym rynku ukaże się bardzo oryginalny, a równocześnie przezabawny debiut - "Gdyby książki mogły zabijać" Kate Eberle, któremu Kryminał na talerzu ma przyjemność patronować! 


Miłośniczka płomiennych romansów zostaje uwięziona na kartach powieści kryminalnej, a potencjalny kochanek zamiast do łóżka, chce ją zaciągnąć do… grobu.
Roxy rozmyśla nad namiętną fabułą ostatniej powieści Anny Matthews i fantazjuje o jej głównym bohaterze – gorącym strażaku – skrycie pragnąc, by jej życie choć trochę przypominało to z książek ulubionej autorki. Nie przypuszcza jednak, że wrzucając dolara do kapelusza ulicznego żebraka, zapoczątkuje lawinę zdarzeń, które zamienią jej rozczarowującą codzienność w nieprawdopodobną – i mocno ryzykowną – romantyczną przygodę. Wygląda na to, że życzenie Roxy właśnie się spełnia, choć nie całkiem tak, jak by tego oczekiwała… Bo nowa powieść Anny Matthews to najwyraźniej nie urocza komedia romantyczna, a krwawy thriller. Roxie desperacko potrzebuje pomocy, jeśli ma poradzić sobie z gatunkiem, po który nigdy nie sięgała. Nieoczekiwanie u jej boku pojawia się idealny sprzymierzeniec – przystojny profesor literatury, który specjalizuje się w powieściach kryminalnych. 

Nie podejrzewaliście mnie o patronowanie książce, w określeniu której pojawia się słowo "romans"? Oj, ja też nie! Ale debiut Kate Eberle pokazał mi, że wystarczy odpowiednie podejście do gatunku, żebym i ja była zadowolona. Podejście wyjątkowo... mordercze! Łącząc urokliwą opowieść romantyczną z kryminalną satyrą autorka daje czytelnikowi tyle frajdy, że muszę przyznać - nie pamiętam kiedy podczas lektury powieści śmiałam się tak dużo i tak głośno jak przy tym tytule! Ostrzegam więc - czytanie jej w miejscach publicznych może przyciągać do Was uwagę 😉Ale na tym jej atuty się nie kończą! Bardzo spodobały mi się też tematy, które pod warstwą fabularną się kryją. Najważniejszy to pytanie o fikcję literacką - czy dla czytelnika na pewno zawsze pozostaje fikcją? 
Jestem przekonana, że i Wy będziecie się podczas tej lektury wyśmienicie bawić - taka dawka humoru jest jak najbardziej pożądana w chwili, gdy rozpoczynamy tę mniej słoneczną połowę roku! 

Autorka: Kate Eberle
Tytuł: Gdyby książki mogły zabijać
Tłumaczenie: Maria Gębicka-Frąc
Data premiery: 23.09.2026
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 464
Gatunek: komedia romantyczno-kryminalna

Książka dostępna jest już w przedsprzedaży. 


We współpracy patronackiej z Wydawnictwem Albatros. 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!


września 08, 2026

"Dobrodziejka" Sabina Waszut - patronacka recenzja przedpremierowa

"Dobrodziejka" Sabina Waszut - patronacka recenzja przedpremierowa

Autorka: Sabina Waszut
Tytuł: Dobrodziejka
Cykl: Mroczne tajemnice dawnego Śląska, tom 1
Data premiery: 09.09.2026
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 320
Gatunek: powieść historyczno-kryminalna
 
Sabina Waszut to polska autorka, która do tej pory kojarzona była z powieściami obyczajowymi i historycznymi. Jej proza została ciepło przyjęta już przy solowym debiucie w 2014 roku, który nie tylko zdobywał ciekawe nominacje i nagrody, ale także został przeniesiony na deski teatru. Od tej pory jej dorobek literacki napęczniał do blisko dwudziestu powieści, a najnowsza z nich pt. “Dobrodziejka” otwiera nowy rozdział w twórczości autorki - to pierwszy tom serii gatunkowo dla niej nowej, bo osadzonej na kryminale. Mroczne tajemnice dawnego Śląska zgłębiać będą sprawy, które niecały wiek temu rozegrały się w tym rejonie Polski naprawdę. Pierwsza z nich zainspirowana została porwaniem, do którego doszło na ulicach Katowic…
 
Centrum Katowic, połowa lipca 1935 rok. Młoda pomoc domowa zamożnego małżeństwa Byrtusów wychodzi z kilkumiesięczną Halinką na spacer. Jak na warunki finansowe tej rodziny przystało, mała już od urodzenia na komfort narzekać nie może - wózek, w jakim teraz leży, jest nowiutki i bardzo charakterystyczny, nikt nie ma takiego w okolicy! A jednak nawet to nie pomaga, gdy dochodzi do nieszczęścia - jakaś kobieta zmanipulowała młodą pomocą domową tak, że ta pobiegła na ratunek swojej pracodawczyni zostawiając Halinkę pod jej opieką. Oczywiście, gdy na jaw wychodzi, że historyjka, którą obca opowiedziała, była całkowicie zmyślona, kobiety z dzieckiem już nigdzie w okolicy nie widać…
Katowicka policja szybko przejmuje sprawę, a śledczym, który ma się nią zająć, jest podkomisarz Teodor Urbanek, trzydziestokilkuletni kawaler, zapalony miłośnik i hodowca pocztowych gołębi. Pierwsze podejrzenia o porwanie dla okupu nic nie wnoszą, sprawa rusza dopiero, gdy przypadkiem angażuje się nią Stefania Zyzikówka, pracownica popularnego sklepu dla młodych matek. Co stało się z Halinką i kto stoi za jej porwaniem? Jakie brudy dawnego Śląska odsłoni ta zagadka kryminalna?
„Na tej ulicy bieda szła pod ramię jedynie z rozczarowaniem.”
Książka rozpisana jest na prolog, 34 rozdziały opatrzone czasem i miejscem akcji i epilog. Rozdziały liczą po kilka stron, część z nich opisuje jedną scenę, inne dzielone są na krótsze fragmenty. Akcja powieści toczy się w miarę linearnie, raz czy dwa postacie wracają w przeszłość w swoich wspomnieniach, co jednak nie zakłóca chronologii zdarzeń - ich linia jest bardzo jasna. Cała historia rozłożona jest na kilka miesięcy - rozpoczyna się w lipcu, kończy w listopadzie, dzięki czemu czytelnik nie tylko może potowarzyszyć postaciom w różnych etapach zaprowadzania sprawiedliwości, ale także zobaczyć, jak zmieniają się Katowice na przestrzeni dwóch pór roku. Język w powieści stylizowany jest ze względu na czas i miejsce akcji - bywają fragmenty, w których dialogi prowadzone są w gwarze śląskiej. Trudniejsze słowa bądź nazwy wymagające wyjaśnienia (jak np. dawne nazwy miast) tłumaczone są od razu na dole strony w przypisach. Dialogi układają się płynnie, książka pisana jest w lekkim, swobodnym stylu, który nie stwarza czytelnikowi najmniejszych problemów, dzięki czemu lektura nie wymaga wysiłku. Uwaga narratora pisanego w trzeciej osobie czasu przeszłego kieruje się nie tylko na same zdarzenia, ale także na emocje i przeszłość postaci, która nieustannie ma wpływ na ich teraźniejszość.
„Zmieniały się rządy i języki, którymi nakazywano im mówić, walczono tu raz za Polską, raz za Niemcy, ale umierano zawsze za swoje, w zaciszu izb pachnących szarym mydłem i gotowanymi kartoflami.”
W “Dobrodziejce” ważny jest czas i miejsce akcji - to one nadają rytm życia postaci. Historia rozgrywa się w Katowicach, które w latach 30. należały częściowo do Polski, częściowo do Niemiec, a których historia z przynależnością państwową jest jeszcze bardziej skomplikowana. To wpływa na nastawienie społeczeństwa - przez ciągłe zmiany nie wiedzą jakiej władzy wierzyć, a więc nie wierzą żadnej. Policja nie jest instytucją, która cieszy się popularnością, a kontakty z nią nie zawsze są mile widziane. To bezpośrednio wypływa na postacie powieści - między innymi Teodora, który popadł z własnymi rodzicami w konflikt przez zawód, który sobie wybrał.
„Huta postawiła między mężczyznami mur z bardzo twardych cegieł.”
Jednak nie tylko ciągle zmieniające się granice rysują wyraźnie tło historyczno-społeczne powieści. Autorka pochyla się na rolami, jakie wtedy odgrywała płeć. Pokazuje los kobiet zarówno biednych, jak i bogatych, ale też “tradycję”, jaka została narzucona mieszkającym tam mężczyznom. To tam, na Śląsku, gdzie wyziewy z huty zatruwały całą okolicę, los mężczyzn zdawał się przesądzony - szychta w kopalni bądź hucie, baba w domu, a emocje schowane głęboko. Detale, z jakimi autorka oddaje tę codzienność, robią duże wrażenie!
„Alojzy Urbanek nauczył syna wielu rzeczy, ale na pewno nie tego, jak mężczyzna ma mówić nie tylko o radościach, lecz też o strachu i smutku. (...) W męskim świecie Szopienic uczucia pozostawały w środku.”
Jednak mimo pierwszoplanowej roli Teodora, najważniejsze są w tej powieści kobiety. Kobiety w roli matek, które nie zawsze matkami chcą zostać. Autorka w dosadny sposób ukazuje los młodych dziewcząt, który wtedy zależny był w sporej mierze od mężczyzn. Los, w którym sposób postrzegania kobiety przez społeczeństwo nijak miał się do tego, z jej własnymi potrzebami, przez co często wybory, jakich miały dokonywać, były wyborami bez wyjścia. Osobiste historie, mimo że opowiedziane w fikcji literackiej, są wstrząsające, bo dosadnie obrazują niesprawiedliwość społeczną, na jaką wtedy narażone były kobiety. Przez swoją historię przeprowadza nas Stefania, postać ambitna, uparta, a równocześnie lekko naiwna, choć i jej naiwności nie powinniśmy się dziwić - w końcu ówczesne wychowanie nie było dostosowane do tego, by przygotować młode kobiety do faktycznych wyzwań życia.
„Zrozumiała dziś, że czasem najbardziej przerażający okazuje się sam strach oraz to, jak potrafi nami kierować (...).”
A sprawa kryminalna? Mocno osadzona jest w wydźwięku historyczno-społecznym. Akcja toczy się tempem umiarkowanym, a choć zdaje się, że punkt kulminacyjny intrygi szybko zostaje osiągnięty, to jednak autorka zostawia sobie w zanadrzu kilka zaskoczeń. Sposób, w jaki oddaje postępowanie ówczesnej policji, funkcjonowanie prawa i podejście do niego społeczeństwa daje bardzo realistyczne wrażenie, a choć jeden z ostatnich twistów fabularnych wydaje się nieco banalny, to jego rozwiązanie szybko te odczucie rozmywa. Sprawa kryminalna jednak ma w powieści cel wyższy - jest po to, by uświadomić czytelnikowi pewien problem społeczny.
„(...) bieda robi straszne rzeczy z ludzkim sumieniem.”
“Dobrodziejka” to powieść, w której Sabina Waszut doskonale łączy to, co już dobrze zna, z czymś dla niej nowym. Wątki obyczajowe, historyczne i kryminalne przeplatają się ze sobą w sposób bardzo swobodny, dając historię, która nie tylko wzbudza zainteresowanie czytelnika, ale która również uczy nas tego, jak faktycznie wyglądało życie na Śląsku w latach międzywojennych. Detale, z jakimi autorka oddaje ten świat, zrobiły na mnie ogromne wrażenie, a problemy społeczne, przede wszystkim te dotyczące podziałów na role ze względu na płeć czy zamożność, zostają w głowie na długo po zakończonej lekturze. Prawdziwa zbrodnia staje się więc zapalnikiem do ukazania czytelnikowi szerokiego obrazu, zajrzenia za kurtynę historii. Z kolei fikcja literacka, do której wpisują się Teo Urbanek i Stefania Zyzikówna, oddana jest z lekkością i psychologicznym wyczuciem - z przyjemnością spotkam się z tymi bohaterami w tomie drugim!
 
Moja ocena: 7,5/10
 
W czwartek 10 września o godzinie 19:00 na Instagramie 
odbędzie się live z Sabiną Waszut
Zapraszam na profil @kryminalnatalerzu



Recenzja powstała w ramach współpracy patronackiej z Wydawnictwem Mando.

Dostępna jest też w abonamencie 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

września 07, 2026

Book tour z "Rwetesem"!

Book tour z "Rwetesem"!
Kryminał czy thriller? Agnieszka Peszek sprawnie porusza się w obydwu gatunkach, ba! Często je łączy! I tak też jest z serią z policjantką Renatą Konieczną - choć króluje w niej thriller psychologiczny, w którym portrety postaci i mechanizmy ich działań są tym, co najmocniej przyciąga uwagę, to jednak nie brakuje też i wątków kryminalnych, które są pretekstem, by w tej portrety się zgłębiać. A dzięki temu, że w każdym tomie główne postacie ukazujące problem psychologiczny są inne, powiązania tej serii są bardzo luźne, a to oznacza, że bez najmniejszego problemu można czytać ją bez zachowania chronologicznej kolejności.

Dzisiaj to wykorzystam - zapraszam Was na book tour z tomem numer trzy pt. "Rwetes" z logo Kryminału na talerzu na okładce! Dla kogo będzie to lektura odpowiednia? Dla miłośników budowania napięcia nie przez tempo akcji, a niewiadomą – Agnieszka Peszek funduje nam historię, która z każdą kolejną perspektywą zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Gdzie leży prawda i kto tak naprawdę jest winny? O tym musicie przekonać się sami, jak tylko mogę Wam dostęp do tej książki ułatwić! 

A jeśli przed zgłoszeniem chcecie dowiedzieć się o "Rwetesie" więcej, to zapraszam na swoją recenzję - klik! oraz na zapis spotkania na żywo z autorką - klik!


Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB i profil autorki w swoim poście, wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu, a jeśli platforma, na której publikujecie, na to nie pozwala, to po prostu wspomnijcie, że jest to książka czytana w ramach book touru organizowanego przez kryminalnatalerzu.pl. Możecie też oznaczyć autorów i autorki antologii - na pewno będą chcieli poznać Wasze wrażenia!
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać (doradzam, by używać czegoś wyraźniejszego niż ołówek), zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Zostawcie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Do wysyłanej paczki dorzućcie coś od siebie (herbatkę, coś słodkiego czy tym podobne przyjemności), tak by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.com. Kolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście we wtorek.
Książka ruszy w podróż w przeciągu tygodnia, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book touru. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili autorki książki i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

września 06, 2026

"W zasięgu śmierci" Aldona Kucner - zapowiedź patronacka

"W zasięgu śmierci" Aldona Kucner - zapowiedź patronacka
 Długo się naczekałam na tę zapowiedź! Ale w końcu mogę ogłosić, że już 23 września na naszym rynku książki pojawi się nowa autorka kryminałów, którą poznać powinien każdy fan tego gatunku! Aldona Kucner zabierze nas w świat Gizeli Sikory w tomie pierwszym serii pt. "W zasięgu śmierci". Na jej okładce znajdziecie logo Kryminału na talerzu, a na pierwszych stronach kilka słów mojej polecajki.

Młody, popularny youtuber spada z dachu wrocławskiego akademika. Okoliczności jego śmierci ma wyjaśnić komisarz Gizela Sikora, zwana Izką. Jej intuicja szybko podpowiada jej, że nie był to zwykły wypadek.
Trop prowadzi do świata, w którym popularność można przeliczyć na pieniądze, a nawet śmierć celebryty może przynosić komuś ogromne dochody. Za internetowym wizerunkiem kryją się interesy, manipulacje i ludzie, którym sukces innych nie zawsze jest na rękę.
Równolegle odsłania się prywatna historia Izki. Choć podczas śledztwa pozostaje opanowana i profesjonalna, zmaga się z konsekwencjami trudnego dzieciństwa oraz tajemnicą, która wychodzi na jaw w najmniej odpowiednim momencie.
W czasie działalności Kryminału na talerzu przeczytałam już wiele polskich debiutów. Ten bez wątpienia jest jednym z najlepszych! Niesamowicie w najmniejszych detalach dopracowany, stworzony z oryginalnym, pasjonującym pomysłem osadzonym w tematach, o których właśnie teraz powinno się mówić głośno, sprawia, że wraz z biegiem lektury nagle okazuje się, że po prostu nie da się od niego oderwać! Gizela i jej pierwsze śledztwo, w jakim mamy okazję uczestniczyć, mocno absorbują i emocjonalnie przywiązują - pamiętacie kiedy płakaliście na kryminale? Nie zdarza się to często, prawda? Przy lekturze tego polecam przygotować sobie chusteczki - ja nie mogłam powstrzymać łez! Tu na każdej stronie czuć pasję, miłość i pomysł na gatunek, który tak lubimy! Mam nadzieję, że pokochacie Gizelę tak mocno jak ja - sprawdźcie to koniecznie!
 
Autorka: Aldona Kucner
Tytuł: W zasięgu śmierci
Cykl: Gizela Sikora, tom 1
Data premiery: 23.09.2026
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 448
Gatunek: kryminał

Książka już teraz dostępna jest w przedsprzedaży.


We współpracy patronackiej z Wydawnictwem Dolnośląskim. 

Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

września 01, 2026

"Cienie przeszłości" Tess Gerritsen - zapowiedź patronacka

"Cienie przeszłości" Tess Gerritsen - zapowiedź patronacka

W końcu nadszedł wrzesień! Mocny kandydat do statusu miesiąca roku, który dla fanów powieści kryminalnych będzie miał do zaoferowania najwięcej ciekawych i niebanalnych historii! Jedną z nich, z tych, których pod żadnym pozorem przegapić nie możecie, jest nowa książka Tess Gerritsen pt. "Cienie przeszłości" z logo Kryminału na talerzu na okładce! Premiera już 23 września. 

Klub Martini to coś więcej niż zwykły klub książkowy. Jego członkowie kochają w skupieniu obserwować ptaki… i jako emerytowani szpiedzy pakować się w kolejne tarapaty.
Podczas konferencji zorganizowanej w Purity dochodzi do morderstwa jednego z ekspertów ds. polityki zagranicznej. Gdy ginie również pokojówka w hotelu, Ingrid Slocum zaczyna dostrzegać przerażające powiązania z katastrofalną w skutkach misją, która przed trzydziestu laty zakończyła się śmiercią trzech osób, w tym niewinnej młodej kobiety. Czyżby po tylu latach morderca powrócił? Desperacko pragnąc  odkryć prawdę, Ingrid ponownie daje się wciągnąć do gry. Przekonuje ją do tego charyzmatyczny dawny kolega z CIA – a zarazem były kochanek – który towarzyszył jej podczas tamtej operacji.
Gdy Ingrid znika, jej odchodzący od zmysłów mąż Lloyd natychmiast zaczyna działać. Jako były analityk CIA nie ma doświadczenia w terenie, ale posiada umiejętności niezbędne do odnalezienia żony. W towarzystwie zaniepokojonej Maggie Bird podąża tropem Ingrid aż do Amsterdamu. Tam nieświadomie wywołuje lawinę wydarzeń, które narażą życie Ingrid na niebezpieczeństwo, a może nawet zmuszą Klub Martini do definitywnego zakończenia działalności.

"Cienie przeszłości" to trzeci tom serii Klub Martini, ale bez problemu da się go czytać od tomów pozostałych niezależnie. Choć jestem przekonana, że jak tylko poznacie paczkę emerytowanych szpiegów mieszkających w Purity, nie będziecie chcieli się z nimi rozstawać i i tak przeczytacie wszystkie dostępne tomy z pytaniem: dlaczego nie ma ich więcej?! 
Tom trzeci to historia, która sprawiła, że podczas lektury cały czas się uśmiechałam - po prostu sprawiała mi tak wielką przyjemność! To świetne połączenie cosy crime, thrillera szpiegowskiego z małomiasteczkowym kryminałem, które porywa zaskakującą akcją, a zarazem rozczula relacjami, jakie połączyły tytułowy Klub Martini. Tess Gerritsen w najwyższej formie! 

Autorka: Tess Gerritsen
Tytuł: Cienie przeszłości
Cykl: Klub Martini, tom 3
Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Data premiery: 23.09.2026
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 370
Gatunek: powieść kryminalna

Książka dostępna jest już w przedsprzedaży. 


We współpracy patronackiej z Wydawnictwem Albatros. 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

sierpnia 31, 2026

Book tour z "Dotykiem śmierci"!

Book tour z "Dotykiem śmierci"!

Kiedy od premiery mija miesiąc, a na horyzoncie zaczynają pojawiać się pierwsze oznaki nadciągających długich wieczorów idealnych na kilka dłuższych chwil z książką, to znak, że pora "Dotyk śmierci" puścić w świat - zapraszam na book tour z tym tytułem! 

To dwunasty tom serii kryminalnej z detektywką Josie Quinn, która skonstruowana jest tak sprytnie, jakby Lisa Regan od samego początku przeczuwała, że szybko z tą bohaterką się nie rozstanie – każdy jej tom bez problemu można czytać nienależnie od pozostałych. Muszę Was jednak przestrzec: wystarczy jedno spotkanie, by się od tej serii uzależnić! Bo każdy tom zawiera dokładnie to, co powinien - nie tylko świetną, kryminalną rozrywkę, akcję prowadzoną dobrym tempem i postacie z dobrym rysem psychologicznym, ale też z każdego da się wyłuskać coś więcej. W "Dotyku śmierci" tym czymś jest motyw straty i tego, jak żyć dalej, kiedy tego kogoś, tak dla nas ważnego, już nie ma... Więcej o książce znajdziecie w mojej recenzji - klik!


Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB oraz Wydawnictwa Dolnośląskiego w swoim poście, wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu, a jeśli platforma, na której publikujecie, na to nie pozwala, to po prostu wspomnijcie, że jest to książka czytana w ramach book touru organizowanego przez kryminalnatalerzu.pl. Możecie też oznaczyć autorów i autorki antologii - na pewno będą chcieli poznać Wasze wrażenia!
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać (doradzam, by używać czegoś wyraźniejszego niż ołówek), zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Zostawcie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Do wysyłanej paczki dorzućcie coś od siebie (herbatkę, coś słodkiego czy tym podobne przyjemności), tak by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.com. Kolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście dzisiaj wieczorem.
Książka ruszy w podróż już we wtorek, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book touru. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili wydawnictwa i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Lista uczestników:
1. @z_ksiazka_mi_po_drodze (książka jest to od 3.09)
2. @sandrula2008
3. @mamazaczytana
4. @malgorzatanocon
5. @cacko.od.reki
6. @slad_emocji
7. @just_to_books
8. @catwomanbooks95
9. @zakochani.wksiazkach
10. @ksiazkara_kasia
11. @ahywka_p
12. @marza.czyta
13. @danutabobrowicz
14. @mirkowo3
15. @izabelawatola
16. @alexa.miedzy.stronami
17. @przeczytajki
18. @kretka22
19. @oczy_tana_ja
20. @jpryczek
21. @mundurowa_czyta_

sierpnia 28, 2026

"Wdowa" John Grisham

"Wdowa" John Grisham

Autor: John Grisham
Tytuł: Wdowa
Tłumaczenie: Jan Kraśko
Data premiery: 12.08.2026
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 464
Gatunek: thriller prawniczy
 
John Grisham wkrótce obchodzić będzie swoje czterdziestolecie na rynku książki! Debiutował w 1988 roku “Czasem zabijania”, historią, która nie powstałaby, gdyby nie zawód, jaki wtedy praktykował - był prawnikiem specjalizującym się w sprawach karnych, a jedne z zeznań, jakie wtedy usłyszał, tak mocno nim wstrząsnęły, że postanowił przekuć te doświadczenie w powieść. Jako autor thrillerów prawniczych szybko wspiął się na szczyt - już w latach dziewięćdziesiątych nakłady jego książek liczono w milionach. Wtedy też przypadła złota era ekranizacji jego powieści - kilka tytułów trafiło na duże ekrany w gwiazdorskiej obsadzie. Teraz na koncie ma ponad pięćdziesiąt bestsellerów tłumaczonych na prawie pięćdziesiąt języków, kilka ważnych literackich statuetek i ponad 300 milionów sprzedanych egzemplarzy. Pisze książki dla dorosłych i młodszych czytelników, a zakres jego zainteresowań często skupia się na problemie niesłusznie skazywanych - jest żywo zaangażowany w dwie organizacje, które zajmują się uniewinnieniem takich osób. “Wdowa” na ten moment to jego najnowsza powieść, jednak na rynku anglojęzycznym zapowiedziana jest już kolejna - jej premiera ma się odbyć w ostatnich dniach września.
 
Braxton, niewielkie miasteczko w stanie Wirginia, wiosna roku 2015. Czterdziestodwuletni lokalny prawnik Simon Latch w swojej malutkiej kancelarii właśnie przyjmuje nową klientkę - jest nią starsza pani po osiemdziesiątce, Eleonor Barnett, która przyszła do niego z prośbą o pomoc w stworzeniu testamentu. Problem jest taki, że to będzie jej drugi testament - pierwszy stworzyła zaledwie kilka tygodni temu z prawnikiem z naprzeciwka, jednak coś jej w nim nie pasuje. Simon początkowo podchodzi do tematu bez entuzjazmu - ot, kolejny testament, marne 250 dolarów do portfela. Wkrótce jednak klientka pobudza jego ciekawość - wspomina o akcjach, o małej fortunie, jaką zdołał za życia zgromadzić jej zmarły już mąż. Czyżby w końcu los do Simona się uśmiechnął? Czyżby w końcu mógł liczyć na większy przypływ gotówki, na rozwiązanie swoich problemów finansowych, które generują problemy prywatne? Kiedy Eleonor wspomina, że chciałaby go zatrudnić na stałe, iskierka nadziei podsyca coraz wyższy płomień… Jednak im dłużej Simon z nią przebywa, tym więcej nabiera wątpliwości. Bo może właśnie pakuje się w coś, co zwyczajnie zniszczy mu życie?
 
Książka rozpisana jest na 65 rozdziałów, których akcja toczy się na przestrzeni kilkunastu miesięcy. Rozdziały są różnej długości, a większość dzielona jest dodatkowo na krótsze scenki. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego przez narratora wszechwiedzącego, który najczęściej relacjonuje zdarzenia z perspektywy Simona (choć nie tylko) uwzględniając jego wewnętrzne rozterki. Styl powieści jest przyjemny, przez większą część lektury podszyty nutą gatunkową powieści obyczajowej. Język, jakim narrator opisuje całą historię, jest naturalny, codzienny, ale nigdy nie wulgarny, dopasowany do każdego rodzaju odbiorcy. Zdania układają się płynnie, a dialogi nie trącą sztucznością. Mimo spokojnego tempa akcji jest coś w samym sposobie przedstawienia historii, co wciąga, co sprawia, że trudno się od niej oderwać…
„Wiesz, jak to jest żyć z myślą, że resztę życia możesz spędzić w więzieniu? Nosić to w sobie przez cały dzień? Spróbuj spokojnie zasnąć, kiedy ten koszmar wrzeszczy ci w głowie. To przerażające.”
Można by powiedzieć, że opis książki z okładce streszczała połowę powieści, bo fakt - w pierwszej połowie nie dzieje się za wiele. W żadnym razie jednak nie wpływa to na odbiór historii, bo już na samym początku czuć, że gdzieś kiełkować zaczyna subtelne napięcie. Pozornie jest to historia opisująca wycinek życia Simona - zacieśniającą się relację ze starszą klientką i jego dogorywające życie rodzinne. Nic niezwykłego. Ale czy na pewno? Autor bardzo umiejętnie rozsypuje okruszki (nawet nie tropy, a ziarenka niepewności), które podskórnie uwierają, które nie pozwalają uwierzyć kto w tej relacji przesadza, a kto mówi prawdę. Bardzo spodobała mi się ta subtelna gra, która pozornie trzyma się ram powieści obyczajowej, a równocześnie buduje tak potrzebne wątpliwości, by wkrótce przerodziła się w thriller.
I faktycznie, z czasem decyzje, jakie Simon podejmuje, zdarzenia, w jakich uczestniczy, zaczynają przypominać zamkniętą sieć, co prowadzi go na salę sądową w roli oskarżonego. Historia osadza się w tej chwili w solidnym thrillerze prawniczym, w którym proces, świadkowie i ława przysięgłych całkowicie absorbują uwagę czytelnika, równocześnie podsycając pytania o winę i niesłuszne oskarżenia. To kolejna pasjonująca część lektury!
„Gdzie właściwie był i jak się tu znalazł?
To pytanie dręczyło go od wielu miesięcy i przy odrobinie wysiłku potrafił już na nie odpowiedzieć. Na pytanie dużo ważniejsze – dokąd zmierza? – odpowiedzi nie znalazł. Znalazł jedynie strach.”
Z biegiem stron pojawia się trzeci gatunek - kryminał, który prowadzi opowieść do końca. Ta część wydaje się odbiegać od dwóch poprzednich. To już nie subtelna gra, nie dylematy moralne i niepewność z nimi związana, a śledztwo, które prowadzi w niemożliwe do przewidzenia rejony. I właśnie ta niemożliwość przewidzenia kierunku przyniosła mi niewielkie, ale jednak kłujące uczucie zawodu, choć problem, który przedstawia, jest dobrze ukorzeniony w historiach prawdziwych.
„Dzięki pieniądzom winni zwykle unikają kłopotów.
Jak przyjemnie jest je mieć, pomyślał.”
Sam Simon, główny bohater powieści, jest postacią świetnie rozbudowaną pod kątem psychologicznym. Autor pozwala czytelnikowi dokładnie wczuć się w jego sytuację - człowieka, który przez całe życie podążał za prawem, który był po prostu dobrym człowiekiem i który ostatecznie ledwo wiąże koniec z końcem. A mimo to jego kompas moralny zdaje się nadal wskazywać dobry kierunek - jasne, jego małżeństwo to fikcja, a ciągotki do hazardu, maskowane poczuciem kontroli, pogłębiają finansowe rozchwianie, ale żadnego z jego własnych nieszczęść nie przerzuca na innych, na stara się ratować siebie pogrążając kogoś innego. Czy to takie złe, że gdy dostrzegł możliwość poprawy swojej sytuacji finansowej, bo przecież na niej teraz jego problemy się opierają, lekko nagiął swoje przyzwyczajenia, poszedł ze sobą na ustępstwo, by wyciągnąć z sytuacji korzyść również dla siebie? Bez krzywdzenia innych? Tak, jak subtelnie niepokoi jego relacja z Eleanor, tak samo jego dylematy stawiają go na granicy - profesjonalizmu i chciwości, dobra i egoistycznej przebiegłości. To gołym okiem niedostrzegalne ruchy, które jednak czytelnik odbiera w warstwie emocjonalnej i refleksyjnej - razem z Simonem zastanawiamy się czy ma prawo z zaistniałej sytuacji wyciągnąć coś dla siebie? A może potrzeba poprawy własnej sytuacji zaczyna zaciemniać mu obraz tego, jak jest naprawdę?
„Jakiego rodzaju czekanie jest najgorsze? Nigdy dotąd się nad tym nie zastanawiał. Czekanie na wykonanie wyroku śmierci? Tak, na pewno znajdowało się na szczycie listy. Czekanie na nieuchronną śmierć kogoś bliskiego, nieuleczalnie chorego?
Czekanie na wieści po jakiejś tragedii? Na listę poległych podczas walki?
Czekanie na werdykt ławy przysięgłych. Tak, to musiało być w pierwszej trójce.”
Zresztą nie tylko granice moralne absorbują czytelnika. W chwili, gdy historia przenosi się na salę sądową, pojawia się granica prawa - jak udowodnić swoją niewinność w sytuacji, gdy cały świat przed wydaniem wyroku, ba! przed rozpoczęciem procesu, wydaje już swój wyrok? Kiedy proces poszlakowy faktycznie może wskazać sprawcę, a kiedy odciąga uwagę od sprawcy prawdziwego? Jak łatwo zwyczajny, przestrzegający prawa (w granicach rozsądku) człowiek może zgodnie z tym prawem stracić wszystko na co pracował przez całe życie? Temat niesłusznych oskarżeń, próby zwyciężenia z systemem, z całym wrogo nastawionym społeczeństwem tak skorym do szybkim osądów, mimo że nie jest dla tego autora i całego gatunku niczym nowym, mocno w tej powieści wybrzmiewa, budzi emocje i te poczucie dyskomfortu, które zmusza nas do pytania: a co, gdyby to nagle moje życie przez przypadek przewróciło się do góry nogami?
„(…) nie ma już nadziei na sprawiedliwość. Nikt się nie hamował, nikt się nie powstrzymywał, nikt nie próbował grać według starych zasad. A konkretnie jakich? Choćby takich, że jeszcze niedawno każda szanowana gazeta starała się zachować umiar i używać ostrożnych sformułowań w rodzaju rzekome (...). Teraz już nie. Teraz było tak, że Simon został przyłapany i uznany za winnego.”
Chciwość, pieniądze, ich brak i granice moralności to ważne zagadnienia, jakie John Grisham porusza w powieści “Wdowa”. Bo czy nie każdy z nas dąży do poprawy swojej codzienności? Do zyskania poczucia bezpieczeństwa, które, nie oszukujmy się, pieniądze dają? Główny bohater staje w sytuacji, w której te pragnienie, tak całkowicie zwyczajne, przez zbieżność zdarzeń przywodzi go na skraj - może stracić wolność, może stracić nawet życie, o resztach oszczędności i reputacji nie wspominając. W którym momencie powinien był się zatrzymać? Czy w ogóle popełnił jakiś błąd? A może każdy z nas tak naprawdę za nic może znaleźć się na jego miejscu? To potężna dawka emocji, które przyćmiewa ostatnia część historii - kryminalne zakończenie zmieniające fabularne tory, przez co wydźwięk dylematów moralno-prawnych zdaje się tracić na sile. Choć jedno pozostaje niezmienne - do samego końca jest to opowieść o ludzkiej chciwości.
 
Moja ocena: 7,5/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Albatros.

Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł 
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej) 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

sierpnia 26, 2026

"Kryminalne dzieje Piastów" Mariusz Samp

"Kryminalne dzieje Piastów" Mariusz Samp

Autor: Mariusz Samp
Tytuł: Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii
Data premiery: 12.08.2026
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Liczba stron: 368
Gatunek: non-fiction / historyczne true crime / książka popularnonaukowa
 
Mariusz Samp to historyk i publicysta, którego książki od kilku lat można dostać w księgarniach. Na koncie ma kilkanaście pozycji popularnonaukowych, z czego większość ukierunkowana jest na jedno zdarzenie bądź postać historyczną, zdarzają się jednak i wyjątki - takie jak “Kryminalne dzieje Piastów”, w którym na niewielu ponad trzystu stronach zawarty został przegląd historii sześciu wieków! Na co dzień Mariusz Samp prowadzi portal historyczny Przez Wieki, choć jego krótkie teksty można też spotkać w innych miejscach w sieci - aktualnie współpracuje z WP i Onetem. Jego specjalizacją jest historia średniowiecza i historia wojskowości.
 
Każdy z nas uczył się w szkole historii przez pryzmat wpływów, zdarzeń i ich konsekwencji. Mówiąc o pierwszych królach Polski zwracamy uwagę na ich dokonania i zakres władzy, które zapisały ich tytuły na kartach historii. Mariusz Samp postanowił jednak przyjrzeć się im od innej strony - analizuje historię rodu Piastów, pierwszych władców Polski, pod kątem zbrodni. Kto, kogo, dlaczego, jak i po co, czy jest to pewne, czy może warte ponownego zastanowienia - to pytania, które stawia i na które szuka odpowiedzi. A to zadanie niełatwe, bo czasy, jakie go interesują, są słabo udokumentowane. Nic w tym dziwnego, to przecież czasy bardzo odległe - swoją opowieść zaczyna snuć już we wczesnym średniowieczu, pod koniec X wieku, gdy po raz pierwszy Polska zyskała koronowanego króla. I tak jak historia średniowiecznej i renesansowej Polski jest pełna wzlotów i upadków, tak samo skomplikowana jest ta opowieść - bo zbrodnia w tamtych czasach była przecież na porządku dziennym. Spory rozwiązywało się pokazem siły i przemocą - który z władców jednak przekroczył granicę, której przekraczać nigdy nie powinien?
„(…) władza średniowieczna, przynajmniej w swojej realnej postaci, niewiele miała wspólnego z rycerskim ideałem opiewanym w literaturze dworskiej. Zbrodnia była narzędziem polityki równie ważnym jak bitwa czy sojusz matrymonialny.”
Książka rozpisana jest na wstęp, trzy części i zakończenie. Każda z części dotyczy innego okresu Polski poczynając od wczesnego średniowiecza, przez rozbicie dzielnicowe aż na późnym średniowieczu i nowożytności kończąc. Zdarzenia ułożone są mniej więcej chronologicznie - czasami, gdy pretendentów do tronu było wielu, autor musi nieznacznie cofać się w czasie, by opowiedzieć o ich największych zbrodniczych przewinach po kolei. Każda z części rozpisana jest na rozdziały, które określone są numerem, tytułem i podtytułem i które dzielą się na kolejne tytułowane podrozdziały. Ich tytuły są krótkie, ale chwytliwe. Warto w tym momencie też wspomnieć o samym wydaniu: twarda oprawa, wklejka w czaszki, które również pojawiają się w środku książki oddzielając jeden rozdział od drugiego mocno wpływają na efekt wizualny. Historia, którą snuje autor opatrzona jest również ilustracjami - są to przedruki obrazów, monet czy innych dzieł upamiętniających omawianych władców czy poszczególne zdarzenia. Książka ułożona jest tak, jak wszystkie publikacje literatury faktu: otwiera ją spis treści, zamyka bogata bibliografia i spis ilustracji.
„Wielkość i zbrodnia szły u Piastów pod rękę, splecione ze sobą tak mocno, że nie sposób oddzielić jednej od drugiej.”
Język, jakim publikacja jest pisana, jest zrozumiały, choć zdarza się, że pojawiają się wyrazy starodawne, które wyszły już z użytku codziennego (jak np. praszczur jako określenie dawnego przodka), autor jednak korzysta z nich w taki sposób, że łatwo domyśleć się ich znaczenia. Styl, w jakim pisze, jest oszczędny, suchy, skupiony na przekazaniu wiedzy, nie na ubarwianiu treści stylistycznymi ozdobnikami, choć nie da się ukryć - czasami przy podsumowaniach konkretnych zdarzeń w komentarzach autora wyczuć można subtelną ironię. Nie jest to jednak tekst, który czytałoby się lekko, bez wysiłku - książka wymaga skupienia, koncentracji.
„W świecie Piastów XIII wieku tortury pozostawały bezkarne, o ile stosował je ten, kto akurat był silniejszy.”
W samym sposobie opowieści widać, że autor jest mocno osadzony w historycznym środowisku i książkach z nim związanych. Wskazuje na to choćby sam sposób narracji - autor o sobie samym pisze w liczbie mnogiej, tak, jak robiło się to kiedyś. Momentami też pojawiają się powtórzenia tych samych stwierdzeń dotyczących sposobu postępowania w danym wieku, zbędne, jeśli odbiorca czyta książkę z uwagą. Jest to więc tekst, który raczej nie zrewolucjonizuje podejścia do książek popularnonaukowych - autor nie ułatwia czytelnikowi przyswojenia historii, wymaga dużo, a wiedzę przekazuje w sposób tradycyjny.
„W polityce średniowiecznej gracz doskonały to niekoniecznie ten, który wszystko przewiduje, ale ten, który nie marnuje żadnego prezentu od losu.”
Stylem może i nie, ale podejściem do historii może tak - czy ktoś już spoglądał na władców Polski przez pryzmat ich zbrodni? Autor traktuje temat bardzo poważnie: bada źródła, przytacza słowa kronikarzy Polski i Europy, a wiedza, jaką posiada i jaką przekazuje, jest naprawdę imponująca. Każdy omawiany władca czy pretendent do tronu jest od odpowiednio wprowadzony, a choć jego biografia przedstawiona jest w skrócie, to skupia się na aspektach, jakie mogą zainteresować miłośników true crime. Sama zbrodnia omawiana jest zawsze w sposób szeroki z uwzględnieniem motywów, sprawców i ofiar, a także konsekwencji. Pierwsze z opisywanych wieków, chcąc nie chcąc, są udokumentowane, najsłabiej, a zatem tam ilość hipotez i przypuszczeń jest największa - autor jednak dba, by czytelnik zawsze wiedział gdzie kończy się prawda, a zaczynają przypuszczenia.
„Śmierć Mikołaja zamknęła pewną epokę w dziejach dynastii. Epokę, w której Piastowie jeszcze mogli sądzić, że przynależność do najstarszego rodu polskich władców stanowi tarczę ochronną przed wszelkimi zagrożeniami.”
W swoim katalogu zbrodniarzy uwzględnia wszystkich - nie tylko samych władców, ale ich krewnych, a także kobiety, co jest podejściem niezwykłym jak na czasy, o których pisze. Wydaje się też, że każdy wiek ma inny przepis na zbrodnię, a co za tym idzie - na zdobycie czy utrzymanie władzy: od oślepień, po nagminne porwania, od wtrącania do lochów po ścinanie głowy - przegląd zbrodni charakterystycznych dla danego okresu jest naprawdę szeroki, ale co bardziej przerażające: skoro coś jest dla wieku charakterystyczne, to znaczy, że powtarzane było nagminnie. Kiedyś to właśnie w tej sposób rozwiązywano spory, nie bacząc na konsekwencje. Których, swoją drogą często w ogóle nie było.
„Piastowie ginęli w bitwach, umierali od trucizny, tracili wzrok z rąk własnych braci, lecz żaden koronowany król nie został do tej pory zarżnięty na drodze przez obcych najemników. Przemysł zginął dokładnie w taki sposób, przed jakim całe życie przestrzegał go los.”
Oczywiście zdarzały się też i zbrodnie, które mimo panujących zwyczajów przerażały. Niektórzy władcy zdawali lubować się w przemocy, a im większa krzywda, im większe tortury, tym lepiej. Gdzie przebiegała granica zwyczajnego postępowania władcy a tyrana i psychopaty? Czy takie postacie mogła spotkać kara za ich zbrodnie, a może tyran mógł wyżywać się do woli, o ile miał na głowie koronę? Autor dokładnie przygląda się każdej jednej udokumentowanej anomalii, opisuje reakcję otoczenia i dalsze losy postaci czasami pozwalając sobie przy tym na ironiczny komentarz.
„(…) trudno oprzeć się wrażeniu, że był przede wszystkim ceną, jaką książę zgodził się zapłacić za powrót do łask Kościoła. A że cena ta okazała się niewygórowana, mazowiecki władca mógł czuć się usatysfakcjonowany. Gorzej z duszą zamordowanego scholastyka, dla której żadna ilość złota nie mogła być wystarczającym zadośćuczynieniem.”
“Kryminalne dzieje Piastów” to lektura, która choć z początku wydaje się szybka, z czasem może przytłoczyć ilością wiedzy, faktów i przypuszczeń, dlatego historycznym laikom zalecam podeście spokojne, z lekturą książki rozłożoną na raty - może po jednym rozdziale? Tak by czytelnik miał możliwość wczucia się w rytm opowieści, ale nie poczuł się wiedzą przebodźcowany. Fani historii, ci posiadający większą wiedzę na temat pierwszych władców Polski na pewno łatwiej się w lekturze odnajdą - faktycznie będą mogli skupić się na dociekaniu kto, kogo i dlaczego, choć oczywiście na uwadze trzeba mieć objętość książki i czasów, jakie autor opisuje - zawarcie zbrodni popełnionych na przestrzeni sześciu wieków na trzystu stronach publikacji narzuca pewne ograniczenia. Niemniej jednak połączenie historii z tematem true crime jest ciekawe, a cały przegląd imponujący - jestem pewna, że autorzy powieści kryminalnych, którzy aspirują do napisania powieści historycznej, znajdą tu dużo inspiracji, a i uczniowie szkół licealnych wypatrzą ciekawe tematy na wypracowania czy nawet więcej - może temat pracy maturalnej? To ciekawy punkt wyjścia, który daje całkiem inne spojrzenie na pierwszą polską dynastię, w której ci uwielbiani mogą okazać się kimś, kogo jednak wypadałoby potępić…
„To chyba największy paradoks tej historii: monarcha, który kazał wrzucić duchownego do Wisły w worku i który pozwolił szlachcicowi gryźć własne ciało w lochu, do dziś widnieje w podręcznikach szkolnych jako wzorzec prawości i mądrości.”
Moja ocena: 7/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Znak Horyzont.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

sierpnia 26, 2026

"Dobrodziejka" Sabina Waszut - zapowiedź patronacka

"Dobrodziejka" Sabina Waszut - zapowiedź patronacka
Czekałam na ten moment. Na czas, kiedy wakacyjne premiery będziemy mieć za sobą, kiedy spoglądać będziemy do przodu - na to, co przyniesie nam wrzesień i kolejnych kilka miesięcy. Bo ja już wiem. Ta jesień będzie magiczna. Wyjątkowa. Wyśmienita. A Kryminał na talerzu będzie w niej żywo uczestniczył! Zaczynamy już za dwa tygodnie - wtedy na półki księgarskie trafi "Dobrodziejka" Sabiny Waszut z moim logo na okładce. 

Nie bała się ciemności. Wiedziała, że nie kryje się w niej nic gorszego od tego, co już ją spotkało.
Kiedy puka w odrapane drzwi kamienicy, wie, że za chwilę popełni straszny czyn, który odciśnie na niej piętno już na zawsze. Co jednak ma zrobić? Jest zbyt młoda, aby udźwignąć ciężar tego, z czym przyszło jej się zmierzyć.
Podkomisarz Teo Urbanek nienawidził spraw, których ofiarami były dzieci. Porwania należały do rzadkości, nawet w Katowicach lat 30., gdzie bieda i bezrobocie rozbudzały w ludziach najgorsze instynkty. Halinka Brytus została uprowadzona w biały dzień, a młoda gosposia, pod której opieką pozostawała, nie potrafi przekazać śledczym niczego, co mogłoby ich naprowadzić na trop przestępców.
Kolejne przesłuchania prowadzą Urbanka w coraz mroczniejsze zakamarki śląskiego miasta. Okazuje się, że za sprawą porwania stoi cała siatka przestępcza, o której wszyscy wolą milczeć.

Do tej pory Sabina Waszut znana była jako autorka powieści obyczajowych i historycznych. "Dobrodziejką" rozpoczynającą serię Mroczne tajemnice dawnego Śląska wkracza na nową literacką ścieżkę - historii, których punktem wyjścia jest zbrodnia. Autorka jednak nie traci z celownika tego, co dla niej ważne - zwyczajnego człowieka, jego dylematów i małych radości. "Dobrodziejka" przyniesie zatem nie tylko historię kryminalną, ale też opowieść o ludziach, o tym, z czym wiązało się życie w międzywojennych Katowicach. O podziałach, o nierównościach i niesprawiedliwościach, o tym, co człowiek mógł zrobić, gdy zwyczajnie nie miał dobrego wyjścia... To książka, którą dobrze się czyta, a która w warstwie emocjonalnej pozostaje w pamięci na dłużej. Dobrze, że to pierwszy tom serii!

Autorka: Sabina Waszut
Tytuł: Dobrodziejka
Cykl: Mroczne tajemnice dawnego Śląska, tom 1
Data premiery: 09.09.2026
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 320
Gatunek: powieść kryminalna / historyczna


Książka dostępna jest już w przedsprzedaży. 


Już teraz PRZEDPREMIEROWO zarówno w ebooku, jak i audiobooku dostępna jest w abonamencie 


We współpracy patronackiej z Wydawnictwem Mando.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!