maja 19, 2022

"Przedsionek piekła" Anna Bailey

"Przedsionek piekła" Anna Bailey

Autor: Anna Bailey
Tytuł: Przedsionek piekła
Tłumaczenie: Małgorzata Stefaniuk
Data premiery: 09.03.2022
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 384
Gatunek: thriller
 
Anna Bailey to młoda, początkująca, ale dobrze zapowiadająca się pisarka. Większość życia spędziła w Anglii, gdzie się urodziła, ale po ukończeniu studiów przeniosła się na pewien czas do Stanów Zjednoczonych. I właśnie ta podróż zainspirowała ją do napisania swojej pierwszej powieści pt. „Przedsionek piekła”, której fabuła toczy się w małym amerykańskim prowincjonalnym miasteczku. W książce można wyczuć również wpływ klimatycznych seriali kryminalnych, przede wszystkim Twin Peaks i True Detective. Gatunkowo określona została jako thriller, choć od razu trzeba zaznaczyć, że mocno nietypowy.
 
Fabuła powieści toczy się w miasteczku Whistling Ridge w Kolorado. Jest to mała, pobożna społeczność, z której młodzi uciekają najszybciej jak to możliwe. Pewnego lata dochodzi tam do zaginięcia – dziewczyna, która już za chwilę miała rozpocząć klasę maturalną, zniknęła. Ostatni raz widziano ją wchodzącą do lasu… Co się z nią stało? Jakie sekrety skrywa ta społeczność? Czy Abi po prostu uciekła z domu? Jej matka i przyjaciółka przekonane są, że nigdy nie zniknęłaby bez słowa… Musiało się zatem coś stać. Tylko co? I kto, skoro policja nie wydaje się specjalnie zaangażowana, dojdzie do prawdy?
 
Książka składa się z 51 krótkich rozdziałów, które dodatkowo rozdzielone są na nienumerowane podrozdziały. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu teraźniejszego, z perspektywy kilku kluczowych bohaterów: matki, brata i przyjaciółki zaginionej. Fabuła toczy się w czasie teraźniejszym, od czasu do czasu wraca jednak do czasów sprzed zaginięcia, co w powieści zaznaczone jest enigmatycznym ‘przedtem’. Styl jest bardzo oryginalny i chyba to właśnie przez niego tak długo nie umiałam wciągnąć się w historię. W teorii jest prosty, a przynajmniej zdania nie są wielokrotnie złożone, jednak jest jakiś taki surowy, taki, że trudno jest się w niego wczuć. Z początku mi to przeszkadzało, jednak po lekturze całości dochodzę do wniosku, że to dobrze – to między innymi właśnie styl wyróżnia tę książkę z morza innych, a i jest dobrym narzędziem do oddania uroków i cieni tego małego amerykańskiego miasteczka. Tych drugich jest zdecydowanie więcej…
 
„Przedsionek piekła” to tak naprawdę obieranie warstw małej, amerykańskiej, zaściankowej wioski, społeczności, która w takim miejscu mieszka. To głęboka, dosadna i przejmująca analiza, która finalnie wstrząsa do głębi okrucieństwem, do jakiego zdolni są ludzie.
Powieściowe miasteczko to zbiorowisko zagorzałych katolików, którzy głośno krzyczą ‘alleluja’ w kościele, jednak w domu kierują się wypatrzonymi zasadami Starego Testamentu. Rodzina Abi jest tego dosyć skrajnym przykładem. Ojciec alkoholik, któremu nikt nie może się sprzeciwić i matka pokorna, pozwalająca na przemoc wobec niej i dzieci. Na przykładzie tej kobiety widzimy smutny obraz ofiary przemocy, która nie jest w stanie przeciwstawić się i zawalczyć o swoje. Po cichu znosi każde kolejne razy, a siniaki tuszuje mocnym korektorem… Wszyscy w miasteczku wiedzą, jaka sytuacja panuje w tej rodzinie, a jednak nikt nie chce wyciągnąć ręki, udają, że nie widzą… W tym ksiądz, który zdaje się, że przyklaskuje poczynaniom męża. To smutny obraz rodziny przemocowej, z której ofiary nie potrafią się wyrwać, a kat porównywany jest do boga.
„Strach przed mężem, przed jego knykciami i wyciem doprowadził do tego, że przedkładała jego szczęście nad własne i swoich dzieci. Ale co to za miłość, jeśli najpierw trzeba cię zastraszyć?”
Nie jest to jednak jednymy temat istotny w tej historii. Sporo miejsca jest też poświęcone inności – rasowej i orientacji seksualnej. W tak małym miasteczku, które poglądami swoich mieszkańców kojarzy się z poprzednim wiekiem, żadna inność nie jest akceptowana. Widzimy to na przykładzie przyjaciółki Abi, Emmy, która jest meksykanką – dziewczyna całe żyje czuje się gorsza, wykluczona, potępiana i wyśmiewana przez innych. Tylko Abi była jej przyjazna, więc jej zniknięcie jest dla dziewczyny bolesnym, zmieniającym życie doświadczeniem.
Tak samo jest z homoseksualizmem – w tym miejscu nie ma on racji bytu. A przynajmniej ujawnienie ‘tak odmiennej’ orientacji, jest grzechem śmiertelnym i wykluczeniem ze społeczności. Natury się jednak nie oszuka, więc ci, których zainteresowania nie zgadzają się z tym, co społeczeństwo uznaje za prawe, muszą się ukrywać, oszukiwać bliskich, a nawet siebie. Co jednak z takiego zaprzeczenia i tłamszenia przyjdzie?
 
Mam wrażenie, że w książce jest wiele znanych motywów, ale dzięki oryginalnemu stylowi, są przedstawione w sposób świeży. Fanatyzm religijny, homofobia, przemoc w rodzinie, brak reakcji społeczeństwa, rasizm, nierówność społeczna to główne tematy, które się tutaj pojawiają. Książka jest dosyć kameralna, akcja toczy się powoli, ale znajdzie się też kilka filmowych scen. Swoją drogą opisy, które znajdziemy w książce, mimo tej surowości stylu, są w jakiś sposób filmowe – może to właśnie przez znajomość motywów i nawiązania do innych dzieł filmowych? A może w kontraście do surowości i oszczędności stylu mózg sam odtwarza powieściowe sceny w głowie? Nie wiem, w każdym razie sporo scen pojawiało mi się w formie filmu przed oczami.
„Proces zdrowienia to wykopywanie trupów, czasami niekoniecznie swoich. Myślę, że z ojcem, którego mieli, twoi synowie dorobili się całkiem sporych własnych cmentarzy. I być może od czasu do czasu będziesz musiała się po nich przejść, może czasem oni cię przez nie przeciągną siłą, ale to nie znaczy, że wszystko jest stracone na zawsze. Dopóki twoi chłopcy wiedzą, że mają kogoś, kto stanie z nimi na tych cmentarzach, dopóty nie powinnaś się martwić, że to już koniec.”
A gdzie intryga kryminalna? W końcu to thriller! I tak, i nie. Oczywiście jest sprawa zaginięcia Abi, policja przychodzi do jej rodziny z kilkoma odkryciami z lasu, jednak ogólnie nie wydaje się zainteresowana dokładnym śledztwem. Rodzina ewidentnie ma wiele na głowie, nikt nie jest w stanie szukać Abi, ale robi to jej przyjaciółka – Emma, która jest pewna, że Abi musiało się coś stać. Dziewczyna równocześnie pogłębia się w rozpaczy, więc jej śledztwo nie jest za bardzo dynamiczne, przez co właśnie ten temat zdaje się schodzić na dalszy plan – obecny, ważny i wiążący całą historię, jednak jest gdzieś z tyłu.
 
Podsumowując, „Przedsionek piekła” mnie zaskoczył. Z początku ciężko było mi wgryźć się w styl, w fabułę, miałam wrażenie, że nic się nie dzieje, a przeskakiwanie z bohatera na bohatera dodatkowo wybijało mnie z rytmu i wprowadzało poczucie zagubienia. Jednak powoli, niezauważalnie książka gdzieś przedarła się przez te wszystkie mieszane uczucia, problemy postaci zaczęły nie być mi obojętne, a pod koniec wiele razy wręcz pałałam oburzeniem. To książka niełatwa, trzeba się wysilić by ją docenić, jednak warta tego wysiłku – to z jaką skrupulatności, prostotą a zarazem głęboką analizą autorka oddała przekonania takiej społeczności, jak mocno ją obnażyła, aż do tych tytułowych kości (ang. „tall bones”) budzi mój podziw. Cieszę się, że nie zrezygnowałam na początku lektury, bo i takie myśli chodziły mi po głowie. To książka mocna i oryginalna, wymykająca się gatunkom i schematom. Jestem ogromnie ciekawa co autorka zaprezentuje nam po takim debiucie!
 
Moja ocena: 8/10
 
Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję Wydawnictwu Albatros!

Książka dostępna jest też w abonamencie 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

maja 18, 2022

"Zabójcza sieć" Mike Omer

"Zabójcza sieć" Mike Omer

Autor: Mike Omer
Tytuł: Zabójcza sieć
Cykl: Glenmore Park, tom 2
Tłumaczenie: Robert Ginalski
Data premiery: 09.03.2022
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 288
Gatunek: kryminał
 
Kryminały Mike’a Omera to moje tegoroczne odkrycie! Jest to amerykański pisarz izraelskiego pochodzenia, który od 2016 pisze we wspomnianym gatunku literackim. Aktualnie na swoim koncie na trzy serie (a może dokładniejszym określeniem będą trylogie), a Glenmore Park była tą pierwszą. Seria w całości wydana została w roku 2016 (tom pierwszy recenzja – klik!), u nas jednak, na polskim rynku pojawiła się jako druga w kolejności. Czytając ją trzeba pamiętać, że według oryginalnej chronologii są to kryminalne początki autora.
 
Historia „Zabójczej sieci” rozpoczyna się od nocnej obserwacji, którą prowadzą śledczy Bernard i Hannah. Chwilę po zatrzymaniu dilera narkotykowego dostają nowe wezwanie – Hannah ochoczo zgłasza ich do jego zbadania. Na miejscu zastają ciało mężczyzny – został dobrych kilka razy ugodzony nożem we własnym mieszkaniu. W sąsiednim mieszkaniu czeka na nich przyjaciel zamordowanego, który odkrył zwłoki – zaledwie w kilka sekund po jego wyjściu z mieszkania przyjaciela, ten został zaatakowany. Kto i dlaczego dopuścił się takiej zbrodni? I czy przyjaciel na pewno mówi prawdę? Trochę podejrzane wydaje się, że w czasie swojego pobytu w mieszkaniu nie zauważył nic niepokojącego…
 
Książka składa się z 23 rozdziałów pisanych w narracji trzecioosobowej czasu przeszłego. Narrator jest wszechwiedzący, obserwuje przede wszystkim czwórkę śledczych, okazyjnie jednak zwraca uwagę też na postacie drugoplanowe. Styl powieści jest prosty, zdania krótkie i, choć czytelnik ma okazję natknąć się na kilka humorystycznych komentarzy czy spostrzeżeń, cała ta seria wydaje się jednak trochę poważniejsza niż ta o Zoe Bentley.
„– Panie Cosmatos – spróbowała mu przerwać Hannah. Ale jej słowa zostały startowane przez monolog rozjuszonego Damiona. Żadne nie przeżyło.”
Właśnie przez tę polską kolejność wydawania ciężko nie porównywać obydwu serii – w takim zestawieniu wcale nie dziwi fakt, że debiutancka seria Glenmore Park wypada trochę gorzej – nie tylko przez większą powagę, ale i psychologiczne przedstawienie postaci. Książka „Zabójcza sieć” wypada na tle twórczości autora najsłabiej – oczywiście nie jest to zły kryminał, jednak gdy wiem już na co autora stać, ten tytuł mnie nieco rozczarował.
 
Po pierwsze intryga potraktowana jest dosyć powierzchownie. W tak krótkim kryminale dostajemy aż dwa morderstwa, do których prowadzona są dwa osobne śledztwa. Już samo to wskazuje, że historia nie będzie miała tej psychologicznej głębi. I choć śledztwa prowadzone są skrupulatnie, a i tematy poruszane ciekawe, to jednak czegoś tu brakuje, by wywołać w czytelnika tak pożądane zainteresowanie.
 
Wspomniane ciekawe tematy skupiają się przede wszystkim na stronie technologicznej – dużo jest tu o nękaniu w Sieci, nie brakuje też miejsca na internetowe gry, w których króluje przemoc. Nie da się odmówić – są to zagadnienia jak najbardziej aktualne, jednak temat gier pozostał przedstawiony dosyć jak na mój gust nierealnie, co sprawiło, że nie wywołał pożądanego efektu.
 
W pierwszym tomie prym w śledztwie wiedli śledczy Jacob i Mitchell, teraz kolej na Hannah i Bernarda. Hannah, po wpadce we wcześniejszym śledztwie, teraz na siłę chce udowodnić, że jest dobra w tym co robi. Bernard wydaje się trochę jej to utrudniać – przez małe dziecko w domu jest ciągle zmęczony i nieprzytomny. Kreacje postaci są przyjemne, choć znowu – zabrakło mi ich pogłębiania psychologicznego, bym mogła odczuwać w związku z nimi jakieś emocje.
 
Ogólnie „Zabójcza sieć”, jak na swoje niewielkie rozmiary jest sprawnym kryminałem. Może gdybym nie wiedziała wcześniej na co Mike’a Omera stać, to byłabym zadowolona, jednak po rewelacyjnej serii z Zoe, a i całkiem dobrym tomie pierwszym serii Glenmore Park, ten tom mnie nieco rozczarował – albo autor nie miał do niego serca, albo zabrakło jakiegoś konkretnego pomysłu. Mam nadzieję, że to wypadek przy pracy i tom trzeci okaże się równie dobry, a może i lepszy niż tom pierwszy!
 
Moja ocena: 6/10
 
Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję Wydawnictwu Świat Książki!

Książka dostępna jest też w abonamencie 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

maja 18, 2022

"Długa noc" Wojciech Chmielarz - zapowiedź patronacka

"Długa noc" Wojciech Chmielarz - zapowiedź patronacka
Są tacy autorzy, na których książki czekam z wytęsknieniem, bo mam pewność, że nigdy mnie nie zawiodą. To ci ulubieni z ulubionych, zdecydowany TOP. Właśnie do takiego grona należy Wojciech Chmielarz, który kilka lat temu pokazał mi jak powinien wyglądać prawdziwy, rasowy kryminał, a później i coś z pogranicza thrillera psychologicznego a dramatu z terminologii filmowej. Pisarz, który zajmuje się gatunkiem rozrywkowym, a jednak zawsze w jego książkach wyczuwa się głębię, wartość, która czegoś uczy. Dlatego z tym większą radością mogę ogłosić, że na okładce jego nowej książki, powrotu komisarza Jakuba Mortki pt. "Długa noc" znajdziecie moją rekomendację! To był dla mnie prawdziwy zaszczyt napisać kilka słów polecenia, a teraz z niecierpliwością czekam na premierę - 15 czerwca, by móc na własne oczy zobaczyć, że Kryminał na talerzu znalazł się na okładce książki Chmielarza!

Długa jesienna noc w Warszawie. W Komendzie Stołecznej Policji na kolejne przesłuchanie oczekuje mężczyzna, który jest świadkiem w sprawie zabójstwa. Co do tej pory powiedział? Co zataił? Do czego nie chce się przyznać? Młoda dziewczyna po raz pierwszy w życiu wychodzi na ulicę, żeby zarobić na utrzymanie. Ciągle się waha, ale potrzebuje pieniędzy dla swojego małego syna. Kogo spotka tej nocy? Jaką decyzję podejmie? Po mieście w białym, terenowym samochodzie krąży mężczyzna, który wie, że to jest jego ostatnia noc na wolności. Ma tylko jeden cel. Zabić tak wiele osób, jak to tylko możliwe. Kto jeszcze padnie jego ofiarą? I jest jeszcze komisarz Jakub Mortka, który staje przed największym wyzwaniem w swoim życiu. A stawką są najbliższe mu osoby. Jak daleko jest się w stanie posunąć, żeby ich ocalić? To będzie długa noc. Dla nich wszystkich. Najważniejsza noc w ich życiu.
Długa noc to szósta część cyklu o komisarzu Jakubie Mortce, ale też nowe otwarcie dla kolejnych powieści. Po kilku latach pracy w Hadze komisarz Mortka wraca do Polski. Wiele się zmieniło: dawna podwładna jest teraz jego zwierzchniczką, są nowi ludzie i nowe przepisy. Stare przyzwyczajenia Mortki nie wszystkim będą się podobać, bo komisarz najbardziej lubi działać solo. Najważniejsze jednak, że jest dalej skuteczny i być może powrót „na chwilę” okaże się zmianą na dłużej.     

 "Długa noc" to szósty tom cyklu o komisarzu Mortce, jednak równocześnie jest to nowy początek - to książka całkowicie inna od wcześniejszych tomów cyklu. Książka wymagająca, bo zmuszająca czytelnika do ciągłej uwagi, czujności, ale odpłacająca się po stokroć. Oczywiście gatunku to cały czas kryminał, ale również i dużo więcej. Czytając ją miałam wrażenie że oglądam naprawdę zajmujący serial kryminalny, taki, którego wszystkie odcinki odgląda się w jedną noc. Jestem nią szczerze zachwycona, to jedna z najlepszych książek tego pisarza! Mam nadzieję, że równie mocno jej wyczekujecie, a po lekturze powiecie dokładnie to samo co ja. 
Wyprzedzając pytania - nie trzeba znać cyklu, by sięgnąć po ten tytuł. 

Autor: Wojciech Chmielarz
Tytuł: Długa noc
Cykl: komisarz Jakub Mortka, tom 6
Data premiery: 15.06.2022
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 376
Gatunek: kryminał

Książka dostępna jest już w przedsprzedaży. 



Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

maja 17, 2022

"Dziesięć dni" Mel Sherratt - recenzja premierowa

"Dziesięć dni" Mel Sherratt - recenzja premierowa

Autor: Mel Sherratt
Tytuł: Dziesięć dni
Tłumaczenie: Anna Kłosiewicz
Data premiery: 17.05.2022
Wydawnictwo: Labreto
Liczba stron: 330
Gatunek: thriller psychologiczny
 
„Dziesięć dni” Mel Sherratt to książka wyjątkowa: jest to pierwszy tytuł wydany nakładem Wydawnictwa Labreto, które jest imprintem Legimi! To aplikacja z dostępem do ebooków i audiobooków, z której korzystam od lat i którą nieraz tutaj polecałam. Cały artykuł o tej platformie znajdziecie tu – klik! A dzisiaj Legimi wkracza w nowy etap rozwoju – oferuje nam książkę wydaną własnym nakładem. A jest to brytyjski thriller psychologiczny, autorki, która na koncie ma już szesnaście powieści, u nas jednak ukazuje się po raz pierwszy!
 
W angielskim miasteczku Stoke-on-Trent w 2019 roku dochodzi do dziwnych zaginięć. Kobiety w różnym wieku, o różnym wyglądzie zostają porywane, przez dziesięć dni przetrzymywane są w ciemnej piwnicy, bite, głodzone, zapomniane. Po upływie tego czasu porywacz je uwalnia szpikując lekami tak, by za wiele z samego uwolnienia na pamiętały. W ten sposób potraktowane zostały już cztery kobiety, jednak czwarta nie wróciła… Policja choć cały czas prowadzi śledztwo, to jednak wydaje się bezradna – porywacz nie zostawia żadnych tropów, powiązań pomiędzy kobietami brak, one też nic przydatnego nie są w stanie powiedzieć… Sprawę w lokalnych mediach opisuje dziennikarka Eva Farmer – jej artykuły są rzetelne, kobieta dba o to, by przeprowadzić dokładny wywiad z ofiarami. Niestety 13 sierpnia 2019 sama pada ofiarą porywacza… Czy będzie na tyle sprytna, by poznać tożsamość przestępcy? Czy wytrzyma dziesięć dni zamknięcia, katuszy, a i czy w ogóle może liczyć, że porywacz ją wypuści? W końcu ostatnia porwana nigdy nie wróciła do domu… I dlaczego spośród tysięcy kobiet, to właśnie ta piątka została porwana?
„Żyjemy w społeczeństwie, w którym nikt nie interesuje się specjalnie losem słabych i bezbronnych. Zwykle słyszymy o złym traktowaniu kogoś, dopiero kiedy wydarzy się jakaś tragedia.”
Książka składa się z prologu, który przytacza wydarzenia z 2006 oraz z 82 krótkich rozdziałów, które opisują bieżące wydarzenia z perspektywy Alex i Evy. Te poprzetykane są artykułami na temat porwań, głównie tych pióra Evy Farmer, w których pisała o wcześniejszych zaginięciach. Wszystko w książce jest odpowiednio zaznaczone, są rozpisane osoby, są daty, a nawet odliczanie dni pobytu Evy w piwnicy. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie czasu teraźniejszego z punktu widzenia Alex oraz w trzeciej osobie czasu przeszłego z punktu widzenia Evy (okazyjnie też przez wcześniejsze porwane i męża Evy). Styl jest prosty, mocno skupiony na wewnętrznych przeżyciach postaci. Całość czyta się bardzo szybko i bezproblemowo.
 
Ogromnym atutem tej książki na pewno jest sposób budowy intrygi kryminalnej. Mimo iż akcja toczy się spokojnie, to jednak co krok zaskakują nas twisty fabularne, które każą nam zmieniać perspektywę spojrzenia na historię. Muszę przyznać, że nieraz dałam się wpuścić w maliny, kilka razy zdziwiłam się tak, że aż miałam ochotę wrócić do początku i poszukać tropów, które z pewnością musiałam przegapić. Pod tym względem naprawdę dobrze się przy tej książce bawiłam.
 
Drugim dużym atutem książki jest temat, a nawet tematy, które porusza. Jeden z nich to przemoc wobec tych najmniejszych, bezbronnych, których przecież mamy chronić. Autorka dobrze ukazuje ścieżkę, którą osoby naznaczone taką przemocą muszą przebyć, jak wpływa to na ich postrzeganie świata i jakie kierunki może wyznaczyć. Drugi temat to poczucie samotności i utracenie mocy sprawczej nad swoich życiem. Kobiety przetrzymywane w piwnicy są w stu procentach zależne od porywacza – czy da im jedzenie? Czy się odezwie? Czy może pobije? Ta niepewność, strach o to, co się wydarzy są w przypadku Evy podsycane tym, że kobieta nie wie czy i kiedy wyjdzie z tego cało. Jej emocje oddane są dobrze, zwątpienie, nadzieja, chęć działania, zrezygnowanie – to tylko kilka etapów przez które przechodzi.
„Za takimi zwyczajnymi rzeczami tęskniła teraz najbardziej. Za tymi idiotycznymi drobiazgami, które człowiek zwykle traktuje jako coś oczywistego. Za małymi przyjemnościami, które uważała za element codziennego życia, podczas gdy tak naprawdę powinna się nimi delektować.”
Kreacje bohaterów oddane są tutaj naprawdę dobrze – autorka zdradza nam tylko to, co chce, tylko to, co w danym momencie musimy wiedzieć, przez co czytelnik tkwi cały czas w obłoku tajemnicy.
 
„Dziesięć dni” to dosyć kameralny thriller, którego akcja skupia się na jednym miejscu, jednym ciemnym pokoju. Przez to czytelnik ma poczucie zamknięcia, lekkiej klaustrofobii podsycanej tą niewiadomą – co stanie się dalej? Kim jest porywacz i czy wypuści kiedyś Evę? Pod względem psychologicznym postacie oddane są dobrze, intryga naprawdę wciąga, a przez to, że książka nie jest wielkich rozmiarów, można się z nią zapoznać w jeden czy dwa wieczory. Porusza też ciekawe tematy, może nie innowacyjne, ale cały czas zasługujące na większy rozgłos. Dobrze się przy niej bawiłam, to przyzwoity thriller!
 
Moja ocena: 7/10
 
Za możliwość zapoznania się z lekturą przedpremierowo dziękuję Wydawnictwu Labreto i Legimi!

Książka dostępna jest w abonamencie 



Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

maja 16, 2022

"Las zaginionych" Agnieszka Pietrzyk

"Las zaginionych" Agnieszka Pietrzyk
 
Autor: Agnieszka Pietrzyk
Tytuł: Las zaginionych
Data premiery: 09.03.2022
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 360
Gatunek: thriller / kryminał
 
Swoją znajomość z piórem Agnieszki Pietrzyk rozpoczęłam dosłownie chwilę po założeniu bloga – w marcu 2019 roku, kiedy to miałam przyjemność przeczytać „Zostań w domu” – thriller/kryminał, który przykuł mnie do kart książki tak mocno, że czytałam z prawdziwymi wypiekami na twarzy, a o fabule myślałam również w momentach, gdy czytać nie mogłam. To była jedna z najlepszych książek roku 2019 i sprawiła, że Pietrzyk wylądowała na liście autorów, których książki MUSZE przeczytać. I mimo że ciągle nie udało mi się narobić jej wcześniejszych tytułów (aż 6 książek!), to te ukazujące się czytam na bieżąco. Ich recenzje znajdziecie na blogu, a teraz pogadajmy o najnowszej, która, mimo iż całkiem inna niż majstersztyk „Zostań w domu”, poziomem zaangażowania w lekturę jest jej bardzo bliska!
 
Fabuła „Las zaginionych” toczy się w małej mazurskiej wiosce Kadyny. To właśnie w okolicznej stadninie latem dochodzi do zaginięcia – jedna z trzech nastolatek, które wybrały się razem na przejażdżkę, nie wróciła. Pozostałe dwie dziewczyny, siostry Małeckie twierdzą, że rozstały się z zaginioną, kiedy ta była cała i zdrowa. Policja ma ciężki orzech do zgryzienia, żadnym tropów, świadków, podejrzanych… Rodzina Małeckich mocno się tą sprawą przejmuje, więc by trochę odciągnąć myśli i poprawić atmosferę do swojego domu zapraszają starych znajomych – Karolinę i Mariusza Iwaszynów wraz z ich nastoletnim synem i córką. Ci z początku się wahają, jednak ostatecznie decydują się na przyjazd – zgodnie stwierdzają, że takie krótkie wakacje mogą być dla nich zmianą na lepsze. Krótko po przyjeździe Karolina wybiera się na przejażdżkę konną – rusza z tej samej stadniny, z której ruszała zaginiona… I też znika. Czy w Kadynach grasuje porywacz polujący na amazonki? Dziwne, gdyż zaginione w ogóle nie były do siebie podobne, więc co sprawiło, że akurat te dwie kobiety zniknęły? Czy policja znajdzie coś w lesie, co naprowadzi ich na trop, coś co wskaże rozwiązanie zagadki? Czy Karolina i Lena zostaną odnalezione?
 
Książka składa się z 23 rozdziałów. Akcja powieści toczy się głównie latem, w którym doszło do zaginięcia, od czasu do czasu jednak przerywana jest wspomnieniami sprzed 15 lat, kiedy to Karolina i Mariusz się poznali i w sobie zakochali. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego, obserwuje przede wszystkim męża zaginionej, ale też przedstawia poczynania policji. Narrator jest uważny i skrupulatny, dba o rzetelnie oddanie otoczenia i emocji postaci. Styl narracji jest wyważony i spokojny, przynajmniej pozornie, gdyż emocje, o których opowiada, zdają się buzować na kartach powieści – im dalej w historię, tym ich kumulacja jest większa. Książkę czyta się niesamowicie dobrze, wyważenie szczegółów otoczenia i emocji, relacji międzyludzkich jest wręcz mistrzowskie!
„Nigdy nie wiesz, jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem, jakie masz.”
Ze względu na podział czasowy zdaje się, że w książce opowiedziane są dwie historie – ta aktualna, dotycząca zaginięć i ta bardziej skupiona na relacjach – historia poznania i życia Karoliny i Mariusza. W momencie, gdy zdecydowali się na przyjazd do Kadyn coś pomiędzy nimi było – Karolina chyba nie czuła się dobrze, Mariusz mocno ją wspierał, dbał o jej samopoczucie. Dlaczego, co było nie tak? Czy jej złe samopoczucie ma coś wspólnego z tym, co stało się w stadninie?
 
Postacie tej powieści oddane są naprawdę dobrze. Powoli poznajemy ich myśli i zwyczaje, zwyczajne gesty, a jednak ciągle to co ważne jest gdzieś na obrzeżach – nie mówimy o tym, czytelnik musi się cały czas domyślać. Historia często zaskakuje i choć akcja nie jest tu specjalnie dynamiczna, to jednak od książki trudno się oderwać – emocje, jakie autorka za sprawą bohaterów oddaje, tematy, o których pisze, są nam tak znajome, ale i tak niepokojące, że trudno o nich nie myśleć. Pietrzyk w prostych, zwyczajnych gestach potrafi oddać masę emocje, jakąś taką głębię, znajomą i prawdziwą, którą zwyczajnym ludziom trudno wyrazić.
 
Postać Mariusza zastanawia – od początku mężczyzna dosyć dziwnie się zachowuje, a jednak o żonę na pewno się martwi. Jest po prostu zrozpaczony czy kryje się za tym coś więcej?  Małżeństwo Małeckich też jest dosyć dziwne – to ich styl bycia, czy oni również coś ukrywają? Takich niejasności, tajemnic jest tu wiele.
 
Do tego dodajmy urokliwe, acz spokojne miejsce – las, niedaleko woda, duży, oddalony od sąsiadów dom. Spokój, cisza, konie, stadnina, sielskość i beztroska. Zburzona dziwnymi zaginięciami… Wydarzenia i otoczenie tworzą naprawdę ciekawy kontrast.
 
Na koniec tematy, problemy, które poruszane są w tej historii. Nie mogę o nich pisać wprost, by nie psuć elementu zaskoczenia zwrotami fabularnymi, jednak są to tematy z którymi spotykamy się na co dzień, te piękne i te wyniszczające. Jest wielka miłość, pierwsze zauroczenie, zaufanie. Jest też duża krzywda, zmowa milczenia, tajemnice, które mieszają mocno w życiu bohaterów. Zdrada, zemsta, złość, bezradność, rozczarowanie. I znowu miłość, poświęcenie, rodzicielstwo. Piszę ogólnie, nie chcę nic zdradzić, ale jak już wspomniałam – emocje w tej powieści buzują, a finał jest naprawdę gorzki. Po zakończonej lekturze po prostu długo siedziałam nie mogąc ruszyć się z miejsca, zająć czymś innym. Mocna, wstrząsająca lektura, przejmująca smutkiem.
„Milczenie i niedomówienia niczego nie naprawią, a mogą zmienić życie w piekło. Ludzie, którzy się kochają, powinni ze sobą rozmawiać.”
Podsumowując, gdyby nie mój sentyment do „Zostań w domu”, mogłabym „Las zaginionych” uznać za najlepszą książkę Pietrzyk, jaką dane mi było czytać. To świetny obraz relacji partnerskich, romantycznych, a zarazem tajemnicza, zajmująca historia zaginięcia. Sielskość otoczenia tylko pogłębia kontrakt wydarzeń, podbija uczucie tajemnicy, o której żaden z bohaterów nie mówi, choć jasne jest, że sporo ich skrywa się pod powierzchnią. To analiza skomplikowanych emocji, która momentami aż boli. Historia smutna, wstrząsająca, po której trudno wrócić do codzienności. Naprawdę zrobiła na mnie wrażenie!
 
Moja ocena: 8/10
 
Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału!


Książka dostępna jest też w abonamencie 



Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

maja 16, 2022

Book tour z "Bez przedawnienia"!

Book tour z "Bez przedawnienia"!

W tę sobotę świętowaliśmy miesiąc od premiery nowego kryminału Katarzyny Żwirełło pt. "Bez przedawnienia", który jest obiecującym początkiem serii "Dwa Bieguny". O książce w świecie czytelniczym trochę już się mówiło, niektórzy nawet stwierdzili, że stykali się z tym tytułem na każdym kroku! I to mnie cieszy, to znak, że książka dociera do szerokiego grona odbiorców. A dzisiaj idziemy jeszcze dalej - wysyłamy książkę w świat w ramach akcji book tour!
Jeśli ominęłam Was moja recenzja tego tytułu, na okładce którego możecie znaleźć moje logo, to zapraszam tu - klik!, a także na wywiad z autorką książki, o tu - klik!

Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB, profil autorki oraz profil Wydawnictwa Dreams w swoim poście oraz wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu.
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać, zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Będzie mi miło jeśli zostawicie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Fajnie, jeśli do wysyłanej paczki dorzucicie coś małego od siebie, herbatkę, czekoladkę, cokolwiek by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście we wtorek.
Książka ruszy w podróż już we wtorek wieczorem, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book toura. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili wydawnictwa, autorki książki i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!
Lista uczestników:
1. @z_ksiazka_mi_po_drodze (książka jest tu od 19.05)
2. @czytajzpaula
3. @naksiazkach
4. @i.krasnodebska
5. @annadyczko_mczas
6. @marzaczyta
7. @librariada
8. @zaczytana_panna
9. @ruda.czyta
10. @wichrowskakatarzyna
11. @lokata_ewa
12. @kasia_g_autor
13. @czytam_dla_przyjemnosci
14. @kubickakatarzynaa
15. @mamazaczytana
16. @czytanietojestto
17. @readerinthekitchen
18. @karoo__linka
19. @kaskacz20
20. @gusia19
21. @monika.deren

maja 11, 2022

"Pajęcza sieć" Mike Omer

"Pajęcza sieć" Mike Omer
 Autor: Mike Omer
Tytuł: Pajęcza sieć
Cykl: Glenmore Park, tom 1
Tłumaczenie: Robert Ginalski
Data premiery: 13.10.2021
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 384
Gatunek: kryminał
 
Książka “Pajęcza sieć” to debiut kryminalny amerykańskiego autora Mike’a Omera, który wcześniej specjalizował się w powieściach z gatunku fantasy i YA. W 2016 roku przyszła zmiana i pierwsza seria kryminalna o policjantach z Glenmore Park, którą wspomniana książka otwiera. I robi to w sposób naprawdę dobry, od razu widać, że autor świetnie się w tym gatunku odnajduje – potrafi połączyć mroczny, duszny kryminał o seryjnych mordercach, z nutką humoru, która te nieznośne napięcie lekko rozładowuje.
W Polsce książki Mike’a Omera ukazały się po raz pierwszy w 2020 roku – najpierw wydana została seria o Zoe Bentley („Umysł zabójcy” –klik!, „W ciemnościach” – klik!, „Gęstsza od krwi” – klik!), a dopiero później wróciliśmy do serii pierwszej pod względem chronologii. Przez to seria o Glenmore Park wydaje się być na trochę niższym poziomie, jednak biorąc pod uwagę, że to debiut gatunkowy, to nadal jest to kryminał wart uwagi! Warto tylko pamiętać, że powstał wcześniej.
 
Historia „Pajęczej sieci” rozpoczyna się w momencie, gdy nad stawem okolicznego parku w Bostonie zamordowana zostaje młoda kobieta. Jej ciało pogrzebano, ale na tyle płytko, że znalazł je pies nastolatka, który wybrał się z pupilem na spacer. Na miejscu zdarzenia szybko pojawiają się detektywi Mitchell Lonnie i jego partner Jacob Cooper, którzy przepytują świadka i przejmują śledztwo. Okazuje się, że ofiara miała bardzo niecodzienne zajęcie… W międzyczasie dochodzi do kolejnej zbrodni – pewna kobieta wracając w nocy do domu została przejechana przez samochód. Nie był to przypadek – sprawca specjalnie zawrócił, by przejechać ją jeszcze raz. Tu pierwsza na miejscu zdarzenia jest siostra Mitchella, Tanessa. Z pozoru nie wygląda, by te sprawy miały ze sobą coś wspólnego, prócz podobnego czasu, w którym zostały dokonane. Ale czy na pewno? A może jednak łączy je coś więcej?
 
Książka składa się z 34 rozdziałów prowadzonych w narracji trzecioosobowej czasu przeszłego. Narrator jest wszechwiedzący, choć raczej nie lubi dzielić się swoją wiedzą – raczej opisuje bieżące wydarzenia i odczucia obserwowanych postaci. A obserwuje ich sporo – przede wszystkim grupę policjantów prowadzących śledztwa, ale i samego mordercę oraz postacie drugoplanowe. Przez to czytelnik nie tylko ma urozmaiconą lekturę, ale i wrażenie szerszego spojrzenia na sprawę. Styl, w jakim pisana jest powieść, jest przyjemny, momentami lekko zabawny, choć w porównaniu z serią o Zoe Bentley, ten jest faktycznie dużo poważniejszy i mocniej skupiony na samym śledztwie, bez wielu wycieczek w prywatne obszary śledczych.
 
Intryga kryminalna zbudowana jest skrupulatnie, cały czas trzyma w napięciu, a kolejne pojawiające się ślady, tropy i wątki naprawdę zaskakują. Widać, że autor miał naprawdę ciekawy pomysł na zbrodnię, który oparł na aktualnie dostępnej nam technologii, a i świetnie przemyślał prowadzone śledztwo i kolejność podsuwania tropów. Omer w tej książce co chwilę zaskakuje! A co więcej, wszystko to zgrywa się w ładną, spójną, pasującą do siebie całość.
 
Bohaterom powieści też nie można odmówić uroku. Główną rolę odgrywa tutaj Mitchell, który nie dosyć, że aktualnie jest w dosyć skomplikowanym miejscu w życiu prywatnym, to jeszcze jego młodsza siostra, która dopiero od niedawna pracuje w policji, wplątuje się w to niebezpieczne śledztwo. Mitchell mimo wszystko stara się nie tracić zimnej krwi, i razem z Jacobem, starszym policjantem, który totalnie nie zna się na technologii, ale ma nos psa myśliwskiego, pozwalający mu wytropić nawet te najmocniej nieprawdopodobne tropy, tworzą zgrany i sprawny duet śledczych, dobrych by poprowadzić tak trudną sprawę.
W pewnym momencie dołącza do nich na chwilę Zoe Bentley, która chwilę później dostała swoją własną serię. To profilerka FBI, która lekko wspomaga ich w tym śledztwie – tu jest kobietą surową, pewną swoich racji, trochę nieprzyjemną, a jednak z dużym potencjałem. To gratka dla fanów serii o Zoe, ale innych po prostu ciekawa drugoplanowa postać 😊
Mimo że uwaga narratora przeważnie skupia się na śledczych płci męskiej, to nie brak tu i kobiet. Jest wspomniana siostra Mitchella, policjantka Hannah, która równie pomaga w tym śledztwie. Mimo więc, że to mężczyźni grają tu pierwsze skrzypce, to nie jest to typowo męski kryminał
 
Psychologia postaci, szczególnie mordercy, odgrywa tutaj swoją rolę – na pewno nie zajmuje tyle miejsca, co w późniejszej serii o Zoe, ale i tu już widać, że autor zna się na rzeczy. Przedstawiona jest sprawnie, jasno, a z drugiej strony tajemniczo, przez co już same motywy zbrodni i zachowań postaci wzbudzają w czytelniku ogromną ciekawość.
 
Mike Omer w swoich książkach często porusza tematy związane z aktualnymi czasami, przeważnie w obszarach technologii. Tu też morderca w pewien sposób ukrywa się za technologią, a i zwyczajni ludzie poprzez nią potrafią w śledztwie nieźle zamieszać. To dobre zagadnienia, zwracają uwagę na niebezpieczeństwa aktualnych czasów, a także przestrzegają przed tym, by nie ufać wszystkiemu, co znajdziemy w Sieci.
 
Na koniec trochę o miejscu akcji – rzecz dzieje się w Bostonie, część na małych osiedlach, gdzie wszyscy wokoło się znają. To dosyć niezwykła cecha jak na miasta – mamy tu równocześnie anonimowość, jak i bliską, znaną wspólnotę. Oczywiście to tylko ułamek fabuły, mamy tu też szemrane dzielnice, a i spokojne przedmieścia. Fajnie, klimatycznie pokazane, omówione z każdej strony miasto.
 
Podsumowując, „Pajęcza sieć” to zajmujący kryminał skupiony przede wszystkim na śledztwie, nieuciekający w wiele wątków pobocznych. Dzięki obserwacji wielu bohaterów i krótkich rozdziałów, a i częstych twistów fabularnych czytelnik nie ma prawa się nudzić, a smaczki w postaci ciętego humoru, czy pojawiąjących się aktualnych tematów sprawiają, że książki nie chce się odkładać. Intryga przemyślana jest doskonale! Jestem z lektury zadowolona, naprawdę mnie zaciekawiła, i gdyby nie to, że wiem, że autora stać jeszcze na dużo więcej, to pewnie oceniłabym ją jeszcze wyżej 😉
 
Moja ocena: 7,5/10
 
Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję Wydawnictwu Świat Książki!

Książka dostępna jest też w abonamencie 



Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

maja 11, 2022

"Za kulisami" Joanna Wtulich - zapowiedź patronacka

"Za kulisami" Joanna Wtulich - zapowiedź patronacka
 
Czy Was też zachwyca ta okładka? Jak na nią patrzę, to aż ciarki mnie przechodzą, tak ogromnie mi się podoba! Mimo, że książki nie ocenia się po okładce, to już teraz mogę Wam powiedzieć - środek jest równie dobry! Tak dobry, że Kryminał na talerzu objął książkę swoim patronatem medialnym! "Za kulisami" to debiut kryminalny Joanny Wtulich, jej spełnienie marzeń i urodzinowy prezent - książka w księgarniach pojawi się dokładnie 25 maja, w dniu, kiedy to autorka obchodzi swoje urodziny 😊


Zbrodnia, która splata losy trojga bohaterów.
Na terenie warszawskiego Lasku Bielańskiego odkryte zostają zwłoki Anastazji – utalentowanej uczennicy szkoły baletowej. Podkomisarz Lena Chudzińska stara się ustalić, kim jest morderca. Odkrywając tajemnicę brutalnego zabójstwa, nie może przestać myśleć o tym, jak bardzo zmarła przypomina jej własną córkę, uczennicę tej samej szkoły. Czy jej również grozi niebezpieczeństwo?
Tomek, chłopak Anastazji, prowadzi własne śledztwo. Nie rozumie, dlaczego dziewczyna przed śmiercią odcięła się od niego i od znajomych. Ma się za twardego i sprytnego – ale czy jest gotów na to, co odkryje?
A Anastazja? Z kim się spotkała o zmroku w lesie? Co wiedziała? Komu przeszkadzała i dlaczego musiała zginąć?
Lena, Tomek i Anastazja – trójka bohaterów, trzy postaci dramatu jak trójka tancerzy w baletowym przedstawieniu odgrywają swe role, dostarczając emocji i zmierzając do mrocznego finału.
W „Za kulisami” Joanny Wtulich przeszłość miesza się z teraźniejszością, by wydobyć na światło dzienne ponure sekrety ludzkiej natury.
"Za kulisami" to kryminał dokładnie taki jak lubię - akcja nie pędzi na łeb na szyję, toczy się spokojnym tempem odsłaniając wcześniejsze wydarzenia, które doprowadziły do tragedii otwierającej tę książkę. Mamy tu dobre tło psychologiczne, obszerne wątki obyczajowe oraz świetne, całkiem oryginalne miejsce akcji - warszawską szkołę baletową. Fabuła przedstawiona jest z puntu widzenia trzech postaci, co daje czytelnikowi szeroki obraz sytuacji. Naprawdę udany debiut w tym gatunku, ja już czekam na więcej, a Was zachęcam, by wpisać ten tytuł na swoją listę książek do przeczytania! 😊

Autor: Joanna Wtulich
Tytuł: Za kulisami
Data premiery: 25.05.2022
Wydawnictwo: Spisek Pisarzy
Liczba stron: 320
Gatunek: kryminał

Książka dostępna jest już w przedsprzedaży. 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!


maja 09, 2022

Book tour z "Dziką drogą"!

Book tour z "Dziką drogą"!

 
Jako że "Dzika droga" to książka, która jest dla mnie bardzo ważna, to chcę się z Wami nią podzielić. W poprzednim tygodniu zakończyliśmy konkurs, w którym na wygrania były jej trzy egzemplarze, a dzisiaj kolejna aktywność z tym tytułem - book tour! Mam nadzieję, że skusicie się na wspólną akcję czytelniczą, wspólne czytanie tej książki - jeśli nawet tylko w połowie spodoba Wam się tak mocno jak mnie, to i tak będziecie zadowoleni! Ale mam nadzieję, że po prostu podzielicie moje zachwyty i ocenę sięgającą 10/10 😊
Jeśli przegapiliście moją recenzję tego tytułu, to zapraszam tu - klik! 


Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB oraz profil Wydawnictwa Znak w swoim poście oraz wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu.
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać, zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Będzie mi miło jeśli zostawicie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Fajnie, jeśli do wysyłanej paczki dorzucicie coś małego od siebie, herbatkę, czekoladkę, cokolwiek by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście we wtorek.
Książka ruszy w podróż już we wtorek wieczorem, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book toura. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili wydawnictwa, autorki książki i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!



Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!
Lista uczestników:
1. @pociagzksiazka (książka jest tu od 12.05)
2. @monikaormanin
3. @wichrowskakatarzyna
4. @annadyczko_mczas
5. @karoo__linka
6. @gusia19
7. @adziktworzy
8. @lokata_ewa
9. @readerinthekitchen
10. @mamazaczytana
11. @cattppuccino
12. @z_ksiazka_mi_po_drodze
13. @zaczytana_panna
14. @zaczytana_mama_40_
15. @czytanietojestto
16. @i.krasnodebska
17. @thebeciaq87
18. @kubickakatarzynaa
19. @bookandcoffeepl