lutego 27, 2020

"Nie patrz" Marcel Moss



Autor: Marcel Moss
Tytuł: Nie patrz
Data premiery: 29.01.2020
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 352

Marcel Moss na rynku wydawniczym debiutował jesienią 2019 roku książką „Nie odpisuj”. Wcześniej znany był głównie jako właściciel profilu ig @zwierzenie, na którym upublicznia historie ludzi, którzy pragną mu się zwierzyć z własnych problemów. Dzięki temu profilowi powstał pomysł na książkę. Główna bohaterka prowadzi podobny profil,  a jedna z wielu wiadomości, na którą odpisuje, powoduje lawinę katastrofalnych zdarzeń. Moss z zawodu jest ekspertem do spraw social media i digital marketingu, co również znajduje miejsce w jego powieści, która porusza między innymi temat hejtu w internecie. „Nie patrz” to jego druga powieść. Pojawiają się w niej postacie z pierwszej książki, ale spokojnie można ją czytać bez znajomości „Nie odpisuj”. Te dwa tytuły są ze sobą bardzo luźno powiązane.

Akcja powieści rozpoczyna się kiedy kilka miesięcy temu w podwarszawskim Konstancinie doszło do dziwnego morderstwa – zginął człowiek dźgnięty nożem w brzuch, po czym spalono ciało w jego własnym samochodzie. Śledztwo jest ciągle w toku, chociaż wygląda na to, że raczej stanęło w martwym punkcie. W tym samym czasie w Warszawie, Ewa, znana psychoterapeutka, której życie prywatne odbiega raczej od przyjętych standardów, dostaje wiadomość na Instagramie od Martyny, dawnej pacjentki, która aktualnie zamknięta jest w szpitalu psychiatrycznym. Martyna każe Ewie przeprowadzić prywatne śledztwo na temat tamtych wydarzeń grożąc, że w innym wypadku ujawni jakiś kompromitujący kobietę film. Ewa nie ma wyboru, musi zrobić to czego żąda Martyna. Musi jakoś zbliżyć się do konstancińskiej grupy nastolatków, wśród których przebywa syn ofiary, a którzy ewidentnie w jakiś sposób są zamieszani w sprawę... Czy uda się Ewie znaleźć mordercę? I jak aktualne wydarzenia wiążą się z przeszłością kobiety?

Książka składa się z prologu, trzech części oraz epilogu. Każda część podzielona jest na krótkie rozdziały, które przedstawione są z punktu widzenia kilku osób i dzieją się zarówno teraz, jak i na chwilę przed morderstwem, a także na dwa lata wstecz. Narracja przedstawiona jest w pierwszej osobie czasu teraźniejszego, głównymi narratorami są psychoterapeutka Ewa oraz nastolatka Nina. Poza nimi do głosu kilka razy dochodzi tajemniczy, maltretowany Adam i pojedynczo dwie lub trzy inne postacie. Z początku ciężko było mi się połapać nie tyle w osobach, co w dziejących się czasach, historia mocno skacze. Jednak szybko da się do tego przywyknąć, po kilkudziesięciu stronach udało mi się już złapać rytm i książkę czytało się wręcz ekspresowo.

Czytając miałam wrażenie, że zagłębiam się w coraz mocniej chore umysły. Żaden z przedstawionych bohaterów nie wiedzie normalnego życia, każdy skrywa jakieś tajemnice, na problemy ze sobą lub ze swoim życiem. To naprawdę spore nagromadzenie patologii i psychopatów. Miałam jednak wrażenie, że dwie z trzech głównych postaci są bardzo podobne do tych znanych już z „Nie odpisuj”. Ewa, tak jak tam Martyna, nie umie pogodzić się z odrzuceniem, a smutki zapija codziennie sporą dawką alkoholu. Adam to mężczyzna, nad którym znęca się żona, dokładnie tak jak wcześniej było z Michałem. Trochę za dużo tu zbieżności, szkoda, że autor nie pokusił się całkiem o coś nowego.
Jako nowość na pewno można uznać przedstawienie historii o punktu widzenia nastolatków. Nina to 17letnia dziewczyna, którą życie niedawno mocno doświadczyło. Teraz żyje z matką w depresji, która jeśli nie pije, to śpi po tabletkach nasennych. Spotyka się z grupką chłopaków, jednak tym ważnym dla niej jest Kryspian. Chłopiec też jest w ciężkiej sytuacji – jego matka wyprowadziła się do Warszawy, on został z ojcem, który niedawno został oskarżony o gwałt na nieletniej. Z każdą stroną coraz mocniej połyka nas świat ich problemów, obserwujemy ich zmagania z codziennością, walkę o powrót do normalności. Jednak czy to w ogóle po takich przeżyciach jest możliwe?

Jak pisałam, „Nie patrz” porusza kilka znanych nam już tematów z poprzedniej książki autora jak przemoc w małżeństwie, ale w tą drugą, mniej znaną stronę – to kobieta bije mężczyznę. Są tutaj też pokazane sidła alkoholizmu i decyzji podejmowanych pod jego wpływem. Po części też przemyka gdzieś tam w tle problemu stalkingu i hejtu w internecie. Nowym tematem jest depresja, jak radzą sobie dzieci z pogrążonymi w niej rodzicami oraz pedofilia i szybkie wydawanie wyroków przez społeczeństwo, mimo że policja i sąd jeszcze tego nie zrobili. To trudne tematy, ale dające do myślenia.

Książka jest mocna i szokująca. Ilość zła, nagromadzenie różnych skrzywień i skaz na psychice bohaterów jest ogromna i przetłaczająca. Daje sporo do myślenia, zastanowienia się jak wiele ludzie skrywają pod maską zwyczajnych niewyróżniających się osób. Każdy z nas ma swoje demony, jednak bohaterowie mają ich o wiele, wiele więcej. Autor wiedział jak poprowadzić akcję, by wzbudzić w czytelniku ciekawość – te przeskoki w czasie, podział na kilka osób, z których każda przedstawia swoją wersję wydarzeń zachowując jednak pewne tajemnice, są dobrze rozpisane i mocno intrygują, przez co ciężko książkę odłożyć. Ja jej zdecydowaną większość przeczytałam w sumie na raz. Ogólnie to ciekawa lektura, ale myślę, że wbrew temu co wszyscy mówili, mogłaby zrobić na mnie o dużo większe wrażenie, gdyby nie znała wcześniejszej książki autora. Wszystko byłoby szokująco nowe, a tak to wiedziałam czego się spodziewać i wyłapywałam wszystkie podobieństwa w charakterach bohaterów i fabule. Niemniej jednak myślę, że po kolejną książkę autora też sięgnę, szczególnie, że chyba koniec „Nie patrz” sugerował o czym może opowiadać ... 😉

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Filia Mroczna Strona!


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza