października 29, 2019

"Kurier z Toledo" Wojciech Dutka


Autor: Wojciech Dutka
Tytuł: Kurier z Toledo
Cykl: Antoni Mokrzycki, tom 1
Data premiery: 04.09.2019
Wydawnictwo: Lira
Liczba stron: 352

„Kurier z Toledo” to ósma powieść Wojciecha Dutki, a zarazem pierwsza wydana nakładem wydawnictwa Lira. Autor jest historykiem i dziennikarzem, w swoich powieściach łączy historię z fikcją literacką. Akcja jego powieści toczyła się już w różnych epokach historycznych - w starożytności i średniowieczu, ale ostatnio autor upodobał sobie okres w okolicach II wojny światowej.

„Kurier z Toledo” toczy się na dosłownie kilka lat przed wybuchem II wojny światowej. To historia Antoniego Mokrzyckiego, polskiego hrabiego, który jako dyplomata, a zarazem szpieg, zostaje wysłany do Hiszpanii w przededniu wybuchu wojny domowej, która rozpoczęła się tam w 1936 roku. I tak na tle wydarzeń historycznych, Antoni poznaje tam miłość swojego życia, która jest dużo bardziej skomplikowana niż można by przypuszczać...

Od strony kompozycji książka podzielona jest na prolog, 22 rozdziały (podzielone na 4 części) i epilog. Prolog i epilog dzieją się w 1979 roku, a część środkowa w latach 1936-1938. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego, w większości podąża za Mokrzyckim, okazyjnie za tytułowym Kurierem z Toledo. Narrator mimo trzeciej osoby wie dokładnie co bohaterowie odczuwają i myślą, ale wie też więcej od nich, zna ich późniejsze losy, co nieraz zaznacza w tekście.

Bohaterem książki jest wspomniany już Antoni Mokrzycki. To dobrze wykształcony, majętny mężczyzna lekko po 30stce. Należy do elity kraju, bardzo dba o swój wizerunek, o to jak postrzegają go inni. Zaręczony jest z panną z dobrego rodu, jednak ten związek jest czysto pozorny, bo tak wypada. On na majątek, ona nazwisko. W chwili gdy zostaje wysłany do Hiszpanii, jego życie się zmienia, bohater zaczyna w końcu żyć w pełni, czerpie garściami z życia, mimo panującej dookoła wojny.

Jego partnerem, wielką miłością zostaje Teo, młody 19letni chłopak, tytułowy kurier z Toledo. Teo jest anarchistą, działa w ruchu oporu, by w kraju w końcu zapanowała równość, by każdy z jego rodaków miał w życiu takie same szanse, takie same możliwości. Mimo młodego wieku Teo wiele w swoim życiu przeszedł.

Ci dwaj panowie, mimo że dzieli ich światopogląd i są od siebie naprawdę różni, od chwili poznania zaczynają czuć do siebie więcej, niż aktualne konwenanse pozwalają. Są swoimi przeciwieństwami, Teo to ten, który do samego końca jest wierny swoim ideałom, Antoni to ten, który cały czas ukrywa to, kim jest naprawdę, by nie popsuć własnego wizerunku. Co prawda Antoni z biegiem wydarzeń trochę uczy się od Teo podejścia do życia, dostrzega w końcu to, o co całe życie Teo walczy, jednak dbałość o konwenanse i tak w nim głęboko pozostaje.

Ta historia miłosna toczy się na tle hiszpańskiej wojny domowej. Autor wiernie opisuje tamtejsze wydarzenia, to taka lekcja historii w bardzo przystępnej formie. Pod tym względem wiele z lektury się dowiedziałam, wiele wyniosłam z niej nowej wiedzy, bo mam wrażenie, że w historii, której uczono nas w szkołach, ten temat nie był specjalnie mocno poruszany.

Oczywiście Antoni, jak to w powieściach Dutki bywa, na swojej drodze spotyka autentyczne postacie historyczne. Jest Hemingway, jest poeta Lorka, a nawet generał Franco. Historia przez to wydaje się jeszcze mocniej osadzona w rzeczywistości, a czytelnik może poznać zwyczaje wspomnianych osób. Mi najbardziej z tego wątku spodobały się sceny z Hemingwayem, bardzo ciekawie zarysowana postać.

Niestety jak dla mnie nie obeszło się bez minusów. A w sumie jednego, głównego. To styl powieści, w który kompletnie nie potrafiłam się wczuć. Miałam wrażenie, że autor na siłę chce stworzyć historię podobną stylistycznie do „Lalki”, jednak wyszło mu to dosyć topornie. Nie był to lekki styl, odebrałam go raczej jako przesadnie górnolotny, tak jakby autor na siłę starał się mu nadać dawnego kształtu. Przez to przez całą historię nie czułam kompletnie nic. Nic mną nie wstrząsnęło, nic mnie nie wzruszyło, nic mnie nie zachwyciło. Na końcu nawet zaczęłam kibicować Monice (narzeczonej Antoniego), a nie głównemu bohaterowi, którego swoją drogą chyba naprawdę byłoby ciężko polubić.

Podsumowując, historia na pewno oparta jest na ciekawym pomyśle. Wydaje mi się, że nawet teraz w polskiej rzeczywistości, otwarcie przedstawiona miłość dwojga mężczyzn, to jeszcze trochę kontrowersyjny temat. Osadzenie takiej historii na tle szalejącej prawdziwej wojny domowej to również dobry zabieg, dzięki temu historia wydaje się prawdziwsza, a czytelnik może wynieść z książki nie tylko przeżycia, ale też wiedzę. Niestety ciężki do polubienia bohater i styl, który kompletnie do mnie nie trafił, nie pozwoliły mi odebrać książki pozytywnie. Myślę jednak, że dla osób lubujących się w książkach z gatunku romans i obyczaj lektura może być satysfakcjonująca.

Moja ocena: 5/10

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lira!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz