Dla Josie Quinn to miał być wyjątkowy dzień. Ostatecznie w sukni ślubnej pójdzie nie przed ołtarz, lecz na miejsce zbrodni.Dwunastoletnia Holly Mitchell leży przed wejściem do niedużego kościoła na obrzeżach Denton. Jest martwa. W rękach trzyma laleczkę z szyszek.Do śledztwa włącza się Josie Quinn, która rozpoznaje dziewczynkę. Jej matka, Lorelei Mitchell, jakiś czas temu wyciągnęła detektywkę z tarapatów podczas drogowej kraksy.Przeszukanie domu Lorelei przynosi kolejne wstrząsające odkrycia. Kobieta nie żyje, a młodsza z jej córek zniknęła. Czego tak bardzo bali się mieszkańcy tego odciętego od świata budynku, że nie było tu żadnych ostrych przedmiotów, a w drzwiach pokoi zamontowano zamki?Gdy policjantka jest bliska zdemaskowania mordercy, dochodzi do kolejnej tragedii, a na przedniej szybie samochodu Josie ktoś zostawia szyszkową lalkę. Ten makabryczny prezent nie zwiastuje niczego dobrego…
Jest to jedenasty tom serii z detektywką Josie Quinn, jednak nawet jeśli nie mieliście jeszcze z tą bohaterką do czynienia, możecie po tę powieść sięgnąć - jak każdy tom, tak i ten przedstawia osobną zagadkę kryminalną dopracowaną na naprawdę wysokim poziomie! Intryga pochłania od początku przedstawiając nam dziwną historię nie do końca zwyczajnej rodziny... Lisa Regan odsuwa w cień prywatne dobro swojej głównej bohaterki dlatego, że na szali leży życia i dobro dziecka - zaginionej siostry i córki ofiar. Bo czy to nie dzieci mamy przede wszystkim chronić? Tak do tej sprawy podchodzi Josie, która po raz kolejny zaskakuje swoją spójną i ciągle rozwijającą się kreacją psychologiczną. Jestem przekonana, że nawet jeśli tej serii jeszcze nie znacie, po "Śpij, laleczko" będziecie chcieli widzieć całość na swojej półce - są to kryminały odpowiednie dla każdego fana gatunku bez względu na preferencje podgatunkowe. Lisa Regan dobrze wie, gdzie położyć balans, by historia była przyjemne rozrywkowa, a równocześnie inteligentna. Warto rok 2026 zacząć tego typu nowością!
Tytuł: Śpij, laleczko




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz