kwietnia 24, 2026

"Agatha Christie. Narodziny królowej kryminału" Susanne Lieder

Autorka: Susanne Lieder
Tytuł: Agatha Christie. Narodziny królowej kryminału
Tłumaczenie: Barbara Niedźwiecka
Data premiery: 08.04.2026
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 320
Gatunek: powieść biograficzna
 
Susanne Lieder to niemiecka autorka powieści kryminalnych, historycznych i biograficznych. Miłość do książek przejawiała już jako dziecko, w wieku nastoletnim zdecydowała, że chce zostać pisarką, musiały jednak minąć jeszcze trzy dekady zanim wzięła się za to na poważnie. Dd roku 2012 pisaniem zajmuje się zawodowo, tworzy dla kilku wydawnictw i pod kilkoma pseudonimami: Anne Seiler, Romy Seidel, Kristina Lüding to wszystko Susanne Lieder. Jej powieści tłumaczone są na ponad dziesięć języków, jednak na rynku polskim na razie pojawiła się tylko dwa razy - w roku 2024 z powieścią biograficzną “Astrid” opartą o postać pisarki Astrid Lindgren i dwa lata później z “Agathą Christie. Narodziny królowej kryminału”.
 
Francja, rok 1908. Osiemnastoletnia Agatha Christie przebywa w Paryżu ze swoją matką, uczy się śpiewu i gry na fortepianie - to w końcu czasy, kiedy etykieta społeczna jest ciągle bardzo istotna, a młoda kobieta raczej przygotowywana jest na ozdobę i gospodynię domu niż na oddzielny byt. Na szczęście matka Agathy jest wyrozumiała - wie, że dziewczyna musi wkrótce znaleźć kandydata na męża, ale nie chce by jej córka wychodziła za kogoś, kogo nie będzie kochać… Jak z tej młodziutkiej, całkiem zwyczajnej dziewczyny narodziła się kobieta, która zmieniła postrzeganie literatury kryminalnej w oczach całego świata? Z jakimi doświadczeniami, emocjonalnymi przeżyciami ta przemiana się wiązała?
“– Ty i tata tworzyliście wspaniałe małżeństwo, prawda? Pełne ciepła, miłości i zrozumienia. Potrafiliście śmiać się razem i z siebie. Byliście sobą zainteresowani. Ja też chcę takiego związku, nie rozumiesz tego? Chcę mężczyzny, który będzie mnie dostrzegał.
Matka ponownie westchnęła, a potem skinęła głową.
– Rozumiem cię, Agatho, naprawdę bardzo dobrze cię rozumiem. Chcę tylko, żebyś miała zapewniony byt.
– Nie chcę mieć tylko zapewnionego bytu, chcę być szczęśliwa.”
Książka rozpisana jest na prolog i cztery części, a wszystkie krążą wokół roku 1926, który dla Agathy przyniósł najwięcej szokujących, trudnych przeżyć. W prologu historia toczy się w jej domu rodzinnym na moment po śmierci matki i we trzech pierwszych częściach, na samym ich końcu, zawsze do tego samego momentu wracamy. Każda z części rozpisana jest na lata, pierwsze trzy toczą się pomiędzy 1908 a 1926, ostatnia część opisuje lata 1927 i 1928. Każda część rozpisana jest na numerowane, kilkustronicowe rozdziały, w których zmiany miejsca akcji i czasu są jasno sygnalizowane. Rozdziały dzielone są dodatkowo na krótsze fragmenty, a akcja powieści, poza przeskokami do roku 1926, który jest jej centrum, toczy się w miarę linearnie, choć niekoniecznie płynnie - autorka raczej przeskakuje do najważniejszych wydarzeń z życia Agathy Christie, które w jej ocenią ją ukształtowały. Narracja powieści prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego z perspektywy Agathy, przez co autorka pozwala sobie na interpretację uczuć, jakie w jej ocenie Agatha czuła. To na emocjach Lieder się skupia, przedstawiając zdarzenia jako punkty istotne, ale traktowane jako pretekst do przeanalizowania zmian emocjonalnych, jakie na przestrzeni dwudziestu lat ukształtowały z młodziutkiej panny na wydaniu królową kryminału. Styl, w jakim prowadzona jest narracja, pasuje do powieści obyczajowo-historycznej, jest płynny i przyjemny.
 
Rok 1926 był rokiem granicznym dla Agathy Christie, rokiem, który podzielił jej życie na dwa etapy - z młodej, niedoświadczonej dziewczyny marzącej o romantycznej miłości powstała kobieta twardo stąpająca po ziemi, która wierzy w swoje możliwości i ma odwagę odkrywać świat na własny rachunek i na własnych zasadach. To rok, w którym stało się coś, czego nigdy badaczom Agathy Christie nie udało się wytłumaczyć, to wtedy na ponad tydzień zaginęła, ale Lieder nie stara się tego tłumaczyć, po prostu ten etap pomija, jak zrobiła to sama Christie w swojej “Autobiografii”. Nie zmienia to jednak faktu, że w tym czasie Agatha Christie przeszła ogromny wstrząs i właśnie dlatego ten czas jest dla powieści Lieder centrum - to wychodząc z tego punktu poznajemy kim Agatha była wcześniej i jak ponownie wróciła do życia.
“Być może o to chodziło: o wolność. Wolność, która nie oznacza, że człowiek może robić, co chce, bez żadnych ograniczeń. Tylko że ma swobodę podejmowania właściwych lub niewłaściwych decyzji.”
Dwadzieścia lat, w czasie których działo się tak dużo. Nie tylko w życie samej Agathy, ale również na świecie. Początek XX wieku rządził się starymi prawami, kiedy to zasady etykiety, debiuty towarzyskie młodych panien, bale, na których poznawało się przyszłych mężów były momentami, wokół których kręciło się życie młodych dziewczyn i ich matek. To wtedy obserwujemy osiemnastoletnią Agathę, która nie miała jeszcze wtedy sprecyzowanego celu w życiu. Później przyszły zawirowania polityczne, aż w końcu wybuchła I wojna światowa, który postawiła cały świat na głowie. Autorka te zdarzenia oddaje przez pryzmat postaci, jednak ich waga jest wyraźnie odczuwalna - strach o los i bezpieczeństwo najbliższych były w czasie wojny stale w życiu bohaterki obecne.
 
Na tle zdarzeń historycznych, przechodzimy z bohaterką wszystkie ważne momenty w jej młodym życiu - naukę w Paryżu, pierwszą wycieczkę do Egiptu, poznanie przyszłego męża, ślub, perypetie małżeńskie aż do rozwodu. Pomiędzy tym pojawia się potrzeba tworzenia, a autorka sprawnie interpretuje emocje, jakie Agatha na początku swojej pisarskiej kariery mogła odczuwać. Strach, niepewność, w końcu ekscytację i niedowierzanie - to wszystko oddaje przyjemnie, jak i całkiem prawdopodobnie.
 
Bo choć to życie prywatne Agathy Christie jest w tej powieści dla autorki najważniejsze, to nierozerwalnie wiąże się z narodzinami światowej sławy pisarki. Jak wyglądały początki, dlaczego to właśnie kryminał, gdzie Christie zdobywała wiedzę, doświadczenia do pisania potrzebne - to wszystko tu jest. Jest też interpretacja jej procesu twórczego z lekkim wątkiem fantastycznym - a przynajmniej sama go tak odczytuję, kto wie, może pisarze uznają go za prawdopodobny.
“Pisanie opowiadań stało się taką samą częścią jej życia jak dla innych dziewcząt haftowanie powłoczek czy obrusów. Nie tylko lubiła to robić, ale czuła też, że to zajęcie jest integralną częścią jej osobowości. Nie mogła się już bez tego obejść. Potrzebowała pisania, aby być kompletną. Sama się tego najmniej spodziewała. Myślała, że chodzi tylko o dobrą zabawę i zabicie czasu. Ale ten etap miała już dawno za sobą.”
Sama kreacja Agathy, choć bazuje na faktycznych zdarzeniach z jej życia, które autorka zaczerpnęła z “Autobiografii” oraz innych źródeł historycznych (brakuje mi ich spisu na końcu książki!), jest jednak fikcyjna. Kto wie, co Agatha naprawdę myślała, co przesuwało się przez jej głowę przy poszczególnych zdarzeniach? Autorka jednak sprawnie obraz swojej bohaterki buduje – jest to obraz spójny, ale nie statyczny, w końcu kto z nas nie ulega w trakcie życia przemianom? Zgrabnie wplata w kreację postaci to, co faktycznie o Christie wiadomo, z tym, co jej samej się wydaje. Powstaje z tego przyjemna, całkiem prawdopodobna kreacja.
 
“Agatha Christie. Narodziny królowej kryminału” to powieść, którą najlepiej traktować w kategorii historii obyczajowo-historycznej o młodej kobiecie, która przypadkowo odkrywa, jak bardzo kocha pisać, tworzyć historie. To postać fikcyjna, to interpretacja tego, jaka Agatha Christie mogła naprawdę być, wytwór fantazji autorki, dobrze oparty na tym, co o Christie faktycznie wiadomo. Dzięki temu z powieści można dowiedzieć się kilku ciekawych faktów z życia królowej kryminału, ale też wyciągnąć pewne wartości uniwersalne o życiu, które toczy się sobie tylko znanym rytmem, a człowiek może mieć tylko i wyłącznie odwagę, by czerpać garściami z tego, co przynosi. Czy tak robiła Agatha Christie? Na pewno, w końcu bez takiej umiejętności nie mogłaby osiągnąć nieśmiertelności, jaką swoimi powieściami, jak i swoją własną kreacją kobiety przełomowej sobie zapewniła. Książka Susanne Lieder dobrze sprawdzi się wśród czytelników, którzy niechętnie sięgają po typowe biografie, a mimo wszystko chcieliby się też czegoś o Christie dowiedzieć.
 
Moja ocena: 7/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Marginesy.



Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz