czerwca 12, 2019

"Podejrzany na wieki wieków" Jacek Getner


Tytuł: Podejrzany na wieki wieków
Cykl: Na wieki wieków, tom 1
Data premiery: 15.03.2019
Wydawnictwo: Zakładka
Liczba stron: 246

„Podejrzany na wieki wieków” to najnowsza komedia kryminalna autorstwa Jacka Getnera. Autor ma na swoim koncie już kilkanaście pozycji literackich, najbardziej znany jest jednak z serii o Panie Przypadku, która w ty momencie liczy już 7 tomów! Jak dla mnie to było jednak pierwsze spotkanie z twórczością Pana Getnera, i szczerze muszę powiedzieć, że wcześniej o autorze nie słyszałam...
Jacek Getner, gdy nie pisze książek, to pisze dialogi do polskich seriali i gier komputerowych. Na swoim koncie ma już np. Daleko od noszy, Klan czy Wiedźmin 2. Kiedyś jego głównym źródłem utrzymania była praca na stanowisku copywritera, i takim też zawodem obdarował bohatera „Podejrzanego na wieki wieków” Bazylego Jacaka.

Akcja „Podejrzanego na wieki wieków” rozpoczyna się od rozmowy wspomnianego już Bazylego z jego aktualnym zleceniodawcą, prezesem Dropesztu – firmy produkującej pasztety. Rozmowy to za dużo powiedziane, Bazyli wygłasza wściekły monolog, po czym odkrywa, że odwrócony do niego tyłem prezes jest martwy. Bohater panikuje i ucieka z miejsca wydarzeń. Policja tego samego dnia zaczyna go szukać, a Bazyli zasięga pomocy u swojej partnerki Barbary. Kobieta daje mu schronienie i obiecuje, po jego usilnych namowach, że sama znajdzie prawdziwego mordercę. Co nie jest takie łatwe, podejrzanych jest dużo, a Barbara, jako że jest dyrektorem w bardzo poważnej firmie, to notorycznie cierpi na brak czasu. Do tego policja, w osobie przystojnego podkomisarza Martusia,  ciągle depcze jej po piętach...

Kompozycyjnie książka podzielona jest na 40 krótkich rozdziałów. Każdy z nich opatrzony jest własnym tytułem. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego, podąża za kilkoma bohaterami powieści. Książkę czyta się w tempie ekspresowym, miałam ją tylko zacząć, a przeczytałam całą na raz 😊 Styl narracji jest bardzo lekki, zabawny, można się przy nim całkowicie zrelaksować.

Głównym bohaterem powieści jest wspomniany już Bazyli Jacak. Freelancer, copywriter, mężczyzna po 30tce, którzy ciągle mieszka z matką i buja w obłokach. To właśnie on jest tytułowym podejrzanym. Przez całe życie jest podejrzany, mimo że nigdy nie zawini, jakimś dziwnym zrządzeniem losu zawsze pierwsze dowody wskazują na niego. Wszyscy w jego otoczeniu są już przyzwyczajeni do takiego obrotu sprawy, także nawet podejrzenia o morderstwo nikogo z nich nie dziwią – wiedzą od razu, że bohater jest niewinny. Bazyli jest człowiekiem bardzo kreatywnym, niestety kompletnie oderwanym od rzeczywistości. Ot, artysta.
„A który z wielkich pisarzy był odpowiedzialnym mężczyzną? Jeśli się chce tworzyć wielkie rzeczy, trzeba zapomnieć o byciu odpowiedzialnym. Trzeba wszystko burzyć, dekonstruować, zaczynać od nowa, przerywać na nice, nie liczyć się z otoczeniem, tylko tworzyć!”
Jego partnerką jest Barbara Kotula. Poważna kobieta, która całe życie miała problem ze znalezieniem partnera, więc z braku laku zostaje przy Bazylim, chociaż powoli zaczyna tracić nadzieję, że mężczyzna w końcu wydorośleje i się jej oświadczy. Basia nigdy nie życiu nie przeczytała żadnego kryminału, za to z uwielbieniem czytuje romanse, co po części chyba wpływa na jej postrzeganie świata.

Zamordowanym jest prezes Brzózka, bardzo ciekawa postać. Człowiek, który mocno skąpi na reklamę, na złość żonie koniecznie chce udowodnić, że właśnie reklama nie ma wpływu na sprzedaż. Dlatego też aktualnie firma zaczyna borykać się ze spadkiem zainteresowania nabywców ich produktem. Z natury Brzózka czyje się sarmatą, uwielbia broń białą, szermierkę, nawet w jego gabinecie nad biurkiem wiszą dwie szable, którymi chwali się każdemu, kto się u niego zjawia i z równie wielką chęcią wpycha je wszystkim do ręki.

Równie ciekawą postacią jest matka Bazylego. Pojawia się tylko raz czy dwa, ale jest to naprawdę świetna kreacja. Malarka, amatorka jasnowidzenia, która bez przeszkód potrafi wyczuć aurę człowieka. Jej rozmowa z policją jest jedną z najzabawniejszych scen w całej powieści!
„Zycie jest takie szare, czasem warto je trochę ubarwić”.
Przez książkę przewija się jeszcze wiele bohaterów i każdy z nich jest wart uwagi. Ja jednak odsyłam Was do książki, a tutaj tylko zaznaczę, że autor potrafi naprawdę dobrze uchwycić charaktery ludzkie – wiadomo, jak to w komedii, są one trochę przerysowane i podkoloryzowane, ale jak na tak mało rozbudowaną książkę, są naprawdę świetnie zarysowane. W dialogach możemy też zaobserwować, że autor dobrze zna się na relacjach damsko-męskich – potrafi uchwycić wszystkie te małe niuanse, które nieraz doprowadzają do szału w związku – to co kobiety sugerują, a mężczyźni nie potrafią uchwycić i tym podobne szczegóły. Bardzo to wszystko jest życiowe.

Co do samego stylu prowadzenia narracji – książka składa się głównie z dialogów lub monologów wewnętrznych bohaterów. Na początku trochę to było dziwne, ale szybko się przyzwyczaiłam i myślę, że to właśnie taki styl nadaje tempa i dynamizmu powieści.

Prócz sporej dawki humoru, w książce znajdziemy sporo ciekawostek z życia copywritera. Autor dokładnie opisuje jak wygląda praca w agencji reklamowej, jak to wszystko wygląda od podszewki i oczywiście nie skąpi sarkazmu i krytyki. Muszę przyznać, że czytałam te fragmenty z bardzo dużym zainteresowaniem.

Na koniec jeszcze powiem o kilku ciekawostkach z książki – dużo jest dziwnych, śmiesznych nazwisk np. Smyk, Całus, Martuś. W powieści kilka razy przewijają się inne tytuły autora, co jest bardzo fajnym zabiegiem, bo tworzy całość z dorobku autora. No i na końcu, co ważne dla książkoholików, przez powieść często przewija się właśnie czytanie książek. Bohaterowie czytają, mówią o nich, nawiązują do książek w swoich rozmowach. Miłośnicy książek na pewno to docenią.

Jedyne co mnie rozczarowało w powieści to zakończenie. Tutaj autor trochę przeczy swoim świetnie zbudowanym charakterom postaci, jak dla mnie ich działania były dziwne i nieuzasadnione, kompletnie nie zgrały się z wcześniejszym przedstawieniem bohaterów. Ale to tylko taka mała uwaga, ogólnie książkę czyta się bardzo lekko i szybko, jest idealną rozrywką na wieczór lub dwa.

Moja ocena: 6,5/10

Książkę zyskałam dzięki portalowi czytampierwszy.pl

www.czytampierwszy.pl







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz