lipca 30, 2020

"Afrykański klucz" Iga Karst


Autor: Iga Karst
Tytuł: Afrykański klucz
Cykl: Pensjonat Biały Dwór, tom 2
Data premiery: 05.03.2020
Wydawnictwo: Szara godzina
Liczba stron: 288
Gatunek: kryminał

Iga Karst należy do polskich pisarek, o których jest raczej cicho na polskim rynku książki. Ja na jej nazwisko wpadłam już jakiś czas temu przy okazji pierwszego tomu Pensjonatu Biały Dwór pt. „Zapach prawdy” – ta książka od jakiegoś roku (a może i dłużej) czekała na mojej półce na przeczytanie, najpierw wirtualnie, a później, przy okazji premiery drugiego tomu, dostałam ją w papierze. Niedawno w końcu udało mi się po nią sięgnąć i byłam z lektury naprawdę zadowolona (recenzja – klik!) – aż dziwiłam się, że nie mówi się o tym cyklu za często. Od razu też załapałam się za tom drugi pt. „Afrykański klucz”, który na rynku ukazał się około półtora roku po tomie pierwszym.

Fabuła tej książki rozpoczyna się od wyjazdu Elżbiety Budzanowskiej do Afryki – kobieta jest doświadczoną lekarką, od lat jeździ w to miejsce na zlecenie firmy farmaceutycznej – prowadzi dla nich badania, ale i przy okazji pomaga tamtejszej ludności. Krótko po przyjeździe do Polski Elżbieta umiera – nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyż była śmiertelnie chora, jednak po badaniu przez koronera okazuje się, że ktoś podał jej za dużą dawkę leku – czy było to zamierzone? Podejrzana jest jej córka, Magda, która prosi Anitę o pomoc prawną. Śledztwo prowadzi Michał Orski. Czy faktycznie ktoś zabił Elżbietę? Dlaczego?

Książka składa się z prologu, trzech tytułowanych części i epilogu. Części podzielone są na naprawdę krótkie rozdziały opatrzone miejscem akcji i datą. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, rozdzielona jest pomiędzy głównych bohaterów. Styl poprawny, od strony językowej książka nie nastręcza trudności. Nawet problem z zapisem dialogów, o który czepiałam się przy tomie pierwszym, tu został już zażegnany.

Mimo tego jednak książka podobała mi się dużo mniej niż tom pierwszy. Po pierwsze nie spodobał mi się nowy zapis rozdziałów – miałam wrażenie, że są za krótkie, za mocno skaczą z miejsca w miejsce, akcja co chwilę przenosi się gdzie indziej, jednak nic specjalnie do fabuły nie wnosi. Może gdyby zatrzymała się w jednym miejscu na przynajmniej kilkanaście stron miałabym wrażenie ciągłości – tak było to dla mnie mocno fragmentaryczne i nieskładne.

Po drugie bohaterowie też nie byli specjalnie dopracowani. Anita i Michał, których znamy z tomu pierwszego, nie stali się tu czytelnikowi bliżsi – nie czuję, żebym poznała ich lepiej, wręcz momentami miałam wrażenie, że ich postępowanie nie zgadza się z charakterem jaki wykazali w tomie pierwszym. Raz są tu przedstawieni jako naprawdę początkująca para, raz prawie ze sobą mieszkają. Wnioskując po tym tomie – bohaterowie nie nadają się do związku, zdecydowanie lepiej idzie im, gdy są przedstawieni oddzielnie.
Co do bohaterów tego tomu, czyli głównie chodzi o Magdę, to też jest jakaś taka nijaka. Wiem że jest kosmetyczką, po rozwodzie przez co boi się nowych związków i że jej relacje z matką były trudne. I tyle. Nie jestem w stanie o niej wiele więcej powiedzieć.

Co do intrygi kryminalnej, to pomysł jest fajny. Jednak to tyle – przebieg fabuły już nie wydaje się przemyślany. Intryga tak naprawdę jest prosta, mam wrażenie, że autorka miała tylko ogólny pomysł, a książkę napisała na siłę – przez to te przeskoki, przez to dziwne niespójne zachowanie bohaterów. Nie wiem, wydaje mi się, że autorka po prostu tej książki nie czuła, przez co i mnie czytało się ją ciężko.

Ogólnie jestem tym tomem mocno rozczarowana. Tak jak tom pierwszy naprawdę mi się podobał, tak tu męczyłam się strasznie. Nie czułam żadnej więzi z bohaterami, fabuła mnie specjalnie też nie wciągnęła. Jedyne co mi się podobało to rozwiązanie zagadki, ale to jednak za mało, żebym mogła tę książkę uznać za choćby niezłą. Szkoda, ciężko mi uwierzyć, że te dwa tomy napisała ta sama osoba.

Moja ocena: 5/10

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina!


Książka dostępna jest też w abonamencie 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza