listopada 03, 2020

"Śmiertelne kłamstwa" Sarah A. Denzil


Autor: Sarah A. Denzil
Tytuł: Śmiertelne kłamstwa
Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Data premiery: 01.07.2020
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 376
Gatunek: thriller
 
Sarah A. Denzil to popularna brytyjska autorka thrillerów psychologicznych. Na swoim koncie ma już ich kilkanaście, w Polsce do tej pory ukazało się pięć z nich. Sarah pisze też pod pseudonimem jako Sarah Dalton powieści z gatunku fantastyki dla młodzieży, jednak żadna z nich jak na razie nie ukazała się w naszym kraju.
 
Historia „Śmiertelnych kłamstw” toczy się w małej miejscowości Buckthorpe. Dziesięć lat temu w tajemniczych okolicznościach zaginął tam nastolatek – Samuel Murray. Siostry Heather i Rosie mieszkające w sąsiadującym gospodarstwie niedługo później wyprowadziły się z domu. Teraz Heather musiała wrócić – ich matka jest umierająca, dziewczyna od jakiegoś czasu więc musiała przejąć nad nią opiekę. Z Rosie nie ma kontaktu, po wydarzeniach sprzed dziesięciu lat mocno się zmieniła, ciągle ładowała się w tarapaty… Teraz jednak na prośbę matki Heather stara się z nią skontaktować – matka chciałaby się przecież pożegnać także ze swoją starszą córką. W końcu Heather udaje się namierzyć siostrę i Rosie zjawia się w ich rodzinnej miejscowości… Gdy matka umiera kobiety postanawiają chwilę w domku zostać, by pozałatwiać wszystkie formalności i zastanowić się co zrobić z domem. Szybko okazuje się jednak, że nie są w miasteczku mile widziane, a tajemnica, która podzieliła ich dziesięć lat temu dalej jest równie żywa i konfliktowa co wtedy… Czy uda im się wyjaśnić nieporozumienia? Co stało się wtedy z Samuelem? Czy Rosie w jakiś sposób przyczyniła się do jego zniknięcia? I dlaczego miasteczko tak ich nienawidzi?
 
Książka składa się z prologu w postaci listu Heather do Rosie oraz 42 krótkich rozdziałów. Fabuła toczy się dwutorowo – ‘teraz’ w pierwszoosobowej narracji czasu teraźniejszego prowadzonej przez Heather oraz ‘wtedy’ w pierwszoosobowej narracji czasu przeszłego prowadzonej przez Rosie. Styl jest prosty i niewymagający, książkę czyta się szybko i bez problemów.
 
Poprzez rozdzielenie historii na dwie części dostajemy tak naprawdę dwie opowieści, których rozwiązanie wszystkich zagadek znajdziemy na końcu podczas jednej mocno dynamicznej akcji. Większa część powieści tocząca się aktualnie skupia się na odczuciach i przemyśleniach Heather, ta tocząca się w przeszłości opowiada o życiu dziewczyn na wsi oraz ich przyjaźni z zaginionym Samuelem.
Historia przedstawiona jest oczami dwóch sióstr, które od samego początku były od siebie bardzo różne. Rosie jest tą starszą, tą odważną i popularną nastolatką otoczoną wianuszkiem równie popularnych dziewczyn i chłopców. Heather jako nastolatka przedstawiona oczami Rosie jest mocno wycofana, jej grono znajomych jest bardzo skromne, woli czas spędzać z książką. Jest też dosyć uległa w stosunku do siostry. Dopiero gdy obydwie poznają Samuela Heather trochę się otwiera czując w chłopaku bratnią duszę. Nic dziwnego, że niewyjaśniona historia jego zniknięcia, tak mocno się na niej odbiła i do tej pory nie dała rady jej przeboleć. Dodatkowo Heather ma swoje własne podejrzenia co do udziału swojej siostry w tym zdarzeniu, jednak nigdy nie miała odwagi o nie spytać Rosie. Czy teraz, po dziesięciu latach w końcu odważy się na konfrontację czy dalej będzie wolała pozostać w niewiedzy?
 
Większa część książki to tak naprawdę historia obyczajowa z lekko pogłębionym rysem psychologicznym postaci, który narzuca się sam poprzez zastosowanie narracji pierwszoosobowej. Jasne, pytanie co wydarzyło się tamtej nocy dziesięć lat temu cały czas gdzieś tam na czytelnikiem wisi, jednak nie wzbudza ono tak dużego napięcia, by nie dało się książki odłożyć. Dopiero w finalnej scenie dzieje się dużo, może nawet za – miałam wrażenie, że historia jest trochę za mocno udziwniona, przez co ostatecznie nie wywołała we mnie pożądanych emocji.
 
Znalazłam jednak w książce coś ciekawego, o czym warto napisać. To temat, który już nieraz był poruszany w tego typu książkach, jednak nadal jest równie aktualny i ciekawy. Chodzi o plotkę i wiarę z jaką ludzie podchodzą do słów innych ludzi. Rosie i inne dziewczyny dziesięć lat temu rozpuściły pewne plotki na temat zaginionego chłopca, a jako że to one były popularne, a on od początku był uznawany za dziwaka, wszyscy ich znajomi, a nawet i ich rodzice uwierzyli dziewczynom, a nie chłopakowi. Poprzez tę historię obserwujemy jak szybko rozrasta się niszczycielska siła plotki, jak dużo zła może wyrządzić jedno nieprawdziwe stwierdzenie, powiedziane nawet w dobrej wierze. Nie mogę za bardzo zdradzić w związku z czym rozpuszczona zastała ta plotka, ale temat dosyć przekornie odnosi się do afery, o której całkiem niedawno mówił cały świat.
 
Ogólnie „Śmiertelne kłamstwa” to thriller jakich wiele. Akcja powieści rozwija się powoli, dopiero pod sam koniec mamy jej wielki wybuch – niestety nie mogę powiedzieć, że wcześniejsze wydarzenia budzą napięcie, więc akcja po prostu rozłożona jest nierówno. Postacie są przedstawione poprawnie, ale bez polotu, nie wyróżniają się niczym szczególnym, nie zapadają w pamięć. Tajemnica sprzed lat ciekawi, zakończenie, mimo dużego nagromadzenia wydarzeń i mimo iż wydaje się nie całkiem prawdopodobne, jest zaskakujące. Jeśli szukacie jakiejś niewymagającej lektury, którą będziecie mogli poczytywać pomiędzy obowiązkami, to na relaks powinna się nadać. Nie ma jednak w niej nic, co zrobiłoby na mnie wrażenie lub zapamiętałabym na dłużej. To kolejna książka tej autorki, którą oceniam w podobny sposób, więc myślę, że tu nasza znajomość się zakończy.
 
Moja ocena: 6/10
 
Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia Mroczna Strona!


Książka dostępna jest też w abonamencie 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza