marca 12, 2026

"Morderstwa w Marble Hall" Anthony Horowitz

Autor: Anthony Horowitz
Tytuł: Morderstwa w Marble Hall
Cykl: Susan Ryeland, tom 3
Tłumaczenie: Maciej Szymański
Data premiery: 10.03.2026
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 592
Gatunek: powieść kryminalna
 
Anthony Horowitz to brytyjski autor, którego popularność w kraju porównywana jest do J.K. Rowling. Napisał ponad 50 książek, a sprzedaż egzemplarzy podpisanych jego nazwiskiem przekroczyła 21 milionów. To zaskakujące, że tak kochany na rynku angielskim autor, na polskim ukazuje się tylko do czasu do czasu i przechodzi bez większego echa. A niezasłusznie, bo sama jestem właśnie po pierwszym spotkaniu z jego piórem i muszę od razu powiedzieć: jakie to jest dobre!
Anthony Horowitz nie miał szczęśliwego dzieciństwa, więc to właśnie w literaturze szukał ucieczki od niesprzyjającej mu rzeczywistości - pierwszą swoją sztukę napisał w wieku lat dziesięciu, a dwanaście lat później debiutował na rynku prozy. Od tego czasu zyskał sobie sławę jako autor niezwykle poczytnego cyklu dla młodzieży, tworzył powieści ze znanych na cały świat cykli z Sherlockiem Holmesem i Jamesem Bondem. Oczywiście i jego autorskich historii dla dorosłych w dorobku nie brakuje, a seria z Susan Ryeland jest jedną najnowszych. Jej pierwszy tom pt. “Morderstwa w Somerset” pojawił się na rynku w 2016 roku (w Polsce rok później), drugi “Morderstwa w Suffolk” w 2020 (pol. 2022), trzeci, najnowszy pt. “Morderstwa w Marble Hall” w roku poprzednim (w Polsce teraz). Oczywiście każdy tom opisuje zamkniętą, oddzielną zagadkę kryminalną, więc można czytać je od siebie niezależnie.  Jak wiele książek tego autora, tak i ten doczekał się ekranizacji w formie serialu, a tom trzeci autor pisał równocześnie - jako książkę i scenariusz ekranizacji.
 
Redaktorka Susan Ryeland wraca do Londynu. Znudziło jej się życie na Krecie i zdalna praca redaktorki, a że związek, który był jednym z powodów jej wyjazdu, powoli się wypalał, to już nic jej tam tak naprawdę nie trzymać. Teraz pora zacząć życie na nowa - kupić nowe mieszkanie, rybki, kota, może w końcu zacząć na stałe pracę w jednym wydawnictwie. I może faktycznie ma na to szansę - jej aktualny pracodawca zaprasza ją na rozmowę. Jednak nie o stałym etacie chce mówić, a o projekcie specjalnym: ma powstać nowa książka o słynnym detektywie Atticusie Pündzie, przy których poprzednich tomach pracowała właśnie Susan. Problem w tym, że jej pierwotny autor nie żyje, a ostatni tom kosztował Susan wszystko… Czy na pewno powinna do tego wracać? Jednak wizja stałego etatu i zarobku zwyciężają i Susan zgadza się wziąć ze sobą pierwszą połowę powieści. Jej autorem jest mężczyzna, którego znała lata temu - wnuk znanej na cały świat autorki powieści dla dzieci, który od zawsze sprawiał rodzinie kłopoty, a jego pisarskie próby skończyły się na dwóch kompletnie niesprzedających się książkach. Czy zatem teraz jest szansa, że będzie inaczej? Gdy Susan zaczyna czytać, zdaje sobie sprawę, że tak… historia wciąga, a ona sama czuje się dokładnie tak, jak przy poprzednich tomach, jakby wraz z postaciami powieści znalazła się w Londynie roku 1955…
“Pisarze nie są podobni do innych ludzi. Wszystkie te godziny spędzone w samotności, obsesyjne dumanie nad każdym słowem - to sprawia, że stają się neurotyczni, nerwowi, kapryśni albo (...) zwyczajnie podli.”
Budowa powieści oparta jest na zasadzie książki w książce. Każda z nich składa się z kilkustronicowych, tytułowanych rozdziałów, a ich ułożenie jest narzucone przez fabułę historii współczesnej: po pierwszych kilku rozdziałach współczesnych, Susan siada do czytania powieści i wtedy na kilka kolejnych rozdziałów przenosimy się w powieść o Pündzie. Książki są jasno rozdzielone - rozdziały o Pündzie są numerowane, rozdziały współczesne noszą tytuły hasłowe. Początek książki o Pündzie otwiera spis postaci, początek powieści współczesnej drzewo genealogiczne rodziny Crace’ów, do których należy nowy autor, z którym Susan rozpoczyna pracę. Narracja powieści współczesnej prowadzona jest w pierwszej osobie czasu przeszłego przez Susan, powieści o Pündzie pisane są klasycznie w trzeciej osobie czasu przeszłego. Styl obydwu też oczywiście się od siebie różni, choć każdą czyta się równie dobrze - współczesny jest nieco bardziej podszyty ironią, która jest jedną z cech narratorki, a ten drugi jest stylizowany na klasyczny. W każdym można zauważyć dość długie wstawki, wypowiedzi, postacie mają tendencje do długich monologów czy snucia wewnętrznych przemyśleń, jednak w większości przypadków, o dziwo, to nie nuży - zaledwie kilka razy wyłapałam zbędne powtórzenia. Język, w jakim obydwie powieści są pisane, jest subtelnie literacki, uniwersalny, nie ma w nim wulgarności, przekleństw czy językowych zgrzytów - to się po prostu doskonale czyta!
“Największa zaletą prozy jest to, że bez względu na trudy przeprawy jej finał zawsze jest nieunikniony. Nawet gdy umiera główny bohater (...) to nietrudno zauważyć, że inne rozwiązanie nie istniało i w tym trzeba znaleźć pocieszenie.”
Tym, co zrobiło na mnie największe wrażenie, jest sam pomysł na intrygę - to w fikcyjnej powieści mamy szukać wskazówek do rozwiązania zagadki z historii współczesnej. Ta pierwsza pełna jest ukrytych nawiązań, łamigłówek, zabawy słowem, czyli zagadki doskonale dopasowanej do głównej bohaterki – w końcu redaktorka musi powieść prześwietlić z każdej strony. To doskonały zabieg, bo nie dosyć, że czytelnik w jednej książce dostaje dwie ciekawe historie, to dodatkowo musi szukać w nich ukrytych powiązań. Co więcej, powieść fikcyjna to nie urywki - to druga prawie że cała pełnoprawna powieść, która mogłaby bez problemu zostać wydana oddzielnie. To bardzo klasycznie osadzona historia - duża rezydencja, zamknięte grono podejrzanych, a każdy z nich skrywa jakieś potencjalne motywy zbrodni. To w tej powieści pojawiają się ciekawe wątki - wątek sztuki, malarstwa, a nawet historyczne konsekwencje II wojny światowej, której echa w tamtym czasie cały czas były słyszalne. Ta powieść jest tak samo dopracowana, przemyślana, jako historia tworząca wokół niej klamrę, a to daje przyjemność podwójną.
“Czy na tym polega uniwersalna wartość kryminalnych opowieści, że ujawniają nie tylko detale konkretnych zbrodni, ale i prawdę o całej ludzkości: cywilizacja i przyzwoitość to tylko cieniutka maska, pod którą drzemią potwory?”
Historia współczesna mocno osadzona jest w środowisku wydawniczym - w końcu Susan to redaktorka, więc czytelnik ma okazję zajrzeć jej przez ramię, zobaczyć jak taka praca wygląda. Oczywiście w wersji wygładzonej, bo i tekst książki, którą Susan redaguje, jest raczej pozbawiony błędów, jakie normalnie w pierwszym rękopisie można znaleźć. Niemniej jednak sam jej sposób patrzenia na powieść i uwagi, jakie przy okazji rzuca, mocno osadzają nas w tym świecie literackim, świecie twórczym i jego blaskach, ale też i cieniach.
“Wcześniej o tym nie myślałam, ale zbrodnie i kara - choć każda na swój sposób - idą ramię w ramię, jeśli chodzi o dehumanizowanie człowieka.”
Bo choć czytelnik doskonale bawi się przy tych obydwu dość klasycznych zagadkach, to wyłuskać może z nich też sporo ciekawych zagadnień. Przede wszystkim autor porusza temat wizerunku pisarza - tego, że niekoniecznie to, na kogo się w mediach kreuje, musi oddawać jakim faktycznie jest człowiekiem. W czasach współczesnych z jednej strony te dwie kreacje mocniej się ze sobą zlewają, z drugiej dużo łatwiej jest odkryć, jaki dany autor jest naprawdę - to znak naszych czasów, życie w sieci dwadzieścia cztery godziny na dobę, bycie pod ciągłą obserwacją. Czy zatem nasze postrzeganie książek, literatury też uległo zmianie w porównaniu do jej odbioru sprzed wieku?
“Nic nie wyrządziło współczesnej literaturze detektywistycznej większej krzywdy niż wynalezienie Internetu. Zapomnijcie o dedukcji Sherlocka Holmesa i małych szarych komórkach Herkulesa Poirota! Dziś pod opuszkami palców mamy całą wiedzę świata i niczego już nie musimy dedukować.”
Ważnym tematem jest również życie z osobą sławną. Tego, jak sława podporządkowuje sobie życie nie tylko samego autora, ale i wszystkich, którzy są wokół niego. Jak tworzy się z niej mit, który nawet po świeci się utrzymuje - bo przecież twórczość żyje dalej. I tu znowu pojawiają się kolejne ciekawe wątki - autor umiera, ale nie jego postacie. Czy kontynuowanie serii przez innych jest właściwe? Tak przecież jest z Bondem, tak jest z Sherlockiem i jeszcze wieloma postaciami, z których stworzono całe uniwersum.
“Ale nie wiesz, jak to jest, gdy każą ci być cząstką czyjegoś literackiego dziedzictwa. Jak możesz nienawidzić kogoś, kto jest kochany przez wszystkich ludzi na świecie? Jak możesz wieść samodzielne życie, gdy nosisz nazwisko zdefiniowane przez jej geniusz i wiesz, że cokolwiek zrobisz, czeka cię porównywanie do jej osiągnięć?”
“Morderstwa w Marble Hall” to rozbudowana powieść ze skrzętnie stworzoną intrygą, która robi tym większe wrażenie, że przecież ma podwójne dno - motyw książki w książce dopracowany został do perfekcji, a każdy detal, choć początkowo wydaje się zbędny, ma znaczenie. To taka zabawa z główną bohaterką Susan, ale i czytelnikiem - naszym zadaniem jest dokładna obserwacja i szukanie powiązań, dedukcja, której umiejętność według narratora w czasach Internetu zwyczajnie zanika. Jednak sama intryga i przyjemny, acz spokojny styl autora, to nie wszystko - w tle pojawiają się ciekawe tematy związane z branżą literacką i wydawniczą, które z pewnością zainteresują każdego miłośnika literatury, a także zmuszą do refleksji na temat wizerunku pisarzy i tego, jak inaczej współcześnie na to wszystko spoglądamy. Bardzo ciekawa powieść, a choć i w niej wyłapałam kilka niewielkich potknięć, to i tak dawno nie bawiłam się tak dobrze, jak podczas jej lektury! I myślę, że niekoniecznie jest to wrażenie pierwszej książki, bo choć sama budowa powieści mnie zachwyciła, to jednak tym, co zrobiło największe wrażenie, była ta doskonale przemyślana intryga. Dlatego cieszę się, że na półce mam dwa poprzednie tomy z tej serii do nadrobienia!
“Być może na tym polega różnica między redaktorem a autorem. Autor żyje swoim dziełem, redaktor musi zerkać jednym okiem na świat zewnętrzny.”
Moja ocena: 8/10
 

Recenzja powstała w ramach współpracy z Domem Wydawniczym Rebis.


Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł 
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej) 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz