Autor: David Conti
Tytuł: Don Cavelli i sycylijska modlitwa
Cykl: Don Cavelli, tom 2
Tłumaczenie: Saga Egmont
Data premiery: 18.03.2026
Wydawnictwo: Saga Egmont
Liczba stron: ok. 180
Audiobook: ok. 7h audio, czyta Piotr Grabowski
Gatunek: thriller / powieść sensacyjna
David Conti to włoski autor serii z Donem
Cavellim, profesorem historii mieszkającym w Watykanie. Aktualnie na rynku
zagranicznym dostępne jest dziewięć tomów, na polskim ukazały się dwa - w 2025
roku “Don Cavelli i ostatni papież” i teraz “Don Cavelli i sycylijska
modlitwa”. Obydwie książki można czytać od siebie niezależnie, obydwie dostępne
są tylko w wersji cyfrowej.
Autor serii, który tworzy ją w języku
niemieckim, spędził w Rzymie większość swojego życia. Przed rozpoczęciem
kariery pisarskiej przez kilka dekad pracował w międzynarodowej instytucji z
placówką właśnie w tym mieście.
Jeden z czterech bossów sycylijskiej mafii
właśnie zmarł. Niedługo po jego pogrzebie do DIA (włoskiego antymafijnego
wydziału śledczego) odezwała się jego żona oferując własne zeznania w zamian za
zapewnienie jej bezpieczeństwa, a jej zdaniem jedynym miejscem, które na ten
moment ten warunek spełnia, jest Ziemia Święta w Watykanie. Po konsultacji ze
Stolicą Apostolską, Theresa Canova dostaje azyl w upragnionym Watykanie, ale
choć początkowo wyglądało na to, że nikt jej przejazdu nie śledził, szybko
okazuje się, że pozostałe trzy głowy mafijnej rodziny tak łatwo nie odpuszczą -
już jej śladem wysłali zabójców na zlecenie. Jak jednak uda im się dostać do
Watykanu? I w jaki sposób profesor historii Don Cavelli wplącze się w tę
sprawę?
Książka rozpisana jest na prolog, trzy księgi
i epilog, a na samym jej końcu autor dodatkowo zamieścił krótkie posłowie
wyjaśniające co w jego powieści jest prawdą, a co fikcją. Księgi rozpisane są
na krótkie rozdziały, w sumie jest ich 56. Narracja prowadzona jest w trzeciej
osobie czasu przeszłego z kilku naprzemiennych perspektyw: Dona Cavelliego,
funkcjonariusza DIA oraz zbirów wysłanych z ramienia mafii. Język, jakim autor
się posługuje jest łatwo przyswajalny, dialogów jest sporo, a opisy często
zawierają dużą dawkę ciekawostek i historii. Dla polskiego czytelnika wyzwaniem
mogą okazać się włoskie nazwiska, które szczególnie w audiobooku mogą się mylić,
wystarczy jednak odpowiednie skupienie, by tego uniknąć. Niestety uniknąć nie
da się błędów, jakie zostały popełnione w polskim tłumaczeniu - nie tylko są
momenty, w których tekst wypada koślawo, a wręcz czasami jest po prostu błędny
(np. pojawia się odmiana przez przypadki, jakiej w języku polskim nie ma).
Intryga powieści ułożona została typowo
sensacyjnie, a zatem jest ktoś, kto ucieka, jest ktoś, kto goni, jest trochę
pościgów, chowania się i prób przechytrzenia jednych przez drugich. Akcja
zawiązuje się na pierwszych stronach w tempie spokojnym, jednak, gdy do
Watykanu przejeżdżają zabójcy na zlecenie, zaczyna gnać do przodu i stałe tempo
utrzymuje do samego końca. Mimo tej typowości fabularnej, autor akcję prowadzi
na tyle sprawnie, że subtelne napięcie jest momentami wyczuwalne, a twisty,
szczególnie finalny, nieźle zaskakują.
“Większość ludzi nigdy w życiu nie zetknęła się z mafią i w zasadzie żyła tak, jakby jej nie było. A jednak istniał ten równoległy świat, w którym w każdej chwili działy się przerażające rzeczy. Ten świat nie był nawet szczególnie odległy, jak na przykład Korea Północna, był wszędzie, tuż za rogiem, gdzie jakiś biedny właściciel pubu musiał zapłacić za ochronę. A jednak przeciętny człowiek żył w kompletnej nieświadomości.”
Tym jednak, co najlepsze w całej powieści jest
to, jak autor dobrze wplata fabułę w miejsce akcji. Watykańskie uliczki i
zakamarki budynków, tajne przejścia dostępne tylko dla wtajemniczonych, a nawet
rzymski park, który zaskakuje dziwnymi rzeźbami są wykorzystane w stu
procentach, by skutecznie uatrakcyjnić fabułę. Widać, że Rzym i Watykan to
miejsca, które autor zna, z którymi praktykami jest całkowicie obeznany, bo w
powieści co krok natknąć można się na kolejne ciekawostki związane z dwoma
przewodnimi tematami powieści: Watykanem i mafią.
“Trzeba zdać sobie sprawę, że Kościół katolicki jest jedyną instytucją, która istnieje od ponad dwóch tysięcy lat. Proszę wejść na stronę Watykanu. Czy znają państwo jakąkolwiek inną organizację, która ma funkcję wyszukiwania umożliwiającą sortowanie według wieków? Kościół nie tylko zachował wszystko, ale także zadbał o to, by nic nie zginęło w przyszłości.”
A choć te dwa tematy mogą wydawać się na
pierwszy rzut oka całkowicie od siebie różne, to jednak autor znajduje w nich
wspólny mianownik - jest nim religijność mafiosów. Całą swoją intrygę opiera na
tym oksymoronie, wyjaśniając zasady jego wieloletniego funkcjonowania i zasad,
według których udaje im się to wszystko pogodzić. A skoro można pogodzić
mordowanie ludzi z głęboką katolicką wiarą, to czy nie można pogodzić tak
naprawdę wszystkiego?
“(...) człowiek wślizguje się w to kawałek po kawałku, robi ustępstwo tutaj, jakoś usprawiedliwi coś tam lub zamyka oczy na coś innego. Tacy są ludzie. Wszyscy.”
W podobnie usiany ciekawostkami sposób
zbudowana jest postać Dona Cavelliego, który ze względu na rodzinne korzenie jest
jedną z niewielu osób na Ziemi, które mogą mieszkać w Watykanie. Podoba mi się
to, że ten bohater nie jest opatrzony nie wiadomo jakimi zdolnościami, a jego
udział w intrydze zdaje się mocno przypadkowy - ot, przez swoją rzetelność i
spostrzegawczość wplątuje się w mafijną aferę. Same kreacje postaci, czy to
Dona Cavelliego czy innych nie są specjalnie mocno dopracowane, ale ramy
powieści sensacyjnej tego przecież nie wymagają - najważniejsze, by czytelnik
wiedział kto jest dobry, a kto zły, a to jest dobrze zaznaczone.
“W takich chwilach zdawał sobie sprawę, jak bardzo był pod wpływem Watykanu. Tam również ludzie unikali radykalnych zmian i woleli wprowadzać małe modyfikacje - wystarczająco duże, by tymczasowo rozwiązać problem.”
Podsumowując, “Don Cavelli i sycylijska
modlitwa” to z jednej strony typowo rozrywkowa pozycja sensacyjna, z drugiej
jednak powieść, w której autor zgromadził sporą ilość ciekawostek na temat
dwóch głównych organizacji łączących się w tej powieści w jedną intrygę:
sposobu funkcjonowania mafii z tajemnicami i zasadami Watykanu. Co więcej te
ciekawostki wymuszają kilka refleksji - na temat tego, jak łatwo dopasować
religię do własnych celów, jak łatwo zasady interpretować tak, by sumienie było
czyste, mimo przemocy, do jakiej dochodzi na co dzień. Choć intryga nie jest
mocno zagmatwana (w końcu niewielkie rozmiary powieści na to nie pozwalają), to
jednak autor tak dobrze uwzględnia miejsce akcji, że całość wypada przyjemnie i
ciekawie. Szkoda tylko, że polskie wydanie nie zostało dopracowane pod kątem
językowym, co niestety nieznacznie zakłóca odbiór całości.
Moja ocena: 6,5/10
Recenzja powstała w ramach współpracy z
Wydawcą Saga Egmont.
Dostępna jest też w abonamencie
Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz