Autor: Piotr Żymełka
Tytuł: Niewierny
Data premiery: 15.04.2026
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 422
Gatunek: thriller kryminalny
“Niewierny” to już piąta powieść Piotra
Żymełki, jednak dopiero druga, której akcja osadzona została w pełni w czasach
współczesnych. Na rynku książki obecny jest od końca roku 2020, choć przez
pierwsze cztery lata był mało aktywny, dopiero od 2025 roku, gdy podjął
współpracę z Wydawnictwem Sonia Draga, jego powieści zaczęły ukazywać się
systematycznie. Pisanie nadal pozostaje dla autora zajęciem po godzinach,
zawodowo pracuje jako programista. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec,
mieszkaniec Katowic, które zna od podszewki, czemu wyraz daje w swojej
najnowszej powieści.
Katowice, czasy współczesne, czerwiec. Tomasz
Malczewski nie może się doczekać piątkowego wieczoru - to wtedy zamierza
zdradzić swoją żonę po raz pierwszy. Umówił się z ponętną Dominiką, pracownicą
banku, którą poznał dzięki swojemu przyjacielowi Karolowi Moczarowi i to on
pomaga mu rozkwitający romans ukryć przed żoną - pożycza mu samochód, jest jego
fikcyjnym alibi. Jednak w drodze do kochanki coś jest nie tak z wozem, na
szczęście Tomaszowi uda się na stacji benzynowej szybko zlokalizować usterkę,
to po prostu gałąź zahaczyła się o tył podwozia samochodu. Po pierwszej
namiętnej schadzce, auto wraca do właściciela, a Tomasz do domu, do swojej żony
i córki. Kolejnego dnia komisarz Burski dostaje wezwanie na miejsce zdarzenia -
w lesie za Katowicami samochód Karola stanął w płomieniach, z kierowcą w
środku. Czy to po prostu wypadek, nieostrożna jazda? Uszkodzenia układu
hamulcowego sugerują jednak, że mogło to być działanie zaplanowane… Komu
zależało na śmierci Karola? I czy nie doszłoby do niej, gdyby nie romans
Tomasza?
Książka rozpisana jest trzydzieści sześć
rozdziałów i epilog, a zamknięta jest fajną klamrą - zarówno na początku, jak i
na końcu powieści zapisane zostało to samo zdanie. Rozdziały pisane są w naprzemiennej perspektywie
Burskiego i Tomasza, nieczęsto, ale bywają dzielone na krótsze fragmenty.
Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie czasu przeszłego z perspektywy
Tomasza oraz w trzeciej osobie tego samego czasu z perspektywy Burskiego -
teoretycznie taka forma sugeruje, czyja narracja jest prowadząca. Narrator lubi
bawić się z czytelnikiem w kotka i myszkę – co jakiś czas coś przed nami
zataja, na moment, ale jednak postacie raz po raz mają nad nami przewagę. Styl
powieści jest niesamowicie lekki, autor umiejętnie posługuje się słowem,
językiem codziennym, choć nie zapomina, że język w powieści jednak powinien być
jednak choć trochę literacki - pojawiają się więc w książce słowa potoczne,
kilka określeń zapożyczonych ze śląskiej gwary czy przekleństwa, jednak każde z
nich użyte jest w sposób naturalny, nie trąci sztucznością. Nie wszystko jednak
jest idealnie, moją uwagę przyciągnęło kilka powtarzających się określeń, które
zwyczajnie nie pasują, odbierają powagę sytuacji jak np. na kobietę po
trzydziestce narrator nieustannie mówi dziewczyna. Z kolei ciekawym zabiegiem
są oryginalne, zabarwione szczyptą humoru porównania, które nadają historii
charakter nie całkiem poważny - wydaje mi się, że to specjalny zabieg autora
mający na celu rozładowanie napięcia. W tekście pojawiają się też fragmenty
piosenek i wierszy, popkultura pod każdą postacią jest w powieści obecna -
zarówno we wzmiankach, jak i w potencjalnych inspiracjach, nawiązaniach.
“Zrobiła taką miną, jakbym był dzieckiem, które zjadło dżdżownicę, myśląc, że to żelki.”
Cała opowieść zbudowana została na kontraście,
zderzeniu poważnego, dorosłego życia, w którym w każdej chwili trzeba pamiętać
o konsekwencjach, z potrzebą wolności, zastrzyku emocji, jakie czuło się w
czasach młodości, w chwili, gdy dorosłość była na wyciągnięcie ręki, ale
jeszcze nie całkiem obecna. To naturalne pragnienia, jednak czy dorosłość nie
polega na tym, by realizować je bez wyrządzania krzywdy innym? A jednak, gdyby
tak choć na chwilę można było się zapomnieć, nie myśleć o konsekwencjach, z
jakimi jedna podjęta pod wpływem chwili decyzja może się wiązać… Bo to
konsekwencje są jednym z najważniejszych punktów powieści, to, jak sobie z nimi
radzimy. Autor przedstawia zagadnienie od kilku stron w zależności od wieku i
charakteru postaci jasno podkreślając, że mimo wszystko każdy prędzej czy
później za swoje czyny w jakiś sposób odpokutuje. Bo czy nie jest tak, że każdy
czyn wpływa na innych, nawet, gdy podchodzimy do niego w sposób czysto
egoistyczny?
“(...) zdumiewało go, jak bardzo natura ludzka przez wieki pozostawała niezmienna. Zupełnie jakby cała cywilizacja i kultura były tylko cienką warstwą, pod którą czają się pierwotne żądze władzy i najniższe instynkty.”
Główny bohater powieści, Tomasz, to nie
filmowy casanova, a zwyczajny mężczyzna, który do tej pory prowadził stałe,
przewidywalne, szczęśliwe, choć dosyć szare życie. Praca w dużej firmie, nudne
wklepywanie danych w komputer, od czternastu lat jeden związek, który choć
satysfakcjonujący, jest już dobrze znany, a co za tym idzie, nie ma w nim
miejsca na odkrywanie nowego. Romans tę potrzebę nowości, ekscytacji ma zapewnić.
Autor świetnie kreuje postać nadając Tomaszowi bardzo ludzkie cechy – on przecież
dobrze wie, że to, co robi, jest złe, a jednak robi to i tak. Rozum i emocje
nie idą w parze, a bohater ciągle zdaje się stawiać przed stałym dylematem i co
chwilę wybiera źle.
“Gdyby przeciętność potrzebowała zdjęcia do portfolio, to człowiek ten idealnie nadawałby się na modela.”
Dużo mniej kontrowersyjną postacią jest Maciej
Burski. Policjant oddany swojej pracy, który po godzinach czyta książki
historyczne, wielki miłośnik dobrej herbaty, co jest miłą odmianą w nawykach
postaci, które najczęściej bez kawy żyć nie potrafią. Burski jednak, mimo
swojego profesjonalizmu, też przechodzi w historii pewną przemianę, też otwiera
się na nowe, choć nie tak krzywdzące innych doświadczenia, które mocno (może
nawet momentami za mocno?) oddziałują na jego zachowanie. Niemniej jednak to
dużo łatwiejsza do oceny postać, sympatyczny i solidny śledczy.
Fabuła powieści rozpisana jest naprawdę
solidnie, każdy element świata przedstawionego ma swój cel, uzasadnienie.
Zagadka śmierci Karola dobrze jest poprowadzona, czytelnik długo pozostaje
niepewny co do tego, w jaki sposób jest tak naprawdę powiązana z historią
Tomasza, który jedną swoją decyzją początkuje swoistą lawinę zdarzeń. Niektóre
elementy fabularne mogą w części czytelników wzbudzać dyskomfort - poza
kryminałem, w historii obecny jest też wątek romansowy, który choć może nie
jest opisywany tak dokładnie jak w erotykach, to jednak raz po raz w różnych
kombinacjach się powtarza, co dla czytelników takich jak ja (nie lubimy się z
romansami w kryminale) może być po czasie lekko uciążliwe. Niemniej jednak i te
sceny mają w całej powieści swoje uzasadnienie, co szanuję i akceptuję. Intryga
kryminalna robi wrażenie, choć w niektórych momentach detale mogły być podane
subtelniej, tak by pełne rozwiązanie zagadki stanowiło dla czytelnika przez
większą część lektury zagwozdkę i by historia pod koniec nie traciła na wiarygodności.
Finał powieści przybiera lekko sensacyjno-filmowe nuty, z czego chyba sam autor
zdaje sobie sprawę wkładając w usta jednej z postaci te słowa:
“(...) opowiedz mi jeszcze raz całą tę cholerną intrygę, bo fabuła w końcówce nieco się zagęściła (...).”
Ostatnim istotnym elementem fabularnym jest
miejsce akcji, Katowice i położone nieopodal inne miejscowości. Autor zaprasza
nas w kilka punktów na mapie Katowic, do których raz po raz wracamy, a które
oddane są z takim wyczuciem i dokładnością, że czytelnik ma wrażenia jakby tam po
prostu razem z bohaterami powieści był. Kolory, zapachy, otoczenie, natężenie
dźwięków - wszystko to żywo oddziałuje na wyobraźnię, wzbudza zainteresowanie
tak duże, że aż chciałby się od razu ruszyć śladami powieści na wycieczkę po
tym mieście.
W “Niewiernym” Piotr Żymełka pokazał się
czytelnikom od innej strony niż w serii przygodówek z sir Barwoodem i
szlachcicem Liszewskim (recenzja - klik!). Z jednej strony jest dużo
poważniejszy, w końcu konsekwencje decyzji i dylematy moralne postaci są czytelnikowi
dużo bliższe, a dzięki dobrym kreacjom psychologicznym, w pełni zrozumiałe, z
drugiej jednak nie traci tej lekkości pióra i humoru przemycanego w dialogach
czy w nawiązaniach do popkultury. Powieść może i ma swoje lepsze i gorsze
momenty, nie można jednak odmówić - to się po prostu dobrze czyta, a stopień
zagmatwania intrygi, jej wielowątkowości, która w pełni ukazuje się dopiero w
finale historii, robi wrażenie! Chętnie sprawdzę, co Piotr Żymełka przygotuje
dla nas w przyszłości😊.
Moja ocena: 7/10
Recenzja powstała w ramach współpracy z
Wydawnictwem Sonia Draga.
Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz