stycznia 26, 2026

"Amerykańska afera" Piotr Żymełka

Autor: Piotr Żymełka
Tytuł: Amerykańska afera
Cykl: Barwood i Liszewski, tom 2
Data premiery: 21.01.2026
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 352
Gatunek: powieść przygodowa / historyczna
 
Piotr Żymełka na polskim rynku książki pojawił się w 2020 roku z powieścią “Cień Templariuszy”, cztery lata później ponownie z kryminałem “Błogosławieni, którzy łakną sprawiedliwości”, jednak niewielu czytelników wtedy o nim słyszało - obydwa tytuły zostały wydane przez niewielkie wydawnictwa. Dopiero w roku 2025 autor zaprezentował się nieco szerszej publiczności - rozpoczął wtedy swoją współpracę z Wydawnictwem Sonia Draga, którego nakładem ukazała się “Carska afera”, pierwsza część trylogii awanturniczo-przygodowej z angielskim dżentelmenem i polskim arystokratą w roli głównej. Niecały rok później doczekaliśmy się tomu drugiego pt. “Amerykańska afera”, a na ten rok autor szykuje nam jeszcze jedną powieść, oddzielną historię z tą serią niezwiązaną.
Poza powieściami Piotr Żymełka chętnie bierze udział w zbiorczych projektach - jego nazwisko ukazało się na okładkach kilku polskich antologii. Obok świata literackiego jednak cały czas praktykuje też swój zawód wyuczony - w godzinach pracy jest programistą, a swoje krótkie i długie formy tworzy w czasie wolnym.
 
Wiosna, rok 1890. W londyńskim klubie dla dżentelmenów, w którym sir Richard Barwood spędza swoje popołudnia, zjawia się kurier z paczką skierowaną na jego nazwisko. Traf chce, że odbiera ją ktoś inny i tylko dzięki temu obywa się bez ofiar śmiertelnych, gdy paczka wybucha… W tym samym czasie polski szlachcic Stanisław Liszewski dowiaduje się, że i na jego życie ktoś czyhał - na szczęście jego przyjaciele działający wraz z nim w organizacji niepodległościowej byli szybsi, zajęli się złoczyńcą, zanim ten dopadł Liszewskiego… Czy to zbieg okoliczności, że po kilkunastu miesiącach od ostatniej afery, w tym samym czasie ktoś zasadził się na życie obydwu mężczyzn? Bardzo wątpliwe. Sytuacja jednak powinna się wyjaśnić, gdy mężczyźni spotkają się w Paryżu, w miejscu, do którego każdy z nich dostał zaproszenie podpisane fikcyjnym nazwiskiem…
 
Książka rozpisana jest na prolog, 24 rozdziały i epilog. Rozdziały dzielone są na podrozdziały według miejsca i czasu zdarzeń, a gdy atmosfera się zagęszcza, również i bez zmiany czasu historia dzielona jest na krótsze fragmenty - przeważnie ten podział wynika ze zmiennej perspektywy. Bo tych jest kilka: to Barwood i Liszewski oraz dwie kobiety, które w tej aferze im towarzyszą, jak i ich przeciwnicy - jeden znany z poprzedniej części, poprzedniej afery, drugi to uwikłany w sprawę Amerykanin. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego, język powieści jest subtelnie dopasowany do ówczesnych czasów - pojawiają się słowa, których znaczenia współcześnie możemy nie znać, co jest od razu tłumaczone przepisem, a postacie w dialogach zwracają się do siebie najczęściej odpowiednimi tytułami. Niemniej jednak styl powieści jest bardzo swobodny, dopasowany na współczesnego czytelnika tak, by nie musiał się specjalnie przy lekturze wysilać. Książkę czyta się przyjemnie i płynnie, choć czasami nieco przeszkadzają częste powtórzenia faktów - odczułam to przede wszystkim w pierwszej połowie powieści, kiedy kilka razy przy niespecjalnie odległych od siebie okazjach narrator przypominał to, co działo się w tomie pierwszym. Przypomnienie oczywiście jest potrzebne przede wszystkich dla tych czytelników, którzy “Carskiej afery” nie czytali, jednak nie ma potrzeby powtarzać tamtych zdarzeń kilka razy - jeden raz, może dwa w zupełności by wystarczyły. Po czasie, kiedy akcja coraz mocniej zbliża się do wielkiego, rozwiązującego całą intrygę finału, powtórzenia przestają się pojawiać, narrator skupia się już tylko na akcji i jej wpływie na postacie.
 
Historia pod kątem samej intrygi jest dość prosta, lekko nawiązuje do zdarzeń z tomu pierwszego, ale nie na tyle, by nieznajomość tamtej historii miała przeszkodzić w lekturze “Amerykańskiej afery”. Autor dobrze wpisuje opowieść w gatunek powieści przygodowej, postacie ciągle są w ruchu, raz po raz pakują się w kłopoty, choć przede wszystkim mam wrażenie, że ich losy ułożone są tak, by czytelnik jak najwięcej ciekawych miejsc pozwiedzał, by w subtelnie podkoloryzowanym literacko stylu doświadczył dawnych czasów w kilku częściach świata, których rozwój, ale i kultura mocno się wtedy od siebie różniły. Ponadto akcja przeplatana jest sporą ilością wątków obyczajowych związanych z postaciami serii - zarówno Barwood, jak i Liszewski borykają się z pewnymi mniej lub bardziej poważnymi prywatnymi problemami, które mają wpływ na ich postrzeganie rzeczywistości i relacji z innymi. Rozkładając więc akcję pomiędzy historie postaci, miejsca i czasów, na samą akcję faktycznie nie zostaje wiele przestrzeni - dlatego stopień komplikacji jest niewielki, ale mimo wszystko dopasowany tak, by czytelnik odkrywając kolejne punkty akcji czuł przyjemność, może nawet lekkie napięcie wywołane częstą zmianą perspektywy akurat w chwili, gdy dzieje się coś życiu postaci zagrażającemu… Zresztą sama długość fragmentów jest do tempa akcji dopasowana - kiedy akcja nabiera rumieńców, fragmenty pisane z jednej perspektywy stają się coraz krótsze.
 
Największym plusem powieści jest dobre osadzenie w epoce, w której toczy się akcja. Nie dotyczy to więc tylko miejsc przez postaci odwiedzanych, ale również ich samych - zarówno Barwood, jak i Liszewski borykają się z przypadłościami popularnymi w tamtych czasach, obydwoje są uwikłani w losy własnych państw - Barwood to weteran wojenny z pamiątką w postaci chromej nogi, Liszewski ojca ma na Sybirze, a sam aktywnie działa w tajnej polskiej organizacji. Niemniej jednak miejsca, które odwiedzają też mają ogromne znaczenie - autor przeciąga nas tu wszelkimi środkami transportu, które uznawane były wtedy za nowoczesne: statek parowy, samochód na parę, jak i szybki pociąg przemierzający Stany w kilka dni. Bo tak, i do Stanów Zjednoczonych postacie w tym tomie docierają, w czasie, kiedy Statua Wolności była absolutną nowością. Autor nie przepuszcza okazji, by wspomnieć o historycznych ciekawostkach - jest o Wieży Eiffla, są amerykańskie kopalnie srebra, tawerny na Dzikim Zachodzie, a także i karnawał w Wenecji! Miejsca, postacie, wynalazki - to wszystko znajduje w tej powieści miejsce, dając czytelnikowi historię pełną ciekawie opowiedzianego tła historycznego, takiego, które już gdzieś z innych nośników popkultury znamy - to daje dobry efekt pełnego, spójnego obrazu przeszłości.
 
A co z czarnymi charakterami? Są, choć ich mrok nie jest tym, co w powieści dominuje, raczej jest po prostu po to, by Barwood i Liszewski mieli kogoś, naprzeciw kogo muszą stanąć, coś, o co muszą walczyć. Za to warto zaznaczyć obecność postaci kobiecych, które jak na tamte czasy odgrywają “męskie” role - jedna z nich była kiedyś agentką, druga jest prywatną detektywką... Tu, mimo innych obyczajów, kobiety stoją mniej więcej na równi z mężczyznami - mniej więcej, bo jednak jest kilka scen, w których kobiety muszą chronić się za silnym męskim ramieniem. Oczywiście, jak to w przygodówkach bywa, historia momentami lekko skręca w romantyczną stronę, jednak i te wątki są opisane bardzo subtelnie, dzięki czemu mnie samej nie irytowały.
 
“Amerykańska afera” okazała się lekką powieścią przygodową, przy której czytelnik nie musi się wysilać, by wgryźć się w fabułę i dobrze się bawić. Piotr Żymełka w sposób bardzo swobodny połączył akcję o zabarwieniu sensacyjnym z dobrym historycznym podłożem i związanymi z nim ciekawostkami dając powieść, której szybkość akcji nie przytłacza, a raczej kojarzy się z powieściami detektywistycznymi jakie pisało się dawniej. Jednak mimo podobnego tempa historia nie jest typowo kryminalna, intryga jest nieskomplikowana, ale na tyle dobrze wyważona, że czytelnik koleje losu postaci odkrywa z przyjemnością. Nie jest to powieść mocno angażująca, ale czy miała taka być? Wydaje mi się, że po prostu miała być fajną, lekką przygodą po ciekawych miejscach końca XIX wieku - i właśnie taka była. Z chęcią w przyszłości sięgnę po tom trzeci tej serii!
 
Moja ocena: 7/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Sonia Draga.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz