lipca 07, 2026

"Ostatnie przyjęcie" A.R. Torre

Autorka: A.R. Torre
Tytuł: Ostatnie przyjęcie
Tłumaczenie: Robert J. Szmidt
Data premiery: 17.06.2026
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 384
Gatunek: thriller psychologiczny
 
A.R.Torre to mroczna odsłona amerykańskiej pisarki Alessandry Torre. Swoją karierę literacką rozpoczynała od powieści ukierunkowanych na wątki erotyczne, które publikowała przez dekadę pod swoim pełnym imieniem. Inicjały A.R. powstały zatem, by dwa gatunki jej twórczości oddzielić. Po raz pierwszy książki tak podpisane na rynku angielskim pojawiły się w 2013 roku i z czasem w jej dorobku zaczęły dominować. Teraz, od trzech lat, autorka tworzy już tylko w tym gatunku, a “Ostatnie przyjęcie” to jedna z jej najnowszych powieści - w oryginale wydana w 2024 roku, w Polsce pojawiała się jako drugi tytuł wydany w 2026 pod szyldem Wydawnictwa Muza (pierwszy to "Dobre kłamstwo", recenzja - klik!). A choć polski czytelnik ma jeszcze dużo z jej twórczości do nadrobienia, jedno jest pewne: z wszystkich jej książek, jakie ukazały się do 2024 na rynku anglojęzycznym, “Ostatnie przyjęcie” jest historią najmroczniejszą – sama przyznaje to w posłowiu tej książki. Warto też już na wstępie zaznaczyć, że w tej historii nie przyplątał się wątek romansowy, nie czuć w niej napięcia seksualnego, co oddziałuje na fabułę bardzo korzystnie - możemy się skupić na mrocznych odmętach pokręconej ludzkiej psychiki…
 
Bogata dzielnica w Kalifornii. To tam żyje rodzina Wultz - Perla, Grant i ich jedenastoletnia córka Sophie. Z boku wygląda na to, że żyją jak w bajce: są bardzo bogaci, a mimo to obydwoje spełniają się zawodowo, a ich córka jest bardzo poukładana i dobrze radzi sobie w szkole. Jednak ten doskonały obraz załamuje się przy dłuższym spojrzeniu - Perla jest nałogową kłamczuchą, a jej córka ewidentnie zaczyna to podłapywać. Co więcej, wspomnienie zbrodni sprzed dwudziestu trzech lat budzi w Perli nową obsesję, a nawet coś więcej - mroczny plan, za sprawą którego chce zbliżyć się sprawcy. Mordercy dwunastoletnich dziewczynek, który odsiaduje wyrok też nieopodal…
To Leewood Folcrum, mężczyzna, który nigdy nie przyznał się do winy. Zbrodnia, za którą został skazany, wstrząsnęła całą Ameryką nie tylko przez młody wiek ofiar, ale również dlatego, że jedną z nich była jego własna córka. Mimo dużego szumu medialnego, stałego zainteresowania, jakie nawet po upływie dwudziestu trzech lat jest mu okazywane, nigdy nie zdradził, co tak naprawdę stało się tej nocy, podczas dwunastych urodzin Jenny. Nie powiedział tego nawet bratu jednej z ofiar, który do teraz przysyła mu listy. Ale może ten gość, który właśnie teraz po raz pierwszy go odwiedził, to zmieni?
 
Książka rozpisana jest na 96 króciutkich rozdziałów pisanych z kilku perspektyw. Spora część z nich rozpoczyna się cytatem krótkiej wypowiedzi kogoś z otoczenia Wultzów bądź Folcruma udzielonej już po zdarzeniu, finale tej historii - dzięki temu czytelnik od początku wie, że zakończenie będzie medialne dokładnie tak, jak życzyła sobie tego Perla, choć niekoniecznie równoznaczne z jej własnym planem. Narracja powieści prowadzona jest w pierwszej osobie czasu przeszłego przez Perlę i Folcruma. Pomiędzy ich opowieścią od czasu do czasu pojawiają się zapiski z dziennika Sophie, a pod koniec historii dochodzi również czwarty głos narracyjny. Styl powieści jest charakterystyczny dla thrillera psychologicznego, skupiony na oddaniu myśli i refleksji postaci, a język, jakim autorka się posługuje, jest prosty, ale nie wulgarny. Zdania układają się płynnie, książkę czyta się łatwo i sprawnie.
 
Tym, co wybija się na plan pierwszy, to doskonałe kreacje postaci, w których przoduje Perla. To postać, w której od początku coś uwiera, coś jest nie tak, a im dłużej się jej przyglądamy, tym więcej skaz widzimy. To postać, która nie wzbudza sympatii, wzbudza wręcz skrajne emocje, a mimo to nie da się przestać jej obserwować. Nie bez znaczenia jest też Leewood, człowiek odseparowany od społeczeństwa, skrywający prawdę za zimną maską. Tylko czy na pewno chcemy tę maskę odsłonić? W końcu od początku znamy jego grzechy, więc jasne jest, że to, co się pod nią skrywa, przyjemne nie będzie...
Poprzez ukazanie detali w zachowaniach, autorka oddaje rewelacyjny portret osobowości psychopatycznej, który mocno niepokoi. Nie tylko dlatego, że nie obowiązuje tej postaci żaden kodeks moralny, ale przede wszystkim dlatego, że poznajemy ją z jej własnej perspektywy, a zatem wszystkie zachowania, które w naszych oczach są anormalne, według niej są normalne. Dzięki temu czytelnik może zgłębić się w chory umysł takiego człowieka, może sprawdzić, jakimi argumentami się posługuje, jak uzasadnia swoje decyzje. To przerażające, a równocześnie w tej pokrętnej logice fascynujące i autorce udaje się oddać to z niesamowitą starannością!
"Może wszyscy jesteśmy psychopatami czekającymi tylko, aż pojawi się wyzwalacz."
Sama intryga jest dobrze prowadzona. Akcja nie toczy się tempem zawrotnym, w końcu to, co nas interesuje, dzieje się wewnątrz postaci, to ich myśli i postanowienia najmocniej nas absorbują i robią to na stałym poziomie - przyznam, że od tej historii trudno było mi się oderwać, narastająca manipulacja, coraz mocniej zarysowujące się sekrety, dobrze utrzymują przez całą historię napięcie. Zakończenie również jest satysfakcjonujące, dobrze daje do myślenia na temat tego, jak postrzegamy swojego zachowanie i rzeczywistość. A jednak historia zawiera w sobie małe skazy, pewne tropy dałoby się podsunąć subtelniej, wystarczyło inaczej dobrać słowa, by czytelnik czuł się zmanipulowany, a nie oszukany, by z dobrej fabuły, zrobić perfekcyjną. I tutaj mam problem - czy jest to przeoczenie autorki czy jednak polskiego tłumacza i redakcji? Trudno z perspektywy czytelnika to stwierdzić.
"Początkowo ta przewidywalność doprowadzała mnie do szału. Obecnie ją doceniam. Koniec końców w małżeństwie przewagę ma ten, kto dzięki wiedzy o drugiej połówce – o jej czynach i reakcjach – jest w stanie nią manipulować."
Poza fascynującym od strony psychologicznej portretem psychopaty, autorka pochyla się również nad drugim zagadnieniem, które jest wykoślawioną wersją relacji międzyludzkich. Chodzi o relację rodzic - dziecko, które przecież z założenia są pełne miłości i troski, tu jednak oddane są w krzywym zwierciadle. Rodzic, który jest w stanie zabić swoje dziecko, rodzic, który nie czuje żadnych emocji w stosunku do swojego potomka, traktuje go jak pionek w grze. Kontrast pomiędzy codzienną opieką, która pozornie wyraża jakieś emocje, zainteresowanie, a całkowitą wewnętrzną znieczulicą jest szokujący. A jak na to wszystko reaguje dziecko? Czego uczy się przy takim rodzicu, jakie zachowania, wzorce przejmuje? Czy za wykoślawiony umysł odpowiedzialne są geny czy wychowanie? Czy z dziecka wyrośnie dokładnie taki sam, pozbawiony emocji dorosły? Czy ma szansę na normalne życie, na zmianę? To trudne psychologicznie pytania, a choć przedstawione w thrillerze rozrywkowym, to jednak robią tak duże wrażenie, że nie sposób się na chwilę nad nimi nie zastanowić.
"(…) ale teraz wreszcie mogę przestać szukać odpowiedzi. Muszę nauczyć się żyć ze świadomością, że czasem rzeczy dzieją się bez powodu. Że niektórych szaleństw nie da się wyjaśnić."
A.R. Torre w “Ostatnim przyjęciu” zdołała zbudować mocno niepokojący klimat. Obserwujemy postacie zaburzone, dla których sekrety i manipulacja otoczeniem to chleb powszedni. Które robią to tak sprawnie, że nawet ci znajdujący się najbliżej nie zdają sobie z tego sprawy. To mocno daje do myślenia nad kwestią postrzegania, nad tym, jak różnie odbierana może być ta sama rzeczywistość. Fabuła powieści jest wielowątkowa, a równocześnie dobrze złożona, dzięki czemu finalnie każdy kawałek układanki wskakuje na swoje miejsce, choć niektóre robią to z wyraźnym oporem wynikającym nie z naciąganego pomysłu, a nie do końca trafnego doboru słów. Niemniej jednak i rozrywka, jaką ta historia daje i refleksje, jakie pojawiają się już po lekturze, są satysfakcjonujące. Jeśli zatem szukacie mocno pokręconego psychologicznie thrillera na lato, to to jest to!
 
Moja ocena: 7/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Muza.

Książka w papierze dostępna jest na stronie muza.com.pl
- na hasło KRYMINALNATALERZU10 10% taniej (dotyczy całego asortymentu sklepu)!

Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł 
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej) 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz