sierpnia 26, 2026

"Kryminalne dzieje Piastów" Mariusz Samp

Autor: Mariusz Samp
Tytuł: Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii
Data premiery: 12.08.2026
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Liczba stron: 368
Gatunek: non-fiction / historyczne true crime / książka popularnonaukowa
 
Mariusz Samp to historyk i publicysta, którego książki od kilku lat można dostać w księgarniach. Na koncie ma kilkanaście pozycji popularnonaukowych, z czego większość ukierunkowana jest na jedno zdarzenie bądź postać historyczną, zdarzają się jednak i wyjątki - takie jak “Kryminalne dzieje Piastów”, w którym na niewielu ponad trzystu stronach zawarty został przegląd historii sześciu wieków! Na co dzień Mariusz Samp prowadzi portal historyczny Przez Wieki, choć jego krótkie teksty można też spotkać w innych miejscach w sieci - aktualnie współpracuje z WP i Onetem. Jego specjalizacją jest historia średniowiecza i historia wojskowości.
 
Każdy z nas uczył się w szkole historii przez pryzmat wpływów, zdarzeń i ich konsekwencji. Mówiąc o pierwszych królach Polski zwracamy uwagę na ich dokonania i zakres władzy, które zapisały ich tytuły na kartach historii. Mariusz Samp postanowił jednak przyjrzeć się im od innej strony - analizuje historię rodu Piastów, pierwszych władców Polski, pod kątem zbrodni. Kto, kogo, dlaczego, jak i po co, czy jest to pewne, czy może warte ponownego zastanowienia - to pytania, które stawia i na które szuka odpowiedzi. A to zadanie niełatwe, bo czasy, jakie go interesują, są słabo udokumentowane. Nic w tym dziwnego, to przecież czasy bardzo odległe - swoją opowieść zaczyna snuć już we wczesnym średniowieczu, pod koniec X wieku, gdy po raz pierwszy Polska zyskała koronowanego króla. I tak jak historia średniowiecznej i renesansowej Polski jest pełna wzlotów i upadków, tak samo skomplikowana jest ta opowieść - bo zbrodnia w tamtych czasach była przecież na porządku dziennym. Spory rozwiązywało się pokazem siły i przemocą - który z władców jednak przekroczył granicę, której przekraczać nigdy nie powinien?
„(…) władza średniowieczna, przynajmniej w swojej realnej postaci, niewiele miała wspólnego z rycerskim ideałem opiewanym w literaturze dworskiej. Zbrodnia była narzędziem polityki równie ważnym jak bitwa czy sojusz matrymonialny.”
Książka rozpisana jest na wstęp, trzy części i zakończenie. Każda z części dotyczy innego okresu Polski poczynając od wczesnego średniowiecza, przez rozbicie dzielnicowe aż na późnym średniowieczu i nowożytności kończąc. Zdarzenia ułożone są mniej więcej chronologicznie - czasami, gdy pretendentów do tronu było wielu, autor musi nieznacznie cofać się w czasie, by opowiedzieć o ich największych zbrodniczych przewinach po kolei. Każda z części rozpisana jest na rozdziały, które określone są numerem, tytułem i podtytułem i które dzielą się na kolejne tytułowane podrozdziały. Ich tytuły są krótkie, ale chwytliwe. Warto w tym momencie też wspomnieć o samym wydaniu: twarda oprawa, wklejka w czaszki, które również pojawiają się w środku książki oddzielając jeden rozdział od drugiego mocno wpływają na efekt wizualny. Historia, którą snuje autor opatrzona jest również ilustracjami - są to przedruki obrazów, monet czy innych dzieł upamiętniających omawianych władców czy poszczególne zdarzenia. Książka ułożona jest tak, jak wszystkie publikacje literatury faktu: otwiera ją spis treści, zamyka bogata bibliografia i spis ilustracji.
„Wielkość i zbrodnia szły u Piastów pod rękę, splecione ze sobą tak mocno, że nie sposób oddzielić jednej od drugiej.”
Język, jakim publikacja jest pisana, jest zrozumiały, choć zdarza się, że pojawiają się wyrazy starodawne, które wyszły już z użytku codziennego (jak np. praszczur jako określenie dawnego przodka), autor jednak korzysta z nich w taki sposób, że łatwo domyśleć się ich znaczenia. Styl, w jakim pisze, jest oszczędny, suchy, skupiony na przekazaniu wiedzy, nie na ubarwianiu treści stylistycznymi ozdobnikami, choć nie da się ukryć - czasami przy podsumowaniach konkretnych zdarzeń w komentarzach autora wyczuć można subtelną ironię. Nie jest to jednak tekst, który czytałoby się lekko, bez wysiłku - książka wymaga skupienia, koncentracji.
„W świecie Piastów XIII wieku tortury pozostawały bezkarne, o ile stosował je ten, kto akurat był silniejszy.”
W samym sposobie opowieści widać, że autor jest mocno osadzony w historycznym środowisku i książkach z nim związanych. Wskazuje na to choćby sam sposób narracji - autor o sobie samym pisze w liczbie mnogiej, tak, jak robiło się to kiedyś. Momentami też pojawiają się powtórzenia tych samych stwierdzeń dotyczących sposobu postępowania w danym wieku, zbędne, jeśli odbiorca czyta książkę z uwagą. Jest to więc tekst, który raczej nie zrewolucjonizuje podejścia do książek popularnonaukowych - autor nie ułatwia czytelnikowi przyswojenia historii, wymaga dużo, a wiedzę przekazuje w sposób tradycyjny.
„W polityce średniowiecznej gracz doskonały to niekoniecznie ten, który wszystko przewiduje, ale ten, który nie marnuje żadnego prezentu od losu.”
Stylem może i nie, ale podejściem do historii może tak - czy ktoś już spoglądał na władców Polski przez pryzmat ich zbrodni? Autor traktuje temat bardzo poważnie: bada źródła, przytacza słowa kronikarzy Polski i Europy, a wiedza, jaką posiada i jaką przekazuje, jest naprawdę imponująca. Każdy omawiany władca czy pretendent do tronu jest od odpowiednio wprowadzony, a choć jego biografia przedstawiona jest w skrócie, to skupia się na aspektach, jakie mogą zainteresować miłośników true crime. Sama zbrodnia omawiana jest zawsze w sposób szeroki z uwzględnieniem motywów, sprawców i ofiar, a także konsekwencji. Pierwsze z opisywanych wieków, chcąc nie chcąc, są udokumentowane, najsłabiej, a zatem tam ilość hipotez i przypuszczeń jest największa - autor jednak dba, by czytelnik zawsze wiedział gdzie kończy się prawda, a zaczynają przypuszczenia.
„Śmierć Mikołaja zamknęła pewną epokę w dziejach dynastii. Epokę, w której Piastowie jeszcze mogli sądzić, że przynależność do najstarszego rodu polskich władców stanowi tarczę ochronną przed wszelkimi zagrożeniami.”
W swoim katalogu zbrodniarzy uwzględnia wszystkich - nie tylko samych władców, ale ich krewnych, a także kobiety, co jest podejściem niezwykłym jak na czasy, o których pisze. Wydaje się też, że każdy wiek ma inny przepis na zbrodnię, a co za tym idzie - na zdobycie czy utrzymanie władzy: od oślepień, po nagminne porwania, od wtrącania do lochów po ścinanie głowy - przegląd zbrodni charakterystycznych dla danego okresu jest naprawdę szeroki, ale co bardziej przerażające: skoro coś jest dla wieku charakterystyczne, to znaczy, że powtarzane było nagminnie. Kiedyś to właśnie w tej sposób rozwiązywano spory, nie bacząc na konsekwencje. Których, swoją drogą często w ogóle nie było.
„Piastowie ginęli w bitwach, umierali od trucizny, tracili wzrok z rąk własnych braci, lecz żaden koronowany król nie został do tej pory zarżnięty na drodze przez obcych najemników. Przemysł zginął dokładnie w taki sposób, przed jakim całe życie przestrzegał go los.”
Oczywiście zdarzały się też i zbrodnie, które mimo panujących zwyczajów przerażały. Niektórzy władcy zdawali lubować się w przemocy, a im większa krzywda, im większe tortury, tym lepiej. Gdzie przebiegała granica zwyczajnego postępowania władcy a tyrana i psychopaty? Czy takie postacie mogła spotkać kara za ich zbrodnie, a może tyran mógł wyżywać się do woli, o ile miał na głowie koronę? Autor dokładnie przygląda się każdej jednej udokumentowanej anomalii, opisuje reakcję otoczenia i dalsze losy postaci czasami pozwalając sobie przy tym na ironiczny komentarz.
„(…) trudno oprzeć się wrażeniu, że był przede wszystkim ceną, jaką książę zgodził się zapłacić za powrót do łask Kościoła. A że cena ta okazała się niewygórowana, mazowiecki władca mógł czuć się usatysfakcjonowany. Gorzej z duszą zamordowanego scholastyka, dla której żadna ilość złota nie mogła być wystarczającym zadośćuczynieniem.”
“Kryminalne dzieje Piastów” to lektura, która choć z początku wydaje się szybka, z czasem może przytłoczyć ilością wiedzy, faktów i przypuszczeń, dlatego historycznym laikom zalecam podeście spokojne, z lekturą książki rozłożoną na raty - może po jednym rozdziale? Tak by czytelnik miał możliwość wczucia się w rytm opowieści, ale nie poczuł się wiedzą przebodźcowany. Fani historii, ci posiadający większą wiedzę na temat pierwszych władców Polski na pewno łatwiej się w lekturze odnajdą - faktycznie będą mogli skupić się na dociekaniu kto, kogo i dlaczego, choć oczywiście na uwadze trzeba mieć objętość książki i czasów, jakie autor opisuje - zawarcie zbrodni popełnionych na przestrzeni sześciu wieków na trzystu stronach publikacji narzuca pewne ograniczenia. Niemniej jednak połączenie historii z tematem true crime jest ciekawe, a cały przegląd imponujący - jestem pewna, że autorzy powieści kryminalnych, którzy aspirują do napisania powieści historycznej, znajdą tu dużo inspiracji, a i uczniowie szkół licealnych wypatrzą ciekawe tematy na wypracowania czy nawet więcej - może temat pracy maturalnej? To ciekawy punkt wyjścia, który daje całkiem inne spojrzenie na pierwszą polską dynastię, w której ci uwielbiani mogą okazać się kimś, kogo jednak wypadałoby potępić…
„To chyba największy paradoks tej historii: monarcha, który kazał wrzucić duchownego do Wisły w worku i który pozwolił szlachcicowi gryźć własne ciało w lochu, do dziś widnieje w podręcznikach szkolnych jako wzorzec prawości i mądrości.”
Moja ocena: 7/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Znak Horyzont.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz