sierpnia 14, 2026

"Szlak zapomnianych" Agnieszka Jeż

Autorka: Agnieszka Jeż
Tytuł: Szlak zapomnianych
Data premiery: 29.07.2026
Wydawnictwo: Luna
Liczba stron: 320
Gatunek: powieść kryminalna
 
Ścieżkę tworzenia powieści Agnieszki Jeż można podzielić na kilka etapów: zaczynała od pracy w wydawnictwie, by w 2016 zadebiutować jako autorka książki kulinarnej! Przez kolejne trzy lata tworzyła lekkie powieści obyczajowe w duecie, od 2019 roku jej nazwisko zaczęło występować solo - najpierw na powieściach obyczajowych, niewiele później także na kryminalnych. Teraz na koncie ma dwadzieścia dziewięć powieści solowych dla dorosłego czytelnika, z czego jedenaście to kryminały: trzy cykle, trzy książki oddzielne. “Szlak zapomnianych” zalicza się do tej ostatniej kategorii. Poza tym w ostatnich latach zaangażowała się w tworzenie literatury dla młodszego czytelnika, zdobyła też dwie nominacje do Nagrody Wielkiego Kalibru. Jednak bez względu na gatunek, jedno jest dla niej najważniejsze - człowiek taki jak my.
 
Czasy współczesne. Trzydziestoośmioletnia Magda Ciesielska wraca do Żywca. Ma poczucie, że życie jej się nie udało, tyle lat, a do tej pory niczego nie dokonała, nie zrobiła kariery, nie założyła rodziny. W Żywcu wraca do korzeni - do domu po rodzicach, gdzie teraz mieszka jeden z jej starszych braci, tak samo jak ona nie do końca odnajdujący się w dorosłości, i do dawnej redakcji, w której zaczynała swoją dziennikarską karierę. Powrót do spraw różnych, do zajmowania się ponownie lokalnymi historiami odbiera jako krok wstecz - tak bardzo chciała być zaangażowaną społecznie dziennikarką, ale i to nie wyszło, nie w aktualnych czasach, w których niekoniecznie liczy się prawda, a kilkalność. Teraz wyrusza pod Pilsko zebrać materiał o proteście młodych przeciwko wycince drzew. Dobrze, że walczą, dobrze, że dzięki temu można zmienić narrację tak zastałą tu od wielu dekad. Ta wyprawa jednak przynosi im wszystkim coś innego - makabryczne odkrycie, ludzkie kości. Ale przecież przed kilkunastu laty zaginęła tam dziewczyna? Podczas załamania pogody zgubiła drogę do schroniska… Śledczy, a dzięki swoim znajomościom i Magda, mają pewność, że to nie jej szczątki. Kto zatem tak jak ona został przed laty pogrzebany pod Pilskiem? Pora zacząć szukać dawno zaginionych… Nikt z nich jeszcze nie wie, że szukają seryjnego mordercy, człowieka, który od dekad zaczaja się na zboczach góry na młode, niczego niepodejrzewające dziewczyny.
- (…) Liczę, że kamyczek uruchomi lawinę.
Popatrzył na nią.
– W górach to niebezpieczne. Nie wiadomo, kogo przywali.”
Książka rozpisana jest na prolog, 22 rozdziały i epilog. Rozdziały dzielone są na krótsze fragmenty, scenki, które z dwóch perspektyw oddają to, co dla historii istotne - w odróżnieniu od pozostałych powieści kryminalnych autorki, w tej nie ma miejsca na dłuższe wywody, na obszerne analizy emocji. Emocji, których mimo wszystko w historii nie brakuje. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego w przewadze z perspektywy Magdy, jednak to nie ona wprowadza dyskomfort - robi to morderca, który relację z pierwszego morderstwa oddaje już w prologu. Język, jakim autorka się posługuje, jest codzienny, ale mimo to elegancki, czuć w nim swobodę i poszanowanie słowa pisanego, choć mimo to przez korektę prześlizgnęło się kilka literówek, a przez redakcję kilka zbędnych powtórzeń faktów. Zdania są krótkie, co dobrze współgra z krótkimi scenkami, a razem daje to poczucie szybkiej, esencjonalnej lektury, w której nie ma miejsca na zbędne elementy, na dygresje czy ozdobniki. Mocno wyczuwalna jest zmiana stylu autorki, nowa forma narracji dla zaginionych z Pilska.
Rodzinne więzy. Niby coś dobrego, a jednak czynią z ludzi swoich więźniów.”
Choć gatunkowo powieść zaliczana jest do kryminału, to jednak chodzi w niej o coś więcej. Kryminał i występujące w nim postacie są formą przekazu dla kilku kluczowych tematów: pojęcia rodziny, przemilczeń przeszłości i zmian społecznych w postrzeganiu tego, co akceptowalne, przede wszystkim w relacjach damsko-męskich. Sama zagadka kryminalna nie jest więc potraktowana typowo - jest nieskomplikowana, a tropy, jakie autorka zostawia, są łatwe do wypatrzenia, przez co rozwiązanie zagadki jest dla czytelnika jasne wcześniej niż dla postaci. A jednak nie zmienia to odbioru powieści - bo nie o proste zaskoczenia tu chodzi, a o ciężar emocjonalny i ciężar decyzji, jakie ta historia niesie.
(…) nigdy tak naprawdę nie rozmawiały o tym. „O tym”. Ponownie użyła określenia, które mówiło i jednocześnie nie mówiło. Otwierało furtkę i zaraz ją przymykało.”
Tak jak wspomniałam we wstępie, bazą powieści jest zwyczajny człowiek. Taki, którego młodzieńcze marzenia nie do końca miały szansę się spełnić. Taki, który czuje się rozczarowany życiem dlatego, że patrzy na nie przez pryzmat ról, jakie od dzieciństwa narzucało mu społeczeństwo. To tyczy się osobistych wyborów, ale też relacji rodzinnych, szczególnie tych pomiędzy rodzeństwem. Teraz, gdy rodzice Magdy już nie żyją, bohaterka zderza się z ich życzeniami, by wraz ze braćmi mimo wszystko pozostała rodziną. Ale co tak naprawdę znaczą więzy krwi w obliczu różnic charakterów? W obliczu dekad spędzonych na przemilczaniu spraw, które są niewygodne? Relacje Magdy z jej braćmi są lustrem relacji wielu z nas - pozornej bliskości, będącą nią tylko z nazwy. A może nie, może bez względu na ilość narosłych przemilczeń, podejrzliwości i niepewności, nawet po latach jest szansa na odbudowanie więzi? Tylko czy warto się starać, gdy nic się nie zgadza? Charakter, poglądy, wartości, styl życia?
Nagle poczuła się zmęczona tą rodzinną narracją. Ile można lawirować wśród takich niedomówień, niedopowiedzeń? Przecież wszyscy już od dawna byli dorośli. Bardzo dorośli.”
Obok rodziny Magdy stoją członkowie rodzin niepełnych, patologicznych. Historia dziennikarska z przeszłości prowadzi ją do Domu Dziecka, gdzie musi zastanowić się nad inną potrzebą bliskości. Bliskości, której te dzieciaki nigdy nie zaznały, bezpieczeństwa, którego nigdy nie poczuły. Czy ich start w życie nie jest zatem zdeterminowany przez okoliczności? Czy miejsce urodzenia narzuca narrację przyszłości?
Miejsce urodzenia ma znaczenie. Płeć ma znaczenie. Wiek ma znaczenie. Wykształcenie ma znaczenie. To wszystko są cechy, które determinują ludzki los. On nie jest zapisany w gwiazdach, jak to się czasem romantycznie nazywa. On jest zapisany w rodzinie, w której się rodzisz. Owszem, zdarzają się wyjątki, ale one są na przekór temu genetyczno­‑społecznemu przeznaczeniu (…).”
To jednak przeszłość odbija się z każdego kąta tej powieści. Przeszłość pojedynczych osób i przeszłość ogólna, zbiorowa świadomość społeczna, która dopuszczała zachowania krzywdzące, pogłębiające nierówności. Przeszłość, w której normą było odwracanie wzroku, tłumaczenie kłopotliwych zachowań dobrą wolą, usprawiedliwianiem czynów, które nigdy nie powinny być usprawiedliwiane. Poprzez postać Magdy i jej bratanicy autorka dosadnie podkreśla, jak potrzebne jest szanowanie odrębności człowieka, uznawania jego własnych potrzeb i jakie wiele jeszcze potrzeba zmienić, by młode dziewczyny mogły czuć się w społeczeństwie bezpieczne. Ważna jest siła społecznego przekazu, wspólnego postrzegania tego, co nieakceptowalne.
Tyle dawnych spraw ostatnio odkopywano. Takich, które kiedyś nie budziły niczyjego niepokoju. Które uznawano za drobną niestosowność. Które były traktowane jak element obyczajowego krajobrazu.”
“Szlak zapomnianych” to powieść kryminalna dla tych, którzy nie szukają szybkiej akcji, wielkich zaskoczeń i abstrakcyjnych zbrodni. To w tym tkwi jej siła - to powieść mocno osadzona w tym, co pozornie normalne, ukazująca, że kłamstwa, przemilczenia i tendencja do odwracania wzroku kreują największe potwory. To nie zagadka jest w niej najistotniejsza, a ciężar emocjonalny wynikający z analizy pojęć wtłaczanych nam w głowy od malutkości: “rodzina jej najważniejsza”, “swoich trzeba chronić”, “mężczyźni tacy są”. Uświadomienie sobie tego, do jak wielu okropnych zbrodni dochodziło w przeszłości tylko dlatego, że społeczeństwo nie było przywykłe, nauczone do reagowania, boli najbardziej. Ale też daje promyczek nadziei - powoli podejście społeczeństwa się zmienia. Oby tylko poszło w przyszłości we właściwym kierunku.
 
Moja ocena: 7,5/10
 

Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Luna.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz