sierpnia 12, 2026

"Widzę, że interesuje cię ciemność" Illarion Pawliuk

Autor: Illarion Pawliuk
Tytuł: Widzę, że interesuje cię ciemność
Tłumaczenie: Iwona Czapla
Data premiery: 29.07.2026
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 560
Gatunek: thriller fantastyczny / psychologiczny / kryminalny
 
„Widzę, że interesuje cię ciemność” to trzecia powieść w dorobku literackim Illariona Pawliuka. W oryginale wydana w 2020 roku szybko stała się sensacją na ukraińskim rynku wydawniczym pobijając rekord sprzedaży Wydawnictwa Stary Lew w kategorii literatury dla dorosłych. Dwa lata wcześniej autor po raz pierwszy pojawił się na rynku książki, a zanim zajął się literaturą pracował jako dziennikarz i reporter międzynarodowy - relacjonował między innymi konflikt arabsko-izraelski. Sam również zaangażował się militarnie - od 2015 roku czynnie broni swojego kraju przed najeźdźcą rosyjskim, nie dziwi więc fakt, że po wydaniu „Widzę, że interesuje cię ciemność” na pięć lat literacko zamilkł. W 2025 roku na rodzimym rynku wydana została jego czwarta powieść, której objętość również tłumaczy dłuższą nieobecność - jest jeszcze bardziej rozbudowana od poprzedniej, liczy prawie osiemset stron!
 
Koniec drugiej dekady XXI wieku, grudzień, Kijów. Andrij Hajster, z wykształcenia psycholog kryminalny po wstąpieniu do wojska pogubił się w swoim życiu - po powrocie z misji w Afganistanie dręczony złymi wyborami i atakami stresu pourazowego był o krok od spędzenia reszty życia w więzieniu. Uratował go policjant Walerij, który prowadził jego sprawę, a teraz stał się przyjacielem, z którym współpracuje. Jednak życie Andrija znowu napotkało na wybój - w przeciągu jednej doby zmarły dwie bliskie mu osoby, a on został w decyzyjnym rozkroku: wziąć odpowiedzialność za nowe, słabe jeszcze życie, czy udawać, że nic się nie stało… Topiąc smutki w alkoholu, Walerij daje mu szansę na ratunek, a może po prostu czas na ułożenia wszystkiego od nowa - podsuwa sprawę zaginięcia małej dziewczynki w Busłowym Sadzie, gdzie od jakiegoś czasu grasuje seryjny morderca. Kilka przypadków sprawia, że Andrij faktycznie trafia do pociągu mającego go dowieźć do celu, jednak im bliżej, tym podróż staje się bardziej abstrakcyjna… A na miejscu nie jest lepiej - tam czekają go nie tylko dziwne wypadki, ale i społeczność, która wydaje się wypierać to, co niewygodne: zaginięcie dziewczynki i istnienie wśród nich seryjnego mordercy.
„Kłamstwo sączyło się z wielosłownych usprawiedliwień, ale jeszcze bardziej kłamstwem przesiąknięte było milczenie.”
Książka rozpisana jest na trzy części, których tytuły zaczerpnięte są z „Boskiej komedii” Dantego. Każda część dzielona jest na kilkustronicowe, tytułowane rozdziały, których w sumie jest sześćdziesiąt sześć. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego głównie z perspektywy Andrija, choć nie tylko - równie mocno angażująca, choć pojawiająca się rzadziej, jest perspektywa zaginionej dziewczynki, a perspektywa mieszkańców Busłowego Sadu, która pojawia się od czasu do czasu, dopełnia obraz fabularny powieści, choć wcale nie ułatwia czytelnikowi złożenia elementów układanki w jedną całość. Styl powieści jest ciekawy, czasami zdaje się uciekać w kierunku literatury pięknej, pojawiają się nieoczywiste porównania, metafory czy zwroty mające na celu ukrycie tego, co oczywiste, przez co po zaledwie kilkunastu stronach lektury daje się wyczuć klimat jak z mrocznej baśni dla dorosłych… Język, jakim autor się posługuje, jest pełen symboliki, a równocześnie na tyle prosty, że książkę czyta się bez większego wysiłku. Dialogi przebiegają sprawnie, przekleństwa pojawiają się rzadko i zawsze mają fabularne uzasadnienie, a sam narrator od czasu do czasu zwraca się bezpośrednio do czytelników.
„- (...) Jeszcze nie stałeś się taki jak my!
- To znaczy jaki, ciekaw jestem?
- A diabli wiedzą… Taki jak wszyscy. Kiedy każdego dnia dzieje się to samo i wszystko ci jedno.”
Symbolika powieści jednak nie zamyka się w samej warstwie stylistycznej i językowej. Mocno odczuwalna jest też w fabule, która nasączona jest nawiązaniami do znanych, kanonicznych czy kultowych dzieł literatury i kina takich jak „Twin Peaks”, „Alicja w Krainie Czarów”, „Mistrz i Małgorzata”, „Lśnienie” czy mitologia grecka. Już same te tytuły jasno wskazują na rodzaj powieści, w której to, co realne zaciera granice z tym, co pozornie iluzoryczne, wymyślone, nierzeczywiste. Szkopuł w tym, by odkryć znaczenie tego, co wymyka się normalności. Jak to zrobić? Przede wszystkim bacznie śledzić każdy detal.
„- Niezły film - zgodził się Charyton, jakby nie wyłapał szyderstwa. - Ale “obżarstwo” to błędne tłumaczenie. Grzech nazywa się “nienasycenie”, a to, zgodzi się pan, wszystko zmienia.
- Interesuje się pan religią?
- Powiem tak: interesuje mnie ciemność. I pana, widzę, też, skoro wybrał pan robotę grzebania w ludzkich przywarach.”
Trudno więc w takim połączeniu mówić o powieści kryminalnej, choć to przecież zagadka kryminalna jest punktem wyjścia całej historii, to ona jest jej klamrą, szkieletem, na której zbudowany jest cały świat. Od początku jasne jest, że istnieje jakiś złoczyńca, który nazywa się Bestią, jest śledczy, który na przekór wszystkim nie ustaje w wysiłkach rozwiązania zagadki. Jest małomiasteczkowy policjant, który rzuca kłody pod nogi, są nowe tropy i wskazówki. Sposób budowy intrygi, zagmatwanie fabularne akcji mocno frapuje, a wyjaśnienie całej sytuacji jest zaskakujące i bardzo trafne. Niemniej jednak samo zamknięcie wątku kryminalnego znajdujące się w części trzeciej nie jest typowe dla gatunku, w historii za dużo jest wątków baśniowych, paranormalnych, trudnych logicznie do wytłumaczenia, by zagadka kryminalna miała szansę zakończyć się w sposób satysfakcjonujący. Niemniej jednak w żaden sposób to nie boli - już przy pierwszych stronach powieści czytelnik przecież orientuje się, że to, co czyta, to zdecydowanie coś mocno od kryminału odbiegającego.
(...) jeśli nie rozumiesz, co się dzieje, to znaczy, że jesteś w niebezpieczeństwie.”
Czas i miejsce akcji współgrają z klimatem powieści. Za ich sprawą świat staje się czarno-biały, jest tylko brud i przykrywający go śnieg oraz mgła, która potrafi skryć to, co niewygodne. Busłowy Sad to mała mieścina zapomniana przez ludzi i Boga, której zamknięta społeczność w żadnym razie nie chce dopuścić do swoich tajemnic kogoś z zewnątrz. Każda z mieszkających tam postaci zdaje się skrywać brzydki sekret, coś, co ma na sumienia, coś, czego ukrycie sprawia, że pogrąża się coraz bardziej. Prawdziwie niewinne jest tylko dziecko, jedyna czysta istota, która zagubiła się w tym brudnym, mrocznym świecie.
„(...) myślał o tym, że życie to ring. I prędzej czy później przyjmujesz cios. Kiedy boksujesz przeciw Jego Wysokości Losowi, to nieuniknione, choćbyś nie wiadomo jak wirtuozerskie robił uniki… Więc dopóki starczy sił, musisz walczyć dalej. Innej rady nie ma. Opuścisz ręce, a Los natychmiast wciśnie cię w narożnik. A tam po prostu zatłucze na śmierć…”
“Widzę, że interesuje cię ciemność” to powieść o grzechach, o winach przeszłości, które są tak obciążające, że mimo upływu lat trudno jest je zaakceptować. Illarion Pawliuk zdaje się wyciągać z ludzi to, co najgorsze, ten cały obrzydliwy egoizm, który potrafi wyeliminować ze świata wszystko to, w co chcielibyśmy wierzyć. To powieść duszna, symboliczna, zamglona przez mroczne rejony duszy dobrze współgrające z otaczającą wszystko mroźną zimą, a to co realne rozmywa się w poplątanej wyobraźni autora, w której wybrzmiewają echa kultowych filmów i literatury. A jednak coś ten mrok, tę ciemność rozwiewa - jest w tym wszystkim nadzieja, determinacja, która pozwala nie tracić wiary w szczęśliwe zakończenie. Bo czy nie tak właśnie powinna zakończyć się prawdziwa baśń?
„- Śnieg to okruchy, które kruszą anioły - oznajmiła.
- Okruchy czego?
- Okruchy nieba!”
“Widzę, że interesuje cię ciemność” to powieść dla czytelników podchodzących do literatury z otwartym umysłem, którzy lubią psychologiczne, metafizyczne refleksje ubrane w bardzo iluzoryczne, abstrakcyjne obrazy. Bezsprzecznie jest to proza odważna, składająca się z tylu „dziwnych” warstw, że od razu po zakończeniu lektury ma się ochotę przeczytać wszystko jeszcze raz!
 
Moja ocena: 8/10
 

Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Insignis.



Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł 
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej) 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz