kwietnia 24, 2019

"Drapieżcy" Daria Orlicz


Autor: Daria Orlicz
Tytuł: Drapieżcy
Cykl: Stracone dusze, 3 tom
Data premiery: 20.03.2019
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Liczba stron: 301

    „Drapieżcy” to 3 tom cyklu nadmorskich kryminałów pt. „Stracone dusze” autorstwa Darii Orlicz. Jest to pseudonim znanej polskiej pisarki obyczajowej Katarzyny Misiołek. Jak sama autorka określa Daria Orlicz pisze mroczne kryminały z pogranicza thrillera psychologicznego. Fascynuje ją  złożoność ludzkiej psychiki i nieprzewidywalne konsekwencje wyborów. Jej postacie są zagmatwane, nikt nie jest po prostu dobry lub po prostu zły. Cykl kryminałów aktualnie będzie miał na pewno nie mniej niż 5 tomów, chociaż autorka nie wyklucza, że napisze więcej, jeśli do tej pory temat jej się nie wyczerpie. Można więc uznać, że tom „Drapieżcy” jest tomem środkowym i dokładnie takie miałam wrażenie podczas lektury.
„Drapieżcy” to historia kryminalna dotycząca brutalnego gwałtu i morderstwa dokonanego na młodej osamotnionej dziewczynie mieszkającej w lesie, w pewnym oddaleniu od miasteczka. Dziewczynie ze znamieniem na twarzy, przez okoliczną młodzież często określaną jako córkę czarownicy. Mimo, że czytelnik od pierwszego momentu wie co się stało z dziewczyną, policja dopiero po czasie odkrywa jej zwłoki. W międzyczasie zbrodniarze chodzą wolno, chociaż jednych ta zbrodnia zdecydowanie mocno prześladuje, a dla innych jest po prostu ciekawym, podniecającym wspomnieniem.
Książka kompozycyjnie podzielona jest na 40 króciutkich rozdziałów. Narracja prowadzona jest w 3 osobie czasu przeszłego, a narratorów jest wielu. W powieści poruszanych jest dużo różnych wątków, ta ilość narratorów powoduje, że przeskakujemy od jednego do drugiego tematu, które pozornie nic nie łączy. Styl pisarki jest mocny, brutalny, a przedstawiona rzeczywistość smutna.
Wydarzenia tego tomu toczą się około 4 miesiące po wydarzeniach z poprzedniego. Możliwe, że książkę na siłę da się czytać jako osobną powieść, ale szczerze nie polecam. Wydarzenia z tego tomu ściśle wiążą się z tym, co działo się wcześniej, tamta historia ma bardzo duże oddziaływanie na tą opowieść.
Tak jak pisałam, bohaterów jest kilku. Są już znane postacie, tj. starszy aspirant Wojciech Kiciński „Kiciuś”, dobry przyjaciel Bugaja, człowiek uczciwy, mocno związany z życiową partnerką Gosią. Jest Anna i Jarek, żona i syn Bugaja, którzy w tym tomie zostają sami, próbują sobie poradzić ze stratą. Jest prokurator Nina i kilku innych policjantów znanych już czytelnikowi. Sporo miejsca w tym tomie zajmuje też Klara, młoda dziennikarka, która chce się w końcu wybić w zawodzie, ma nadzieję na zostanie poważną dziennikarką śledczą. Sporo jest też nowych bohaterów – Kacper i Konrad, rodzeństwo, zamieszane w sprawę morderstwa dziewczyny, nowy policjant Jeremi Jaromirski, który niedawno rozstał się z dziewczyną i dlatego też zmienił miejsce zamieszania, a jednak ma nadzieję, że tak naprawdę to nie jest koniec. Ciekawą postacią jest też Hassad, Senegalczyk, który jakiś czas temu spotykał się z ofiarą. To tylko część z bohaterów, którzy mają znaczenie dla historii, każdy jest ciekawy, ale miała wrażenie, że dlatego, że jest ich tak wielu, to nie są oni opisani na tyle szczegółowo, żeby wydawali się realnymi postaciami. Może to tylko takie chwilowe odczucie, może kolejny tom przybliży tych bohaterów bardziej. Miałam wrażenie, że ten tom jest takim tomem przejściowym, dwa poprzednie opowiadały głównie historię Bugaja, na nim skupiały sporą część uwagi, teraz gdy go już nie ma, uwaga została podzielona na wszystkich, bardziej skupiona na tym jak radzą sobie po stracie, niż na samych bohaterach.
Co do tematów poruszanych w powieści, to głównym tematem jest zachowanie psychopaty. Przyglądamy się mordercy, który dla własnej przyjemności kogoś skrzywdził i zabił, który jest na tyle inteligenty, żeby nikt z otoczenia nie miał nawet najmniejszych wątpliwości, co do jego czystości charakteru. Z biegiem historii bohater coraz mocniej odkrywa się przed czytnikiem, coraz bardziej poznajemy jego myśli, to co siedzi mu w głowie.
Sporo miejsca w tym tomie zajmuje też temat dopalaczy. Jest to dosyć aktualny problem, o którym ostatnio jest bardzo głośno w mediach. Podobnych tematów, poruszanych niby przypadkiem, gdzieś w rozmowach znajdziemy w powieści sporo. Autorka wpłata w treść sporo ekologicznych tematów jak zużycie plastiku czy nieludzkie warunki hodowli zwierząt do uboju. Wspomina także o zwierzętach hodowanych i zabijanych tylko dla futra. W powieści spotykamy się też z problemem rasizmu ogólnie i w kręgach policyjnych. Muszę przyznać, że bardzo zgrabnie autorka wplata te tematy, często w formie rozmowy bohaterów lub przemyśleń. Podoba mi się jej podejście, więc tym na pewno nie tyle zyskuje, bo moją sympatię zyskała już przy pierwszym tomie, co dalej utwierdza mnie w przekonaniu, że pisze dobrą faktycznie dobry kawał literatury.
    Podsumowując, seria „Stracone dusze” jest bardzo mrocznym kryminałem łagodzonym bliskością morza i szumem fal. Tak jak poprzednie tomy, tom „Drapieżcy” pochyla się nad skrzywieniem psychicznym, nad mroczną częścią ludzkości. Jest brutalnie, ale i bardzo smutno, powiedziałabym że 1/3 powieści jest faktycznie poświęcona zbrodni na młodej dziewczynie i śledztwu w tej sprawie, a 2/3 to zmagania bohaterów, którzy muszą pogodzić się ze stratą. Ich problemy i życie codzienne zajmują zdecydowanie większą część książki. Tak jak pisałam, mam wrażenie że to jest tom przejściowy, po tym co było, a przed tym co znowu będzie, taki środkowy, przeprowadzający zmianę w otoczeniu znanych już bohaterów. Myślę, że przez to tom podobał mi się trochę mniej niż pozostałe. Co oczywiście nie zmienia faktu, że po 4. tom na pewno sięgnę, choćby po to żeby się przekonać czy miałam rację i czy faktycznie w 4. tomie powróci forma z dwóch poprzednich.

Moja ocena: 6/10



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza