marca 24, 2020

"Dziewczyny Znikąd" Amy Reed


Autor: Amy Reed
Tytuł: Dziewczyny Znikąd
Tłumaczenie: Anna Dzierzgowska
Data premiery: 29.01.2020
Wydawnictwo: Poradnia K
Liczba stron: 424
Gatunek: literatura młodzieżowa

Dzisiaj zacznę od tego, że literatura młodzieżowa to raczej nie mój gatunek literacki, omijam go ze względu na banalność i tematykę, która już od wielu lat mnie nie dotyczy. Na „Dziewczyny Znikąd” jednak się zdecydowałam. Dlaczego? Przekonały mnie opinie zaufanych osób. Pisali, że jest to zdecydowanie coś więcej, ważny głos na temat feminizmu, seksizmu i kultury gwałtu. Czy mieli rację? Jak ja odnalazłam się w tej książce?

Amy Reed to amerykańska autorka. Jej głównym gatunek, w którym się odnajduje, to właśnie literatura młodzieżowa. Na jej rodzimym rynku wydała już dziesięć powieści, u nas w Polsce „Dziewczyny Znikąd” to jej pierwsza pozycja.

Historia „Dziewczyn Znikąd” toczy się w małym amerykańskim miasteczku Prescott. Rok temu jedna z licealistek oskarżyła trzech popularnych chłopaków, królów licealnego footballu o gwałt. Sprawa nie została potraktowana na poważnie, wszyscy mieszkańcy miasteczka odwrócili się od dziewczyny, nazwali ją kłamczuchą. Całe zamieszanie doprowadziło w końcu do tego, że rodzina dziewczyny wyprowadziła się z Prescott i słuch po nich zaginął.
Do dawnego domu tej dziewczyny wprowadza się rodzina Grace. Oni też musieli zmienić miejsce zamieszkania, teraz zaczynają wszystko od nowa. Grace w swoim nowym pokoju znajduje ślady po dawnej lokatorce, dziwne, niepokojące napisy, wskazujące na ogromne cierpienie. Grace postanawia, że nie spocznie, póki nie pozna historii dziewczyny i nie doprowadzi do wymierzenia sprawiedliwości. Razem z nowymi przyjaciółkami, Rosiną i Erin postanawiają raz na zawsze rozprawić się z tolerowaniem molestowania, seksizmu i gwałtu w ich szkole. Wiedzą jednak, że w trzy za wiele nie zdziałają, więc postanawiają zrzeszyć wszystkie licealne dziewczyny pod anonimową nazwą ‘Dziewczyn Znikąd’.

Książka składa się z krótkich nienumerowanych rozdziałów, które podzielone są na osoby – jest Grace, Rosina, Erin, ale także rozdziały pt. „my’ mówiące ogólnie o odczuciach różnych tamtejszych dziewczyn. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego, styl jest lekki i płynny, książkę czyta się dobrze.

Książka jest bardzo amerykańska. Mamy tu klimat małego amerykańskiego miasteczka i licealnej społeczności. Pod tym względem książka bardzo mocno kojarzyła mi się z wszystkimi tego typu serialami. W jednym zdaniu powiedziałabym, że jest to skrzyżowanie dwóch seriali: 13 powodów i Atypowy. To historia dziewczyn, które mają dość tolerowania szowinistycznego zachowania chłopców i postanawiają się z tym rozprawić. Oczywiście temat jest ważny i na pewno jest to bardzo wartościowa lektura dla młodych, nastoletnich osób. Mam nadzieję, że przynajmniej część z nich sięgnie po tą powieść, może ich wiele nauczyć nie tylko o tym co wolno a co nie, ale również o właściwym spojrzeniu na seks, na własne ciało i jego poszanowaniu. Dla młodych umysłów na pewno będzie to dobre nakierowanie.

Dla mnie to był taki trochę powrót do liceum. Odczucia bohaterów, ich problemy, pierwsze miłości to coś co czułam dawno temu (oczywiście pomijając gwałty! 😉, miałam raczej zwyczajne nastoletnie życie i znajomych 😉) Miło było o tym poczytać, powspominać. Autorka na pewno bardzo dobrze oddała sposób myślenia młodych ludzi w sytuacjach ogólnych, nie tylko tych powiązanych z molestowaniem.

Pisałam, że to skrzyżowanie 13 powodów z Atypowym. Erin, jedna z założycielek „Dziewczyn Znikąd” ma zespół Aspergera, a dzięki temu, że część historii przedstawiona jest z jej punktu widzenia, to czytelnik może dokładnie zaobserwować jak myśli i czuje taka osoba. Myślę, że to dobry pomysł, w ten sposób uczymy się tolerancji innych, a także poznajemy, że wszyscy mamy takie same problemy i podobne ich postrzeganie, tylko inaczej sobie z nimi radzimy.

Podsumowując, jeszcze raz podkreślę, że dla młodych ludzi to zdecydowanie ważna lektura. W chwili, kiedy buzują w nich hormony, gdy zmienia, kształtuje się światopogląd, taka historia na pewno jest w stanie otworzyć oczy na wiele spraw. Pod tym kątem jestem ją w stanie docenić. Dla mnie jednak, osoby dużo starszej niż bohaterki, nie było to nic niezwykłego, ale przyznaję, że książkę czytało się dobrze i nie wiało banałem.

Moja ocena: 7/10

Książka trafiła do mojej biblioteczki dzięki portalowi czytampierwszy.pl


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza