stycznia 16, 2026

"Każdy twój ruch" C.L. Taylor

Autorka: C.L. Taylor
Tytuł: Każdy twój ruch
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Data premiery: 14.01.2026
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 384
Gatunek: thriller psychologiczny
 
C.L. Taylor powoli zbliża się do dwudziestolecia swojej twórczości! Zaczynała w 2009 roku komedią romantyczną, którą wraz ze swoją drugą książką podpisała Cally Taylor, od roku 2014, już jako C.L. Taylor, skupiła się jednak na gatunku, który przyniósł jej międzynarodowy rozgłos - na thrillerach psychologicznych. Od tego czasu napisała jedenaście powieści dla dorosłych i dwie dla czytelników Young Adult, ich sprzedaż przekroczyła dwa miliony egzemplarzy w samej Wielkiej Brytanii, a tłumaczenia rozrosły się na ponad trzydzieści języków.
W Polsce debiutowała w tym samym roku, co na rynku rodzimym, jednak ciągłość wydawania jej powieści nie została wtedy zachowana - pod szyldem Wydawnictwa Prószyński i S-ka oprócz debiutu ukazała się tylko jeszcze jej trzecia książka w 2016 roku. Trzy lata później autorka trafiła pod opiekę Wydawnictwa Albatros i od tej pory jej powieści wydawane są systematycznie - “Każdy twój ruch” to jej szósty thriller wydany w tym wydawnictwie.
 
Londyn, 10 października. Lucy, Alex, Bridget i River spotykają się na pogrzebie Natalie - na żywo widzą się po raz pierwszy, choć od pewnego czasu są dla siebie dużym wsparciem. Połączył ich wspólny problem - wszyscy są ofiarami stalkingu. I to właśnie stalker stoi za śmiercią Natalie, która choć zrobiła wszystko to, co w takiej sytuacji zrobić należało, i tak zginęła… Jak więc obronić się przed taką formą nękania? Mimo trudnej codzienności całej czwórki to właśnie ich spotkanie pakuje ich w jeszcze większy stres - ktoś wręcza im wiązankę kwiatów, którą biorą za wieniec dla Natalie, zanim zauważą datę na dołączonej karteczce: to 20 października. Czy to zwyczajna pomyłka drukarska? Szybko nabierają pewności, że nie, że to ostrzeżenie, zapowiedź śmierci kolejnego z nich. Tylko kogo? Kto z tej czwórki ma zginąć dokładnie za dziesięć dni i czy są w stanie zrobić cokolwiek, by te nękanie i szybką wizję śmierci powstrzymać?
 
Książka rozpisana jest na 59 krótkich rozdziałów, które poza rozdziałem pierwszym przypisanym Natalie, dzielone są po równo na czwórkę postaci i zapisy z chatu, który mają utworzony na WhatsAppie, co wraz z odliczaniem do dnia zapowiedzianego na wiązance kwiatów jest zaznaczone na początku każdego rozdziału. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu teraźniejszego, narrator opisuje zdarzenia i towarzyszące im emocje z perspektywy postaci, która jest wskazana w danym rozdziale. Styl powieści jest swobodny, dopasowany do sytuacji - w chwilach napięcia pojawia się sporo przekleństw, są jednak użyte w sposób wiarygodny, mimo własnego wyczulenia na takie słownictwo, w tym wypadku nie czułam żadnych zgrzytów. Książkę czyta się bardzo płynnie i szybko, nie zauważyłam żadnych potknięć stylistycznych, które mogłyby w jakiś sposób z rytmu lektury wybijać.
“Zawsze uważała kłótnie innych za fascynujące i zarazem krępujące. Są niemal równie intymne jak seks - choć oczywiście nigdy nie podsłuchiwała celowo, jak ludzie to robią.”
W thrillerach psychologicznych ważna jest perspektywa, z której historię poznajemy - nie inaczej jest tutaj. Cztery postacie, które odsłaniają przed nami swoje emocje i lęki, a równocześnie nie zdradzają o sobie za wiele - informacje są ściśle kontrolowane tak, by czytelnik miał wrażenie, że postacie już zna, choć tak naprawdę niewiele o nich wie. Autorka sprawnie operuje wiedzą o każdym z nich, dobrze wykorzystuje ją do kolejnych twistów fabularnych i zaskoczeń. Jednak tak naprawdę to nie same informacje są ważne, a emocje, jakie każda z tych postaci niesie. Czytelnik ma okazję przyjrzeć się dokładnie z czym stalking się wiąże, jak to jest żyć w codzienności pozbawionej poczucia bezpieczeństwa, stabilności, takiej, w której przy każdym ruchu należy oglądać się za i dookoła siebie. Momenty nasilonego nękania oddane są bardzo wiarygodnie, autorka doskonale oddaje to poczucie bezsilności i paraliżującego strachu.
“Dała mu wszystko, a w zamian odebrał jej pewność i wiarę w siebie oraz poczucie własnej godności. Łamał ją na coraz mniejsze kawałki, aż nie wiedziała, kim sama właściwie jest.”
Bo to właśnie temat stalkingu stanowi centrum historii. Przyglądamy się temu, jak niewiele trzeba, by zniszczyć komuś życie, by zmienić człowieka w kogoś innego, podporządkować go jednemu celowi, jednej funkcji. To przerażające jak łatwo jeden człowiek może zniszczyć drugiego i w jaki różnych sytuacjach do tego dochodzi - niektórzy stalkerzy to dawne osoby najbliższe, inni to zupełnie obcy ludzie. I czytając tę powieść nie sposób nie zastanawiać się: co siedzi w głowach takich ludzi? Skąd ta ciągle napędzająca ich złość, obsesja, nienawiść?
I co na to prawo? Na szczęście w ostatnich latach przepisy są już zaostrzone, więc oczywiście trzeba coś takiego zgłosić na policję, jednak postacie tej powieści po tym, co spotkało Natalie nie mają złudzeń - ich stalkerzy są sprytniejsi niż policja, więc tak naprawdę mogą liczyć tylko na siebie.
 
Sama intryga jest zaskakująco nowatorska jak na thriller o stalkingu - takich powstało już przecież naprawdę wiele, nigdy jednak nie spotkałam się z pomysłem połączenia prześladowanych w jedną, wspierającą się grupę. A przecież we współczesnych czasach, gdzie internet odpowiada za sporą część kontaktów międzyludzkich, jest to coś jak najbardziej prawdopodobnego - w takich sytuacjach zawsze dobrze wiedzieć, że nie jest się samemu z takim problemem. Równocześnie oparcie intrygi o cztery postacie z własnymi stalkerami daje duże pole do popisu pod kątem fabularnym - w końcu ilość twistów można czterokrotnie pomnożyć! Jednak autorka w żadnym razie nie przesadza, może w jednym czy dwóch momentach skłania się w lekko sensacyjną stronę, jednak mimo wszystko nie traci wiele na realności – wszystko, co opisuje, we współczesnym świecie wydaje się jak najbardziej możliwe.
“Są grupą, do której nikt nie chce należeć i którą każdy chce opuścić. Ale nie w taki sposób jak Natalie.”
Przyznam, że jestem pod wrażeniem tej powieści. Spodziewałam się po prostu dobrego, rozrywkowego thrillera, a dostałam coś, co pochłonęło mnie już od pierwszej strony i nie pozwalało mi z rąk książki wypuścić aż nie poznałam zakończenia tej historii. Książka jest nie tylko bardzo angażująca emocjonalne, ale również bardzo dokładna pod kątem psychologicznym - autorka poświęca dużo uwagi, by oddać wszystkie uczucia, jakie wiążą się z codziennością ofiary takiej przemocy. Ta bezsilność, złość, nienawiść oddane są doskonale, tak realistycznie, że sama współodczuwałam je podczas lektury. Rozwiązania fabularne też nie rozczarowują, cała intryga jest doskonale przemyślana. Myślę, że z wszystkich pięciu książek, jakie tej autorki czytałam (recenzje – klik!), ta jest bezsprzecznie najlepsza!
 
Moja ocena: 8/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Albatros.

Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł 
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej) 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz