lutego 05, 2026

"Numer 1" Agnieszka Peszek

 

Autorka: Agnieszka Peszek
Tytuł: Numer 1
Cykl: Ona, tom 4
Data premiery: 28.01.2026
Wydawnictwo: 110 procent
Liczba stron: 432
Gatunek: kryminał / thriller psychologiczny
 
Agnieszka Peszek to czołowa polska autorka self-publishingu - od swojego debiutu w 2021 roku sama zajmuje się nie tylko pisaniem, ale i wydawaniem własnych książek pod szyldem Wydawnictwa 110 procent i jak przyznaje - nadal nie ma tego dosyć! Aktualnie na koncie ma 18 powieści i około trzystu tysięcy sprzedanych egzemplarzy, a każda jej książka wydana jest we wszystkich trzech dostępnych formatach i jest odpowiednio zaopiekowana - te papierowe to nieraz wydania z barwionymi brzegami, a audio czytane jest przez najpopularniejszych lektorów, bardzo często zresztą sięga topek popularności platform streamingowych.
“Numer 1” to jej najnowsza powieść, która należy do serii Ona łączącej w sobie dwa gatunki: kryminał i thriller psychologiczny. Wizualnie cała seria jest doskonale przemyślana: jej tytuły zawierają w sobie cyfry, które odliczają od 4 do 1, a i same wydania tworzą spójną całość - barwione brzegi dają jeden obraz, a dodatkowo każdy jest również numerowany, tak, by czytelnik od razu wiedział w jakiej kolejności tomy czytać. Oczywiście nie znaczy to, że każdego tomu nie można czytać oddzielnie - można, o czym sama się przekonałam zaczynając właśnie od tomu czwartego…
 
Warszawa, połowa czerwca. Starszy aspirant Bartosz Bogucki i komisarz Kacper Ziętarski zjawiają się w luksusowym apartamencie internetowej influencerki, gdzie wezwała ich jej matka - to ona znalazła jej zwłoki, gdy zaniepokoiła się, że córka od kilku dni nic nie wrzuciła do sieci… Ciało zostało okaleczone, jednak zdaje się, że dziewczyna miała możliwość ratunku, a jednak z niej nie skorzystała, by nie wystawić się na pośmiewisko. Matka mówi o niej w samych superlatywach, ale jak było naprawdę? Już pierwszy rzut oka na jej social media wskazuje, że nie była to miła osoba… Ale komu naraziła się tak, że posunął się aż do tak skrupulatnie zaplanowanego morderstwa?
W tym czasie Ona skupia się na tym, by odnaleźć się w życiu na nowo. Jednak zmiana miejsca zamieszkania nic nie dała - wraz z mocno wścibską sąsiadką pojawia się w jej życiu kolejny, trudny do rozwiązania problem… Czy i tym razem uda jej się ochronić swoją prywatność?
 
Książka rozpisana jest na prolog, 96 krótkich rozdziałów i epilog. Rozdziały pisane są w naprzemiennej perspektywie starszego aspiranta Bartosza, Jej, sprawcy zbrodni oraz pojedynczych osób zamieszanych w sprawę kryminalną. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie czasu przeszłego przez Nią, pozostałe perspektywy oddane są w trzeciej osobie czasu przeszłego. Styl powieści jest swobodny, słowa użytku codziennego, choć raczej bez przekleństw, jeśli pojawiają się jakieś dosadniejsze sformułowania, to są one odpowiednio dostosowane do sytuacji. Dialogi prowadzone są sprawnie, wypadają realistycznie i lekko, w rozmowach prywatnych często podszyte są nutą subtelnego humoru. Akcja czasami przerywana jest dygresjami, pobocznymi opowiastkami, jednak nie jest to aż tak odczuwalne jak np. w “Paprotnikach”(recenzja – klik!) - tutaj ich ilość nie przytłacza.
 
Fabularnie historia podzielona jest na dwa wątki: sprawę kryminalną związaną ze śmiercią influencerki oraz problem, jaki pojawia się w życiu Jej, które w pewnym momencie się ze sobą splatają, jednak do samego końca pozostają dwoma osobnymi sprawami. I tak też je przeanalizujmy.
“Tak naprawdę to od ludzi zależy, czy dana zbrodnia zostanie tą doskonałą i policja nigdy nie znajdzie sprawcy – a jeśli nawet znajdzie, to nie będzie w stanie udowodnić mu winy.”
Wątek kryminalny oparty został o brutalne morderstwa, które częściowo przedstawione są z perspektywy sprawcy, jasne jest więc to, że od samego początku przyświeca mu jakiś większy cel. Akcja toczy się tempem umiarkowanym, zaciekawienie czytelnika utrzymane jest na stałym poziomie, a intryga zróżnicowana przez kilka twistów fabularnych. Zagadka nie jest zbudowana klasycznie, nie da się więc samodzielnie wytypować sprawcy od samego początku historii, dopiero z czasem, gdy zostają ujawnione pewne fakty, można zacząć główkować w odpowiednim kierunku. Ze względu na brutalność zbrodni pojawiają się mocniejsze opisy – czy konieczne? To już każdy czytelnik oceni samodzielnie w zależności od własnej wrażliwości. Cała intryga zbudowana jest pod zagadnienia, bardzo aktualne problemy społeczne wynikające z częściowego życia w sieci, życia, w którym nieraz wartością bywa ilość lajków i zasięgów.
 
Wątek thrillera psychologicznego równoważy brutalność zbrodni wątku kryminalnego, wprowadza element niedopowiedzeń, tajemnicy. Bo tu króluje Ona - kobieta, o której wiemy niewiele, która chwilami może i zdradza czytelnikowi coś o sobie, jednak jest to na tyle nieznaczne, że nic nie można określić na pewno. Kim jest - ofiarą, sprawcą, mścicielką? Ona działa po cichu, niewidoczna dzięki kilku przydatnym umiejętnościom. To bardzo udana kreacja, która budzi w czytelniku niejasne emocje, wzburza poczucie moralności.
“(...) postanowiłam bazować w jak największym obszarze na prawdzie. Nie ma co w takich sytuacjach tworzyć niesamowitych historii, gdy prawda daje tak wiele możliwości.”
Poza tajemniczą Nią postacie serii, czyli zespół policyjny to bardzo sympatyczne kreacje, które lubi się praktycznie od razu. Najważniejsze wydarzenia z ich życia, które opisane zostały w poprzednich tomach, są przypominane, a więź emocjonalną pomiędzy nimi da się wyczuć w dialogach, jakie między sobą prowadzą. Nikt z nich nie jest zły, a choć mają pomniejsze prywatne problemy, to nie na tyle poważne, by wpisywały się w kanon detektywów z mroczną przeszłością, co jest przyjemną odmianą w tym gatunku literackim.
 
Cała historia “Numeru 1” wydaje się mieć na celu nie tylko dostarczenie czytelnikowi dobrej rozrywki, ale też uwrażliwienie na kilka bardzo aktualnych problemów społecznych. Przede wszystkim na to, jak odnosimy się do siebie w sieci - w sytuacji, gdy tak łatwo pozostać anonimowym, gdzie można się zwyczajnie ukryć za ekranem monitora, bardzo szybko dochodzi do eskalacji konfliktów, przemocy słownej, hejtu. Bardzo łatwo wpaść w przekonanie, że jest się bezkarnym, tym bardziej, gdy spora grupa takiemu okrucieństwu przyklaskuje. W którym momencie przychodzi czas na konsekwencje? Skoro ekran chroni, to najczęściej konsekwencje działań okazują się tragiczne. Co gorsza, często do takich sytuacji dochodzi na oczach innych, oczach, które powinny pomóc, a tego nie robią. Stoją z boku zaprzątnięte swoimi problemami, nieczułe na krzywdę osób spotykanych, ale przecież obcych. Czy jednak na pewno chcemy, by tak wyglądał ten świat?
“Ale to, co nie usypia, a wręcz czeka na noc, to przemoc. Alkohol, narkotyki, złe emocje kumulowane w ciągu dnia powodują, że gdy zapada zmrok, z ludzi wychodzi to, co przed słońcem chcieli ukryć.
To, co najgorsze.”
“Numer 1” to książka rozrywkowa, która mimo wszystko zwraca uwagę na to, co ważne w świecie, w którym tak łatwo się zatracić. Tak naprawdę przecież nie liczy się wygląd, który można łatwo poprawić, nie liczą się lajki zdobyte za wszelką cenę. Liczy się wrażliwość na drugiego człowieka, na to, by zredukować ilość sytuacji, w których ktoś obok nas czuje, że nie ma już dla niego miejsca, wyjścia z sytuacji. To szczytne przesłanie, które mimo iż już nieraz w powieściach poruszane, w aktualnym świecie warte jest ciągłego podkreślania. Agnieszka Peszek ubrała je w ciekawe połączenie kryminału i thrillera, przy którym ciężar przekazu równoważny jest przez lekkość stylu i subtelnie zabawne dialogi. Dzięki temu książka nie obciąża psychicznie, pozostaje w ramach dobrej rozrywki.
 
Moja ocena: 7/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy z Agnieszką Peszek.

Dostępna jest też w abonamencie 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz