Autorka: Katarzyna Gołda
Tytuł: Złoty spadochron
Data premiery: 11.03.2026
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 328
Gatunek: thriller szpiegowski
Mimo że od ponad dekady jej opowiadania raz po
raz pojawiały się na polskim rynku książki, to jednak dopiero teraz debiutuje
pełnoprawną powieścią. Kiedyś była Katją Tomczyk, teraz dumnie podpisuje się
swoim prawdziwym nazwiskiem - to Katarzyna Gołda i jej “Złoty spadochron”,
powieść, w której czuć, że nie była pisana na szybko, a wręcz odwrotnie - że
autorka przygotowywała się do takiego debiutu przez lata uczestnicząc w
kolejnych kursach tworzenia literatury kryminalnej.
Jednak zanim ruszyła na ścieżkę literacką,
wykonywała inny zawód, o którym wiedzę mogła w swojej powieści wykorzystać -
przez prawie dwadzieścia lat służyła w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i
Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Nie brakuje jej też zajęć na polu hobbystycznym
- od kilku lat prowadzi na Facebooku profil z przepisami kulinarnymi Bez cukru,
pasjonuje ją również teatr, co uzewnętrznia w swoich recenzjach spektakli.
Warszawa, czerwiec 2019. Niecały rok temu Ewa
była szczęśliwą matką i żoną, ze stałą pracą, której życie toczyło się
przyjemnie przewidywalnym torem. Teraz jej rzeczywistość wygląda całkowicie
inaczej. Rozwiodła się z mężem, dwójka małych dzieci została przy niej,
problemem jednak jest dla niej zarobić tyle, by starczyło im na jedzenie i
opłacenie mieszkania. Dlaczego? Bo kilka miesięcy temu wyszła na jaw afera,
która pogrzebała jej możliwość podjęcia poważnej pracy chyba już na zawsze.
Teraz jedyne na co sobie może pozwolić to fuchy, które nie napawają jej dumą,
nie waha się jednak przed ich podjęciem w imię zapewnienia podstawowych
warunków do życia swoim dzieciom. Przez to też w każdy piątek zachodzi na tyłu
sklepu, gdzie miły kasjer zostawia jej produkty dopiero co przeterminowane.
Problem w tym, że tego piątku paczki tam nie ma, za to w kontenerze znajduje
zwłoki mężczyzny, a tuż obok legitymację ABW z jego imieniem i nazwiskiem. Ewa
zna tę twarz, dobrze ją zna, ale pod innym imieniem… Spanikowana i myśląca
tylko o swoich dzieciach wraca do domu, jednak już za chwilę ktoś zaczyna ją
szantażować.
W tym samym czasie do ABW dociera informacja o
zaginięciu szefa, dyrektora Zalewskiego. Cały wydział zostaje postawiony na
nogi, niewiele jednak można zrobić, gdy każdy członek zespołu skrywa przed
innymi tajne informacje.
Książka rozpisana jest na prolog, jedenaście
rozdziałów i epilog, a każdy z rozdziałów oznaczony jest datą opisywanych
zdarzeń i podzielony oddzielnie na numerowane, najczęściej kilkustronicowe
podrozdziały. Warto też zaznaczyć, że powieść otwiera oryginalny spis postaci
stylizowany na raport służb wywiadowczych, z kolei zamyka ją słowniczek pojęć
operacyjnych i wewnętrznych, dzięki którym czytelnik na pewno nie pogubi się
podczas lektury. Narracja powieści prowadzona jest w trzeciej osobie czasu
przeszłego z perspektywy kilku postaci, z czego około pięciu-sześciu to
postacie stałe, a kilka dochodzi bądź znika z czasem. Akcja toczy się linearnie
w czasach współczesnych w przeciągu dwóch tygodni czerwca, od czasu do czasu
pojawiają się jednak przerywniki w formie retrospekcji opisane jako “kiedyś” -
najczęściej nie odnosi się to do bardzo odległego czasu, to w większości
różnica kilku miesięcy. Styl powieści jest dopracowany, zdania proste, tak, by
czytelnik nie czuł się dodatkowo obciążony w powieści, w której przecież mowa o
spiskach i tajnych operacjach służb. Język zarówno ten w opisach, jak i
dialogach, wypada naturalnie, mam jednak uwagę co do wyboru dwóch kobiecych
imion - mimo że Bogna i Brygida na papierze oczywiście się od siebie różnią, to
w formie audio podczas lektury przy fragmentach z tymi bohaterkami często
odczuwałam momenty zawahania o której z bohaterek teraz mowa. Warto też
zaznaczyć, że jak na obrany gatunek, słownik postaci wcale nie jest szczególnie
mocno usiany wulgaryzmami, co mnie cieszy, bo częste przekleństwa są powodem
stylistycznych zgrzytów. Tutaj wszystko przebiega płynnie.
"„Źli ludzie popełniają zbrodnie z nienawiści, dobrzy z bezsilności” — usprawiedliwił się przed sobą."
W thrillerach szpiegowskich często problemem
jest duża ilość postaci, które się ze sobą zlewają. I tutaj postaci jest sporo,
jednak ilość bazowa nie jest tak trudna do ogarnięcia - to może sześć osób?
Wprowadzanie nowych, drugoplanowych bohaterów może powodować chwilową
dezorientację, dlatego pomysł z pierwszą kartą powieści ze spisem postaci
uważam za trafiony (niestety nie zadawałam sobie z niego sprawy słuchając
audio). Z wszystkich jednak najbardziej wyrazista jest Ewa, jedna z niewielu
postaci, które nie zaliczają się do grona pracowników ABW. Ewa to zwyczajna
kobieta, której życie zwaliło się całe na głowę, która w wyniku jednej
nietrafionej (ale czy mogła odmówić?) decyzji, teraz każdego dnia toczy walkę o
dobrostan swoich dzieci i zachowanie resztek swojej godności. Z jednej strony
jej poświęcenie jest ogromne, z drugiej jednak czy na pewno potrzebne? To
postać budząca kontrastowe emocje, kreacja niejednoznaczna, a dzięki temu
bardzo ludzka, która szybko staje się dla czytelnika kimś, kogo decyzje w jakiś
sposób poruszają. Pozostałe postacie przez sporą część powieści wydają się
mniej wyraziste, mimo to z czasem zyskujemy o nich więcej informacji, poznajemy
ich nie jako funkcjonariuszy ABW, a jako mężów, żony, przyjaciół, rodziców.
Bardzo mi się takie spojrzenie na postacie szpiegów podoba, to odziera ich z
tej łatki super agentów, ukazuje jako zwyczajnych, borykających się ze
zwyczajnymi problemami ludzi.
"(…) deklaracje warte są tyle, ile zawartość portfela."
Bo tych problemów jest tutaj sporo, a autorka
szczególnie dwa ukazuje bardzo dosadnie: to temat dzieci przewlekle chorych,
których schorzenia są tak rzadkie, że w żaden sposób nie są dofinansowane. To
wątek boleśnie prawdziwy, w którym pada dużo istotnych pytań o potencjalne
obowiązki państwa i służby zdrowia. Drugim poważnym i szeroko oddanym
zagadnieniem jest problem chorobliwej otyłości - jedna z bohaterek przybrała
rozmiary nie mieszczące się w drzwiach, a autorka jej przypadłość oddała z wyczuciem
i zrozumieniem. Bardzo duże wrażenie pod kątem psychologicznym zrobił na mnie
ten wątek!
"(…) od osądzania są sądy, a od pomagania — ludzie."
Kryminalną bazą powieści jest prawdziwa sprawa
z czasów PRL-u, która tutaj staje się pretekstem do zagadki współczesnej.
Początkowo historia wskakuje w subtelnie kryminalne tony, by za chwilę zwrócić
się ku wewnętrznym zagrywkom wywiadowczym, jakie stosują wobec siebie
pracownicy ABW. Korzystając ze swojej wiedzy, autorka charakter ich pracy
oddaje bardzo realistycznie, ale to postać Ewy pomaga czytelnikowi w całej
intrydze się nie pogubić. Autorka dobrze myli tropy i dobrze rozdziela
narrację, przez co nawet, jeśli czytelnik w jakimś momencie poczuje się
zagubiony, szybko dzięki Ewie zostaje zakotwiczony z powrotem. Podoba mi się
też sposób, w jaki autorka bazuje na prawdziwej sprawie - dobrze wplata ją w
tło, w odpowiednim momencie uzasadniając nią współczesne poczynania postaci.
"Praca w policji nauczyła go obojętności. Znieczulica gwarancją długoletniej służby."
Podsumowując, bez wątpliwości “Złoty
spadochron” jest udanym debiutem powieściowym Katarzyny Gołdy, która dzięki
własnemu doświadczeniu zawodowemu mogła zmierzyć się z gatunkiem niełatwym. W
jej wydaniu thriller szpiegowski ma bardzo ludzkie oblicze, w którym liczą się
nie tylko tajne operacje i wewnętrzne gierki wywiadu, ale też po prostu
człowiek ze swoimi wadami i zaletami, problemami i zwyczajnym pechem. To
powieść, w której jest miejsce na rodzinę, na relacje, które wychodzą poza te
zawodowe, a które nieraz są tak poplątane, że sam człowiek gubi się w tym, co
chce osiągnąć. Katarzyna Gołda dobrze rozumie psychologiczne zagadnienia,
motywacje człowieka, które świetnie przeplata w fikcyjnej opowieści bazującej
na dawnej aferze prawdziwej. Dobry pomysł, przemyślane wykonanie, w którym może
i detale wymagają jeszcze niewielkiego dopracowania, ale całość i tak robi duże
wrażenie. To naprawdę wysoki poziom!
Moja ocena: 7,5/10
Recenzja powstała w ramach współpracy z
Wydawnictwem Literackim.
Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej)
Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!
.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz