kwietnia 29, 2026

"Agata Szajba. Spisek w metrze" Lena Jones - patronacka recenzja premierowa

Autorka: Lena Jones
Tytuł: Spisek w metrze
Cykl: Agata Szajba, tom 2
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Data premiery: 29.04.2026
Wydawnictwo: Kropka
Liczba stron: 312
Gatunek: powieść detektywistyczna / kryminał przygodowy
Wiek: 9+
 
Zaledwie dwa miesiące po premierze tomu pierwszego pt. “Tajemniczy klucz” (recenzja - klik!), do polskich czytelników wraca Agata Szajba! Drugi tom jej przygód nosi tytuł “Spisek w metrze” i choć da się go czytać od pierwszego niezależnie (osobna zagadka kryminalna, przypominane podstawowe historie i relacje postaci), to jednak namawiam do lektury chronologicznej serii - jest w niej wątek pewnej tajnej organizacji, do której Agata bardzo chce dołączyć, a tym samym rozwiązać zagadkę ze swojej przeszłości, który spina wszystkie trzy tomy w jedną całość. Ten wątek przynosi równie dużą ekscytację, co sama zagadka, szkoda byłoby więc odmawiać sobie takiej przyjemności, a młodszym czytelnikom możliwości poznania pełnego przekroju uczuć i motywacji głównej bohaterki!
 
Wakacje właśnie zbliżają się do końca, kiedy Agata Szajba wpada na trop nowej zagadki! Liam, przyjaciel Agaty, podsuwa jej pod nos artykuł o morderstwie, do którego doszło w Muzeum Brytyjskim. Młoda detektywka od razu podłapuje temat - wakacje były takie nudne, że z utęsknieniem czekała na jakąkolwiek zagadkę do rozwiązania! Teraz nie ma więc nawet oporów, by nagiąć pewne zasady, jak usłyszała od Gildii Strażników - korzystając z podziemnych korytarzy przekrada się do muzeum, by tam zacząć tropić! Po krótkim rekonesansie i przypadkowym zawędrowaniu do piwnicy, okazuje się, że jej nos detektywistyczny ją nie mylił – coś tam się dzieje, coś, co zaowocowało prawdopodobnie przypadkowym morderstwem… By jednak odkryć co, Agata będzie musiała wejść jeszcze głębiej w podziemia - czy jej przyjaciele będą chętni podjąć wraz z nią te ryzyko? I co na to wszystko powie Gildia Strażników?
“Ostatnio było zbyt spokojnie, żadnych spraw do rozwiązania, więc te wakacje nie cieszyły mnie tak, jak powinny.”
Książka rozpisana jest na piętnaście tytułowanych rozdziałów i epilog. Na samym jej początku znajduje się spis treści oraz mapka miejsc w Londynie, które w tym tomie odwiedza Agata, na końcu szyfr z wyrazów dźwiękonaśladowczych, który młodzi czytelnicy mogą wykorzystać do własnych zabaw (szyfry odgrywają w tej historii bardzo inspirującą rolę!). Tekst powieści dopasowany jest do nastoletniego czytelnika - większa niż w książkach dla dorosłych czcionka, szersza interlinia i marginesy sprawiają, że czyta się ją wyjątkowo łatwo i wygodnie. Język, jakim jest spisana, jest staranny, dialogi wypadają naturalnie, nie brakuje też miejsc na dobre rady i refleksje przydatne dla młodszych czytelników, które jednak podane są w sposób niewymuszony, a więc odbiorca nie będzie czuł się przez nikogo pouczany.
“Jako że jesteśmy klasowymi “odmieńcami” i “kujonami” (czy jak tam nas jeszcze nazywają; ja w każdym razie wolę określenie “indywidualiści”), inni uczniowie zbyt często mają uciechę, gdy ktoś próbuje nas upokorzyć. Wiemy więc, jak to jest - dlatego nie zamierzamy cieszyć się z nieszczęścia innych.”
Całą opowieść poznajemy z perspektywy Agaty Szajby, która opisuje swoją historię w narracji pierwszoosobowej czasu przeszłego. A zatem czytelnik na świat patrzy oczami tej bohaterki, doświadcza wszystkiego, co ona sama widzi i czuje. Jest to więc powieść naładowana emocjami, które zrozumie każdy nastolatek, które pomogą mu nabrać pewności siebie, ale i uwrażliwić się na drugiego człowieka.
Bo Agata to naprawdę fajna postać! Dorośli na pewno pokochają ją za fascynację twórczością Agathy Christie, po której bohaterka przyjęła imię, po której książki sięga w chwili, gdy chce oderwać swoje myśli od śledztwa czy zagwozdek prywatnych - bo tak, mimo że Agata ma tylko trzynaście lat, to w tym tomie mierzy się już z bardzo poważnymi dylematami. To dobra dziewczyna, uparta i chętna do łamania zasad, ale mająca serce we właściwym miejscu. Zależy jej na tym, by inni czuli się dobrze, dba o swoich przyjaciół i ojca. I ta jej wrażliwość na potrzeby innych sprawia, że musi teraz stanąć przed dylematem czyje dobro wybrać - swoje czy innych? To dobra lekcja empatii nie tylko dla nastolatków!
“Poranki to zawsze najgorsza pora na wątpienie w siebie. Zastanawiam się, czy każdy tak ma - czy wszyscy wielcy muzycy, poeci i malarze po przebudzeniu myślą o swoich dziełach i wątpią w siebie tak bardzo jak ja.”
Dużo miejsca w tej powieści zajmuje też jej tęsknota za nieżyjącą matką, która raz wprowadza nastrój melancholii, by za chwilę popchnąć bohaterkę do działania. To jej siła napędowa, w której znajduje powód, by nie ustawać w rozwoju swoich umiejętności detektywistycznych. Obraz mamy w jej pamięci jest nadal żywy, a jej postać służy za wzór - w chwilach zwątpienia ważne jest przecież, by móc zastanowić się, jak postąpiłby ktoś, kogo sami podziwiamy, by nie dać ponosić się emocjom, a przeanalizować sytuację, postawić się tak trochę z boku. To ważna lekcja, która pozwala dostrzec korzyści wynikające ze stoickiego podejścia, spokoju ducha nawet w sytuacjach, które wydają się kryzysowe.
“Zamykam oczy i skupiam się na oddychaniu, aby się uspokoić i przekuć wściekłość w determinację.”
Niemniej jednak Agata to cały czas nastolatka, uparta i impulsywna, która raz po raz pakuje się w kłopoty. To nie postać idealna, to dziewczyna pełna zalet i wad, której pomagają najbliżsi - dzięki przyjaciołom, rodzicom, nauczycielom z Gildii, jest w stanie wyciągnąć ze swojego charakteru to, co najlepsze.
“Życie z tobą nigdy nie jest nudne, Agato Sheibley. Jak to możliwe, że wciąż natrafiasz na coś niebezpiecznego?”
Ale już wystarczy o samej Agacie, co z intrygą kryminalną? Oparta na klasycznych założeniach gatunku, w których wartością jest sama zagadka, a nie brutalność - tutaj tego po prostu nie ma. Prowadzona jest w podobnym tempie, co w tomie pierwszym - poczynając od umiarkowanego tempa wraz ze zbliżającym się końcem znacząco je podkręca kierując się w lekko sensacyjne, wyraźnie przygodowe tony. W tym tomie jednak zagadka rozpoczynająca się w Muzeum Brytyjskim miejscem dzieli się z wątkiem Gildii Strażników, który nadaje historii szczypty tajemniczości, ekskluzywności, poczucia, że w normalnym świecie zawsze jest coś ekscytującego do odkrycia! Nieustannie ten wątek porównuję z Harrym Potterem - tam przecież też był ten osobny świat tylko dla wtajemniczonych. Tutaj, trzymając się zasad realności (na tyle, ile w książce dla nastoletnich czytelników jest to konieczne), autorka uzyskuje ten sam efekt.
“Tak już jest z przygodami - masz wrażenie, że poruszasz się bardzo szybko, podczas gdy reszta świata zwalnia. I nie możesz uwierzyć, że nadal jest środa - czy jakiś inny dzień tygodnia - bo wydaje ci się, że w tym krótkim czasie przeżyłeś tydzień, a nawet miesiąc czy rok.”
Na koniec nie mogę nie wspomnieć o miejscu akcji! Londyn pełni bardzo ważną funkcję w tej powieści, bohaterka zaprasza czytelników w podróż po mieście, jakiej nie zagwarantuje żaden przewodnik turystyczny. Dzięki jej narracji i przewodnictwu możemy zwiedzić miejsca turystyczne, ale widziane oczami naprawdę uważnego i kochającego miasto mieszkańca. Agata prezentuje tutaj pełny wachlarz ciekawostek dotyczących funkcjonowania tego miejsca, poczynając od stale robiących tłok turystów po historię dawnej i aktualnej komunikacji miejskiej. A wszystko to osnute aurą zagadki i tajemniczości dodaje intrydze rumieńców!
“Nie daj im się onieśmielić, Agato. Idź własnym tempem, a jestem pewien, że dokonasz wielkich rzeczy.”
Podsumowując, drugi tom przygód Agaty Szajby pt. “Spisek w metrze” trzyma równie wysoki poziom co tom pierwszy, choć fabuła złożona jest z nieco innych części. W tomie pierwszym dominowała zagadka kryminalna, w której wątek Gildii dopiero sygnalizował swoją obecność, w tym tomie uwaga pomiędzy nie dzielona jest na pół. Nie zmienia to jednak wydźwięku całości, w którym ciekawość świata i pewność w realizowaniu swoich marzeń i pragnień wraz z dbaniem o dobro najbliższych są bazą całej opowieści. To doskonały wybór dla młodych czytelników, którzy nie tylko będą się przy lekturze “Spisku w metrze” dobrze bawić, ale też wyciągną z niego wartości, które pomogą prowadzić dobre i ciekawe życie. Nie zabraknie też i wrażeń dla dorosłych, którzy z uwagą będą śledzić tę piękną, młodzieńczą fascynację Agathą Christie!
 
Moja ocena: 8/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy patronackiej z Wydawnictwem Kropka.

Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz