maja 13, 2026

"Dla pieniędzy" Marta Ryczko

Autorka: Marta Ryczko
Tytuł: Dla pieniędzy
Cykl: Motywy zbrodni, tom 2
Data premiery: 06.05.2026
Wydawnictwo: Nocą
Liczba stron: 420
Gatunek: powieść kryminalna
 
Marta Ryczko jest autorką trzech powieści kryminalnych z Anką Karczmarek, z czego dwie: “Z miłości” (recenzja - klik!) i “Dla pieniędzy” wchodzą w skład jednej serii Motywy Zbrodni. Debiutowała w 2024 roku, systematycznie wydaje jedną powieść rocznie, ma też już na koncie pierwsze sukcesy - kilkanaście dni temu “Z miłości” pojawiło się na krótkiej liście kandydatów do jednej z najważniejszych nagród gatunkowych: Nagrody Wielkiego Kalibru.
Poza powieściami kryminalnymi, Marta Ryczko tworzy opowiadania fantastyczne, które ukazały się w kilku antologiach. Z wykształcenia psycholożka, skutecznie wykorzystuje zdobytą na studiach wiedzę w swoich powieściach.
 
Życie Anki Kaczmarek w końcu wskoczyło na dobre tory - od dłuższego czasu nie pije, tworzy szczęśliwy związek, jej kanał na Youtube świetnie sobie radzi. Właśnie otwiera się przed nią nowy rozdział życia, wraz ze swoim partnerem przeprowadza się do Katowic, w końcu też do swojej pracy podchodzi bardziej racjonalnie - zatrudnia pracowniczkę, która ma jej pomagać w codziennej obsłudze kanału. Tak się składa, że jest nią jej dawna znajoma ze studiów, Karolina, teraz matka dwójki dzieci, kiedyś wzorowa studentka, która dostała się na staż do tej samej gazety co Anka. Ich drogi jednak bardzo szybko się rozeszły, a zapoczątkowało to tragiczne zdarzenie - w 2017 roku zginęła ich wykładowczyni, z którą Anka była w bardzo bliskich relacjach. Ewa była jedną z najpopularniejszych dziennikarek śledczych w Polsce, która pewnej nocy po wyjściu z pubu, w którym wraz ze studentami świętowała, ruszyła na tajne spotkanie w kierunku Katowic, by kilka godzin później zostać odnaleziona w kawałkach w płonącym samochodzie. Policja nigdy nie postawiła nikogo w stan oskarżenia, sprawa została umorzona. Czy upłynęło już wystarczająco dużo czasu, by to Anka mogła do niej wrócić i z pełnym profesjonalizmem przygotować o niej podcast? Czy w ogóle do takiej sprawy da się podejść w pełni profesjonalnie?
 
Książka rozpisana jest na dwadzieścia dziewięć rozdziałów, które dzielone są na krótsze fragmenty, część z nich toczy się w przeszłości, w okolicy roku 2017, choć te zdarzenia nie są przedstawione w ścisłym porządku chronologicznym, to raczej kawałki układanki, które wraz z rozwojem śledztwa Anki odkrywamy. Wydarzenia toczące się aktualnie chronologię zachowują i przedstawione są w narracji trzecioosobowej czasu przeszłego przede wszystkim z perspektywy podcasterki, choć zdarza się, że i Karolina dochodzi w tej historii do głosu. Styl powieści jest codzienny, słowa są tylko nośnikiem historii, autorka nie sili się na sztucznie napompowaną wzniosłość. Zdania są krótkie, zbudowane na tyle dobrze, że książkę czyta się łatwo i płynnie. Oczywiście wkradło się kilka zbędnych powtórzeń czy parę wybijających z rytmu lektury sformułowań stylistycznych czy językowych, jednak nie ma ich na tyle dużo, by miały zaważyć na odbiorze lektury. Dialogi w powieści wypadają naturalnie, raczej pozbawione są przekleństw.
“Zapomniał już, jak ciepłe potrafią być łzy.”
W “Dla pieniędzy”, podobnie jak w “Z miłości” (obydwie książki można czytać niezależnie) cała fabuła bazuje przede wszystkim na postaciach i ich relacjach z innymi. Tu przede wszystkim liczy się ta psychologiczna strona zbrodni, jak i samego śledztwa, przez co Anka odgrywa kluczową rolę, tym bardziej, że w odróżnieniu od tomu pierwszego, w tym musi zmierzyć się sprawą, która dotknęła ją osobiście. Dzięki temu czytelnik lepiej poznaje tę bohaterkę, zaczyna rozumieć co ją ukształtowało, jaka była w przeszłości, co sprawiło, że tak idealistycznie i z twardymi zasadami podchodzi do swojego zawodu. To właśnie wpływ Ewy, jej mentorki, jej przyjaciółki, kobiety, która tak wiele ją nauczyła. Anka, teraz już dojrzalsza, rozważniejsza niż jeszcze kilka miesięcy temu, musi zmierzyć się ze sprawą, która wzbudza w niej niespodziewane dla niej samej emocje, które tak trudno odseparować, by móc podejść do sprawy z pełnym obiektywizmem. Ale czy w chwili, gdy śledztwo dotyczy kogoś tak bliskiego, jakim Ewa była dla Anki, faktycznie ten obiektywizm da się zachować?
“Młodym się zawsze wydaje, że są nieśmiertelni. I że w pojedynkę mogą zmienić świat. Wiem, bo sama byłam kiedyś taka.”
Poprzez wspomnienia Ewy przyglądamy się nie tylko Ance jako dziennikarce, ale też jak dziewczynie, która zwyczajnie potrzebuje matki. Poznajemy wczesne doświadczenia bohaterki, wspomnienia jej własnej matki, ich relacji i tego, jak mocno wpłynęła ona na to, kim Anka się stała. Potrzeba relacji córka-matka odgrywa w tej historii istotną rolę, choć sama bohaterka w żadnym razie się do tego przed sobą nie przyznaje.
“Własne cierpienie jest jak wielka, ciemna chmura, która przesłania krzywdę innych i nie pozwala jej dostrzec.”
Ale to ciągle nie koniec istotnych więzi, jakie rządzą tą powieści. Przyjaźń, partnerstwo, rodzicielstwo podane są w różnych odcieniach, które zależne są od osobistych doświadczeń i wieku, w jakim dana postać się znajduje. Tu ten młodzieńczy idealizm kontrastuje z szarą, często niełatwą rzeczywistością, w której nagle okazuje się, że teoria a praktyka mocno się od siebie różnią, a własne wyobrażenia zderzone z tym, co można osiągnąć naprawdę, najczęściej są mocno rozczarowujące.
“(...) nie potrafiła zrozumieć, jak ktoś tak głupi mógł być jednocześnie tak popularny i tyle zarabiać.”
To zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością jest również ważnym aspektem relacji postaci - bo czy nie każdy z nas ma w głowie obraz swojej osoby najbliższej? Jak bardzo zbieżne jest to wyobrażenie z człowiekiem, który istnieje naprawdę? Czy kiedykolwiek te dwa obrazy są tak naprawdę tożsame?
“(...) miała już doświadczenie w zachowywaniu milczenia. Świadomość, że czegoś się nie powiedziało, bywa uciążliwa, ale da się z nią żyć. Jak z uszczerbionym zębem, który może nie wygląda estetycznie, ale też nie boli i na co dzień człowiek o nim nie myśli.”
Intryga powieści prowadzona jest w sposób mocno kameralny i spokojny, a jednak jest w niej coś takiego, że wraz z biegiem lektury mnie samej trudno się było od niej oderwać. Może dzieje się tak dlatego, że przez nacisk na kreacje postaci szybko stają się nam bliskie, a zatem tajemnica, jaką skrywają, uwiera mocniej? Fabuła prowadzona jest z dużym wyczuciem, a jej rozwiązanie jest przemyślane, dla mnie samej było też solidnie zaskakujące.
 
Nie sposób też nie wspomnieć o miejscu akcji, bo choć Katowice pozostają w tle, to jednak rysują się na nim bardzo wyraźnie. Autorka umiejętnie oddaje specyficzny charakter tych terenów, w swoim obrazie przesuwa się od przeszłości sięgając lat osiemdziesiątych, aż po teraźniejszość. Katowice nie grają roli nadrzędnej, ale doskonale dopełniają całą intrygę sprawiając, że powieść staje się przyjemnie pełna.
 
Choć powieści “Z miłości” i “Dla pieniędzy” można czytać oddzielnie, to jednak znając je obydwie nie mogę powstrzymać się od porównania, gdyż jasno w nim widać, że autorka rozwija swój warsztat w dobrym kierunku. W “Dla pieniędzy” zrezygnowała z ckliwych scen, które lekko uwierały mnie w poprzedniej powieści, stawiając na bardziej subtelne gesty i relacje. Kreacja głównej bohaterki, dzięki zyskanemu doświadczeniu, też wydaje się bardziej czytelnikowi przyjazna - choć nadal jest impulsywna, już nie robi głupstw, które wywołują zgrzytanie zębów. Dzięki temu cała historia jest dobrze stonowana, kameralna, spokojna, ale solidnie zbudowana pod kątem psychologicznym - a czy nie o to w serii zatytułowanej Motywy zbrodni chodzi? Z niecierpliwością czekam na czwartą powieść Marty Ryczko!
 
Moja ocena: 7,5/10
 
Recenzja powstała we współpracy z Martą Ryczko. 

Dostępna jest też w abonamencie 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz