Autor: Artur Żurek
Tytuł: Jeszcze nie teraz
Cykl: Koło śmierci, tom 1
Data premiery: 03.06.2026
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 368
Gatunek: kryminał
Artur Żurek to psycholog, który przez wiele lat
pracował dla dużych firm doradczych i międzynarodowych banków, jednak sześć lat
temu zmienił profesję - zaczął pisać książki, których teraz ma już osiem na
koncie. Z urodzenia wrocławianin, mieszka teraz w Warszawie, ale jego najnowsza
książka jest powrotem do znanych mu z młodości miejsc - i to na dwóch
poziomach! Po pierwsze, akcja powieści rozgrywa się we Wrocławiu, po drugie, to
pierwsza książka autora wydana w Wydawnictwie Dolnośląskim, które choć z
Poznania, ma we Wrocławiu swój oddział. “Jeszcze nie teraz” to również nieco
inna książka od tych, z jakich sama tego autora znam do tej pory, początek
nowej serii pt. Koło śmierci.
Wrocław, 29 lipca. Czterdziestokilkuletni
Roman Zawada przeżył ogromny wstrząs. Po powrocie do domu odkrył zwłoki swojej
żony, na co zareagował bardzo impulsywnie - zapisał list, chciał i siebie
pozbawić życia. Jednak przeszkodziła mu w tym policja, którą wezwał któryś z
sąsiadów. Teraz Roman ucieka, zdeterminowany, by nie dać się złapać i
aresztować, bo jest pewny, że to jego oskarżą o zabicie Ireny, a przecież ktoś
musi złapać prawdziwego mordercę. Tylko jak to zrobić? Jest tylko jedna osoba,
która może mu pomóc.
Niewiele później emerytowany policjant Bronis
dowiaduje się o sprawie. Owładnięty starą obsesją w morderstwie doszukuje się
punktów wspólnych z falą zbrodni, jakie lata temu przysporzyły mu kłopotów. Czy
teraz ta sprawa, okaże się tą, dzięki której będzie mógł ukoić swoje wyrzuty
sumienia?
“- (...) chyba w tym momencie zrozumiałem, że nie mogę się po prostu zabić. Jeszcze nie mogę, nie teraz.- Dlaczego?- Bo ktoś musi znaleźć człowieka, który ją zabił.”
Książka rozpisana jest na 43 kilkustronicowe,
numerowe rozdziały pisane z perspektywy kilku postaci: Romana, Bronisa, policji
i prokuratorki, jak i przyjaciółki Romana, Kaliny. Narracja prowadzona jest w
trzeciej osobie czasu przeszłego przez narratora wszechwiedzącego, który z
łatwością wchodzi w głowy postaci i przytacza ich myśli zaznaczając je cudzysłowem.
Książka zatem jest obrazem nie tylko tego, co się dzieje, ale także dylematów i
wątpliwości, jakie zachodzą w psychicznej warstwie postaci. Styl powieści jest
tą narracją dyktowany, zdania najczęściej są krótkie, pełne znaków zapytania,
dosłownych i domyślnych. Język, jakim autor się posługuje, jest prosty, ale też
nie stroni od specjalistycznego nazewnictwa przede wszystkim w warstwie
policyjnej, co oczywiście jest odpowiednio tłumaczone - jeśli nie wynika to z
narracji, to zawsze można znaleźć wyjaśniający przypis. Szkoda tylko, że tym
razem korekta wydawnictwa przeoczyła pewien fragment - w jednej scenie dwa razy
pomylone jest imię postaci, nie wpływa to jednak na odbiór całościowy powieści,
bo pomyłka jest oczywista, a czytelnik dobrze wie, o kogo chodzi. Całość czyta
się płynnie, choć przez te myśli postaci w cytatach nieco inaczej niż
wszystkie.
“(...) każdemu, no może zdecydowanej większości z nas, zdarza się powiedzieć, że chce kogoś zabić. (...) Na szczęście przeważnie są to słowa, za którymi nie idą czyny. Są tylko wentylem bezpieczeństwa dla wzbierających emocji. Jednak może zdarzyć się coś, co spowoduje, że zapomnimy o wartościach, normach kulturowych i prawnych. Potem sąsiedzi mówią “taki był spokojny, kto by się spodziewał”.”
Zresztą i intryga powieści prowadzona jest
inaczej niż w większości powieści kryminalnych. Opisana jest z dwóch stron:
policji oraz Romana, który w ich oczach jest sprawcą, a tak naprawdę sam
sprawcy szuka. Przez to, że skupia się mocno na wnętrzu postaci, w warstwie
fabularnej nie jest dynamiczna, raczej przez sporą część fabuły czytelnik może
odnieść wrażenie, że obydwie strony prowadzące swoje śledztwa robią tak
naprawdę niewiele. Autor tworząc intrygę mocno bazuje na wątkach obyczajowych i
psychologicznych, w który wewnętrzne przeżycia są po prostu ważniejsze od
czynów. Niemniej jednak akcja prowadzona jest z uwagą, a sam finał daje bardzo
mocno efekt, zmienia całą perspektywę i sprawia, że na powieść trzeba spojrzeć
na nowo, pod całkowicie innym kątem. To świetny zabieg, który znacząco zmienia
odbiór powieści.
“Każdy scenariusz jest możliwy, różni je tylko poziom prawdopodobieństwa, który szacujemy na podstawie innych przypadków, osobowości, historii chorób i tym podobnych. Im więcej danych, tym lepsze przewidywanie.”
Mimo skupienia na wewnętrznej warstwie postaci
tak naprawdę nawet po skończonej lekturze trudno ocenić je jednoznacznie.
Niewiele z nich tak naprawdę da się lubić, wiele jest egoistów, dla których nie
liczy się prawda, a własny dobrobyt. Czy właśnie w takim świecie teraz żyjemy?
Szybkich osądów, w których znalezienie zamknięcia sprawy jest ważniejsze od
odkrycia niewygodnej prawdy? Są tu postacie, których częściowa motywacja
pozostaje dla czytelnika tajemnicą, są jednak i takie, które powody swoich
decyzji jasno sygnalizują. Roman to psycholog, który postawiony w sytuacji
granicznej, traci umiejętność logicznego, jasnego myślenia. Szok i rozpacz po
stracie żony przekształca w potrzebę działania, uzyskania sprawiedliwości, a
równocześnie potrzebuje wsparcia, bliskości, kogoś, kto będzie go wspierał. Tą
rolę przybiera jego przyjaciółka Kalina, która dzieli z nim zawód - obydwoje są
psychologami, znają się jeszcze z czasów studiów. Czy takim postaciom nie
powinno być łatwiej dojść do sedna sprawy?
“Tak popularne w mediach profilowanie to w rzeczywistości wnioskowanie na podstawie zachowania. Przecież ja to robię na co dzień, tylko brak mi podstaw, jak odczytywać zachowania w tracie popełniania przestępstwa i po nim. Może wystarczy logika? Nie, wtedy każdy w miarę inteligentny czytelnik kryminałów i blogów psychologicznych mógłby być profilerem.”
Autor rozwiewa złudne nadzieje, poza krótkimi
epizodami, odbiera im własną sprawczość przerzucając ją na kogoś innego, na
Bronisa, który na emeryturze wymknął się w końcu ze społecznych i zawodowych
oczekiwań, choć nie pozbył się wraz z nimi wyrzutów sumienia, które na nowo
każą mu wplątać się w aktualne śledztwo. Bronisowi towarzyszy Cywil, psi
przyjaciel, który jako jedyny jest pozytywną postacią tej powieści - jego
przywiązanie do Bronisa, umiejętność wyczucia nastroju są rozczulające.
“Wszyscy działamy tak, jak nam wbito do głowy. On skacze, wykonuje zadanie, a ty dzielisz włos na czworo, zanim cokolwiek zrobisz, i przez to drepczesz w miejscu.”
Poprzez postawienie postacie w niecodziennych,
budujących wiele dylematów moralnych sytuacjach, autor zadaje pytania o naturę
miłości, przyjaźni, bliskości. Zastanawia się nad pojęciem zdrady, nad jej
psychologicznym aspektem i stawia pytania, które są bazą wszystkich thrillerów
psychologicznych: jak dobrze znasz osobę ci najbliższą? Nawet ktoś, kto zna się
na psychice człowieka, biorąc udział w zdarzeniach, może łatwo się w tym
galimatiasie kłamstw i niedopowiedzeń pogubić.
“- My ich nie zdradziliśmy - zaprotestował.- Dlatego że nie spaliśmy ze sobą? Nie bądź śmieszny. Komu powierzaliśmy marzenia, strachy i lęki, z kim się dzieliliśmy problemami i radościami? Z nimi?”
Artur Żurek w “Jeszcze nie teraz” stawia swoich
bohaterów w kryzysowej sytuacji. Oczywiście najtragiczniejszą postacią jest Roman,
psycholog, który w zderzeniu z doświadczeniem granicznym, traci głowę. Który
chce działać, ale nie do końca potrafi, przez co pozostaje w strefie statycznej
powoli przyzwyczajając się do swojej sytuacji. Bo przecież do każdej sytuacji
da się przyzwyczaić, prawda? A im dłuższe przyzwyczajenie, tym trudniej z niego
się wydostać. Niejednoznaczne postacie, których monologi wewnętrzne dodatkowo
zaciemniają sytuację, są bazą tej powieści, w której śledztwo prowadzone jest
podwójnie. W którym prawda liczy się tylko połowicznie, bo czy nie ważniejsze
są prywatne potrzeby postaci? Czy właśnie w takim świecie żyjemy? To gorzkie
refleksje, czasami trudne do zaakceptowania, ale czy nie są prawdziwe?
Moja ocena: 7/10
Recenzja powstała w ramach współpracy
patronackiej z Wydawnictwem Dolnośląskim.
Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej)
Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz