lipca 21, 2026

"Nocna niania" Nelle Lamarr

 
Autorka: Nelle Lamarr
Tytuł: Nocna niania
Tłumaczenie: Magdalena Koziej
Data premiery: 01.07.2026
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 352
Gatunek: thriller psychologiczny
 
Nelle Lamarr pisze już od ponad trzydziestu lat. Najpierw tworzyła scenariusze serialów w Hollywood w latach 90., w 2012 debiutowała na rynku książki jako Nelle L’Amour, czyli autorka powieści romansowych i erotyków, które wyniosły ją na listy bestsellerów. Po ponad trzydziestu tytułach przyszła pora, by zmienić gatunek na thriller psychologiczny - w poprzednim roku polski czytelnik mógł cieszyć się pierwszym jej dziełem w tym gatunku pt. “Dziewczyna z wymiany” (recenzja - klik!), teraz w swoje ręce dostaliśmy drugi pt. “Nocna niania”. W oryginale wydany był w 2024, więc w rękach czytelników anglojęzycznych jest już kolejny thriller autorki - oby i do nas trafił już wkrótce!
 
Hollywood, czasy współczesne. Podczas jednej ze swoich ostatnich wypraw po mieście, Ava w szóstym miesiącu w ciąży wpada na Marley, posągowo piękną i bardzo kompetentną nocną nianię. Kobieta w mig odgaduje dolegliwości Avy, dobrze wie, z jakim wysiłkiem i bólem wiąże się dla niej przemieszczanie się i co czeka ją już wkrótce. Oferuje więc swoje usługi, gdy mała Isa się urodzi, bo Ava będzie wtedy takiej pomocy potrzebować.
I tak się składa, że faktycznie potrzebuje. Poród jest niespodziewany, nikogo wokół niej nie ma - jej mąż jest gdzieś na jakimś festiwalu filmowym, zagaduje gwiazdy, które może sprowadzić do swojej firmy. Gosposia dosłownie dzień wcześniej musiała wrócić do rodziny, a jej własna matka oddaje się przyjemnościom w Vegas. Po powrocie męża jest niewiele lepiej - Ava nie może się ruszać, Ned jest wściekły, mała Isa ciągle płacze. Pora na zatrudnienie pomocy, co przypomina Avie o Marley.
Kobieta zjawia się w ich domu praktycznie od razu. Przejmuje Isę, otacza Avę opieką - istny anioł. Jednak ten anioł ma jakiś plan, który ewidentnie nie skończy się dla nich dobrze. Dziwne zbiegi okoliczności zaczynają się mnożyć, ale kto by się nimi przejmował, gdy niemowlę jest zadbane, mama ma czas na regenerację, a tata może zanurzać się we własnych fantazjach?
 
Książka rozpisana jest na prolog, 61 kilkustronicowych rozdziałów, epilog i postscriptum. Prolog przyjmuje formę listu, który przeraża, a jednak jego powiązanie z resztą fabuły długo pozostaje niejasne. Rozdziały pisane są w narracji pierwszoosobowej czasu teraźniejszego przez Avę i Neda, jednak to narracja tej pierwszej dominuje. Z czasem też pojawia się narrator trzeci, który wypełnia puste luki opowieści. Język, jakim autorka się posługuje, jest prosty, układa się w przyjemne do lektury, płynne zdania. Od czasu do czasu pojawiają się jednak słowa, których na co dzień w języku polskim nie używamy - w moją pamięć zapadło na przykład słowo toalety jako elegancki, galowy ubiór. Dialogi prowadzone są naturalnie, postacie dzielą się również z czytelnikiem komentarzami, których nie wypowiadają głośno. Zresztą, jak na dobry thriller psychologiczny przystało, duża część akcji toczy się wewnątrz postaci.
 
Ta opowieść to spektakl trzyosobowy - a przynajmniej trzy postacie przyjmują role pierwszoplanowe. Kreacje postaci kobiecych są enigmatyczne, ulotne - wydaje się, że coś o nich wiemy, ale może to tylko wrażenie? Czy Ava jest oszukiwaną, biedną żoną, która naiwnie podstawia pod nos mężowi piękną nianię? Czy niania liczy na przejęcie roli Avy? Czy jednak obydwie mają inne cele? Autorka sprawnie manipuluje informacjami, by czytelnik mógł się wiele domyślać, ale bardzo długo nic nie wiedział na pewno. Jest jednak coś, co wątpliwości nie budzi - to Ned, mężczyzna wychowany w przepychu przez znaną aktorkę i reżysera filmowego. Od początku jasne jest, że to prawdziwa szuja, egoista, dla którego nie liczy się nic poza nim samym, poza tym, bo to on dobrze się w towarzystwie prezentował. To świetnie wykreowany czarny charakter, który od razu wzbudza w czytelniku niechęć.
“Sprawiedliwość czy zemsta? Dzieli je cienka linia. A może to dwie strony medalu? Może wszystko sprowadza się do tego, kto jest mścicielem, a kto ofiarą?”
Intryga powieści opiera się o pierwsze dni macierzyństwa, chwilę w życiu rodziny, przede wszystkim kobiety, której nagle wszystko to, co wie, czego doświadczyła, staje na głowie. Dla Avy Isa jest pierwszym dzieckiem, a przebieg ciąży był koszmarem, wykończył ją psychicznie i fizycznie. A po tym wszystkim przecież nie jest lepiej - dziecko ciągle płacze, pokarmu nie ma, ciężko jej się ruszać, praktycznie nie kontaktuje. To doskonały moment, by wprowadzić w życie postaci kogoś, kto niepostrzeżenie może zacząć realizować swój plan pod przykrywką pomocy rodzinie. A może tak tylko się Avie wydaje? Może hormony wzbudzają w niej nadmierną podejrzliwść? Niemniej jednak sposób przedstawienia sytuacji Avy, dolegliwości i wyzwań, jakie przyniosły jej ciąża i pierwsze dni macierzyństwa są ważne dla świadomości społecznej, w oczach której ciąża i macierzyństwo to przecież ciągle ten najszczęśliwszy w życiu czas. Nelle Lamarr pokazuje więc też jego cienie, to, że mimo dobrych chęci i właściwych uczuć, nie zawsze wszystko od razu wskakuje na swoje miejsce.
 
Sama intryga prowadzona jest z dużym rozmysłem. Kilka solidnych twistów pojawia się w czasie lektury i są wprowadzone z ogromnym wyczuciem - ani jednego tak do końca się nie domyślałam! Akcja powieści z dobrej, gęstej atmosfery thrillera psychologicznego pod koniec nabiera rozpędu, twisty zaczynają się mnożyć, dynamika wzrasta przez co opowieść traci swój typowo gatunkowy charakter, zaczyna kojarzyć się raczej z hollywoodzkim kinem akcji. Przez to opowieść z dusznej, refleksyjnej przybiera cechy zwyczajnej, dobrej rozrywki. Może te mocno sensacyjne, typowo amerykańskie sceny akcji na koniec powieści są charakterystyczną cechą autorki? Nie jest to mój ulubiony rodzaj zakończenia, zamiast odczuwać do końca napięcie, w tych finalnych scenach raczej uśmiechałam się pod nosem. Niemniej jednak nadal bawiłam się świetnie!
 
Cała opowieść toczy się w świecie błysku reflektorów, przepychu, w którym życie na pokaz wydaje się ważniejsze niż życie faktyczne. Dzięki temu autorka pozwala czytelnikowi oderwać się od szarej codzienności, zajrzeć do domów kosztujących miliony dolarów, wejść w buty tych, którzy mają w swoich garażach kolekcję luksusowych samochodów. A równocześnie poprzez to bardzo wyraźnie ukazany jest kontrast możliwości młodych bogatych matek i tych, które w takie luksusy nie opływają. Świat kobiet przyjeżdżających do LA z własnymi marzeniami jest na wyciągnięcie ręki, problem w tym, że niewiele te marzenia faktycznie spełnia.
 
“Nocna niania” to thriller, który od samego początku niepokoi. Nelle Lamarr dobrze przemyślała jego konstrukcję fabularną, z niesamowitą skrupulatnością rozłożyła puzzle tak, by od początku coś czytelnika uwierało, coś nie dawało spokoju, jednak nie do końca było wiadomo co. Kiedy jeden obraz zaczyna nabierać kształtów, autorka obraca go o sto osiemdziesiąt stopni, by nagle okazało się, że nic nie jest takie, jak jeszcze chwilę temu zakładaliśmy. Ta manipulacja uwagą rozgrywa się na tle tematów, o których ciągle nie mówi się wystarczająco głośno - trudnych, bolesnych ciąży, pierwszych, wyczerpujących dni macierzyństwa i tego, jak cały ten okres wpływa nie tylko na kobietę, jej ciało i psychikę, ale na jej relacje z mężem, z resztą otoczenia. Dla takich kobiet jak Ava może to być czas bardzo samotny, w którym granica pomiędzy realnością a paranoją wcale nie jest taka wyraźna jak być powinna. Dobre twisty fabularne z biegiem lektury zaczynają nabierać na częstotliwości i sile aż do wielkiego, bardzo hollywoodzkiego finału, który jednoznacznie osadza “Nocną nianię” w kategorii thrillerów czysto rozrywkowych. I mimo że żałuję, że i finał nie pozostał w tym dusznym, niepokojącym klimacie co reszta powieści, to bez wątpliwości przyznaję, że przy tej lekturze bawiłam się naprawdę dobrze!
 
Moja ocena: 7,5/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Albatros. 

Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł 
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej) 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz