Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwoburda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwoburda. Pokaż wszystkie posty

marca 29, 2022

"Milczenie lasu" Kimi Cunningham Grant

"Milczenie lasu" Kimi Cunningham Grant

 

Autor: Kimi Cunningham Grant
Tytuł: Milczenie lasu
Tłumaczenie: Julita Mastalerz
Data premiery: 23.02.2022
Wydawnictwo: Słowne
Liczba stron: 384
Gatunek: thriller psychologiczny / obyczajowy
 
„Milczenie lasu” to pierwsza książka Kimi Cunningham Grant, jaka ukazała się w Polsce. Decydując się na jej lekturę byłam przekonana, że jest to thriller, choć jak się teraz okazało – nie wiem skąd miałam to przekonanie, gdyż ani w opisie, ani w mailu z zapowiedzią od wydawnictwa nic o gatunku wspomniane nie było. I prawidłowo, bo książkę ciężko skategoryzować – to coś pomiędzy powieścią obyczajową, psychologiczną a thrillerem.
Kimi Cunningham Grant to amerykańska autorka, która na swoim koncie ma trzy różne powieści. Najnowsza to właśnie „Milczenie lasu”. Przed nią pojawiła się powieść o życiu w małym pensylwańskim miasteczku oraz debiutancka historia, oparta na wspomnieniach dziadków autorki z związanych z japońskim internowaniem w czasach II wojny światowej. Poza tym Grant pisze wiersze i eseje, które ukazują się w znanych amerykańskich czasopismach, a także zdobywają nagrody literackie.
 
Fabuła powieści „Milczenie lasu” toczy się w appalaskich lasach, w środku których w małym domku mieszkają Cooper i Finch. On to mężczyzna w okolicy 30stki, weteran wojenny, ona – jego 8letnia córka. Ich życie płynie spokojnie, z dala od cywilizacji, w zgodzie z naturą – mają trochę kur, trochę polują. Zapasy jednak są im potrzebne, tym bardziej że zbliża się zima. 14 grudnia to data, na którą czekają – ma się u nich zjawić Jake, przyjaciel Coopera z wojska, który co roku zaopatrza ich w najpotrzebniejsze produkty. Mała Finch czeka w podekscytowaniu – przecież przez cały rok, prócz swojego ojca i starego sąsiadującymi z nimi Szkota, z nikim się nie spotyka. Niestety tego roku Jake nie przyjeżdża. Co się stało? Dlaczego się nie pojawił? I co w tej sytuacji zrobią Cooper i Finch, którzy ewidentnie ukrywają się przed całym światem?
 
Książka składa się z trzydziestu pięciu rozdziałów i epilogu. Cała historia opowiedziana jest oczami Coopera w narracji pierwszoosobowej czasu teraźniejszego, jedynie epilog ma innego narratora. Styl powieści jest spokojny, skupiony na szczegółach otoczenia. Wydarzenia aktualne przeplatane są z retrospekcjami, dzięki którym poznajemy powody, przez które bohaterowie żyją w ten sposób. Przez całą lekturę czytelnik czuje ten lekki niepokój, który towarzyszy codziennie Cooperowi – obawę o to, że zostaną odkryci. Cały czas muszą się mieć na baczności, zachowywać ostrożność, nie tracić czujności. Dlaczego?
 
Życie z dala od cywilizacji to coś, co współczesnemu człowiekowi trudno sobie wyobrazić. Cooper i Finch żyją już tak osiem lat, dziewczynka nie zna nic innego. Swoją wiedzę o świecie czerpie z książek, które znajdują się w tym domku, jednak to las jest jej naturalnym otoczeniem. Jest szybka i cicha, to jej dom, miejsce, które zna jak własną kieszeń. Jednak czy tak spędzone dzieciństwo nie pozbawia ją za wiele? Szkoły, innych dzieci, czy po prostu kontaktu z drugim człowiekiem, zwyczajnego życia? Te myśli męczą czytelnika w czasie lektury, bo nie Coopera – on osiem lat temu wybrał, teraz daje z siebie wszystko, by jego dziecko żyło godnie i zdrowo, ma też plan, co dalej. Dziwne? Może nie tak bardzo, gdy już pozna się jego całą historię…
 
Poza tematem życia w głuszy, jednym z istotniejszych zagadnień przeszłości Coppera, są jego wojenne doświadczenia, które zmieniły jego postrzeganie rzeczywistości. W książce dobrze przedstawiony jest los weteranów, to, z jakimi demonami muszą sobie radzić na co dzień i jak niewielka pomoc jest im zapewniona. Cooper uznał, że poradzi sobie sam, jednak czy faktycznie możemy uznać, że podjął właściwe decyzje?
 
„Milczenie lasu” to też historia o miłości. Rodzicielskiej, partnerskiej i tej po prostu do bliźniego, drugiego człowieka. Przyglądamy się ile człowiek jest w stanie zrobić w imię tego uczucia, jak mocno zmienić siebie i swoje życie. W książce znalazł się też malutki fragment romansowy – po ośmiu latach życia w odosobnieniu całkowicie zrozumiały, choć mogłabym się bez niego obyć. Nie był jednak wulgarny czy nachalny, raczej zgrabnie opisany.
 
Finalnie, jest to też thriller, przynajmniej po części. Już na samym początku historii Cooper wspomina o śladach stóp, który niedawno odkrył na ich terenie, a które z pewnością nie należą do żadnego z nich. Przez większą część powieści może wydawać się, że jest to wątek marginalny, jednak istotny dla finału całej historii.
 
Podsumowując, „Milczenie lasu” to powieść wymykająca się gatunkom literackim poruszająca tematy istotnie przede wszystkim dla amerykańskiego społeczeństwa, choć może nie całkiem, bo przecież nie tylko oni doświadczyli wojny… Fragmenty o służbie wojskowej i jej konsekwencjach w aktualnych czasach mają tym większą moc, tym mocniej zmuszają do refleksji. Książka zadaje ciekawe pytania o to, co jest w życiu najważniejsze i których granic w imię wyższego dobra nie należy przekraczać. I co znaczy tak naprawdę wyższe dobro? Czy nie jest to po prostu egoistyczne stwierdzenie? Podobało mi się, to była zajmująca, ciekawa lektura.
 
Moja ocena: 8/10
 
Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję Wydawnictwu Słowne!

Książka dostępna jest też w abonamencie 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

maja 05, 2021

"Winny" Joanna Opiat - Bojarska

"Winny" Joanna Opiat - Bojarska

 

Autor: Joanna Opiat - Bojarska
Tytuł: Winny
Data premiery: 14.04.2021
Wydawnictwo: Słowne
Liczba stron: 384
Gatunek: thriller psychologiczny / kryminał
 
Joanna Opiat – Bojarska na polskim rynku książki pojawiała się w roku 2011, dwa lata później debiutowała w gatunku kryminał / thriller. Teraz na swoim koncie ma już około dwudziestu tytułów, dla mnie jednak „Winny” to było dopiero drugie spotkanie z jej twórczością. I jedyne co teraz mogę sama do siebie powiedzieć to: dlaczego tak późno po książki tej pisarki sięgnęłaś?! Po lekturze „Chodź za mną” (recenzja – klik!) i „Winnego” muszę przyznać, że zdecydowanie jest to autorka godna uwagi!
 
Fabuła „Winnego” skupia się na postaci Marcina, mężczyzny po 30stce. Jeszcze kilka dni temu wiódł szczęśliwe życie z żoną i kilkuletnim synkiem, teraz sam przeprowadza się do Inowrocławia. Skąd zmiana? Dopadła go przeszłość, kiedy jako 14letni chłopiec został uznany za winnego śmierci swojego kolegi z obozu i umieszczony w poprawczaku. O czym jego żona nie wiedziała. Teraz Marcin zdesperowany jest by dowiedzieć się, co tak naprawdę stało się wtedy na obozie, znaleźć dowody na zbrodnię brata, w zamian za którego przyznał się do czynu, którego nie popełnił… Kiedy jednak jego jedyny sprzymierzeniec zostaje znaleziony w swoim mieszkaniu martwy, chwilę po tym jak doniósł Marcinowi, że coś odkrył, sytuacja robi się nieciekawa… Kto za wszelką cenę chce, by wydarzenia z obozu sprzed kilkunastu lat nie wyszły na jaw? I do czego będzie się w stanie posunąć, by utrzymać wszystko w tajemnicy? A może to Marcin w końcu zdecyduje się odpuścić i zapomnieć o przeszłości?
 
Książka składa się z 8 rozdziałów, a te podzielone są na krótsze scenki. Narracja prowadzona jest z perspektywy Marcina w narracji trzecioosobowej czasu przeszłego, skupia się równie mocno na wydarzeniach, co i na odczuciach, i myślach bohatera. Styl powieści jest rewelacyjny, balans pomiędzy opisami odczuć, dialogami a akcją jest naprawdę dobrze wyważony, przez co książkę czyta się z ogromną przyjemnością.
 
W określaniu gatunku nie mogłam się zdecydować czy jest to kryminał czy thriller psychologiczny, bo każdego mamy tu po trochu. Jest kryminalna akcja – morderstwo i śledztwo, które prowadzi główny bohater, chcący odkryć co tak naprawdę te kilkanaście lat temu na obozie się stało. Z drugiej strony, jako że narracja przedstawiona jest z punktu widzenia Marcina i skupiamy się równie mocno na jego wnętrzu, to nie mogę nie przyznać, że i dużo w tej powieści skupienia na psychologii postaci, a całość od samego początku trzyma czytelnika w napięciu, tak jak w najlepszych thrillerach przystało!
 
Tak jak i w „Chodź za mną”, tak i tutaj autorka prowadzi fabułę tak, że z początku czytelnik ma nie lada mętlik w głowie, nie wiemy kto tu jest dobry, a kto zły i o co tak naprawdę w ogóle w tej powieści chodzi. Przez to świetnie buduje napięcie, które z każdą kolejną stroną wzrasta coraz mocniej. Bohater skutecznie odkrywa co pewien czas nowe tropy, akcja może nie jest dynamiczna w tempie sensacyjnym, lecz nie jest też specjalnie powolna – taka w sam raz, by napięcie w czytelniku cały czas utrzymać.
 
Co do samej intrygi kryminalnej, to również zbudowana jest z dużym wyczuciem, przewija się przez nią naprawdę wiele trudnych tematów, takich jak odpowiedzialność, poczucie niesprawiedliwości, zmowa milczenia czy wybieranie pozornie mniejszego zła. Sporo jest tu też o manipulacji i krzywdach, jakie dorośli są w stanie wyrządzić dzieciom. To naprawdę solidnie przemyślana i dobrze dopracowana pod względem rzetelności przedstawiania tematów książka.
 
Oczywiście nie mogę też nie wspomnieć o kreacji głównego bohatera, który ostatnie lata spędził żyjąc w strachu, że ktoś dowie się prawdy o jego przeszłości, która tak naprawdę wygląda tak, a nie inaczej, całkowicie nie z jego winy. Mamy tu poczucie wstydu, ale i ogromnej niesprawiedliwości, bo czyn, który został mu przypisany, a którego nie popełnił, naznaczył go na całe życie. Marcin dodatkowo wydaje się mieć jakieś zaburzenie, nie wiem czy nie jest to lekka forma autyzmu, w każdym razie duża liczba bodźców zewnętrznych takich jak zamieszanie, hałas, powoduje, że włącza się w nim agresja. Sposób radzenia sobie z tym? Kąpiel w wannie, z lawendową świeczką. To jakby przypadłość, którą wielu z nas ma, tylko w większym natężeniu. Przez to postać jest niesamowicie skomplikowana i głęboka, sama już sobą wywołująca w czytelniku wiele emocji.
 
No i na koniec wspomnę jeszcze o miejscu akcji, która toczy się w większości w Inowrocławiu. Miasto cały czas jest tam gdzieś w tle, i jest przedstawione z takim wyczuciem i miłością, że od razu chce się tam jechać!
 
Podsumowując, „Winny” to rewelacyjny i thriller psychologiczny i kryminał. Jestem zachwycona tym jak aktorka kreuje swoich bohaterów, jak szerokie i trudne tematy porusza w swoich książkach, jak dobrze czuje balans pomiędzy wyrażaniem odczuć postaci a akcją powieści. Ja całość przeczytałam (przesłuchałam) jednym tchem i zdecydowanie chcę więcej!
 
Moja ocena: 8/10
 
Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję Wydawnictwu Słowne!

Książka dostępna jest też w abonamencie 

kwietnia 30, 2021

"Co się skrywa między nami?" John Marrs

"Co się skrywa między nami?" John Marrs

 

Autor: John Marrs
Tytuł: Co się skrywa między nami?
Tłumaczenie: Ewa Kleszcz
Data premiery: 24.03.2021
Wydawnictwo: Burda Książki
Liczba stron: 400
Gatunek: thriller psychologiczny
 
John Marrs to brytyjski pisarz thrillerów psychologicznych i powieści science fiction. Na rynku rodzimym debiutował w roku 2013, aktualnie ma koncie ma już 8 powieści, a kolejne dwie premiery szykowane są na ten rok. Na polskim rynku autor pojawił się w roku 2017 z futurystycznym thrillerem pt. „Dopasowani”, który w tym roku został zekranizowany i pojawił się jako serial na platformie Netflix. I właśnie z tej okazji i do mnie trafił ten tytuł, więc na pewno w najbliższym czasie jego recenzja ukaże się na tym blogu. Dzisiaj jednak chcę poświęcić chwilę na jego drugi tytuł, który dostępny jest od marca tego roku w polskim tłumaczeniu, a mianowicie thriller pt. „Co się skrywa między nami?”.
 
Historia kręci się wokół dwóch postaci – Maggie i Niny. Maggie to kobieta po 60tce, która mieszka w domu na poddaszu. Dzień spędza na obserwowaniu sąsiedztwa i czytaniu książek, tęskniąc za wolnością. Bo kobieta z jakichś powodów nie może wyjść na zewnątrz. Dlaczego?
Nina to jej córka, która na co dzień się nią opiekuje. Przynosi pod drzwi posiłki, raz na dwa dni zaprasza na piętro na kolację. Jest czujna, cały czas uważa, bo ma świadomość, że matka w każdej chwili może ją zaatakować. Jak to? O co w ich relacji chodzi? Dlaczego Maggie jest zamknięta, odcięta od całego świata? I kto jest tutaj tak naprawdę czarnym charakterem?
 
Książka składa się z prologu i trzech części rozdzielonych na 77 krótkich rozdziałów przedstawianych naprzemiennie z punktu widzenia obydwu bohaterek. Fabuła powieści toczy się w dwóch czasach – aktualnie oraz ponad 20 lat temu, kiedy to wydarzyło się coś, co zapoczątkowało całą serię późniejszych zdarzeń. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie czasu teraźniejszego przez obydwie bohaterki. Styl powieści jest spokojny, uważny, skupiony zarówno na wewnętrznych przemyśleniach postaci, jak i przedstawieniu toczących się wydarzeń.
 
Kreacje postaci zbudowane są z największą skrupulatnością. Nie za wiele o nich mogę Wam zdradzić, bo cała zabawa z tym tytułem polega na tym, że nic nie jest tu oczywiste, a autor co chwilę zaskakuje nas nowymi zwrotami akcji. Jakkolwiek dynamicznie to brzmi, to akcja powieści nie jest specjalnie żwawa, bo i nie to tutaj się liczy. Tu nacisk nałożony jest na grę pomiędzy bohaterkami, ich przepychanki i spiski, które knują przeciwko sobie. Oczywiście i warstwa psychologiczna jest tu niezwykle ważna – w końcu, by dobrze zrozumieć całą sytuację, musimy wiedzieć dlaczego bohaterki postępują tak, a nie inaczej. Dlatego cofamy się aż 25 lat wstecz, by w pełni zrozumieć ich relację.
 
A jest to mocno skrajna relacja pomiędzy matką a córką. Wiele lat temu ojciec i mąż je opuścił przez co kobiety stały się od siebie bardzo zależne a równocześnie w ich relacje zakradły się bardzo wyniszczające emocje, jak wyrzuty sumienia, obwinianie i chwilami wręcz nienawiść. Jak można kogoś jednocześnie kochać i nienawidzić? Co przez te lata między nimi się stało, jakie wydarzenia spowodowały, że Maggie siedzi teraz zamknięta na poddaszu?  
 
Ważnym tematem jest tu też miłość matczyna, która mówi się, że jest bezwarunkowa. Matka nie może przestać kochać swojego dziecka, ale czy na pewno? Czy nawet najgorszy czyn własnych dzieci nie jest w stanie zniwelować tego uczucia? Aż mnie kusi, żeby rozwinąć temat, jednak nie chcę zradzać nic, co mogłoby Wam nasunąć rozwiązanie choć części historii, więc na tym ogólnym pytaniu zakończę. Podkreślę tylko, że refleksje dotyczące relacji matki z córką po tej lekturze są głębokie i zmuszają do poświęcenia chwili na przemyślenie tematu.
 
Podsumowując, „Co się skrywa między nami?” to thriller, o którego fabule im mniej się mówi, tym lepiej. Chciałabym w tej recenzji poruszyć wiele tematów dotyczących relacji rodzinnych i tej konkretnej pomiędzy matką a córką, jednak nie chcę odbierać Wam frajdy z odkrywania historii samodzielnie, bo tutaj każdy kolejny zwrot akcji ma kluczowe znaczenie i sprawia, że w głowie kłębi się nam jeszcze więcej pytań niż na początku lektury. To zdecydowanie jednak z tych książek, które ciekawią na tyle, że nie chce ich się odkładać, póki nie pozna się zakończenia. Jestem bardzo na tak i zaraz łapię za lekturę „Dopasowanych”!
 
Moja ocena: 7,5/10
 
Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję Wydawnictwu Burda Książki!

Książka dostępna jest też w abonamencie 

kwietnia 14, 2021

"Chodź za mną" Joanna Opiat - Bojarska

"Chodź za mną" Joanna Opiat - Bojarska

 

Autor: Joanna Opiat - Bojarska
Tytuł: Chodź za mną
Data premiery: 14.10.2020
Wydawnictwo: Burda Książki
Liczba stron: 392
Gatunek: thriller psychologiczny
 
Joanna Opiat – Bojarska po raz pierwszy na rynku książki pojawiła się w 2011 roku, dwa lata później, po jednej autobiograficznej powieści i dwóch obyczajowych, wzięła się za pisanie kryminałów i widać, że jest to gatunek, w którym w pełni się odnalazła. Teraz na swoim koncie ma już cztery cykle kryminalne, kilka opowiadań zamieszczonych w polskich antologiach, a od dzisiaj także dwa thrillery psychologiczne.
 
„Chodź za mną” to historia Ewy, która od pewnego czasu wplątana jest w romans z żonatym mężczyzną – Jackiem. Podczas jednej z ich hotelowych schadzek, w czasie samochodowej wycieczki dochodzi do wypadku – zajęci sobą nie zauważyli mężczyzny na drodze. Spanikowani zostawiają go na miejscu i przyrzekają, że zapomną o tym zdarzeniu. Ewa jednak nie potrafi, więc kiedy do mediów trafia informacja o znalezionym poszkodowanym, zaczyna się jej lekka obsesja – ma wrażenie, że ktoś ją śledzi, obserwuje. Czy to może być partnerka poszkodowanego?  Skąd wiedziałaby, że to oni? To jednak nie jedyne problemy Ewy, choć o tym drugim jeszcze nie wie – Artur, sąsiad z dołu, jest w niej zakochany na zabój i zrobi wszystko, by i Ewa coś do niego poczuła. Tak naprawdę wszystko? Do czego byłby w stanie się posunąć?
 
Książka składa się z krótkich, nienumerowanych rozdziałów, rozdzielonych naprzemiennie na Ewę, Artura i Szpital. Narracja prowadzona jest przez trzy postacie – Ewę w narracji trzecioosobowej czasu przeszłego, Artura w narracji pierwszoosobowej czasu teraźniejszego, który swoją drogą zwraca się bezpośrednio do Ewy, jakby wszystkie wydarzenia to właśnie jej opowiadał, oraz nieznanego, anonimowego mężczyznę w szpitalu w narracji trzecioosobowej czasu przeszłego. Styl powieści jest uważny, mocno skupiony na otoczeniu i myślach bohaterów. Książkę czyta się świetnie, zdania są krótkie, pełne dialogów, co nadaje lekturze dynamizmu.
 
Bohaterowie powieści są przedstawieni rewelacyjnie – z biegiem lektury powoli odsłaniają się przed czytelnikiem, z początku jednak są dosyć tajemniczy – szczególnie Artur i ten nieznajomy ze szpitala, który przez całą lekturę nieźle miesza w fabule. Ewa wydaje się prostą postacią, przynajmniej na pierwszy rzut oka. To kobieta, która sama daje sobie radę – ma własny salon fryzjerski i popularny profil na Instagramie, który powoli zaczyna przynosić jej tak pożądane współprace z firmami modowymi i kosmetycznymi. Ewidentnie zakochana jest w Jacku, choć cały czas twierdzi, że ich aktualny układ jej pasuje. Czy na pewno? Jak zmieni się jej życie po wypadku? Czytelnik obserwuje jak ta pewna siebie postać powoli zaczyna staczać się w paranoiczne majaki. Ale czy faktycznie nic się nie dzieje? Może ma do tego podstawy? I czy na pewno wiemy wszystko o Ewie, by móc ją tak szybko oceniać?
Artur, jak wspomniałam, jest bardziej tajemniczy. Wiemy, że jest od Ewy młodszy i że mieszka w tej samej kamienicy co Ewa, na punkcie której ma małą obsesję. Dobrze się jednak z nią kryje, choć zadanie ma utrudnione – mianowicie Artur jest niewidzący. I przez to sposób przedstawienia tej postaci robi takie wrażenie! Autorka rewelacyjnie oddała świat z punktu widzenia osoby niewidomej, przedstawiła nam jak wygląda codzienne życie w mieście, funkcjonowanie, studia i praca, a nawet i imprezy, kiedy ten jeden zmysł zostaje człowiekowi odebrany. Naprawdę jestem pod wrażeniem tej postaci, autorka musiała przeprowadzić naprawdę bogaty reaserch, żeby tak dobrze to wszystko opisać.
Wspomniałam jeszcze o postaci ze szpitala, która wzbudza największą niewiadomą. Czy to potrącony mężczyzna? Im dalej w lekturę tym bardziej odsłaniają się wydarzenia dookoła tej postaci – kiedy i jak tam trafiła, czy i co jej dolega. Nigdzie nie jest powiedziane czy te wydarzenia toczą się równolegle do tych przedstawianych przez Ewę i Artura i jak są z nimi powiązane. To wzbudza nie lada mętlik w głowie czytelnika, to taka zagwozdka, która uwiera przez całą lekturę.
 
Wspomniana wyżej postać niesie na sobie duży ciężar fabularny, jednak nie tylko ona wzbudza w czytelniku emocje. Intryga kryminalna jest rewelacyjnie zbudowana, kolejne zwroty akcji ciągle zmieniają postrzeganie wcześniejszych wydarzeń, przez co atmosfera jest bardzo zagęszczona, zaplątana, niejasna. Do tego jeszcze dochodzi niepokój, strach Ewy, jej uczucie osaczenia, a także obsesji Artura. To wszystko mocno wpływa na emocje czytelnika, cały czas odczuwa się ciekawość i napięcie związane z przebiegiem fabuły. Pod tym względem to jeden z lepszych thrillerów jakie czytałam!
 
Książka porusza też wiele istotnych tematów, z którymi spotykamy się na co dzień. Prócz krótko omówionego już funkcjonowania osób niewidomych w społeczeństwie, wiele miejsca autorka poświęca też na bardzo współczesny temat – mianowicie Instagram i prowadzenie popularnego profilu. Dobrze przedstawione jest zderzenie tych dwóch żyć – prawdziwego i zza ekranu telefonu. Autorka dobrze przedstawia jak dużo czasu, jak dużo myśli zajmują media społecznościowe, jak ważne jest dla ich użytkowników to co dzieje się czysto wirtualnie. I jak wpływa to na życie prawdziwe. Masz miliony obserwatorów, a prawdziwych przyjaciół brak? Czy to, że udało ci się osiągnąć wirtualną popularność w jakikolwiek sposób ułatwia prawdziwe życie? Co tak naprawdę jest ważne?
Oczywiście tematów w powieści jest więcej, w ogóle zdziwiona jestem jak dużo różnych kwestii autorce udało się złożyć w naprawdę zgrabną całość. Jest jeszcze jeden kluczowy temat, jednak pojawia się on na tyle późno w książce i jest takim zaskoczeniem, że nie zamierzam Wam go zdradzać 😊
 
Ogólnie jestem bardzo pozytywnie tą książką zaskoczona. To świetnie utrzymujący w napięciu thriller z naprawdę dopracowanymi i przekonywującymi postaciami poruszający wiele istotnych współcześnie tematów. Do tego wydarzenia powieści oddane są bardzo plastycznie, opisane z wyczuciem i tak uważnie, że czytelnik ma wrażenie, że stoi obok postaci i widzi, słyszy i czuje dokładnie to co ona. Naprawdę jestem pod wrażeniem i tylko trochę żałuję, że autorkę odkryłam tam późno!
 
Moja ocena: 8/10
 
Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję Wydawnictwu Burda Książki!

Książka dostępna jest też w abonamencie 

kwietnia 03, 2019

"Nie pozwól mu odejść" Cathryn Croft

"Nie pozwól mu odejść" Cathryn Croft

Autor: Kathryn Croft     
Tytuł: Nie pozwól mu odejść
Tłumaczenie: Ewa Kleszcz
Data premiery: 27.03.2019
Wydawnictwo: Burda Książki
Liczba stron: 353

 „Nie pozwól mu odejść” to kolejny thriller psychologiczny autorstwa Cathryn Croft, znanej brytyjskiej pisarki. W swoim dorobku autorka ma już siedem książek, na polskim rynku ukazało się na razie pięć jej powieści. Wszystkie z jej książek są cenione przez czytelników, jak podaje jej strona sprzedały się już w milionie egzemplarzy, często lądując na listach bestsellerów. Prawa do publikacji wykupiło już 13 krajów, a w przygotowaniu jest już kolejna, ósma książka autorki.
„Nie pozwól mu odejść” to historia dwóch rodzin, które trzy lata temu połączyła śmierć dwóch chłopców. Od wydarzeń upłynęło już trochę czasu, wygląda na to, że rodziny w końcu zaczęły na nowo układać sobie życie. Ten nowo uzyskany spokój zostaje przerwany kiedy jedna z matek, Zoe, dostaje maila sugerującego, że śmierć chłopców to nie był przypadek. Za namowami męża kobieta zgłasza wiadomość na policję, jednak ci wydają się bezsilni. Zoe postanawia sama rozwiązać zagadkę śmierci chłopców, zagłębiając się coraz mocniej w sekrety obydwu rodzin.
Od strony kompozycji książka podzielona jest na prolog i 61 krótkich rozdziałów. Narratorów powieści jest pięciu, Zoe i obca osoba w tekście oznaczona kursywą przedstawione są w narracji pierwszoosobowej czasu teraźniejszego, jej mąż Jake, syn Harley i druga matka Roberta prowadzeni są w narracji trzecioosobowej czasu teraźniejszego. Szczerze powiedziawszy przez całą lekturę powieści nie przyzwyczaiłam się do tego trzecioosobowego narratora, który w teorii stoi z zewnątrz, a jednak opisuje dokładnie uczucia i emocje bohaterów. Dla mnie też narrator prowadzony to w pierwszej to w trzeciej osobie sprawia, że książka nie do końca łączyła mi się w całość, trochę się nie zgrywała.
Jak już wspomniałam bohaterów powieści jest kilku. Książka jest głównie obrazem ich uczuć i emocji, czytelnik obserwuje jak postacie radzą sobie po stracie członka rodziny. Jedną z tych postaci jest Zoe, matka Harleya i zmarłego Ethana. Dwa lata temu bohaterka razem z mężem i synem przeprowadziła się do Londynu, by uciec od miejsca, w którym umarł Ethan, wtedy czternastoletni chłopiec. Zoe jest pielęgniarką w klinice płodości, jest bardzo w swoją pracę zaangażowana, można ją uznać za osobę bardzo obowiązkową. Zoe jednak nigdy nie pogodziła się ze stratą syna, więc mail, który dostaje, od razu zaczyna traktować poważnie, łapie się go jako możliwość powrotu do sprawy. Bohaterka obwinia się, że nie poświęcała Ethanowi więcej czasu, że była zajęta pracą i nawet nie wie, co działo się z jej synem przez ostatnie dni. Wygląda na to, że tajemniczy nadawca wiadomości trafia na bardzo podatną osobę, bo kobieta od razu zaczyna drążyć temat, prowadzi własne śledztwo. Jej mąż, Jake, bardzo chce wspierać żonę, ale nie do końca wierzy w prawdziwość wiadomości. Jake też ma problemy z uporaniem się ze stratą, jego sposobem na zapomnienie jest ucieczka w pracę, a co za tym idzie większość czasu spędza poza domem, oddalając się od żony i drugiego syna. Harley, wspomniany syn, po śmierci brata przeszedł załamanie nerwowe, na rok wycofał się ze szkoły. Teraz wygląda na to, że już się pozbierał, skupia się na nauce, zdaje egzaminy, by zostać lekarzem. Ważną postacią jest też Roberta, matka Josha, drugiego chłopca, który zginął tamtej nocy. Roberta to osoba cicha, potulna, szara myszka, bojąca się własnego męża. W powieści to ona zmienia się najbardziej, czytelnik może dokładnie zaobserwować przebieg zmian, dzięki którym życie Roberty zmienia się całkowicie. Ostatnią osobą za którą podąża narrator jest nieokreślona postać zaznaczona w tekście kursywą. Już od początku czytelnik czuje, że coś z tym bohaterem jest nie w porządku, ale do samego końca narrator utrzymuje nas w napięciu, nie wiadomo kto to tak naprawdę jest i jaką rolę odgrywa w całej historii.
Akcja powieści toczy się nieśpiesznie, a wręcz powoli. Narrator skupia się na przeżyciach bohaterów, co czują, czego się boją. Myślę, że opowieść ma szansę zbudować napięcie, jeśli większą część książki czyta się na raz. Ja niestety czytałam książkę w odstępach, dosyć często byłam zmuszona ją odkładać, więc w sumie napięcie zaczęłam odczuwać dopiero pod koniec powieści, kiedy akcja osiąga swój finał.
Cała historia ma miejsce w Londynie i pobliskim miasteczku, w którym kiedyś mieszkały obydwie rodziny. Jedynym istotnym w powieści miejscem jest rzeka, w której chłopcy się utopili, poza nią historia mogłaby się toczyć w każdym innym miejscu. Bohaterowie powieści ciągle się przemieszczają, to samochodem, to kolejką, to autobusem, ale miasto w powieści nie odgrywa specjalnej roli.
    Podsumowując, „Nie pozwól mu odejść” to była dla mnie opowieść o stracie, o przeżywaniu żałoby i konieczności pogodzenia się ze śmiercią członka rodziny. To także opowieść o tajemnicach, które pomimo tego, że zostały przez długi czas przemilczane, w końcu wychodzą na światło dzienne. Ogólnie powieść to studium uczuć bohaterów, akcja przez większą część książki dzieje się gdzieś dalej, bardziej z boku. Książka wymaga od czytelnika uwagi i skupienia oraz czasu, nie jest to powieść, którą można czytać na wyrywki.

Moja ocena: 6/10