Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwovideograf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwovideograf. Pokaż wszystkie posty

października 22, 2024

Book tour z "Przebudzeniem zmarłego czasu. Powrót"!

Book tour z "Przebudzeniem zmarłego czasu. Powrót"!

Długie jesienno-zimowe wieczory, podczas których temperatury zachęcają do siedzenia w domu, z ciepłym kocykiem pod ręką - tak, to czas idealny na klimatyczne, spokojnie budowane opowieści, które równocześnie gdzieś tam w środku wzbudzają i podskórny lęk, i ciekawość. Taka właśnie jest książka Stefana Dardy pt. "Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót", która we wrześniu tego roku została wydana ponownie. Jest to tom pierwszy serii, którą autor planuje na cztery tomy - dwa pierwsze już są, dwa kolejne mają pojawić się w przyszłym roku. I mimo tego, że książki tego autora zaliczane są do powieści grozy, to jest to spore uproszczenie - weźmy pod lupę ten tytuł: to połączenie kryminału, powieści obyczajowej, historycznej, fantastyki i dopiero gdzieś tam w tle czuje się obietnicę grozy. To coś nieoczywistego, spokojnego, coś, co sporo obiecuje na kolejne tomy... zainteresowani? Dzisiaj chcę ułatwić Wam sięgnięcie po ten tytuł - zapraszam na book tour!

A jeśli jeszcze nie mieliście okazji dowiedzieć się co nieco o tej książce, to zapraszam na moją recenzję - klik! oraz na zapis rozmowy z autorem, jaką miałam przyjemność poprowadzić poprzez łącza internetowe - klik!


Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB, profil autora książki oraz Wydawnictwa Videograf w swoim poście, wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu, a jeśli platforma, na której publikujecie, na to nie pozwala, to po prostu wspomnijcie, że jest to książka czytana w ramach book touru organizowanego przez kryminalnatalerzu.pl.
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać (doradzam, by używać czegoś wyraźniejszego niż ołówek), zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Będzie mi miło jeśli zostawicie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Do wysyłanej paczki dorzućcie coś od siebie (herbatkę, coś słodkiego czy tym podobne przyjemności), tak by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście w środę.
Książka ruszy w podróż w czwartek rano, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book toura. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili autora książki, wydawnictwa i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!

Book tour organizowany jest we współpracy ze Stefanem Dardą.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Lista uczestników:
1. @zaczytanaksiegowa 
2. @jpryczek 
3. @_za.czytana.bella_ 
4. Anna Mucha (FB)
5. @z_ksiazka_mi_po_drodze  
6. @monikaormanin 
7. @annadyczko_mczas 
8. @sylwiaaa 
9. @mirkowo3 
10. @milosniczka.kavy 
11. @just_to_books 
12. @mamazaczytana 
13. @natka_tom  
14. @zaczytana_panna 
15. @po_prostu_o_ksiazkach 
16. @izabelawatola 
17. @marza.czyta 
18. @danutabobrowicz 
19. @zafascynowana.ksiazkami_ (książka jest tu od 30.06)

października 10, 2024

Wygraj "Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

Wygraj "Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

Jesień to dla mnie czas, kiedy albo potrzebuję książek pełnych mocnych wrażeń, albo spokojnych nastrojowych historii. "Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót" Stefana Dardy przede wszystkim należy do tej drugiej kategorii - jej akcja prowadzona jest spokojnie, zawiązują się tematy i wątki, które kontynuowane będą w dalszych tomach tej serii. Mnie poza samą fabułą, która gdzieś tam zahacza o motywy kryminalne, oczarował obraz miasta, w którym toczy się większa część opowieści - to Przemyśl oddany tak, że stał się celem jednym z moich planów wycieczkowych na przyszłość. Cenicie sobie takie książki? Jesteście tutaj, więc myślę, że tak, zatem dzisiaj chcę się z Wami nią podzielić - zapraszam na konkurs na cztery egzemplarze!

A jeśli nie mieliście jeszcze o książce dowiedzieć się czegoś więcej, to zapraszam do mojej recenzji - klik!, jak i na rozmowę z autorem, którą miałam przyjemność poprowadzić w poprzednim tygodniu - klik!

By wziąć udział w konkursie, odpowiedz na pytanie:
Jak podchodzisz do książek, które wymykają się kategoryzacji gatunkowej? Sięgasz po nie chętnie czy z obawą? 
Swoją odpowiedź krótko uzasadnij.


Zgłoszenia możecie zamieszczać w dowolnej formie, ich ciekawiej, zabawniej – tym lepiej!

Konkurs organizuję na moich wszystkich profilach, więc swoje zgłoszenia można zamieszczać tutaj w komentarzu pod postem lub pod konkursowymi postami na FB i IG - zgłosić można się tylko raz!

  1. Konkurs trwa od 10 do 15 października, wyniki ogłoszę w tym poście, na FB i IG do 19 października.
  2. Z nadesłanych odpowiedzi wybiorę cztery, które moim zdaniem będą najciekawsze. Przy ich wyborze pod uwagę będę brała również aktywność uczestników na profilach Kryminału na talerzu.
  3. Wysyłka tylko na terenie Polski.
  4. Udzielając odpowiedzi na pytanie konkursowe uczestnik równocześnie oświadcza, że zapoznał się z regulaminem konkursu zamieszczonym na tej stronie  – klik!

Zachęcam też do polubienia profilu autora książki (IG - klik!FB - klik!) oraz moich własnych (IG klik! FB klik!), a także do dołączenia do obserwatorów mojego bloga. Będzie mi też bardzo miło jeśli na swoich profilach udostępnicie informację o tym konkursie (możecie po prostu podać dalej mój post o konkursie, który zamieściłam na IG i FB) i zaprosicie do zabawy znajomych. 


Serdecznie zachęcam do udziału i życzę wszystkich uczestnikom powodzenia!
Konkurs organizowany we współpracy ze Stefanem Dardą.

Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

16.10 aktualizacja - wyniki konkursu:
Albo macie tak jak ja, czyli że lubicie sięgać po coś wymykającego się ramom gatunkowym. albo sprytnie zasięgnęliście przed zgłoszeniem do konkursu informacji, że książki Stefana Dardy to właśnie takie miksy - bez względu na to, zdecydowana większość zgłoszeń była do takich kombinacji gatunkowych pozytywnie nastawiona! Cieszy mnie to, to znaczy, że cały czas szukacie, a nie osiadacie w jednej, bezpiecznej strefie komfortu - a dzięki sięganiu po nowe, możemy coś odkryć, czegoś się nauczyć, wynieść z tego coś dla siebie. Jak i w życiu, tak i w literaturze warto dawać nowego, czemuś niebanalnemu szansę :) Zatem wszystkich gorąco zachęcam do lektury "Przebudzenia zmarłego czasu", a dzisiaj nagradzam książką:

FB:
1) Lucyna Kmiecik - Czaja
Książki, które wymykają się kategoryzacji gatunkowej darzę szczególną sympatią, dlatego, że są dla mnie jak równanie z dwoma niewiadomymi, z których jedna to moja niepewność tym czy taka książka mnie zaciekawi i do mnie trafi a druga to obawa, czy mi się ta historia spodoba i jaki będzie miała emocjonalny wydźwięk. Takie lektury są swoistego rodzaju wyzwaniem, bo nie wiadomo czego można się po nich spodziewać, a ten pierwiastek zaskoczenia jest niezwykle ważny, bo potęguje czytelnicze doznania tak jak najsmakowitsza na talerzu potrawa.

IG:
2) @aniacbb
Zdecydowanie lubię książki które ciężko zakwalifikować pod jakiś konkretny, jeden gatunek. Uważam że takie miksy są bardzo ciekawe bo historia jest wielowymiarowa, nietuzinkowa i przez to jest niebanalna. To świetny zabieg literacki. Poza tym czy faktycznie są książki które są tylko kryminałami albo tylko obyczajówkami??? Myślę, że nie. Mamy całą masę kryminałów gdzie jest wpleciony jakiś wątek miłosny albo historyczny, mamy genialne obyczajówki, gdzie na obrzeżach historia możemy odnaleźć jakaś intrygę kryminalna. Wszystko zależy od proporcji. Czytałam też jakiś czas temu książki Carlosa Ruiza Zafona dedykowane dla młodzieży jako fantastyka czy obyczajówka a ja tam odnalazłam niemalże horror i elementy dramatu. Książki jak i ludzi ciężko zamknąć w ramach jednej ramy/ słowa/gatunku 😉.

3) @ksiazka.w.pigulce
Biorę udział ☺️ Bo czytałam jedną książkę autora i czuję, że możemy się polubić, tylko muszę mu dać szansę. Zawsze obawiam się mieszanek gatunkowych, jak i nie lubię nowego, ale ostatnie doświadczenia pokazują, że eksplorowanie nowych gatunków lub miksy wychodzą mi na dobre i w efekcie jestem zachwycona daną książką 😊

4) @kava_and_books
Zawsze jestem pozytywnie nastawiona do książek, niezależnie od tego jaką kategorię sobą prezentują. Jestem zdania, że czasami dobrze jest przeczytać coś spoza własnych ulubionych kategorii i dać sobie szansę na nowe, nieznane, niespotykane🙂

Gratulacje!
Czekam na Wasze dane adresowe wraz z numerem telefonu dla kuriera.
Wszystkim uczestnikom dziękuję za zgłoszenia i zachęcam do stałej aktywności, komentowania postów na moich profilach, jak i próbowania swoich sił w kolejnych konkursach!

września 25, 2024

"Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót" Stefan Darda - recenzja patronacka

"Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót" Stefan Darda - recenzja patronacka

Autor: Stefan Darda
Tytuł: Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót
Cykl: Przebudzenie zmarłego czasu, tom 1
Data premiery: 22.09.2024
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 328
Gatunek: powieść grozy / fantastyka / kryminał
 
Stefan Darda to autor, który na naszym rynku działa już od 2008 roku. Jego powieści zaliczane są głównie do literatury grozy, jednak nie jest to kategoryzacja tak oczywista - Darda lubi mieszać gatunki, jego powieści mają zawsze mocno rozbudowaną warstwę obyczajową. Teraz na koncie ma już kilkanaście powieści, ja jednak długo zwlekałam z zapoznaniem się z jego piórem - w końcu historie podszyte fantastyką to nie całkiem moje rejony. A jednak teraz zmieniam zdanie - w roku 2024 miałam przyjemność przeczytać najpierw powieść kryminalną autora “Nie zawiedź mnie, tato! cz.1” (recenzja - klik!), w której spokojny styl autora przekonał mnie na tyle, że teraz i po książkę zaliczaną do gatunku powieści grozy chętnie sięgnęłam, a nawet więcej - podjęłam się objęcia jej swoją opieką patronacką. “Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót” w tej formie, jaką widzicie na zdjęciu, to nowe wydanie książki, która pierwotnie ukazała się w 2019 pod skrzydłami Wydawnictwa Akurat. Teraz, pięć lat później wydana została ponownie w spójnej szacie graficznej z drugim tomem “Przebudzenie zmarłego czasu. Druga gemma” z 2022 roku. Jednak nie tylko wizualne aspekty stoją za tym wznowienie - autor już zapowiedział, że kolejne dwa tomy zamykające tę serię ukażą się wiosną i jesienią 2025 roku!
 
Tomaszów Lubelski, lipiec 2015 rok. Jakub Domaradzki właśnie wychodzi z więzienia. Miał odebrać go wujek z Przemyśla, jednak się nie zjawił, więc Jakub sam udał się do mieszkania swojej zmarłej matki, by tam na niego poczekać. Jednak to nie wuj, a policja wkrótce zapuka do jego drzwi. Przynieśli złe wieści - jego wuj popełnił samobójstwo, skoczył z okna własnego mieszkania. Samobójstwo jest oczywiste, mieszkanie było zamknięte, a i Olgierd zostawił po sobie list. Jakub mimo wszystko ma trudności, by uwierzyć w tę wersję zdarzeń. Jedzie więc do Przemyśla, by nie tylko zorganizować wujowi pogrzeb i zdecydować co zrobić z jego rzeczami, ale też by upewnić się, że w tej sprawie nie kryje się nic więcej. A jednak trop śmierci szybko kieruje go na wątek pewnego przemyskiego zabytku…
“Chcąc coś udowodnić komuś innemu, można zgubić samego siebie.”
Książka rozpisana jest na sześć tytułowanych rozdziałów, z czego każdy podzielony jest dodatkowo na numerowe podrozdziały (każdy ma osobną numerację), a jeśli i ich tekst jest dłuższy, to dodatkowo podzielone są na fragmenty oddzielane gwiazdką - zatem całość czyta się bardzo komfortowo. Ponadto książkę otwiera fragment, którego akcja toczy się w przyszłości, w listopadzie 2018 roku, w trakcie lektury, pod jej koniec, pojawia się jeszcze drugi tego typu fragment spójny datą z pierwszym. Jest to coś, co miesza w głowie czytelnika i sprawia, że już w pierwszym tomie jesteśmy mocno zaciekawieni finałem historii.
Narracja powieści prowadzona jest w pierwszej osobie czasu przeszłego przez Jakuba, co ma spory wpływ na sam styl powieści - jest pełna przemyśleń głównego bohatera. Całość czyta się bardzo płynnie, a dodatkową atrakcję stanowi gwara przemyska, która pojawia się przede wszystkich w rozmowach ze starym fryzjerem, współpracownikiem wuja. To ciekawy dodatek nadający koloryt lekturze - gwara nie jest tłumaczona na polski, ale też nie powoduje problemów ze zrozumieniem, zatem nie ma potrzeby jej tłumaczenia.
“(...) możemy sobie mówić po imieniu? Ciągłe wtrącanie tego “pan” znacznie wydłuża rozmowę, a przecież w życiu szkoda każdej sekundy.”
Historia tego tomu zdaje się opierać na trzech różnych zagadkach, tajemnicach, a każda z nich związana jest z inną postacią. Zacznijmy od głównego bohatera, który zarazem jest i narratorem powieści, bo to on jest spoiwem, które łączy wszystko w jedną całość. Jakub Domaradzki to trzydziestotrzyletni mężczyzna, nauczyciel WF-u, który ostatnie trzy lata spędził w więzieniu. Jak to się stało, że tam trafił? Co zrobił? Albo czego nie zrobił? Szybko wychodzi przecież na jaw, że część osób z jego otoczenia wierzy w jego winę, część jednak jest przekonana, że jest niewinny. Gdzie zatem leży prawda? I w jaki sposób wiąże się z niepełnosprawnym nastolatkiem?
“Płyń z nurtem życia, pamiętając o oddychaniu - taką radę dawałem sam sobie w sądzie nie dalej jak wczoraj. Ale czy to naprawdę takie proste? I - co ważniejsze - czy to naprawdę mi wystarczy? Miałem trzydzieści trzy lata i mogłem zakładać, że większość życia ciągle przede mną. Jak ustalić priorytety?”
Zagadka tego chłopca, Emila, to druga tajemnica, która mocno przyciąga czytelnika. Jak doszło do jego paraliżu? Dlaczego Jakub czuje się w stosunku do niego dłużny, ewidentnie chce mu zadośćuczynić? I dlaczego wraz z matką chłopiec tkwi w zdaje się dosyć patologicznym otoczeniu?
“Wierzy pan w nienawiść od pierwszego wejrzenia (...)?”
Trzecia zagadka związana jest z wujkiem Jakuba, Olgierdem, a dokładniej mówiąc z jego śmiercią. Wiadomo, że mężczyzna zostawił list, ale brzmi on jak list szaleńca, a przecież Olgierd nie przejawiał żadnych niepokojących oznak co do stopnia swojej poczytalności, ani też nie był typem człowieka, który z problemami miałby sobie radzić poprzez świadome zakończenie swojego życia. Co się zatem z nim stało? Czy faktycznie był sam w swoich ostatnich chwilach życia? A może ten dziwny list jest szyfrem, który tłumaczy co się z nim stało?
“Wiele rzeczy jest wykluczonych, ale nie to, że człowiek ni stąd, ni zowąd robi jakąś głupotę.”
Pytań związanych z losem postaci jest więc naprawdę dużo i tyczą się tego, co dzieje się teraz, w 2015 roku, jak i tego, co działo się kiedyś. Ponadto w historię wplecione są jeszcze inne postacie, które może i pojawiają się na chwilę, ale są tak barwne, że nie sposób ich nie docenić. A jednak nadal to nie wszystko!
“Mieszanka symboli pogańskich i chrześcijańskich wplata się w koloryt tego miasta, które od zawsze było wielokulturowe, łączyło w sobie różne religie i narodowości.”
Całą historię autor oparł o Przemyśl, jego historię oraz pewien bizantyjski zabytek, który pochodzi z XI lub XII wieku. Wszystko to - spacery po Przemyślu, zabudowy, jakie oglądamy oczami bohatera, pamiątki i ciekawostki historyczne - to prawda. Autor rewelacyjnie wplata to wszystko w powieść, sprawiając, że czytelnik po skończeniu lektury ma ochotę spakować plecak i gnać na pociąg do Przemyśla! Sama nie zdawałam sobie sprawy, że jest to tak fascynujące, tak bogate w historię i kulturę miasto, więc bardzo się cieszę, że Stefan Darda mógł mi je zaprezentować w pełni, równocześnie ubierając je w historię lekko fantastyczną, a może i zapowiadającą co nieco grozy na przyszłość. Na razie w większości jednak trzymamy się tego, co realne.
“To jedno z najpiękniejszych miast w Polsce, z którego urodą może się równać co najwyżej Toruń. No, może jeszcze Gdańsk i Kraków. Ale tak wielu miejsc widokowych na wzgórzach, z których można obserwować imponującą panoramę, nie ma nigdzie indziej.”
Ostatnim punktem tej recenzji miały być refleksje, jakie ta historia sobą niesie. Zdecydowałam jednak, że na razie w ogóle tej części opowieści poruszać nie będę, gdyż cokolwiek bym nie napisałam, wydaje mi się, że jest to spoiler. Zatem pozwalam Wam odkryć tę część lektury samodzielnie, a ja zaraz sięgam po tom drugi, by przekonać się, że moje przeczucie, że właśnie ta refleksja będzie tym, co łączy całą serię w jedno, jest właściwe.
“Ileż niezwykłych zbiegów okoliczności musiało nastąpić na przestrzeni tysiąclecia, aby ta historia potoczyła się właśnie w taki sposób!”
Stefan Darda jest twórcą spokojnych opowieści, który wydaje się, że lubi dokładnie budować otoczenie, ułożyć sprawnie wszystkie fundamenty, by w końcu na nich zbudować coś mocno klimatycznego, niepowtarzalnego. I tak jest z “Przebudzeniem zmarłego czasu. Powrót”. To początek, zagajenie, które w czytelniku wzbudza coraz większą ciekawość. Dostajemy sporo pytań - na część mamy w tym tomie odpowiedzi, na inne przyjdzie nam poczekać. Mnie dodatkowo zachwyciło miejsce akcji, które zdaje się równie ważne co sam narrator. A może i ważniejsze? W końcu to Przemyśl jest prawdziwy. Historia wymyka się kategoryzacji, ale to może i dobrze - wydaje się, że będzie miała dużo czytelnikowi do powiedzenia niezależnie od jego preferencji gatunkowych. Polecam więc wszystkim, którzy lubią ciekawe, spokojnie budowane, pełne ciekawostek opowieści.
 
Moja ocena: 7,5/10

A już w najbliższy wtorek tj. 1 października o godzinie 19:00 zapraszam na mój profil na Facebooku, gdzie obędzie się spotkanie na żywo ze Stefanem Dardą! 


Recenzja powstała w ramach współpracy patronackiej ze Stefanem Dardą.
 
(30% gdy kupuje się od razu drugi tom)


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

września 09, 2024

"Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót" Stefan Darda - zapowiedź patronacka

"Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót" Stefan Darda - zapowiedź patronacka
Wiosną tego roku miałam przyjemność polecać powieść kryminalną Stefana Dardy "Nie zawiedź mnie, tato. cz.I" (recenzja - klik!). Jednak to nie jedyny jego tytuł, jaki w 2024 ukaże się pod #kryminalnatalerzupoleca! Już 22 września, dokładnie pierwszego dnia kalendarzowej jesieni, na rynek zawita nowe wydanie książki z 2019 roku pt. "Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót", a Kryminał na talerzu ma ogromną przyjemność objąć ją swoją opieką patronacką!

Znany przemyski fryzjer, Olgierd Lang, popełnia samobójstwo w dniu, w którym jego niesłusznie kazany na długoletnią odsiadkę siostrzeniec opuszcza zakład karny. Jakub Domaradzki nie może uwierzyć, że jego wuj dobrowolnie targnął się na własne życie, a tajemniczy list pożegnalny pozostawiony przez Langa tylko mnoży znaki zapytania. Tropy prowadzą do najcenniejszego zabytku Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Czy tysiącletnia bizantyńska gemma określana mianem amuletu magicznego skrywa znane tylko nielicznym tajemnice? Czy w połączeniu ze swoją zaginioną bliźniaczką jest w stanie ożywić zmarły czas? Świadom niebezpieczeństwa, jakie zaczyna mu grozić, postanawia znaleźć odpowiedzi na te
pytania. Pewien chłopiec, który kilka lat wcześniej uległ koszmarnemu wypadkowi, bardzo potrzebuje
pomocy, a gemma zmarłego czasu może być dla niego jedyną deską ratunku…
Przebudzenie zmarłego czasu Stefana Dardy wciąga i intryguje wielowątkowością. Elektryzująca opowieść zawiera elementy grozy i niesamowitości, a doprawiona jest szczyptą fantastyki oraz powieści obyczajowej i historycznej. To cykl, jakiego jeszcze nie było!

Sama do wymienionego miksu gatunkowego dorzuciłabym jeszcze element kryminału - w końcu jest śmierć i próba jej wyjaśnienia, próba dojścia do tego, co ją spowodowało. A może kto ją spowodował? Jest też zagadka Jakuba, bo też tak naprawdę nie wiemy, dlaczego i czy słusznie siedział w więzieniu... Jest to opowieść spokojna, która powoli, ale skutecznie buduje napięcie przy okazji zachwycając nie tylko fajnymi kreacjami postaci, ale także (a może przede wszystkim!) ciekawostkami historycznymi związanymi z Przemyślem - autor opowiada o mieście w taki sposób, że po lekturze nie pozostaje nic innego, jak tylko się spakować i tam pojechać! Jeśli lubicie spokojne, klimatyczne powieści, to z pewnością ten tytuł do Was przemówi!

Autor: Stefan Darda
Tytuł: Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót
Cykl: Przebudzenie zmarłego czasu, tom 1
Data premiery: 22.09.2024
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 328
Gatunek: powieść grozy

Książka jest już w przedsprzedaży (do daty premiery taniej!)
Można ją kupić na stronie stefandarda.pl/gorgonaboox

We współpracy ze Stefanem Dardą.

Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!