Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwochmury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwochmury. Pokaż wszystkie posty

listopada 09, 2025

Book tour z "Motywem"!

Book tour z "Motywem"!

Jesienią i zimą szczególnie mocno potrzebujemy powieści, które jak tylko porwą nas w swoje szpony, to nie zamierzają puścić do samego końca! I dokładnie do tej kategorii należy najnowszy thriller psychologiczny Małgorzaty Starosty pt. "Motyw", który mam ogromną przyjemność Wam polecać. A żeby lekturę Wam ułatwić, może trochę do sięgnięcia po nią zmotywować, to zapraszam na book tour! 

Jest to thriller dla wszystkich fanów gatunku, zbudowany z koronkową precyzją, w której poza doskonałą psychologią postaci i zbrodni znajdziemy też motywy kryminalne i prawnicze. Historia prowadzona z kilku perspektyw w dwóch czasach sprawia, że czytelnik tym mocniej uważa, ale równocześnie tym większy mętlik ma w głowie... a choć zaczyna punktem wyjścia przypominającym "Zaginioną dziewczynę", to jednak raz po raz zaskakuje niebanalnie prowadzoną ścieżką fabularną. Więcej o książce możecie poczytać w mojej recenzji (klik!), a tutaj już nie będę przedłużać - po prostu zapraszam do zgłoszeń!


Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB oraz profil autorki w swoim poście, wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu, a jeśli platforma, na której publikujecie, na to nie pozwala, to po prostu wspomnijcie, że jest to książka czytana w ramach book touru organizowanego przez kryminalnatalerzu.pl. Możecie też oznaczyć autorów i autorki antologii - na pewno będą chcieli poznać Wasze wrażenia!
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać (doradzam, by używać czegoś wyraźniejszego niż ołówek), zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Zostawcie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Do wysyłanej paczki dorzućcie coś od siebie (herbatkę, coś słodkiego czy tym podobne przyjemności), tak by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście w środę.
Książka ruszy w podróż w czwartek rano, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book toura. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili autorki i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!
We współpracy z Małgorzatą Starostą.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Lista uczestników:
1. @marza.czyta 
2. @zaczytana_kobitka 
3. @mirkowo3 
4. @mamazaczytana (23.12-18.01)
5. @zaczytane_matka_z_corka 
6. @kasia_zelazny 
7. @po_prostu_o_ksiazkach 
8. @mayamchh 
9. @czytajzpaula (24.03-15.04)
10. @zaczytana_panna (książka jest tu od 17.04)
11. @ksiazkara_kasia
12. @majvzax
13. @just_to_books
14. Anna Mucha (FB)
15. @sylwiaaa
16. @izabelawatola
17. @strefabooki
18. @danutabobrowicz
19. @oczy_tana_ja
20. @annadyczko_mczas
21. @zafascynowana.ksiazkami_
22. @rrramona

listopada 01, 2025

Kilka pytań do... Małgorzaty Starosty, autorki "Motywu"

Kilka pytań do... Małgorzaty Starosty, autorki "Motywu"

Na dzień przed premierą "Motywu" miałam przyjemność przeprowadzić spotkanie na żywo z jego autorką - Małgorzatą Starostą. Mimo tego, że rozmowa trwała godzinkę, to i tak zabrakło nam czasu, by omówić wszystkie nurtujące mnie kwestie, co wykorzystałyśmy, by powstał również wywiad pisemny skupiony wokół tego tytułu. Wywiady są niezależne, odpowiednie zarówno dla osób, które już czytały "Motyw", jak i są jeszcze przed jego lekturą, możecie zatem wybrać sobie formę wywiadu, którą wolicie, choć sama gorąco zachęcam do zapoznania się z obydwoma: do zobaczenia zapisu z live'a (klik!), jak i lektury wywiadu pisemnego, który znajduje się poniżej. A w nim znajdziecie odpowiedzi na takie pytania jak:

czy "Motyw" miał być książką o silnych kobietach, do którego spośród dwójki bohaterów zajmujących się pisaniem powieści jest Małgorzacie Staroście bliżej i dlaczego raczej nie zamierza pisać thrillera prawniczego, jak współpracuje jej się z redaktorami jej powieści, skoro sama obok pisania też się tym zajmuje, co autorka szykuje dla nas na rok 2026 i jakie jesienne dania są jej ulubionymi?

Zapraszam na wywiad z Małgorzatą Starostą!

fot. Emilia Gozdur
Małgorzata Starosta notka biograficzna:
Pisarka i redaktorka literacka. Debiutowała w 2020 roku trylogią Pruskie baby. Rozpoznawalność zdobyła jako autorka komedii kryminalnych (serie Agata Sródka, Jeremi Organek,W siedlisku), ale w jej dorobku znajdują się książki reprezentujące różne gatunki: powieści obyczajowe, detektywistyczne, kryminały i thrillery oraz literatura dla dzieci.
Jej twórczość była wielokrotnie nagradzana i wyróżniana - dwukrotnie tytułem Książkì Roku przez portal Granice.pl, Nagrodą Czytelników w konkursie im. Kornela Makuszyńskiego, a także nagrodą główną Wschowskiego Festiwalu Kryminałów "Mroczne Oblicze".

Kryminał na talerzu: Oczekiwania kontra rzeczywistość – jak wypada w takim zestawieniu „Motyw” miesiąc po premierze? Czy czytelnicy reagują na książkę tak, jak liczyłaś, że będą reagować?

Małgorzata Starosta: Jak zawsze – reakcje są różne. Większość z tych, które do mnie docierają, to bardzo pozytywne reakcje, często entuzjastycznie odnoszące się do finałowego zwrotu akcji i konstrukcji. To bardzo mnie cieszy.


„Motyw” to gatunkowo książka, którą po raz kolejny czytelnika zaskakujesz – to Twój pierwszy rasowy thriller psychologiczny utrzymany w nurcie domestic noir i od razu wskoczyłaś nim na naprawdę wysoki poziom, dla mnie samej jest to jeden z najlepszych thrillerów w tym nurcie, jakie czytałam. Ale powiedz jak Ty się w nim odnalazłaś w porównaniu do innych gatunków, w których masz już doświadczenie?

Bardzo chciałam napisać tę historię i długo się do tego przygotowałam. Drobiazgowo planowałam nie tylko fabułę, ale przede wszystkim narrację i konstrukcję, bo to było najtrudniejsze. Przygotowania polegały też na czytaniu i oglądaniu fabuł w konwencji thrillera, dzięki czemu samo pisanie było jedynie technicznym spisywaniem myśli.


Historię „Motywu” osadzasz w środowisku literackim, główne postacie to małżeństwo pisarzy i agentka literacka, a zarazem przyjaciółka zaginionej. Pojawiają się targi książki, spotkania z czytelnikami, wywiady do telewizji – jednym słowem to świat, w którym sama się obracasz i to nie tylko jako pisarka, ale również redaktorka książek innych autorów i autorek. Czy podzielenie się z czytelnikiem blaskami i cieniami tego światka było dla Ciebie w jakiś sposób przeżyciem oczyszczającym?

To raczej moje wygodnictwo, bo nie musiałam zgłębiać innego środowiska, doskonale znając swoją bańkę. Mogłabym oczywiście poświecić trochę na życie w korporacji, ale wydawało mi się to za mało efektowne i przede wszystkim z punktu widzenia fabuły właśnie środowisko wydawnicze było bardzo istotne. To zresztą nie pierwszy raz, kiedy pozwalam sobie odczarować świat książkowy, być może rzeczywiście mam kilka rzeczy do przepracowania i przetrawienia 😉


W kreacji Ady i Dominika jako pary zawarłaś sporo przeciwstawieństw, jak choćby w warunkach, jakie wokół siebie wytwarzają podczas pisania. Kto dostał więcej Twoich cech, Twoich literackich doświadczeń?

Zdecydowanie Ada, choć daleko mi do jej spektakularnego sukcesu, ale pod względem charakteru i umiejętności skupienia się na powziętym celu, budowałam tę postać na własnych doświadczeniach. Ada ma też zaplecze managerskie, bardzo podobne do mojego. I oczywiście przyjaciółkę, która jest gotowa na ogromne poświęcenia.


Pozostając jeszcze w tym literackim temacie, podczas lektury moją uwagę przyciągnęło stwierdzenie, że pisarze często w swojej twórczości korzystają z własnych autobiograficznych przeżyć. Ale czy w ogóle da się napisać powieść nie korzystając z własnych życiowych doświadczeń, całkowicie odciąć od siebie postacie? Jak Ty do tego podchodzisz?

Oczywiście, że się nie da. Nie da się myśleć jak ktoś inny, nie da się przyjąć cudzej perspektywy i zawsze nasz światopogląd oraz doświadczenia pojawią się na poziomie metatekstu. Ja nawet nie próbuję się od tego odcinać, bo właściwie dlaczego? Książki Małgorzaty Starosty są książkami Małgorzaty Starosty, ponieważ nikt inny nie widzi ani nie opisuje świata tak jak ja. Dlatego też w każdym moim bohaterze można znaleźć mniejszą lub większą cząstkę mnie albo kogoś mi bliskiego.


Poza intrygą, która kręci się wokół motywu zaginięcia, historię prowadzisz też w przyszłości, na sali sądowej i przyznam, że i te fragmenty mocno mi do gustu przypadły. Jak duża jest już Twoja znajomość prawa, a jak wiele ciągle jeszcze musiałaś konsultować z prawnikiem, który zresztą stał się jednym z bohaterów Twojej powieści? To przecież już Twoja kolejna powieść, w której sam system prawny odgrywa pewną rolę w całej intrydze. 

Sceny z procesu to jedne z moich ulubionych w tej powieści. Pisanie ich sprawiało mi wiele frajdy, ale oczywiście kwestie formalne konsultowałam z prawnikiem uczestniczącym w sprawach karnych. Troszkę podkoloryzowałam niektóre fragmenty, żeby czytelnicy nie umarli z nudów, ale wszystko dzieje się w ramach akceptowalnych przez karnistę. Grzesiek przeprowadził mnie przez cały scenariusz procesu karnego, dzięki czemu mogłam rozplanować poszczególne rozdziały. Nie czuję się wcale specjalistką od prawa, mimo że regularnie zaglądam do orzeczeń sądowych albo kodeksów. 


A czy myślałaś, żeby kiedyś napisać thriller prawniczy?

O nie! Chociaż… Myślałam, tyle tylko, że na pewno nie chciałabym umieścić akcji w Polsce. Amerykański system prawny z wielką ławą przysięgłych daje dużo większe pole manewru. Dlatego właśnie raczej tego nie zrobię, bo polscy czytelnicy nie lubią, kiedy pisze się fabuły osadzone w innych krajach.


Wspomniałam o postaci prawnika, podczas naszego przedpremierowego spotkania rozmawiałyśmy też o (a nawet z!) profilerze, który w powieści odgrywa drugoplanową, ale znaczącą rolę. Czy wplatanie w powieść postaci, które żyją naprawdę jest łatwiejsze czy trudniejsze niż kreowanie postaci całkowicie fikcyjnych? I tak w ogóle, to dlaczego zdecydowałaś się na taki zabieg?

Trochę głupio mi to przyznać, ale przecież rozmawiamy szczerze 😉 – kiedy zaczęłam opisywać postać powieściowego profilera, miałam przed oczami Jana Gołębiowskiego. Jako wielka fanka kanału pana Janka, zwyczajnie posłużyłam się najbardziej oczywistym dla siebie przykładem. Wiem, jak wygląda, jak mówi, a to duże ułatwienie w trakcie pisania. I kiedy okazało się, że ten mój powieściowy Jan Gołębiowski całkiem nieźle wygląda w fabule, nie było wyjścia, trzeba było zapukać do prawdziwego i zaprosić do współpracy 😊


A czy z jakimś jeszcze ekspertem konsultowałaś się podczas pisania „Motywu”? Np. co do pracy techników kryminalnych, którzy, co mnie zaskoczyło!, wycinają kawałek podłogi? 😊

Fragment o wycinaniu podłogi zaczerpnęłam z wywiadu z bardzo doświadczonym technikiem kryminalistycznym. Opowiadał w nim, jak zabezpieczają takie trudne ślady, zwłaszcza w sytuacjach, gdy naprawdę nie da się inaczej pobrać ich do badań. Mnie też to zaskoczyło i zapewne dlatego znalazło się w książce. Zdarza mi się konsultować z różnymi specjalistami, ale nie zawsze jest to konieczne. Sekcje zwłok oglądam w internecie, procedury policyjne czytam w archiwach policji. Dziś naprawdę łatwo jest znaleźć informacje do książki beletrystycznej. Co innego, gdybym pisała poradnik – wtedy oczywiście eksperci to podstawa.


Podczas lektury „Motywu” zauważyłam też, że jest to opowieść o silnych postaciach kobiecych, które wbrew stereotypom, znalazły w sobie siłę, by odnieść sukces. Czy tworząc powieść faktycznie miałaś to na celu, a może przyszło Ci to tak po prostu, naturalnie?

Kilka osób zwróciło mi na to uwagę, czym zostałam zaskoczona. Nie miałam takiego zamiaru, na pewno nie świadomie. Prawdopodobnie, zwłaszcza jeśli spojrzysz na moje bohaterki w szerszym kontekście, zauważysz, że ja po prostu tak je portretuję. Moje literackie kobiety są samowystarczalne, świadome, silne, skoncentrowane na swoich celach. Bo takie są właśnie kobiety, którymi się otaczam. Czyli wracamy do pytania o wątki autobiograficzne i osobiste doświadczenia 😊


Urok tego thrillera w dużej mierze opiera się na tym, że historia bogata jest w solidne twisty fabularne, a więc tak naprawdę nie możemy mówić o nim za wiele. Ale tak ogólnie powiedz który element tej powieści sama lubisz najbardziej?

Bardzo lubię wspomniane sceny z procesu, ale także wszystkie retrospekcje, w których poznajemy Adę. Zabawne, że pierwszoplanową postacią jest właśnie ta, której teoretycznie nie ma.


To na koniec jeszcze zapytam Cię o kwestie techniczne tworzenia powieści, bo sama, jak już wspominałam, masz doświadczenie również jako redaktorka. Czy te doświadczenie pomaga Ci w pracy z redaktorem bądź redaktorką przy Twoich powieściach, czy wręcz odwrotnie, proces dogadywania się jest trudniejszy?

O, ja uwielbiam pracę z redaktorami i korektorami. Dużo się od nich uczę i paradoksalnie to właśnie na redakcjach moich książek zdobywam największą wiedzę potrzebną mi przy redagowaniu czy korygowaniu cudzych tekstów. 


Patrząc po ilości Twoich premier w tym roku można odnieść wrażenie, że trochę przystopowałaś z tempem tworzenia, ale obserwując Twoje relacje, wiem, że to nieprawda, że terminy ciągle gonią, mimo że pracujesz naprawdę dużo. Możesz nam zatem zdradzić co szykujesz dla nas na rok 2026? Może znowu jakieś totalne zaskoczenie?

Ten rok jest dla mnie bardzo trudny pod wieloma względami, przede wszystkim życie osobiste mocno naplątało w życiu zawodowym, przez co wciąż jestem spóźniona z projektami wydawniczymi. Rzeczywiście liczba premier w tym roku jest mniejsza niż w roku ubiegłym, głównie dlatego, że dwie książki zostały przesunięte na rok 2026, w którym znów trochę narozrabiam. Szykuję coś nowego gatunkowo dla fanów zbrodni, ale wróci także Jeremi Organek. Dzieciaki dostaną kolejną przygodę w Hebanowym Dworku. I znów sięgnę po prawdziwą zbrodnię, ale na razie o tym nie wolno mi mówić 😉


Zanim jednak przyjdzie rok 2026, to czeka nas jeszcze trochę eventów okołoksiążkowych. Gdzie będziemy mogli się z Tobą jeszcze w tym roku spotkać?

Najważniejszy nadchodzące wydarzenie to pierwsza edycja KrymiKom na Żywo, czyli wieczór literacki poświęcony szeroko pojętej literaturze cosy crime, która odbędzie się w Warszawie (Arteneum przy ul. Radzymińskiej 121) 20 listopada o godzinie 18:00. Będzie to wydarzenie wyjątkowe, ponieważ stanie się równocześnie prapremierą mojej ostatniej w tym roku książki. W ostatni weekend listopada zagoszczę na targach w Lublinie, a tydzień później w moim rodzinnym Wrocławiu. A później zamierzam odpocząć po tym szalonym roku.


Książki książkami, ale czasami i od niech trzeba sobie odpocząć. Masz jakieś sprawdzony sposób na naprawdę skuteczny relaks?

Mnie najbardziej relaksują podróże. Uwielbiam zwiedzać, poznawać piękne miejsca, podziwiać przyrodę, architekturę i zwyczaje. Wtedy naprawdę czuję, że żyję.


I na koniec, jak zawsze na moim blogu, pomówmy o jedzeniu… ale sezonowo – co jest Twoim comfort food jesienią?

Jesienne menu od zawsze kojarzy mi się z kapustą i pieczonym mięsem. Wszelkiego rodzaju zrazy, rolady, bitki – koniecznie w sosie! A do tego duszona kapusta. Lubię też kremowe zupy, koniecznie mocno doprawione. I herbata z goździkami, pomarańczą – to mój jesienny smak.


Dziękuję za poświęcony czas i życzę dalszych sukcesów w karierze pisarskiej!

Wywiad przeprowadzony w ramach współpracy z Małgorzatą Starostą.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

października 18, 2025

Wygraj "Motyw"! Konkurs ambasadorski (rozwiązany)

Wygraj "Motyw"! Konkurs ambasadorski (rozwiązany)

Październik powoli zbliża się do końca, potem już tylko listopad i grudzień - dla miłośników czytania czas podsuwań, jak i tworzenia list najlepszych książek przeczytanych w danym roku. Sama już powoli sobie o swojej rozmyślam i na pewno w tym zestawieniu znajdzie się miejsce dla "Motywu" Małgorzaty Starosty. Dzisiaj chcę dać Wam możliwość, żebyście i Wy mogli ten tytuł uznać za jeden z tych najlepszych przeczytanych w 2025 - zapraszam zatem na konkurs! 

Ale jak upewnić się, że to książka, która faktycznie ma szansę Was zachwycić? Mogę tylko podpowiedzieć, że jest to thriller psychologiczny z fenomenalnymi twistami, pełen kontrastowych, przejmujących emocji. Kreacje postaci to prawdziwe perełki, a to, co między wierszami, ma wartość uniwersalną. Więcej o tym tytule znajdziecie w mojej recenzji (klik!), a ja jeszcze tylko dodam, że po zeszłorocznym zaskoczeniu autorstwa Małgorzaty Starosty, jakim były "Smugi" (recenzja - klik!), myślałam, że wiem już o jej twórczości wszystko - "Motyw" uświadomił mi, że jest inaczej! 


By wziąć udział w konkursie, odpowiedz na pytanie:
Thriller psychologiczny pisany z jednej perspektywy czy z kilku - która forma prowadzenia narracji bardziej do Ciebie przemawia i dlaczego?


Zgłoszenia możecie zamieszczać w dowolnej formie, im bardziej oryginalnie – tym lepiej!

Konkurs organizuję na moich wszystkich profilach, więc swoje zgłoszenia można zamieszczać tutaj w komentarzu pod postem lub pod konkursowymi postami na FB i IG - zgłosić można się tylko raz!

  1. Konkurs trwa od 18 do 23 października, wyniki ogłoszę w tym poście, na FB i IG do 29 października.
  2. Z nadesłanych odpowiedzi wybiorę pięć, które moim zdaniem będą najciekawsze. Przy ich wyborze pod uwagę będę brała również aktywność uczestników na profilach Kryminału na talerzu.
  3. Wysyłka paczkomatem tylko na terenie Polski.
  4. Udzielając odpowiedzi na pytanie konkursowe uczestnik równocześnie oświadcza, że zapoznał się z regulaminem konkursu zamieszczonym na tej stronie  – klik!

Zachęcam też do polubienia profilu autorki książki na IG (klik!) i FB (klik!) oraz moich własnych (IG klik! FB klik!), a także do dołączenia do obserwatorów mojego bloga. Będzie mi też bardzo miło jeśli na swoich profilach udostępnicie informację o tym konkursie (możecie po prostu podać dalej mój post o konkursie, który zamieściłam na IG i FB) i zaprosicie do zabawy znajomych. 


Serdecznie zachęcam do udziału i życzę wszystkich uczestnikom powodzenia!



Konkurs organizowany jest we współpracy z Małgorzatą Starostą.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

04.11 aktualizacja - wyniki konkursu:
Marne wymówki! A jednak szaleństwo premier jesiennych i Targi Książki w Krakowie pochłonęły całą moją uwagę, więc dopiero teraz mogę skupić się na czymś innym - a to oznacza ogłoszenie wyników konkursu! Tym razem pytanie było trochę podchwytliwe - w końcu książka, do której się zgłaszaliście narrację prowadzoną ma przez kilka postaci... Wygląda więc na to, że większość osób zgłaszających się w konkursie albo wcześniej o książce poczytała, a może i też ma właśnie takie preferencje ;) Mam nadzieję, że po "Motyw" sięgnięcie jeśli nie dzięki konkursowi, to we własnym zakresie - książka naprawdę warta jest uwagi, powinno być o niej na naszym rynku głośno! 
A dzisiaj egzemplarzem nagrodzone zostają:

Blog:
1) Malwina Czyżewska

Instagram:
2) @zapisana_w_kartkach
Ja preferuje thrillery psychologiczne pisane z kilku perspektywy, ponieważ wtedy możemy spojrzeć na historię oczami różnych bohaterów, co sprawia że mamy możliwość poznać każdego z nich i ich stanowisko w danej sprawie. Uwielbiam wchodzić w umysł bohaterów, im ich więcej tym lepiej. Dzięki temu mam pełen obraz całej historii. Odczuwam wtedy większe napięcie i zaciekawienie, mogę dowiedzieć się co myślą i jak postrzegają różne sytuacje🙌

3) @zaczytanaangie
W thrillerze im więcej perspektyw, tym lepiej. Najbardziej lubię, gdy narracja prowadzona jest na zakładkę, choć i poznawanie tych samych wydarzeń oczami różnych bohaterów bywa fascynujące. Dla autorów to pewnie trudniejsze, dla mnie to zwyczajnie podkręca atmosferę i pozwala jeszcze bardziej manipulować emocjami, a w końcu o nie w thrillerze chodzi

Facebook:
4) Kamila Kowalczyk
Zdecydowanie wybieram thrillery z wielu perspektyw przypominają układankę, w której każdy narrator odsłania fragment ukrytej prawdy. Uwielbiam, gdy autor bawi się moim zaufaniem: raz wierzę jednej postaci, by za chwilę wszystko runęło. Taka narracja daje mi więcej emocji, zaskoczeń i głębsze spojrzenie na bohaterów, a właśnie tego najbardziej szukam w thrillerach psychologicznych. ❤

5) Magda Wójcik
Wolę thrillery psychologiczne opowiedziane z perspektywy kilku osób, dzięki temu mogę lepiej zrozumieć motywacje i wewnętrzne rozterki różnych bohaterów, a także zobaczyć, jak każdy z nich inaczej postrzega tę samą sytuację. Taki sposób narracji dodaje historii głębi i sprawia, że staje się bardziej intrygująca.

Gratulacje!
Czekam na Wasze dane do paczkomatu (nr paczkomatu, mail i telefon).
Wszystkim uczestnikom dziękuję za zgłoszenia i zachęcam do stałej aktywności, komentowania postów na moich profilach, jak i próbowania swoich sił w kolejnych konkursach!

września 19, 2025

"Motyw" Małgorzata Starosta - ambasadorska recenzja przedpremierowa

"Motyw" Małgorzata Starosta - ambasadorska recenzja przedpremierowa

Autorka: Małgorzata Starosta
Tytuł: Motyw
Data premiery: 24.09.2025
Wydawnictwo: Chmury
Liczba stron: 342
Gatunek: thriller psychologiczny / kryminalny
 
Małgorzata Starosta jeszcze niedawno kojarzona była tylko i wyłącznie z powieściami kryminalnymi pisanymi z humorem, które przywodziły na myśl Joannę Chmielewską i Agathę Christie - bo choć ta druga pisała klasykę, to jednak klasyka charakteryzuje się lekkim, przyjemnym stylem, w którym to dobra zagadka od brutalności zbrodni jest ważniejsza. I choć Starosta nadal trzyma się pierwszeństwa zagadki nad brutalnością, to od końca roku 2024 wydaje się kierować w bardziej poważną stronę - zeszłoroczne “Smugi” (recenzja - klik!) zaskoczyły czytelników ciężarem emocjonalnym, jaki sobą niosły, teraz “Motyw” zaskoczy ponownie! Bo choć autorka postawiła w nim na fikcję literacką, to wcale nie sprawia, że historia jest mniej realna… Co ciekawe, “Motyw” wydaje się jeszcze poważniejszy niż “Smugi” - w nim już nawet ze swojego charakterystycznego humoru w dialogach, tego dla rozładowania napięcia, autorka zrezygnowała.
Poza tworzeniem historii kryminalnych, Małgorzata Starosta pisze również powieści obyczajowe, jak i książki skierowane do młodszego czytelnika, bierze udział w różnych literackich projektach, a także współpracuje z innymi polskimi autorami jako ich redaktorka.
 
Wrocław, dzielnica Karłowice, przedostatni dzień sierpnia. Karolina Bielawska spanikowana dzwoni na policję - zgłasza zaginięcie swojej przyjaciółki Ady Preis, najpopularniejszej polskiej pisarki powieści obyczajowych, uwielbianej przez rzesze fanów. Karolina jest jej agentką literacką i dzisiaj rano były omówione na spotkanie online, Ada jednak się nie pojawiła, nie odbiera też telefonu, ani nie otwiera drzwi swojego domu. Policja przekonana, że to nieuzasadnione wezwanie, przyjeżdża na miejsce równocześnie z mężem pisarki - Dominikiem Marczukiem, mniej znanym od żony autorem powieści kryminalnych, który właśnie wraca do domu po wyjeździe na spotkanie autorskie. Po wejściu do domu mężczyzna nie wydaje się przejęty, policja wraz z Karoliną obchodzą dom i zauważają najpierw pozostawiony telefon pisarki, co jest do niej niepodobne, po czym wędrują do garażu, gdzie na podłodze widoczna jest plama krwi… czyżby jednak coś się w tym domu stało? Czy Ada naprawdę zaginęła? A jeśli tak, to kto miał ku temu motyw?
“Jak dalej żyć, kiedy nagle znika ktoś, kto wypełniał całą naszą teraźniejszość?”
Książka rozpisana jest na 75 krótkich rozdziałów dzielone ze względu na czas i postacie, z perspektywy których historię poznajemy. Większa część akcji toczy się w chwili zaginięcia, w przeciągu kilkunastu dni, a rozdziały odliczają ile ich upływa. Druga część to zdarzenia, które wydarzają się rok później, we wrześniu, w sądzie okręgowym we Wrocławiu - ktoś staje przed wymiarem sprawiedliwości. Kto, za co i czy na pewno słusznie? Narracja pisana jest z kilku głównych perspektyw: Dominik i Karolina relacjonują zdarzenia w pierwszej osobie czasu przeszłego, osoba postawiona przed sądem w pierwszej osobie czasu teraźniejszego. Jest też perspektywa policjantki, Moniki Baer, oddana w trzeciej osobie czasu przeszłego. W trakcie lektury na chwilę pojawia się jeszcze jeden narrator, który dokłada cegiełkę do kolejnych zaskakujących twistów fabularnych. Styl powieści z jednej strony charakterystyczny jest dla thrillerów psychologicznych - czytelnik zdarzenia poznaje w subiektywny sposób, nacechowany emocjami narratora, przez co przede wszystkim skupiamy się na odczuciach, z drugiej jednak mamy też perspektywę policjantki, dzięki której historia dodatkowo nabiera cech kryminalnych, a czytelnik może obserwować ją obiektywnie z zewnątrz oczami policji. Każdy bohater ma subtelnie inny styl wypowiedzi, autorka jednak konsekwentnie nie ucieka się do wulgarności czy przekleństw, choć zaskakująco rezygnuje z zabawnych hasełek w dialogach, z których znana była do tej pory. Dopiero przy drugim czytaniu tej książki wyłapałam subtelne docinki podczas rozmów postaci, są one jednak tak doskonale wpasowane w tekst i mimo wszystko utrzymane w tym samym tonie, co cała powieść, że tak zwyczajnie pochłaniając lekturę nawet się ich nie rejestruje. Od czasu do czasu w tekście pojawiają się potoczne słowa, ale dzięki temu rozmowy, wypowiedzi i myśli postaci zyskują na autentyczności. Doskonale dopracowana językowo książka!
 
Thriller psychologiczny to przede wszystkim dopracowane kreacje postaci - muszą takie być, w końcu czytelnik wchodzi w ich głowy, choć nie w głowy wszystkich. Bo przede wszystkim w “Motywie” mamy Adę. Adę, której nie ma, którą wszyscy kochają, która jest naprawdę dobrym i uczynnym człowiekiem. Sama może trochę od ludzi stroni, ale z tymi, którymi się zna, których ma blisko, tworzy relacje wręcz idealne. Gdzie więc motyw jej zaginięcia?
“- (...) Zastanawia mnie, dlaczego tak bardzo eksponują to swoje szczęście. Dlaczego wcześniej ona unikała pokazywania prywatności, a nagle zaczęła robić to wręcz ostentacyjnie. To mi zgrzyta, Kamil.
- Przesadzasz. Nie polubiłaś Marczuka i na siłę szukasz dowodów, że coś jest z nim nie tak. Albo boli cię szczęście innych, tak po polsku.”
Pierwszym podejrzanym jest oczywiście jej mąż, Dominik. Mężczyzna od niej młodszy, przystojny, autor powieści kryminalnych, który raczej pozostaje w cieniu swojej żony. Czy jest jednym z niewielu, którzy są w stanie udźwignąć sukces kobiety, czy wręcz przeciwnie - od dawna trawiony był przez zazdrość? Poza policją nikt raczej w nim nie doszukuje się winy - wszyscy, którzy mieli przyjemność poznać go w towarzystwie Ady są pewni, że tworzyli małżeństwo idealne, wspierające, pełne miłości. Monika jednak ma co do tego wątpliwości - naprawdę nie wydawał się przejęty zniknięciem żony. Dlaczego?
“- (...) Dlaczego uważasz, że twój ból jest ważniejszy od cudzego?
- Bo jest mój!”
Jest jednak osoba, która nie ukrywa, że Dominika nie lubi - to Karolina. Wieloletnia przyjaciółka Ady, jej najbliższa osoba, z którą godzinami wisiała codziennie na telefonie. Ktoś, kto zna ją jak nikt inny, widział ją w każdej możliwej sytuacji, uwielbia ponad wszystko. Skąd więc taka niechęć do tak kochanego przez Adę męża? Sama nie potrafi tego sprecyzować…
“W całej tej historii coś ją uwierało. Jak podwinięta rzęsa, której nie da się dojrzeć w lustrze, a jednak gniecie i kłuje, doprowadzając do szału. Monika odnosiła nieodparte wrażenie, że kiedyś przeżyła podobną sytuację. Albo o niej czytała, albo widziała coś takiego w filmie, a może ktoś opowiedział jej coś podobnego. Poczucie nienaturalności, teatralności trzymało ją za gardło niemal od pierwszej chwili (...)”
Czwartą kluczową postacią jest Monika, której odczucia poznajemy z innej perspektywy niż Dominika i Karoliny. Czy to znaczy, że tamta dwójka coś ukrywa, a może tylko tyle, że jest postacią prezentującą perspektywę zewnątrz, obcą dla zaginionej? Monika to druga kobieta tej powieści, która odnosi sukcesy większe niż mężczyźni - towarzyszący jej policjant jest niższy stopniem, ma mniejsze doświadczenie, a to znaczy, że to on wykonuje polecenia, które wydaje mu kobieta.
“W dobie internetu wiedza dotycząca postępowania policji przestała być hermetyczna. A jeśli wiedział, to czy mógł ją wykorzystać?”
Ogólnie w “Motywie” autorka stawia na obraz kobiet silnych, odnoszących sukcesy, ale w sposób nienachalny - jedynie popularność Ady w stosunku do jej męża jest w historii podkreślana, bo przecież może stanowić motyw. Na pozostałe kobiety trzeba zwrócić uwagę, trzeba to dostrzec - jest policjantka, prokuratorka i sędzina, każda rozważna, każda naprawdę dobra w swojej pracy.
Nie oznacza to oczywiście, że mężczyzn w tej powieści nie ma: jest przecież Dominik, jest również profiler, który zostaje poproszony o konsultacje w śledztwie oraz prawnik osoby stojącej przed sądem (obydwoje to postacie wzorowane na osobach prawdziwych). Mimo wszystko odniosłam wrażenie, że to kobiety przewodzą, to ich opowieść, ich postrzeganie jest zwyczajnie ważniejsze.
“Nie bez powodu była tak świetną pisarką - ona nie wymyślała historii, tylko je planowała. Organizowała życie swoich bohaterów w najmniejszych szczegółach, przewidując każdą możliwą okoliczność. To dlatego ludzie tak ją uwielbiali, bo dawała im prawdziwe życie, tyle że nieco ładniejsze.”
Poza dobrymi, nieoczywistymi, bo od początku budzącymi w czytelniku niepewność postaciami, na omówienie zasługuje też sama intryga. Intryga, która wiemy w jakim punkcie się zaczyna i mniej więcej w jakim się kończy. A jednak jest kompletnie nieprzewidywalna i choć prowadzona w tempie klimatycznie spokojnym, to raz to raz zaskakuje tak, że wszystko zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Autorka doskonale wpuszcza nas w maliny, gdzie co chwilę w skórę wbijają się małe ciernie i ciągną… aż do końca przesiąkniętego ogromnym bólem.
“- Niech nam pani pozwoli zamknąć tę sprawę.
- Zamknąć? (...) Przecież wy nawet jeszcze jej porządnie nie otworzyliście.”
W “Motywie” można dopatrzeć się wiele wątków wartych osobnego omówienia - niewiele z nich jednak mogę poruszyć bez zdradzania kolejnych zaskoczeń fabularnych powieści. Oczywiście jak to w thrillerach nurtu domestic noir kręcimy się wokół tematy relacji najbliższych - to małżeństwo i przyjaźń. Czy faktycznie mogą być zgodne, wręcz idealne, czy jednak zawsze są to tylko pozory? Dodatkowym atutem jest osadzenie historii w środowisku pisarskim, gdzie tworzenie fikcyjnych opowieści lekko zaciera granice tego, co możliwe dla zwyczajnego, pozbawionego tego zmysłu do snucia opowieści człowieka. Mamy postrzeganie społeczeństwa, mamy niepokój, narastające uczucie osaczenia. Mamy tematy przejmujące, o których bardzo chciałabym napisać…
“- (...) Pisanie realistycznych kryminałów wymaga doskonałej kwerendy, poznania wielu procedur i … (...) I plastycznej wyobraźni oraz umiejętności planowania. Zgodzi się pan ze mną?
- Tak, oczywiście. Planowanie fabuł to jeden z najtrudniejszych elementów w tym zawodzie. W odróżnieniu od życia w książkach wszystko musi być logiczne i prawdopodobne.”
Małgorzata Starosta w “Motywie” wychodzi od motywu (zbieżność słów zamierzona? 😉), który już w literaturze się pojawił. Jest to jednak tylko punkt wyjścia do opowiedzenia całkowicie innej historii. Historii przejmującej, niesamowicie zaskakującej, świetnie trzymającej w napięciu i niepewności. Kreacje postaci dopracowane są w każdym calu, intryga przemyślana od początku do końca, pełna ciekawej wiedzy np. o pracy profilera czy całego procesu sądowego. Nie powiem, że gdzieś tam nie pozwoliła sobie autorka na swobodę literacką, jednak nie jest ona w żadnym razie przesadzona, a wyważona tak, by podkreślić to, co w całej fabule najlepsze. Jestem ponownie pod ogromnym wrażeniem, jak Małgorzata Starosta potrafi przekształcić swój styl, by oddać właśnie taką opowieść, jaką chce (a przynajmniej tak mi się wydaje). Na pewno mogę przyznać, że “Motyw” jest jednym z najlepszych thrillerów tego roku, a może i nie tylko tego?
 
Moja ocena: 8,5/10
 
“Motyw” jest na tyle pojemną powieścią, że na pewno tematów do rozmowy nam nie zabraknie! 
Na przedpremierowe spotkanie z autorką zapraszam już we wtorek 23 września o godzinie 19:00 na mój profil na Facebooku - szczegóły wydarzenia tu!
PS. W trakcie spotkania przewidziane jest coś naprawdę ekstra!


Recenzja powstała w ramach współpracy ambasadorskiej z Małgorzatą Starostą.



Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

września 10, 2025

"Motyw" Małgorzata Starosta - zapowiedź ambasadorska

"Motyw" Małgorzata Starosta - zapowiedź ambasadorska
 W dniu pierwszego dużego wysypu wrześniowych premier, rzućmy okiem na to, co przyniesie drugi... Już za dwa tygodnie tj. 24 września na naszym rynku pojawi się nowa książka Małgorzaty Starosty pt. "Motyw"! A Kryminał na talerzu ma niesamowitą przyjemność objąć ją swoją opieką ambasadorską.

Idealna para, idealny dom, idealne małżeństwo. Wymarzone życie Dominika wywraca się do góry nogami, kiedy jego żona – uwielbiana przez tysiące czytelniczek pisarka Ada Preis – znika bez śladu. Niepokojące okoliczności tego zaginięcia alarmują policję, która natychmiast podejmuje działania, by uprzedzić media. Tymczasem wychodzące na jaw fakty o jej relacji z mężem zdają się zupełnie przeczyć wersji przedstawianej przez Dominika, a on sam staje się głównym podejrzanym. Prowadząca śledztwo policjantka czuje, że w tej zagmatwanej sprawie nic nie jest tym, czym wydawało się na pierwszy rzut oka.
Kto i z kim prowadzi grę? Po czyjej stronie leży wina? I przede wszystkim – jaki jest motyw?

Gatunkowo jest to thriller psychologiczny z elementami domestic noir i wątkami kryminalnymi - określenie wskazuje na książkę jedną z wielu aktualnie dostępnych na naszym rynku, prawda? A jednak jest to całkowicie coś innego, coś, co bez wątpliwości ogromnie czytelników zaskoczy - to prawdziwy psychologiczny i fabularny majstersztyk! Książka duszna, klaustrofobiczna wręcz, która oparta jest na motywie zaginięcie w środowisku pisarskim... Z rodzaju tych, o których im mniej się powie, tym lepiej, by czytelnik sam mógł doświadczyć niesamowicie serwowanych zaskoczeń! To coś, czego w twórczości Małgorzaty Starosty jeszcze nie było, a ja jestem pod coraz większym wrażeniem tego, jak wiele oblicz literackich prezentuje nam ta autorka! 

Autorka: Małgorzata Starosta
Tytuł: Motyw
Data premiery: 24.09.2025
Wydawnictwo: Chmury
Liczba stron: 342
Gatunek: thriller psychologiczny 

Książka dostępna jest już w przedsprzedaży. 

We współpracy ambasadorskiej z Małgorzatą Starostą.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!