Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patronat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patronat. Pokaż wszystkie posty

kwietnia 29, 2026

"Agata Szajba. Spisek w metrze" Lena Jones - patronacka recenzja premierowa

"Agata Szajba. Spisek w metrze" Lena Jones - patronacka recenzja premierowa
Autorka: Lena Jones
Tytuł: Spisek w metrze
Cykl: Agata Szajba, tom 2
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Data premiery: 29.04.2026
Wydawnictwo: Kropka
Liczba stron: 312
Gatunek: powieść detektywistyczna / kryminał przygodowy
Wiek: 9+
 
Zaledwie dwa miesiące po premierze tomu pierwszego pt. “Tajemniczy klucz” (recenzja - klik!), do polskich czytelników wraca Agata Szajba! Drugi tom jej przygód nosi tytuł “Spisek w metrze” i choć da się go czytać od pierwszego niezależnie (osobna zagadka kryminalna, przypominane podstawowe historie i relacje postaci), to jednak namawiam do lektury chronologicznej serii - jest w niej wątek pewnej tajnej organizacji, do której Agata bardzo chce dołączyć, a tym samym rozwiązać zagadkę ze swojej przeszłości, który spina wszystkie trzy tomy w jedną całość. Ten wątek przynosi równie dużą ekscytację, co sama zagadka, szkoda byłoby więc odmawiać sobie takiej przyjemności, a młodszym czytelnikom możliwości poznania pełnego przekroju uczuć i motywacji głównej bohaterki!
 
Wakacje właśnie zbliżają się do końca, kiedy Agata Szajba wpada na trop nowej zagadki! Liam, przyjaciel Agaty, podsuwa jej pod nos artykuł o morderstwie, do którego doszło w Muzeum Brytyjskim. Młoda detektywka od razu podłapuje temat - wakacje były takie nudne, że z utęsknieniem czekała na jakąkolwiek zagadkę do rozwiązania! Teraz nie ma więc nawet oporów, by nagiąć pewne zasady, jak usłyszała od Gildii Strażników - korzystając z podziemnych korytarzy przekrada się do muzeum, by tam zacząć tropić! Po krótkim rekonesansie i przypadkowym zawędrowaniu do piwnicy, okazuje się, że jej nos detektywistyczny ją nie mylił – coś tam się dzieje, coś, co zaowocowało prawdopodobnie przypadkowym morderstwem… By jednak odkryć co, Agata będzie musiała wejść jeszcze głębiej w podziemia - czy jej przyjaciele będą chętni podjąć wraz z nią te ryzyko? I co na to wszystko powie Gildia Strażników?
“Ostatnio było zbyt spokojnie, żadnych spraw do rozwiązania, więc te wakacje nie cieszyły mnie tak, jak powinny.”
Książka rozpisana jest na piętnaście tytułowanych rozdziałów i epilog. Na samym jej początku znajduje się spis treści oraz mapka miejsc w Londynie, które w tym tomie odwiedza Agata, na końcu szyfr z wyrazów dźwiękonaśladowczych, który młodzi czytelnicy mogą wykorzystać do własnych zabaw (szyfry odgrywają w tej historii bardzo inspirującą rolę!). Tekst powieści dopasowany jest do nastoletniego czytelnika - większa niż w książkach dla dorosłych czcionka, szersza interlinia i marginesy sprawiają, że czyta się ją wyjątkowo łatwo i wygodnie. Język, jakim jest spisana, jest staranny, dialogi wypadają naturalnie, nie brakuje też miejsc na dobre rady i refleksje przydatne dla młodszych czytelników, które jednak podane są w sposób niewymuszony, a więc odbiorca nie będzie czuł się przez nikogo pouczany.
“Jako że jesteśmy klasowymi “odmieńcami” i “kujonami” (czy jak tam nas jeszcze nazywają; ja w każdym razie wolę określenie “indywidualiści”), inni uczniowie zbyt często mają uciechę, gdy ktoś próbuje nas upokorzyć. Wiemy więc, jak to jest - dlatego nie zamierzamy cieszyć się z nieszczęścia innych.”
Całą opowieść poznajemy z perspektywy Agaty Szajby, która opisuje swoją historię w narracji pierwszoosobowej czasu przeszłego. A zatem czytelnik na świat patrzy oczami tej bohaterki, doświadcza wszystkiego, co ona sama widzi i czuje. Jest to więc powieść naładowana emocjami, które zrozumie każdy nastolatek, które pomogą mu nabrać pewności siebie, ale i uwrażliwić się na drugiego człowieka.
Bo Agata to naprawdę fajna postać! Dorośli na pewno pokochają ją za fascynację twórczością Agathy Christie, po której bohaterka przyjęła imię, po której książki sięga w chwili, gdy chce oderwać swoje myśli od śledztwa czy zagwozdek prywatnych - bo tak, mimo że Agata ma tylko trzynaście lat, to w tym tomie mierzy się już z bardzo poważnymi dylematami. To dobra dziewczyna, uparta i chętna do łamania zasad, ale mająca serce we właściwym miejscu. Zależy jej na tym, by inni czuli się dobrze, dba o swoich przyjaciół i ojca. I ta jej wrażliwość na potrzeby innych sprawia, że musi teraz stanąć przed dylematem czyje dobro wybrać - swoje czy innych? To dobra lekcja empatii nie tylko dla nastolatków!
“Poranki to zawsze najgorsza pora na wątpienie w siebie. Zastanawiam się, czy każdy tak ma - czy wszyscy wielcy muzycy, poeci i malarze po przebudzeniu myślą o swoich dziełach i wątpią w siebie tak bardzo jak ja.”
Dużo miejsca w tej powieści zajmuje też jej tęsknota za nieżyjącą matką, która raz wprowadza nastrój melancholii, by za chwilę popchnąć bohaterkę do działania. To jej siła napędowa, w której znajduje powód, by nie ustawać w rozwoju swoich umiejętności detektywistycznych. Obraz mamy w jej pamięci jest nadal żywy, a jej postać służy za wzór - w chwilach zwątpienia ważne jest przecież, by móc zastanowić się, jak postąpiłby ktoś, kogo sami podziwiamy, by nie dać ponosić się emocjom, a przeanalizować sytuację, postawić się tak trochę z boku. To ważna lekcja, która pozwala dostrzec korzyści wynikające ze stoickiego podejścia, spokoju ducha nawet w sytuacjach, które wydają się kryzysowe.
“Zamykam oczy i skupiam się na oddychaniu, aby się uspokoić i przekuć wściekłość w determinację.”
Niemniej jednak Agata to cały czas nastolatka, uparta i impulsywna, która raz po raz pakuje się w kłopoty. To nie postać idealna, to dziewczyna pełna zalet i wad, której pomagają najbliżsi - dzięki przyjaciołom, rodzicom, nauczycielom z Gildii, jest w stanie wyciągnąć ze swojego charakteru to, co najlepsze.
“Życie z tobą nigdy nie jest nudne, Agato Sheibley. Jak to możliwe, że wciąż natrafiasz na coś niebezpiecznego?”
Ale już wystarczy o samej Agacie, co z intrygą kryminalną? Oparta na klasycznych założeniach gatunku, w których wartością jest sama zagadka, a nie brutalność - tutaj tego po prostu nie ma. Prowadzona jest w podobnym tempie, co w tomie pierwszym - poczynając od umiarkowanego tempa wraz ze zbliżającym się końcem znacząco je podkręca kierując się w lekko sensacyjne, wyraźnie przygodowe tony. W tym tomie jednak zagadka rozpoczynająca się w Muzeum Brytyjskim miejscem dzieli się z wątkiem Gildii Strażników, który nadaje historii szczypty tajemniczości, ekskluzywności, poczucia, że w normalnym świecie zawsze jest coś ekscytującego do odkrycia! Nieustannie ten wątek porównuję z Harrym Potterem - tam przecież też był ten osobny świat tylko dla wtajemniczonych. Tutaj, trzymając się zasad realności (na tyle, ile w książce dla nastoletnich czytelników jest to konieczne), autorka uzyskuje ten sam efekt.
“Tak już jest z przygodami - masz wrażenie, że poruszasz się bardzo szybko, podczas gdy reszta świata zwalnia. I nie możesz uwierzyć, że nadal jest środa - czy jakiś inny dzień tygodnia - bo wydaje ci się, że w tym krótkim czasie przeżyłeś tydzień, a nawet miesiąc czy rok.”
Na koniec nie mogę nie wspomnieć o miejscu akcji! Londyn pełni bardzo ważną funkcję w tej powieści, bohaterka zaprasza czytelników w podróż po mieście, jakiej nie zagwarantuje żaden przewodnik turystyczny. Dzięki jej narracji i przewodnictwu możemy zwiedzić miejsca turystyczne, ale widziane oczami naprawdę uważnego i kochającego miasto mieszkańca. Agata prezentuje tutaj pełny wachlarz ciekawostek dotyczących funkcjonowania tego miejsca, poczynając od stale robiących tłok turystów po historię dawnej i aktualnej komunikacji miejskiej. A wszystko to osnute aurą zagadki i tajemniczości dodaje intrydze rumieńców!
“Nie daj im się onieśmielić, Agato. Idź własnym tempem, a jestem pewien, że dokonasz wielkich rzeczy.”
Podsumowując, drugi tom przygód Agaty Szajby pt. “Spisek w metrze” trzyma równie wysoki poziom co tom pierwszy, choć fabuła złożona jest z nieco innych części. W tomie pierwszym dominowała zagadka kryminalna, w której wątek Gildii dopiero sygnalizował swoją obecność, w tym tomie uwaga pomiędzy nie dzielona jest na pół. Nie zmienia to jednak wydźwięku całości, w którym ciekawość świata i pewność w realizowaniu swoich marzeń i pragnień wraz z dbaniem o dobro najbliższych są bazą całej opowieści. To doskonały wybór dla młodych czytelników, którzy nie tylko będą się przy lekturze “Spisku w metrze” dobrze bawić, ale też wyciągną z niego wartości, które pomogą prowadzić dobre i ciekawe życie. Nie zabraknie też i wrażeń dla dorosłych, którzy z uwagą będą śledzić tę piękną, młodzieńczą fascynację Agathą Christie!
 
Moja ocena: 8/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy patronackiej z Wydawnictwem Kropka.

Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

kwietnia 27, 2026

Book tour ze "Zbrodnią w rezydencji"!

Book tour ze "Zbrodnią w rezydencji"!

Jak dobrze zacząć nowy tydzień? Kryminał na talerzu podpowiada: zapisać się na book tour z uroczym retro kryminałem utrzymanym w tonie klasycznej zagadki detektywistycznej! To radość z lektury podwójna - nie tylko ciekawa i relaksująca książka do poczytania, ale też możliwość podzielenia się z innymi uczestnikami book touru swoimi wrażeniami - w świat puszczam specjalny egzemplarz książki, w którym można zapisywać swoje reakcje, spostrzeżenia i odczucia na bieżąco! Bo czy może być coś lepszego niż wymiana opinii i wrażeń z lektury? Chyba właśnie w celu zaspokojenia tej potrzeby tutaj jesteśmy, prawda? 

A dla kogo "Zbrodnia w rezydencji" będzie lekturą odpowiednią? Dla tych, co cenią sobie zagadkę bez zbędnej brutalności - to logika, dedukcja i obserwacja są tutaj najważniejsze! Historia toczy się w zamkniętym gronie podejrzanych, którzy choć częściowo są dla siebie obcy, chwilowo znajdują się pod jednym dachem. Tak, to klasyczne "morderca jest wśród nas"! Świetne tło historyczne lat 30. XX wieku i postacie, które nadają lekturze klimatu retro doskonale dopełniają tą przyjemną, relaksującą odmianę kryminału w wykonaniu Heleny Dixon! Więcej o książce znajdziecie w recenzji - klik!

"Zbrodnia w rezydencji" to drugi tom serii Tajemnice panny Underhay, ale bez problemu można czytać go niezależnie - to oddzielna zagadka kryminalna, a relacje postaci serii są odpowiednio wytłumaczone. Ale, jeśli jednak wolicie czytać po kolei, to book tour z tomem pierwszym pt. "Zbrodnia i rubin" nadal mamy jeszcze aktywny - i do niego możecie się jeszcze dopisać (klik!)!


Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB oraz Wydawnictwa Mando w swoim poście, wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu, a jeśli platforma, na której publikujecie, na to nie pozwala, to po prostu wspomnijcie, że jest to książka czytana w ramach book touru organizowanego przez kryminalnatalerzu.pl. Możecie też oznaczyć autorów i autorki antologii - na pewno będą chcieli poznać Wasze wrażenia!
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać (doradzam, by używać czegoś wyraźniejszego niż ołówek), zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Zostawcie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Do wysyłanej paczki dorzućcie coś od siebie (herbatkę, coś słodkiego czy tym podobne przyjemności), tak by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście we wtorek.
Książka ruszy w podróż w przeciągu tygodnia, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book touru. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili wydawnictwa i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Lista uczestników:
1. @sandrula2008 (książka jest tu od 30.04)
2. @danutabobrowicz
3. @mirkowo3
4. @agatagorny75
5. @_do_zaczytania_jeden_krok
6. @zaczytana_zbrodnia
7. @zaczytana_panna
8. Magdalena Dutkowska (FB)
9. @marza.czyta
10. @olap3474
11. @mayamchh
12. Anna Mucha (FB)

kwietnia 22, 2026

Śladami Agaty Szajby i jej pierwszej zagadki kryminalnej pt. "Tajemniczy klucz"

Śladami Agaty Szajby i jej pierwszej zagadki kryminalnej pt. "Tajemniczy klucz"

Są takie powieści, w których ważne są nie tylko zdarzenia, ale i same miejsca, na tle których się rozgrywają. Niektóre z nich można traktować jak przewodniki, niektóre opisują dane miejsca tak, że jedyną myślą po lekturze jest "muszę tam pojechać!". W obydwu tych przypadkach dobrze radzi sobie seria powieści detektywistycznych dla młodszego czytelnika z Agatą Szajbą, w których bohaterka oprowadza po Londynie lepiej niż jakikolwiek przewodnik! W tomie pierwszym pt. "Tajemniczy klucz" (recenzja - klik!) zwiedzamy Londyn dostępny dla wszystkich, choć oczami bohaterki, która widzi więcej, która jest z tym miejscem od urodzenia powiązana. W drugim pt. "Spisek w metrze", którego premiera będzie miała miejsce już za tydzień, choć rozpoczniemy kolejną atrakcją turystyczną, to szybko udamy się tam, gdzie nikt raczej nie zagląda - do podziemi Londynu! Dzisiaj zapraszam na wycieczkę śladami tomu pierwszego - dołączcie do nas, zobaczcie, gdzie Agata mieszka i gdzie szuka zagadek do rozwiązania! I w końcu w "Tajemniczym kluczu" je znajduje! 


Hyde Park

źródło zdjęcia: https://www.arrivalguides.com/

to jeden z najsłynniejszych parków królewskich w centrum Londynu, który na dwie części dzieli jezioro Serpentine. To tam od kilku lat mieszka Agata. 

"Tata – dla wszystkich poza mną: Rufus – od szesnastego roku życia, kiedy to rzucił szkołę, jest zarządcą królewskich parków. Pracował ciężko, aż został głównym administratorem Hyde Parku, dlatego mieszkamy w Domku Ogrodnika. I choć tata tu rządzi, to nie pozwala, aby inni wykonywali całą brudną robotę, a najszczęśliwszy jest wtedy, gdy może zakasać rękawy i samemu ubrudzić sobie ręce."
źródło zdjęcia: https://it.pinterest.com/

To Domek Ogrodnika, w którym mieszka Agata, a na poddaszu na swój własny pokój. Mieszka w nim wraz z ojcem i kotem oraz wspomnieniami swojej mamy. Hyde Park to początek jej wielkiej przygody, to właśnie tam rozpoczyna się jej pierwsza wielka zagadka kryminalna! 

Hyde Park wygląda nienagannie, nawet po tygodniach upałów – trawa jest szmaragdowozielona, klomby kolorowe od kwitnących kwiatów. A jednak panuje tu zbyt duży spokój jak na letni dzień w centrum Londynu – tylko od czasu do czasu ktoś przechodzi z psem. Czy podczas mojej detektywistycznej misji coś mnie ominęło? 

 

Królewskie Towarzystwo Geograficzne

źródło zdjęcia: https://www.rgs.org/

to organizacja w centrum Londynu zajmująca czołową pozycję w edukacji geograficznej na całym świecie. Wspiera programy edukacyjne i dydaktyczne, wyprawy badawcze i naukowe, promuje zrozumienie i radość z geografii dla ogółu społeczeństwa. 

Na razie jednak mam na głowie ważniejsze rzeczy – pora na wizytę w Królewskim Towarzystwie Geograficznym (KTG). 
Z parku na ulicę Kensington mam naprawdę blisko. Z zewnątrz budynek KTG nie robi wielkiego wrażenia – po takiej nazwie człowiek spodziewa się czegoś wyjątkowego, w stylu biało-czerwonej ceglastej fasady Muzeum Nauki na pobliskiej Exhibition Road. Wejście do KTG to nowoczesna dobudówka ze szklanych paneli, biegnących od połogi aż po sufit. Wygląda, jakby miała odfrunąć przy silniejszym podmuchu wiatru. 

Dla Agaty to nie tylko budowla naukowa, to pierwszy ważny trop w jej śledztwie!


Biblioteka Londyńska 

źródło zdjecia: https://en.wikipedia.org/

to jedna z największych bibliotek na świecie, przechowująca ponad 170 milionów pozycji, w tym zabytkowe rękopisy, książki, mapy i gazety. Jest dostępna dla każdego, oferując przestrzenie do nauki, wystawy (np. z rękopisami Szekspira, Austena) oraz skarby kultury narodowej.

– Prosimy na St James’s Square.
Mieści się tam Londyńska Biblioteka – moje ulubione miejsce na całym świecie. Posiadam młodzieżowe członkostwo biblioteczne, wybłagane od taty jako łączony prezent gwiazdkowo-urodzinowy. W tej bibliotece znajduje się mnóstwo rzadkich książek, rękopisów i starych gazet. Agatha Christie była przed laty jej członkinią i zdarza się, że wpadam w romantyczną zadumę nad tym, czy przypadkiem nie czytam tej samej monografii poświęconej rozbryzgom krwi, co kiedyś ona. 
Choć Agata żyje we współczesnym świecie, korzysta z dobrodziejstw technologicznych, to jednak podstawowym miejscem zdobywania informacji jest dla niej właśnie to miejsce. Nic nie zastąpi szperania między regałami i zapachu starych książek! 

źródło filmu: https://www.bl.uk/


South Bank

To jedno z najpopularniejszych miejsc w Londynie! Teatr, kino, restauracje, oczywiście i London Eye, Big Ben i katedra św. Pawła - to wszystko znajduje się w tym jednym miejscu. Agata wędruje tam jednak w innym celu - to tam znajduje się bazar, na którym można kupić stare książki... Ale to nie miłość do literatury ją tam przywiodła, a zagadka kryminalna! 

Londyński South Bank to ciąg betonowych budynków, podziemnych przejść i krętych schodów. Niektórzy uważają go za szpetną narośl na historycznym obliczu miasta, ale to zawsze było jedno z moich ulubionych miejsc. 

 Barbican Centre

źródło zdjecia: https://www.barbican.org.uk/

O tym miejscu najlepiej opowie sama Agata:
Do Barbican Centre, gigantycznego, betonowego kompleksu, docieramy o wpół do dziesiątej. Tworzą go aule wykładowe, kawiarnie, sklepy, galeria sztuki, bloki mieszkalne, my jednak kierujemy się prosto do palmiarni – ogromnej
szklarni z tropikalnymi roślinami, kaktusami i pokaźnymi stawami, w których pływają ozdobne karpie długości mojej ręki. Zazwyczaj jest otwarta tylko w niedziele. Po śmierci mamy często chodziliśmy tam z tatą, żeby zaznać trochę spokoju. Zabieraliśmy ze sobą kanapki i jedliśmy je pod zieloną kopułą splątanych pnączy.

Tam wędruje z pewnym niespotykanym sojusznikiem, dzięki któremu uczy się, że nie warto oceniać ludzi na pierwszy rzut oka. To początek nowej przyjaźni! 

źródło zdjęcia: https://www.barbican.org.uk/

To sporo atrakcji turystycznych, prawda? A to ciągle tylko niektóre z miejsc, w które zaprasza czytelnika Agata Szajba w "Tajemniczym kluczu". Polskie wydanie powieści zostało przygotowane specjalnie dla czytelników ciekawych tych miejsc - na samym początku powieści zamieszczona jest mapka, na której wypisane są najważniejsze punkty, w których rozgrywa się akcja. Londyn oczami Agaty, choć zatłoczony, jest piękny - czuć, że jest to miejsce, które bohaterka kocha całym sercem! A dzięki temu potrafi przedstawić je tak, by zaciekawić i oczarować nawet najbardziej odpornych na czar miejsc czytelników! 


We współpracy patronackiej z Wydawnictwem Kropka.

Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

kwietnia 21, 2026

"Trucizna" Klaudia Muniak - patronacka recenzja przedpremierowa

"Trucizna" Klaudia Muniak - patronacka recenzja przedpremierowa

Autorka: Klaudia Muniak
Tytuł: Trucizna
Cykl: Julia Przybysz, tom 1
Data premiery: 22.04.2026
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 320
Gatunek: kryminał medyczny
 
Klaudia Muniak jest uznawana za autorkę, która wprowadziła gatunek thrillera medycznego we współczesnej literaturze polskiej. Na swoim koncie ma już piętnaście solowych powieści kryminalnych (plus jedną napisaną w towarzystwie Magdy Stachuli i Laury Sinickiej - pt. “Estrogen” -klik!) oraz pięć z gatunku literatury obyczajowej, po którą po raz pierwszy sięgnęła w 2022 roku. Jak sama przyznaje w posłowiu “Trucizny”, swojej dwudziestej książki, Julia Przybysz to bohaterka, która jest z nią najdłużej - to historią z jej udziałem debiutowała w 2017 roku powieścią “Gdybym jej uwierzył”, jak i kontynuacją, która ukazała się rok później pt. “Substancja”. Teraz, po niecałej dekadzie do niej wraca. W nowej odsłonie, w nowym cyklu i nowym wydawnictwie - po raz pierwszy Klaudia Muniak w Wydawnictwie Dolnośląskim oferuje czytelnikom “Truciznę”.
 
Katowice, maj, środa. Podkomisarz Rafał Szymczak i sierżant Kamil Kosowski zostali wezwani do mieszkania Malwiny Orłowskiej, której ciało odkryła sąsiadka zaniepokojona tym, że od kilku dni jej nie widziała. Ewidentnie ciało Malwiny leży już tam od jakiegoś czasu, wygląda na to, że ostatni raz widziana była w piątek na konferencji poświęconej materiałom polimerowym, nad którymi sama pracowała zatrudniona w niewielkiej firmie biotechnologicznej położonej na terenie katowickiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Początkowo zebrane informacje o kobiecie zdają się sprzeczne - sąsiedzi w ogóle jej nie znali, a jeśli już, to uważali ją za cichą i grzeczną, z mediów społecznościowych jednak wywnioskować można, że była kobietą mocno rozrywkową. Gdzie szukać motywu zbrodni? W firmie, w której pracowała? Możliwe, jej matka przed utartą przytomności, coś o dziwnych relacjach z szefem przebąkuje, choć mężczyzna twierdzi, że nic między nimi nie było. Wygląda na to, że nie będzie to sprawa do ekspresowego rozwiązania, ale Szymczak jest zdeterminowany, by dojść do jej sedna. Nie wie jednak, że nie uda mi się to bez Julii Przybysz, która właśnie zatrudniła się w policyjnym laboratorium i, jak żaden technik do tej pory, żywo angażuje się w śledztwo.
 
Książka rozpisana jest na prolog, dziesięć dni śledztwa i epilog. Każdy dzień śledztwa składa się z kilku nienumerowanych rozdziałów, które oddzielone od siebie są miejscem, czasem i godziną zdarzeń w chwili, gdy opisują postępy policjantów, oraz pisanymi inną czcionką fragmentami czegoś na kształt pamiętnika sprawcy, który daje nam wgląd we własną historię. Narracja w tych fragmentach prowadzona jest w pierwszej osobie czasu teraźniejszego, reszta powieści pisana jest w trzeciej osobie czasu przeszłego z perspektywy Rafała, Kamila i Julii. Język, jakim autorka się posługuje, jest codzienny, czasami potoczny, w rozmowach postaci pojawiają się przekleństwa, jednak nie są użytkowane w nadmiarze. Nie ma tu górnolotnych słów czy wielkich uniwersalnych prawd, słowa są po prostu po to, by oddać czytelnikowi historię.
“Niespełnione ambicje potrafią zniszczyć człowieka (...).”
A uwaga dzielona jest na dwa wątki: kryminalny, w którym śledztwo prowadzone jest spokojnie, skrupulatnie; oraz ten pisany z perspektywy sprawcy, który jest czymś na kształt thrillera psychologicznego. W tych fragmentach ważne jest poznanie całego tła, życia sprawcy, które doprowadziło go do punktu morderstwa. Jego doświadczenia, motywacje są więc tym, co momentami stoi ponad zwykłym pytaniem: kto za zbrodnię odpowiada? Autorka sprytnie manipuluje uwagą czytelnika, jednak już po pewnym czasie wnioskując z informacji zamieszczonych w “pamiętniku” możemy pokusić się o pewne typy, co do tożsamości sprawcy.
“(...) nasz mózg podejmuje decyzję wcześniej od nas. Wydaje nam się, że ciągle rozważamy istniejące opcje, a tak naprawdę nasza podświadomość już wybrała.”
I dzięki tym fragmentom, czytelnik jest lepiej poinformowani niż śledczy, którzy rozpoczynają sprawę tradycyjnie - przepytaniem sąsiadów oraz zebraniem jak najwięcej informacji o ofierze. Całe ich śledztwo prowadzone jest w tempie umiarkowanym, które lekko przyspiesza pod koniec, jednak nie dostajemy tu typowej sensacji - tu ważna jest rzetelność, informacje, które można zdobyć tylko poprzez rozmowę. Zatem to przepytywanie świadków, drążenie tematu, dedukcja i kolejne hipotezy są tym, na czym opiera się całe śledztwo.
“(...) zazdrość bywa zgubna. Łatwo jej ulec, szczególnie kiedy rozpędzony świat narzuca potrzebę sukcesu, wybicia się. Każdy pragnie uznania, problem jednak rodzi się wtedy, gdy człowiek traci z oczu inne wartości.”
Jednak nie tylko w działania policji czytelnik ma wgląd. Dzięki postaci Julii Przybysz na informacje zdobywane podczas śledztwa spoglądamy też od strony techników, nauki, medycyny, dzięki której już podczas samej sekcji, jak i oględzin miejsca zbrodni można się wiele dowiedzieć. Zresztą cała akcja osadzona jest mocno w środowisku biotechnologii - śledztwo raz po raz zahacza o laboratorium, w którym ofiara pracowała, dzięki czemu czytelnik może przyjrzeć się, jak jego funkcjonowanie wygląda od wewnątrz. Biznes, patenty, promowanie, obieg i dostępność nowych leków to tematy, które mocno zaprzątają uwagę.
“Sprawiedliwość to nie odwet (...) lecz naprawianie zła, które się wydarzyło.”
Mimo tego, że postacie serii nie wydają się w całej historii najważniejsze, to jednak autorka nie ucieka od ich prywatnych wątków, które ze względu na stare krzywdy są mocno skomplikowane. Każda z tych postaci ma swoją historię, swoją zadrę, która w jakiś sposób rzutuje na to, jak postępuje teraz. Z kolei postacie uwikłane w zagadkę kryminalną prowadzone są z dużym wyczuciem - autorka manipuluje informacjami tak, że im dalej w lekturę, tym więcej sekretów wychodzi na jaw. A one sprawiają, że każdy jest podejrzany, motywacje każdego z nich mogą być przedstawione w niekorzystnym świetle. Skoro wszyscy wydają się podejrzani, to który z nich tak naprawdę jest winny? Kogo z nich ambicja popchnęła do czynów daleko wychylających się za granicę tego, co dopuszczalne? Nie bez znaczenia są też czasy, w których toczy się akcja, w których ambicja i poświęcenie zawodowym celom są czymś najbardziej pożądanym. Bo czy to nie sukces i sława, ilość pieniędzy na koncie są wyznacznikiem tego, kim człowiek jest w społeczeństwie?
“- Może i ma niewyparzony język, ale, na Boga, nie wygląda, jakby była zdolna kogoś zabić.
- A jak ktoś taki wygląda?”
“Trucizna” to powieść, w której istotna jest odpowiedź na pytanie nie tylko kto?, ale przede wszystkim dlaczego? Jak doszło do tego, że sprawca stał się sprawcą? Motywy zbrodni, cały etap przejścia od potencjalnie niewinnego dziecka do kogoś, kto czerpie przyjemność z morderstwa jest tym, co zaprząta równie mocno, co samo solidnie i bez ubarwień prowadzone śledztwo. Wszystko to dzieje się na tle środowiska medycznego, w którym badania nad nowymi lekami poprawiającymi jakość życia chorych ścierają się z prywatnymi ambicjami, które jeszcze nigdy nie przejmowały na człowiekiem tak mocno kontroli jak w czasach współczesnych. Kto jest w stanie przeciwstawić się dyktowanej przez współczesne czasy potrzebie sukcesu bez względu na okoliczności, a kto nie? Tu trucizna nie tylko krąży w fiolkach trzymanych w lodówkach laboratorium, ale też w umysłach, które podtruwane przez ogłupiający świat i społeczność, czasami wymykają się spod kontroli…
“U podstaw każdej zbrodni leży krzywda. Oprawca niemal zawsze jest ofiarą, która zmienia się w drapieżnika po to, żeby przetrwać.”
Moja ocena: 7/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy patronackiej z Wydawnictwem Dolnośląskim.

Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł 
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej) 
Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

kwietnia 21, 2026

Wygraj "Zbrodnię w rezydencji"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

Wygraj "Zbrodnię w rezydencji"! Konkurs patronacki (rozwiązany)
Wygląda na to, że Kitty Underhay, młoda hotelarka, która odkryła w sobie zmysł detektywistyczny, dobrze odnalazła się na polskim rynku książki - raz po raz docierają do mnie słuchy, że pokochaliście tę bohaterkę! Wcale się nie dziwię, mnie Kitty przekonała do siebie tak, że na książkach opisujących jej przygody znajdziecie logo Kryminału na talerzu! Helena Dixon, jej twórczyni, zdołała w tych powieściach oddać niesamowity klimat - w lekkim i przyjemnym stylu nawiązuje do klasyki gatunku powieści detektywistycznych równocześnie serwując czytelnikom doznania retro, bo czas akcji to lata 30. XX wieku. "Zbrodnia w rezydencji" to drugi, najnowszy tom serii, ale pisany tak, że nawet jeśli nie znacie "Zbrodni i rubinu" lektura w żadnym razie nie będzie problemem. Dzisiaj wychodzę naprzeciw tym, którzy tęsknie spoglądają na tę książkę - zapraszam na konkurs ze "Zbrodnią w rezydencji"! 

A jeśli chcielibyście wcześniej dowiedzieć się o tym tytule więcej, to zapraszam na recenzję - klik! 


By wziąć udział w konkursie, odpowiedz na pytanie:

W ostatnich latach współcześnie pisane kryminały nawiązujące do klasyki powieści detektywistycznych cieszą się zaskakująco dużą popularnością. Jak myślisz, dlaczego właśnie teraz takie kryminały (zwane cosy crime) są czytelnikom wyjątkowo potrzebne?


Zgłoszenia możecie zamieszczać w dowolnej formie, im ciekawiej, bardziej oryginalnie – tym lepiej!

Konkurs organizuję na moich wszystkich profilach, więc swoje zgłoszenia można zamieszczać tutaj w komentarzu pod postem lub pod konkursowymi postami na FB i IG - zgłosić można się tylko raz!

  1. Konkurs trwa od 21 do 24 kwietnia, wyniki ogłoszę w tym poście, na FB i IG do 1 maja.
  2. Z nadesłanych odpowiedzi wybiorę cztery, które moim zdaniem będą najciekawsze. Przy ich wyborze pod uwagę będę brała również aktywność uczestników na profilach Kryminału na talerzu.
  3. Wysyłka tylko na terenie Polski.
  4. Udzielając odpowiedzi na pytanie konkursowe uczestnik równocześnie oświadcza, że zapoznał się z regulaminem konkursu zamieszczonym na tej stronie  – klik!

Zachęcam też do polubienia profilu wydawnictwa na IG (klik!) i FB, autorki (IG - klik!FB - klik!) oraz moich własnych (IG klik! FB klik!), a także do dołączenia do obserwatorów mojego bloga. Będzie mi też bardzo miło jeśli na swoich profilach udostępnicie informację o tym konkursie (możecie po prostu podać dalej mój post o konkursie, który zamieściłam na IG i FB) i zaprosicie do zabawy znajomych. 


Serdecznie zachęcam do udziału i życzę wszystkich uczestnikom powodzenia!




Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

26.04. aktualizacja - wyniki konkursu:
Wygląda na to, że zadałam naprawdę trudne pytanie konkursem, choć wcale na takie mi nie wyglądało 🤭Ale i z odpowiedzią na nie znaleźli się śmiałkowie! Cosy crime to dla Was powrót do korzeni, ale też chwila wytchnienia w tym nieustannie pędzonym na przód, mocno zabieganym świecie. To kryminały, które udowadniają, że wcale nie trzeba historii ociekającej brutalnością, by współczesnego czytelnika zaangażować! Nie mogę się z tym nie zgodzić, a książkami nagrodzę dzisiaj: 

Facebook:
1) Joanna Pączkowska
Cosy crime to taki trochę oldschool 😜. Wiadomo przecież, że każdy lubi wracać do tego co już zna. Fajnie jest poznawać nowe ale bezpieczniej jest w starym. Po lekturze kryminałów ociekających krwią,w których trup ściele się gęsto, dobrze jest wrócić do znanego i spokojnego cosy crime 😊

2) Katarzyna Makuła
Lubię ten gatunek kryminału bo nie są takie brutalne...
Odkrywanie zbrodni nasila emocje które towarzyszą nam podczas czytania, adrenalina rośnie z każdą kolejną stroną i jest przeciekawie bez wywlekania flaków czego nie cierpię w kryminałach dlatego lubię cosy crime 😍

3) Monika Marek
Dla mnie cosy crime to jakby powrót do korzeni, do wolniejszego życia, do spokoju. W sumie wszystko co jest cosy, czyli spokojne i przytulne, jest obecnie na wagę złota. Żyjemy w świecie pełnym chaosu, brutalności, wulgarności i dzikiego pędu. Okrucieństwo dotyka nas na każdym kroku, poczynając od słownego hejtu. Trudno nawet znaleźć dobry film bez tego wszystkiego. Ludzie są przebodźcowani, sfrustrowani, często przepracowani i zmęczeni. Niektórzy tak zatracili się [w tym wyścigu szczurów], że muszą na nowo uczyć się odpoczynku. Ba, są tacy, którzy nawet nie mogą przebywać w ciszy. A cisza i spokój są przecież podstawą zdrowia psychicznego. Ja kocham całą sobą ciszę i spokój. Nie przeszkadzają mi jedynie odgłosy natury, śpiew ptaków, szum morza i wiatru. Kocham deszcz. Zawsze mnie koi.
Cosy to w sumie coś, co powinno być moim stylem życia 😃 najlepiej z dala od ludzi, a już na pewno od tłumów.
Mam nawet ulubioną składankę muzyki świątecznej, bardzo bardzo cosy. Nawet moj potomek ją kocha i czasem słuchamy całkiem nie w zimie😅
A czasami włączam po prostu "kominek z ekranu" (choć marzę o prawdziwym), bez żadnego podkładu muzycznego, słychać tylko buzowanie ognia i trzask palonego drewna. I takie pluszowe chwile mocno docenia moja glowa i ciało😃

Instagram:
4) @bookinka123
Moim zdaniem tego typu literatura jest niesamowicie wciągająca, pozwala na dłuższą chwilę oderwać się od codziennych problemów i skupić na czymś zwykle zupełnie niezwiązanym z naszą "normalną" działalnością. Takie historie mają też tę przewagę, że logika i umiejętności, choć niejednokrotnie i talent, doprowadzą do odrzucenia i odizolowania choćby jednego złego puzzla na tym świecie, by inne mogły łączyć się w spójną całość.🔥 Motyw zwycięstwa dobra nad złem to moim zdaniem klucz do sukcesu tego gatunku 🔥


Gratulacje!
Czekam na Wasze dane adresowe wraz z numerem telefonu dla kuriera.
Wszystkim uczestnikom dziękuję za zgłoszenia i zachęcam do stałej aktywności, komentowania postów na moich profilach, jak i próbowania swoich sił w kolejnych konkursach!

kwietnia 17, 2026

Wygraj "Świadka numer 8"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

Wygraj "Świadka numer 8"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

Są takie serie, w których wystarczy lektura jednego tomu, by przepaść w nich całkowicie... Seria z Eddim Flynnem pióra Steve'a Cavanagha właśnie do nich się zalicza! Do teraz pamiętam moje pierwsze spotkanie z tym bohaterem - to był rok 2020, a ja sięgnęłam po czwarty tom pt. "Trzynaście". Ach, cóż to były za emocje! Wtedy wydawało mi się, że Steve Cavanagh już lepiej napisać nie może, ale przy późniejszym zapoznaniu się z całą serię, jeszcze nieraz mnie zaskoczył. 

Tymi emocjami chcę się dzisiaj z Wami podzielić - nieznależnie czy serię znacie, czy nie, po "Świadka numer 8" możecie sięgnąć bez wahania. To historia osadzona w małej społeczności nowojorskich bogaczy, w których służbę traktuje się jak powietrze... a przynajmniej robią tak niektórzy, z czego Ruby, bohaterka o nie do końca jasnych zamiarach, sprytnie korzysta. Oczywiście cała opowieść kręci się wokół procesu o morderstwo, a jej wielki finał rozgrywa się na sali sądowej, choć emocje buzują nie tylko wtedy, ale od samego początku! 

Więcej o książce znajdziecie w mojej recenzji - klik!, a teraz zapraszam na konkurs!


By wziąć udział w konkursie, odpowiedz na pytanie:
Thriller prawniczy - co według Ciebie jest w nim takiego pociągającego?

Zgłoszenia możecie zamieszczać w dowolnej formie, im ciekawiej, bardziej oryginalnie – tym lepiej!

Konkurs organizuję na moich wszystkich profilach, więc swoje zgłoszenia można zamieszczać tutaj w komentarzu pod postem lub pod konkursowymi postami na FB i IG - zgłosić można się tylko raz!

  1. Konkurs trwa od 17 do 21 kwietnia, wyniki ogłoszę w tym poście, na FB i IG do 28 kwietnia.
  2. Z nadesłanych odpowiedzi wybiorę cztery, które moim zdaniem będą najciekawsze. Przy ich wyborze pod uwagę będę brała również aktywność uczestników na profilach Kryminału na talerzu.
  3. Wysyłka tylko na terenie Polski.
  4. Udzielając odpowiedzi na pytanie konkursowe uczestnik równocześnie oświadcza, że zapoznał się z regulaminem konkursu zamieszczonym na tej stronie  – klik!

Zachęcam też do polubienia profilu wydawnictwa na IG (klik!) i FB, autorki (IG - klik!FB - klik!) oraz moich własnych (IG klik! FB klik!), a także do dołączenia do obserwatorów mojego bloga. Będzie mi też bardzo miło jeśli na swoich profilach udostępnicie informację o tym konkursie (możecie po prostu podać dalej mój post o konkursie, który zamieściłam na IG i FB) i zaprosicie do zabawy znajomych. 


Serdecznie zachęcam do udziału i życzę wszystkich uczestnikom powodzenia!



Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

23.04 aktualizacja - wyniki konkursu:
Wygląda na to, że nie tylko mnie fascynuje to, jak prawo można nagiąć do swoich potrzeb, jak sprytni prawnicy i prokuratorzy potrafią manipulować faktami tak, by obronić swoich racji! Fascynuje Was ta gra dobra ze złem i w jaki sposób zwyczajny człowiek, który wpadł w zęby systemu, może się obronić. A może nie może? Nie bez znaczenia jest też napięcie, jakie świetnie budują autorzy w tym gatunku literackim, a Cavanagh jest w tym prawdziwym mistrzem! Dzisiaj jego najnowszą książką nagrodzone zostają:

Blog:
1) Aga Sz. 
Thrillery prawnicze ostatnimi czasy bardzo mnie przyciągają. I jest w tym też Twoja zasługa :) W tym gatunku nie wystarcza mi sama intryga - tu wszystkie elementy muszą ze sobą „zagrać” z wyjątkową precyzją, a ja wcielam się tu jednocześnie w widza i sędzięgo.
Moim osobistym wyznacznikiem idealnego thrillera prawniczego jest przeczytanie go na raz, bez względu na mijający czas. Zdarzyło się tak przy serii z Eddiem Flynnem, którego fanką jestem od Twojej akcji na bookstagramie. Co musi mieć taki thriller, żebym zarwała dla niego noc? Przede wszystkim inteligentną grę psychologiczną, charyzmatycznego głównego bohatera, zwroty akcji zmieniające perspektywę i odpowiednią dynamikę „gry” na sali sądowej.
Właśnie te wszystkie elementy ma seria z Eddiem Flynnem, a sala sądowa jest dla Eddiego areną pełną napięcia, blefów i emocji. Takich bohaterów wręcz „pożądam” - sprytnych, czasem moralnie niejednoznacznych, ale piekielnie skutecznych. Tu każdy szczegół ma znaczenie, a prawda nie zawsze wygrywa z automatu (czasami trzeba ją sprytnie „wydobyć”).

Facebook:
2) Ania Pikutin
Cały świat prawniczy jest zadziwiający. To najprawdziwsza dżungla, gdzie wygrywa najsilniejszy i najsprytniejszy.
W takich thrillerach jest najlepsze to , że sami prawnicy nie mają czystego sumienia. Z bogatym bagażem własnych doświadczeń uciekają się do przeróżnych metod obrony ,dzięki temu ja jako czytelnik nie mogę się oderwać .
Lubię jak są poruszane relacje rodzinne, zawsze na sali sądowej wychodzą nieoczywiste zdarzenia. A najbardziej mnie kręci jak jest starcie przeszłości z teraźniejszością😃

3) Magdalena Baldouska
Kiedyś nie lubiłam takich książek. Aż pewnego dnia poznałam Eddiego Flynna. Przepadłam. Dlaczego? Dlatego, że Steve Cavanagh pokazał mi piękno thrillerów prawniczych. Mamy tu do czynienia z mega bystrymi umysłami, które możemy poobserwować nie tylko na sali rozpraw. Mamy również nie lada gratkę dla fanów psychologii, ponieważ świat kreowany przez autora pokazuje nam różne oblicza ludzkich zachowań i ich umysłów, a do tego serwuje solidną dawkę adrenaliny. Czytelniku, poznając thrillery prawnicze, nigdy nie możesz być pewny co się wydarzy i jaki będzie finał 😉💪🧑‍⚖️ 🥰

Instagram:
4) @beti0107
W thrillerach prawniczych bronią się argumenty, strategia, dowody, psychologia. Thriller prawniczy daje nam poczucie że stawką jest sprawiedliwość❤️

Gratulacje!
Czekam na Wasze dane adresowe wraz z numerem telefonu dla kuriera.
Wszystkim uczestnikom dziękuję za zgłoszenia i zachęcam do stałej aktywności, komentowania postów na moich profilach, jak i próbowania swoich sił w kolejnych konkursach!

kwietnia 15, 2026

"Agata Szajba. Spisek w metrze" Lena Jones - zapowiedź patronacka

"Agata Szajba. Spisek w metrze" Lena Jones - zapowiedź patronacka

 

Od naszego zapoznania minęły dopiero dwa miesiące, a już teraz szykujemy się na spotkanie ponowne - Agata Sheibley zwana Agatą Szajbą powraca! Już 29 kwietnia polską premierę świętować będzie drugi tom jej przygód pt. "Spisek w metrze", na którego okładce znajdziecie nie tylko logo Kryminału na talerzu, ale też kilka słów mojego polecenia na jej skrzydełku! 


Agata niedługo ma zostać najmłodszym członkiem Gildii Strażników, gdy niespodziewanie staje przed nowym zagrożeniem. W British Museum doszło do morderstwa i chociaż policja prowadzi sprawę, Agata podejrzewa, że śledczy nie dostrzegają spisku. Spisku, który ma związek z nieczynną stacją metra, ogromnym pokazem sztucznych ogni i pięcioma tysiącami ton złota. Szajba z pomocą swoich najlepszych przyjaciół, Liama i Brianny, musi wyjaśnić tę sprawę, zanim będzie za późno. Jednocześnie musi zdać niezwykle trudny egzamin, by dołączyć do Gildii!


Seria z Agatą przeznaczona jest dla czytelników 9+, ale od razu zaznaczam - dla mnie nie ma w niej górnych ograniczeń wiekowych, bo Agata, jako psychofanka Agathy Christie, zachowuje w swoich śledztwach klasyczny charakter, w którym dedukcja pełni rolę nadrzędną, a to przecież spodoba się każdemu, nie tylko nastolatkom! "Spisek w metrze" można czytać od tomu pierwszego pt. "Tajemniczy klucz" niezależnie, to oddzielna zagadka kryminalna, choć myślę, że jeśli raz poznacie Agatę, to i tak sięgniecie po więcej - to bohaterka, której nie da się nie polubić! Tak samo jak klimatu całej serii, która zaprasza czytelnika w rejonu normalnie dla londyńczyków niedostępne - z Agatą zwiedzamy świat, o którym niewiele osób wie, co nadaje całej historii tajemniczości i wrażenia ekskluzywności. Trochę jak w Harrym Potterze! 

Autorka: Lena Jones
Tytuł: Spisek w metrze
Cykl: Agata Szajba, tom 2
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Data premiery: 29.04.2026
Wydawnictwo: Kropka
Liczba stron: 312
Gatunek: powieść detektywistyczna
Wiek: 9+

Książka dostępna jest w przedsprzedaży. 

We współpracy z Wydawnictwem Kropka.

Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!


kwietnia 14, 2026

Book tour z "Aferą w Paryżu" z serii Detektywka w podróży!

Book tour z "Aferą w Paryżu" z serii Detektywka w podróży!

Ponad rok temu pierwszy tom serii Detektywka w podróży na Kryminale na talerzu zapoczątkował propozycje literatury kryminalnej dla młodszego czytelnika, więc teraz, gdy przychodzi mi pisać o jej tomie trzecim, ostatnim, przyznaję, że jest mi trochę smutno. Ale mam sposób na pocieszenie - jesteście nim Wy! Bo choć ja mam lekturę tej serii za sobą, to mogę przeżywać związane z nią emocje ponownie, gdy Wy dzielicie się ze mną swoimi wrażeniami. Dlatego bardzo się cieszę, że mogę zaprosić Was na kolejną wspólną akcję czytelniczą - na book tour z "Aferą w Paryżu"!

Jest to trzeci, ostatni tom serii retro powieści detektywistycznych Nicki Greenberg, jednak jak każdy tom, tak i ten da się czytać od pozostałych niezależnie. Przeznaczony jest dla czytelników 9+, a ja w tym przypadku nie uznaję żadnych górnych wiekowych ograniczeń - myślę, że wystarczy miłość do klasycznych powieści detektywistycznych, by się przy nim dobrze bawić. Poza samą zagadką tym, co w powieści zachwyca, jest rozmach, z jakim autorka oddaje Paryż końca lat 20. XX wieku - u niej kultura, sztuka, zabytki, jedzenie, choć pozostają ciągle tłem historii, są przedstawione tak żywo, barwnie i ciekawie, że nie da się tym nie zachwycić - dorośli będą mieli z tego po prostu frajdę, ale dzieci? Może właśnie dzięki tej powieści odkryją w sobie ciekawość świata i historii? 

Więcej o tej powieści znajdziecie w mojej recenzji - klik!, a teraz zapraszam do zgłoszeń!


Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB oraz profil Wydawnictwa Kropka w swoim poście, wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu, a jeśli platforma, na której publikujecie, na to nie pozwala, to po prostu wspomnijcie, że jest to książka czytana w ramach book touru organizowanego przez kryminalnatalerzu.pl. Możecie też oznaczyć autorów i autorki antologii - na pewno będą chcieli poznać Wasze wrażenia!
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać (doradzam, by używać czegoś wyraźniejszego niż ołówek), zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Zostawcie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Do wysyłanej paczki dorzućcie coś od siebie (herbatkę, coś słodkiego czy tym podobne przyjemności), tak by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście w środę.
Książka ruszy w podróż w środę lub czwartek, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book toura. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili wydawnictwa i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Lista uczestników:
1. @malgorzatanocon 
2. @mamazaczytana (książka jest tu od 28.04)
3. @zaczytana_panna
4. @mirkowo3
5. @z_ksiazka_mi_po_drodze
6. @sandrula2008
7. @danutabobrowicz
8. @marczanka