Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwozyskiska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwozyskiska. Pokaż wszystkie posty

maja 06, 2025

"Szanta" Wojciech Wójcik

"Szanta" Wojciech Wójcik
Autor: Wojciech Wójcik
Tytuł: Szanta
Data premiery: 29.04.2025
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 560
Gatunek: kryminał
 
Wojciech Wójcik to polski autor kryminalny, który wydaje się trzymać nieco w cieniu - długo nie pojawiał się w mediach społecznościowych, jego książki też nigdy nie wyskakują w sieci z tak zwanej lodówki. A jednak już od dziewięciu lat istnieje i publikuje na polskim rynku, tworzy powieści liczące pokaźną liczbę stron, z dobrym, najczęściej małomiasteczkowym klimatem i dopracowaną historią kryminalną. Solidny autor małomiasteczkowych opowieści!
“Szanta” to jego najnowsza, szesnasta już powieść, w której sprawnie rysuje swoją miłość do Mazur, a dokładnie do okolic jeziora Bełdany. Sam zna to miejsce od dawna, to właśnie w tych okolicach będąc jeszcze w liceum zaliczył swój żeglarski debiut. Od tego czasu lubi tam wracać…
 
Kwiecień rok 2024, miasteczko Ruciane-Nida, spora posiadłość położona tuż przy jeziorze Bełdany. Jeszcze sześć tygodni temu mieszkał tam stary profesor historii sztuki Sylwester Preuss, który znany był w okolicy z tego, że nieustannie oddawał się swojej pasji - malarstwu. Ostatnio jednak wiek dawał już mu w kość.. W końcu zszedł do piwnicy i odebrał sobie życie. Wcześniej zadbał o sprawy majątkowe, ofiarował całą swoją posiadłość wraz ze zbiorami gminie w celu otworzenia w tym miejscu Mazurskiego Muzeum Turystyki i Żeglarstwa Śródlądowego. Właśnie teraz cztery kobiety przygotowują się od jego otwarcia, kiedy jedna z nich, kierowniczka Malwina znika. W dość dziwnym momencie, bo tego samego ranka, kiedy zjawia się u nich dziennikarka mająca napisać o ich muzeum artykuł - co prawda do studenckiej gazetki, ale to zawsze darmowy rozgłos.
Niedługo później na dziennikarkę w lesie natyka się mąż leśniczki, Hubert Lange, były policjant, który teraz spędza dnie wyręczając żonę w obowiązkach i polując na kłusowników i nielegalne wywozy śmierci… On bierze ją za kłusownika, ona go za gwałciciela… Znajomość jednak zostaje zadzierzgnięta, więc kiedy Helena prosi go o pomoc w upewnieniu się, czy śmierć Preussa na pewno była samobójcza, mężczyzna na to przystaje. Tak naprawdę sam chce rozwiązać zagadkę znalezionego w lesie długiego, grubego, czarnego warkocza, który, jest przekonany, świadczy o tym, że doszło w okolicy do przestępstwa…
 
Książka rozpisana jest na 26 rozdziałów, które dzielone są na krótsze, kilkustronicowe scenki ułożone w narracji naprzemiennej. Rozdziały przypisane są do dni akcji, całość rozgrywa się od wtorku do poniedziałku, w tydzień, a coś na kształt epilogu osadzone jest na miesiąc później. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie czasu przeszłego przez Jagodę zatrudnioną w muzeum oraz w trzeciej osobie czasu przeszłego przez Huberta. Narrator jednak w równiej mierze oddaje emocje obydwu postaci. Styl powieści jest codzienny, lekki, wyrazisty i dokładny w oddaniu tego, co otacza bohaterów - czujemy pod palcami mech, chłód zimnej wody czy skrzypienie desek pomostu. Autor stosuje też ciekawy zabieg, który pozwala mu uniknąć użycia przekleństw w powieści - w chwili, gdy postacie się do nich uciekają, zdania bywają urwane, a dalszy opis jasno określa, że język w tym momencie był niecenzuralny. Ogólnie słownictwo jest łagodne, odpowiednie do czytelników w każdym (oczywiście dorosłym!) wieku. Autor dba o korzystanie z feminatywów (i podkreśla je w rozmowach czy myślach postaci!), a oprócz kilku literówek, tekst książki wypada bardzo sprawnie.
“Opowieści marynarzy należy dzielić przez cztery. A marynarzy-barmanów dodatkowo jeszcze przez dwa.”
Jedynym z najważniejszych punktów powieści wydają się być jej postacie. Autor bardzo przyłożył się do ich życiorysów, sprawnie posługując się informacjami, by ciekawość czytelnika pobudzić. I tak narratorka Jagoda jest kobietą, której ciężko zagrzać gdzieś miejsce… pracowała w największych na świecie muzeach, ostatnim jej miejscem pracy był Luwr… dlatego więc zmieniła go na muzeum na Mazurach, które raczej nie stanie się atrakcją na miarę światową?
Drugi bohater, którego perspektywę w tej powieści poznajemy, też mocno frapuje. Hubert z jakichś powodów zrezygnował z pracy w stołecznej policji, choć charakteru detektywa przecież nie utracił. Zdaje się być mocno do żony przywiązany, która teraz mieszka u rodziców i przechodzi jakiś epizod - mówią, że depresyjny, jednak Hubert traktuje ją i jej rodziców z dziwną uległością… a równocześnie bardzo mocno angażuje się w prywatne śledztwo - dlaczego?
Poza nimi książka usiana jest równie ciekawymi postaciami. Już choćby dwie towarzyszące Jagodzie kobiety, też zasługują na uwagę. Emilia to młodziutka matka, sportsmenka, która w muzeum zatrudniła się dla tematyki żeglarstwa. Mira z kolei jest tam dla malarstwa, właśnie przeszła przez ciężki rozwód i zdaje się bardzo psychicznie chwiejna. Jest też mąż Emilii, lokalny psycholog, jak i Helena, dziennikarka, która wydaje się interesować czymś innym niż mówi… Każdy z nich na swój sposób uczestniczy w śledztwie, które w opowieść wplątuje kolejne osoby - Preussa, którego przeszłość próbują odkryć kobiety z muzeum zainspirowane przez jego obrazy, jak i Hubert z Heleną, który raczej szukają jego wrogów. A to prowadzi ich do starych legend… o człowieku ganiającym po lesie z siekierą czy o mężczyźnie, który był nazywany królem mazurskich jezior.
 
Każda postać, którą autor nam prezentuje skrywa w sobie jakieś mroczne sekrety. Ich zachowanie wydaje się błahe, ale jednak ma swoje uzasadnienie w tym, co sami kiedyś przeszli. O doświadczeniach niektórych dowiadujemy się szybko, na innych musimy poczekać, jednak każdy jeden ostatecznie okazuje się bardziej skomplikowanym, a nawet innym człowiekiem, niż wydawał się na pierwszy rzut oka. Czy to nie wyraźnie życiowa lekcja?
 
Zagadka kryminalna toczy się tempem spokojnym, oparta jest o historie przeszłości. Postacie szukają wskazówek, rozmawiają z mieszkańcami miasteczka, odnajdują stare dokumenty, zapisy, które wskazują im dalszą drogę. Cała intryga jest rozbudowana i toczy się dość nieszablonową drogą, a zakończenie pod względem emocjonalnym jest dość szokujące. Jak zawsze u tego autora, zagadka jest przemyślana, wielowątkowa i bardzo spójna.
 
Emocjonalne jest jednak nie tylko zakończenie, tak naprawdę całą książkę autor opiera na emocjach, które, kiedy przejmują władzę nad człowiekiem, mogą doprowadzić do groźnych konsekwencji. Autor opiera się o to, co w życiu jest podstawą - o miłość, o bliskość, ale i o jej brak. O niepewność, o brak zaufania i tęsknotę, która zapętla człowieka w jednym miejscu. Zdrady, zazdrość, zemsta, złość - dostajemy cały przegląd emocji, na które składa się życie. To równocześnie też przestroga przed tym, by emocjom nie ulegać, by reagować od razu, gdy widzi się, że z kimś dzieje się coś złego, a nie liczyć, że problem rozwiąże się sam.
 
Wszystko to rozgrywa się na tle małej miejscowości i w bliskości natury, która z jednej strony koi nerwy, z drugiej może być miejscem wielu niewykrytych zbrodni, w której kiełkują i zapuszczają korzenie złe emocje. Emocje, które podburzają ludzie - bo przecież w małym miasteczku wszystko powinno toczyć się po bożemu, a ludzkie grzechy są tępione przez hipokryckich bliźnich.
“Nauczka na przyszłość. Spieszmy się kochać naszych wrogów. Bo czasem odchodzą.”
Warto też wspomnieć, że autor świetnie wplata w opowieść wiele motywów tak charakterystycznych dla mazurskiej lokalności, między innymi pojawia się spory wątek dotyczący starowierców.
 
Stare lokalne legendy, skomplikowane historie ludzkie, schematy, stereotypy zderzone z tym, co jest po prostu człowiecze - coś takiego funduje nam Wojciech Wójcik w swojej “Szancie”. Nie jest to na pewno powieść bez wad, sama jakoś nie mogłam przekonać się do kreacji jej narratorów, trochę drażniły mnie powtórzenia niektórych faktów, jednak doceniam całą historię, jej wielowątkowość i mroczny, spokojny klimat, jak i to, że autor chce przekazać historią kryminalną dobre wartości - uwrażliwia na skomplikowanie drugiego człowieka, na jego ból, który czasami na pierwszy rzut oka jest niewidoczny, a który niewyłapany, jest w stanie doprowadzić wręcz do obłędu. Dba też o poprawne wzorce językowe, co i sama mocno cenię. “Szanta” to powieść dla czytelników lubiących spokojne, oparte o ludzi historie, małomiasteczkowe zagadki kryminalne.
 
Moja ocena: 7/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Zysk i S-ka.


Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł 
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej) 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

września 01, 2023

"Doskonała para" Sarah Pekkanen, Greer Hendricks

"Doskonała para" Sarah Pekkanen, Greer Hendricks

Autor: Greer Hendricks, Sarah Pekkanen
Tytuł: Doskonała para
Tłumaczenie: Piotr Kuś
Data premiery: 13.06.2023
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 480
Gatunek: thriller psychologiczny
 
Sarah Pekkanen i Greer Hendricks to dwie amerykańskie pisarki, których nazwiska po raz pierwszy wspólnie ukazały się w 2018 na okładce thrillera psychologicznego „Żona między nami”. Dla Pekkanen to jednak nie był debiut – autorka na rodzimym rynku książki obecna była już od 2010 roku, jednak w pojedynkę pisała raczej powieści obyczajowe. Hendricks z kolei wcześniej zajmowała się dziennikarstwem, pisała do znanych amerykańskich magazynów, a także przez wiele lat była edytorką w jednym z poważanych wydawnictw. Obydwie panie wspólnie napisały cztery książki, z czego debiut, „Anonimowa dziewczyna” (recenzja – klik!) i „Doskonała para” ukazały się również na naszym rynku książki. Hendricks przygotowuje się teraz do solowego debiutu.
 
Historia „Doskonałej pary” rozpoczyna się w momencie, gdy do Avery, konsultantki, byłej terapeutki, która pomaga pacjentom swoim innowatorskim dziesięciostopniowym programem, zgłasza się Marrisa Bishop. Ma coś strasznego mężowi do powiedzenia, a że Avery została jej polecona przez bliską osobę, to Marrisa zdecydowała, że lepiej będzie to zakomunikować Matthew pod kontrolą osoby znającej się na ludzkich zachowaniach. I tak niczego nieświadomy Matthew przyszedł z nią na spotkanie po to, by się dowiedzieć, że został zdradzony. Żona obiecuje, że była to jednorazowa przygoda, że zależy jej na małżeństwie, rodzinie jaką tworzą, że więcej to się nie powtórzy. Avery decyduje się im pomóc. Czy dobrze robi? Te małżeństwo od samego początku wydaje jej się inne od wszystkich. Tylko w czym tkwi różnica? No i czy Avery powinna przyjmować nowych klientów, w czasie, kiedy sama, prywatnie ma mocno niestabilną, może nawet zagrażającą bezpieczeństwu sytuację?
 
Książka rozpisana jest na trzy części, w sumie składa się z 44 rozdziałów pisanych naprzemiennie z perspektywy Avery i Marrisy. Narracja prowadzona jest przez Avery w pierwszej osobie czasu teraźniejszego, przez Marrisę w trzeciej osobie czasu teraźniejszego. Styl powieści jest przyjemny, skupiony na subiektywnych odczuciach postaci, w rozdziałach poświęconych Avery skupiony na analizie zachowań otoczenia, chętny do odnoszenia się do wcześniejszych zawodowych doświadczeń bohaterki. Dialogów może nie ma tu bardzo wiele, ale prowadzone są sprawnie. Całość czyta się dobrze i wygodnie.
 
Atmosfera, jaką wyczuwamy w powieści, jest bardzo ciekawa. Z początku raczej nic nie budzi naszych podejrzeń, nikt nie przejawia emocji, które nie byłoby normalne. Jednak im dalej w lekturę, tym postacie otwierają się coraz bardziej, a my zaczynamy dostrzegać elementy, które nie pasują. Czy wszyscy tu kłamią? Co ukrywają? I za problemem którego z nich kryje się zagadka kryminalna, ta, która okaże się doskonałym finiszem historii? Ciekawe jest to, że mimo iż trójka postaci jest od siebie diametralnie inna, to czytelnik nie ma pojęcia po kim spodziewać się finalnego zaskoczenia – bo że coś tu jest mocno nie tak, to wiemy już od co najmniej połowę powieści. Tylko tak naprawdę co?! I tak książka ze spokojnej opowieści o codziennych problemach w związku, życiu codziennym przeradza się w naprawdę zajmujący thriller.
 „Jeden procent ludzi to psychopaci, ale większość z nich, wbrew powszechnym wyobrażeniom, to wcale nie groźni przestępcy. Spotykamy ich niemal na każdym kroku: to ludzie czarujący i charyzmatyczni, lecz zarazem manipulatorzy i oszuści, bez zmrużenia oka wymyślający kłamstwa. A kobiety w tej roli są znacznie bardziej wprawnymi manipulatorami od mężczyzn.”
Historię poznajemy oczami dwóch bohaterek, mimo że przecież mąż Matthew też jest w centrum zainteresowań – co prawda pracuje bardzo dużo, ciągle nie ma go w domu, ale w fabułę się angażuje. My jednak nie wiemy co siedzi w jego głowie, poznajemy go oczami Avery i Marrisy. Który obraz jest tym prawdziwym?

Avery to bohaterka intrygująca, choć nie da się ukryć, że dosyć trudna do polubienia. Pewna siebie terapeutka, która w przekonaniu, że w czasie szybkiej obserwacji może zdecydować sama, co dla jej klientów jest najlepsze, wprowadziła program terapii ekspresowej – zamiast czekać aż klient sam dojdzie do tego, co w jego życiu jest nie tak, w czym tkwi problem, Avery po prostu mu to wskazuje i kieruje jak powinien się do tego ustosunkować. Co ciekawe bohaterka straciła kilka miesięcy temu swoją licencję terapeutki, a jednak nie przeszkadza jej to kontynuować swojej praktyki. Czy jej kontrowersyjne metody naprawdę na dłuższą metę się sprawdzają?
Przed klientami Avery jest zawsze skupiona i opanowana, trochę inaczej w życiu prywatnym – coś tu jest nie tak, ktoś ją chyba prześladuje? O co w tym chodzi? I co kryje jej przeszłość?
Marrisa z kolei to trochę taka szara myszka. Żyje w ładnym domu, pieniędzy jej nie brak, ale zdaje się być trochę takim popychadłem, nie odważa się mówić co myśli. Prowadzi butik, w którym ma pracownicę dosyć dziwnie się zachowującą – czy ona przypadkiem nie ma na punkcie Marrisy obsesji? W domu opiekuje się dzieckiem, gotuje i wiernie czeka na męża gotowa odpokutować swoją niewierność. Czy zdrada była zatem po prostu efektem nudy, samotności czy może czymś więcej?
 
Intryga opieka się na tym, że w sumie nie wiadomo o co chodzi. Mamy tę tajemnicę związku Marrisy i Matthew – czy tam nie ma czegoś patologicznego, co obydwoje skrywają przed światem? Jest dziwna pracownica Marrisy z obsesją, jest ktoś, kto prześladuje Avery. Na której zagadce więc powinniśmy się skupić? Z początku historia toczy się spokojnie, jednak nagle okazuje się, że coraz mocniej nas pochłania, wzbudzając ciekawość i dobrze budując napięcie na pojęciu niewiadomej.
 
Tematycznie książka porusza cały wachlarz ciekawych zagadnień, jednak znowu, by nie zdradzić rozwiązania zagadki, możemy się skupić tylko na części. Przede wszystkim na pytaniu: czy zdradę można wybaczyć? Czy stracone zaufanie można odzyskać? Czy w związku absolutna szczerość na pewno jest pożądana? I komu ma pomóc przyznanie się do zdrady? Jak dbać, by miłość się nie wypaliła? Czy podział sił zawsze jest nierówny, czy zawsze jest ktoś, kto kocha mocniej? Te pytania są w sumie dobrze znane z thrillerów w nurcie domestic noir, jednak wcale nie wpływa na ich wagę i aktualność.
 „Czasem musimy spojrzeć na nasze życie pod innym kontem, żeby rozpoznać dysfunkcje i zniszczenia, które powodują pewne relacje.”
Podsumowując, „Doskonała para” to dobry przedstawiciel thrillerów psychologicznych pisanych w nurcie domestic noir. Historia skupia się na związku pomiędzy dwójką ludzi, którzy długo zachowują przed czytelnikiem swoje tajemnice. Obserwuje ich psycholożka, która niespecjalnie nam obraz rozjaśnia, a wręcz odwrotnie – przez swoje problemy tylko jeszcze mocniej go rozmywa. To książka, która wciąga, angażuje bardzo niepostrzeżenie, a jej siła tkwi w niewiadomej. Komu wierzyć, komu ufać, w sytuacji kiedy nikt z tej trójki nie ufa sobie nawzajem, mimo że mówią inaczej? Podobały mi się dwie tak różne kreacje postaci kobiecych, Marrisa jako obraz zwyczajnej kobiety, Avery na chłodno analizującej. Dobrze autorkom wychodzi pisanie w parze! Mam nadzieję, że mimo osobnych karier nie zrezygnują z tworzenia kolejnych wspólnych thrillerów psychologicznych.
 
Moa ocena: 7,5/10
 
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Zysk i S-ka.

Dostępna jest też w abonamencie 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

sierpnia 31, 2022

Book tour z "Bullet train. Zabójczy pociąg"!

Book tour z "Bullet train. Zabójczy pociąg"!

Od sierpnia w kinach możecie zobaczyć hollywoodzką ekranizację japońskiego thrillera "Bullet train. Zabójczy pociąg", ale ostatnio, gdy pytałam Was czy najpierw wolicie przeczytać książkę, czy zobaczyć film, większość zgodnie odpowiedziała, że oryginał najpierw. Zatem dzisiaj przychodzę do Was z możliwością lektury tego tytułu! A jest to książka warta uwagi - nie tylko ze względu na egzotyczny dla nas kraj, z którego pochodzi, ale i na świetne połączenie thrillera o płatnych zabójcach z komedią pomyłek, która jestem pewna, że nie raz wywoła u Was co najmniej szeroki uśmiech na twarzy 😊 O książce więcej możecie poczytać tu - klik!, a teraz zapraszam do udziału w book tourze!


Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB oraz profil Wydawnictwa Zysk i S-ka w swoim poście oraz wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu.
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać, zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Będzie mi miło jeśli zostawicie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Fajnie, jeśli do wysyłanej paczki dorzucicie coś małego od siebie, herbatkę, czekoladkę, cokolwiek by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście w czwartek.
Książka ruszy w podróż już w czwartek popołudniu, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book toura. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili wydawnictwa i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Lista uczestników:
2. @natura_ksiazka_i_ja opinia - klik! 
3. @mamazaczytana opinia - klik!
4. @maniaczka_ksiazek 
5. @librariada opinia - klik!
6. @kasia_g_autor opinia - klik!
7. @marzenaguzior  opinia - klik!
8. @marzaczyta opinia - klik!
9. @maria.j.sokolowska 
10. @monika.deren opinia - klik!
11. @rrramona opinia - klik!
12. @ksiazka_na_przesluchaniu opinia - klik! 
13. @ahywka_p opinia - klik! 
14. @littleanula_andthedbooks opinia - klik!
15. @annadyczko_mczas opinia - klik! 
16. @zaczytana_panna 
17. @milosniczka.kavy opinia - klik! 
18. @i.krasnodebska (21.09-09.11)
19. @izabelawatola 

sierpnia 16, 2022

Wygraj "Bullet train. Zabójczy pociąg"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

Wygraj "Bullet train. Zabójczy pociąg"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

 

Książka japońskiego autora Kotaro Isaka pt. "Bullet train. Zabójczy pociąg" na naszym rynku dostępna jest dokładnie od trzech tygodni. W kinach możemy też już zobaczyć film, który powstał na jej podstawie o tym samym tytule, z tym że w produkcji amerykańskiej - w głównej roli Brad Pitt! Ja, jak wiecie, czytałam ją już dosyć dawno, gdyż zdecydowałam się na objęcie jej swoim patronatem medialnym. Bo była to naprawdę ciekawa i oryginalna przygoda! Połączenie thrillera o płatnych zabójcach z mocnym wątkiem humorystycznym osadzone w znanym z klasyki motywie zamkniętego pokoju. Z tym, że tu ten 'pokój' pędzi prawie 300km/h 😉 Brzmi ciekawie? Jeśli tak, to zapraszam na udział w konkursie, w którym mam do rozdania aż pięć egzemplarzy tej powieści!

A jeśli ominęła Was moja recenzja tego tytułu, to zapraszam tu - klik!


Co trzeba zrobić, by wziąć udział w konkursie?

Skoro lekko ponad tydzień temu w kinach pojawiła się ekranizacja "Bullet train", to mam dla Was pytanie, które od dawna dzieli czytelników, dobrze więc zastanówcie się nad swoim uzasadnieniem odpowiedzi 😊
Najpierw książka, potem film czy odwrotnie? 
Swoje zdanie krótko uzasadnij.

Zgłoszenia możecie zamieszczać w dowolnej formie, im ciekawiej, bardziej oryginalnie i nieszablonowo - tym lepiej!


Konkurs organizuję na moich wszystkich profilach, więc swoje zgłoszenia można zamieszczać tutaj w komentarzu pod postem lub pod konkursowymi postami na FB i IG - zgłosić można się tylko raz!

  1. Konkurs trwa od 16 do 20 sierpnia do 23:59, wyniki ogłoszę w tym poście, na FB i IG 22 sierpnia.
  2. Z nadesłanych odpowiedzi wybiorę pięć, które moim zdaniem będą najciekawsze.
  3. Wysyłka tylko na terenie Polski.
  4. Udzielając odpowiedzi na pytanie konkursowe uczestnik równocześnie oświadcza, że zapoznał się z regulaminem konkursu zamieszczonym na tej stronie  – klik!

Zachęcam też do polubienia profilu wydawnictwa na IG (klik!) i FB oraz moich własnych (IG klik! FB klik!), a także do dołączenia do obserwatorów mojego bloga. Będzie mi też bardzo miło jeśli na swoich profilach udostępnicie informację o tym konkursie (możecie po prostu podać dalej mój post o konkursie, który zamieściłam na obydwu profilach).


Serdecznie zachęcam do udziału i życzę wszystkich uczestnikom powodzenia!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!
22.08 aktualizacja - wyniki konkursu:
Przyznam, że byłam bardzo ciekawa czy ktoś z uczestników wyłamie się z ogółu krzyczącego, że najpierw książka potem film, ale tak, znalazło się kilku śmiałków 😊 Co i tak wcale w wyborze zwycięzców nie pomogło - przyznam, że chyba z godzinę myślałam nad tym, kogo powinnam nagrodzić! Jednak jakiś werdykt musi zapaść, więc dzisiaj książkę wygrywają:

Blog:
1) Natalia Goździak


FB:
2) Monica Stelmasz
A ja powiem tak - jeśli chce się uniknąć rozczarowania - warto zdecydować się TYLKO na jedną z tych opcji.
Książka - to uczta sama w sobie, bowiem aktywuje wyobraźnię i pozwala nam kreować nasze własne obrazy w głowie. Film natomiast - jest tylko wizją reżysera - która w 99% będzie się różnić od naszych wyobrażeń z lektury.
Jako niepoprawna książkoholiczka i fanka dobrego kina zarazem - czytam książki i NIGDY nie oglądam adaptacji, kiedy pamiętam jeszcze wszystkie szczegóły książkowej fabuły.
Tylko w ten sposób uzyskuję MAX wrażeń, a rozczarowania ograniczam do MINIMUM...😎👌😁

3) Mariusz Ba
O, to bardzo proste pytanie:)
Najpierw książka. Podczas czytania istnieje wówczas pole do popisu na wyobraźni, nieskrępowane obrazami narzucanymi przez film. Lektura dostarcza również szerszej perspektywy, czemu nie może dorównać film, naturalnie mający większe ograniczenia (choćby czasowe). Świat książki to świat wyobraźmy przez czytelnika, świat filmu to interpretacja jego twórcy. Na pewno warto poznać fabułę z obu perspektyw, jednak dla mnie pierwszeństwo ma książka 🙂

4) Krysia Bryzik
Powiem szczerze, że w życiu zazwyczaj stosuję sprawdzone schematy: na jezdni patrzę zawsze w lewo-prawo-lewo, a przy wyborze książka czy film jako pierwsze, naprawdę baaardzo często działam według zasady: książka-film-książka. Ktoś może się przyczepić: ale po co czytać tę samą książkę dwa razy? A ja właśnie lubię najpierw przeczytać książkę, potem zobaczyć film, a na końcu raz jeszcze powrócić do powieści, bo czuję wtedy, że mam pełen obraz sytuacji. Książki mocno rozwijają wyobraźnię, zaś film pozwala spojrzeć na daną powieść oczyma reżysera - ta wizja wydaje mi się zawsze pociągająca, więc staram się nie rezygnować z adaptacji filmowych, tylko z chęcią "uderzam" na nie do kina! Z pojedynku książka-film-książka przeważnie jako zwycięzca wychodzi jednak u mnie książka - nie dlatego, że mam ją "na talerzu" dwukrotnie, ale dlatego, że bardziej przemawia do mnie jednak zapach kartek, jak zapach kinowego popcornu (chociaż też pysznie pachnie...). 😃 🍿❤️

IG:
5) @urszula.epler
Najpierw książka, bo książka jest zawsze "najpierw". Poza tym z reguły pierwowzór jest lepszy od filmu, więc dobra książka zachęca do obejrzenia filmu, a słaby czy średni film rzadko zachęca do przeczytania książki.

Gratulacje! Czekam na Wasze dane adresowe do czwartkowego wieczoru!
Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękuję za zgłoszenia i jak zawsze zapraszam do dalszej obserwacji i aktywności na moich profilach - już w tym tygodniu ruszamy z kolejnym konkursem!

lipca 25, 2022

"Bullet train. Zabójczy pociąg" Kotaro Isaka - patronacka recenzja przedpremierowa

"Bullet train. Zabójczy pociąg" Kotaro Isaka - patronacka recenzja przedpremierowa

Autor: Kotaro Isaka
Tytuł: Bullet train. Zabójczy pociąg
Tłumaczenie: Anna Horikoshi
Data premiery: 26.07.2022
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 408
Gatunek: thriller / komedia pomyłek
 
Kotaro Isaka to bestsellerowy japoński autor thrillerów, który w swoim kraju zdobył ogromną liczbę nagród literackich, jak i wydał już pokaźną liczbę powieści. W świat ruszyły na razie trzy z nich, które zostały przetłumaczone angielski, a ta jedna „Bullet train” właśnie rozszerza swój zasięg z okazji ekranizacji, która już za moment pojawi się w kinach. I to ekranizacji nie byle jakiejś, bo za jej reżyserię wziął się nie kto inny niż David Leitch („John Wick”, „Deadpool 2” „Atomic Blonde”), a na ekranie zobaczymy takie gwiazdy kina jak Brad Pitt czy Sandra Bullock.
 
Fabuła „Bullet train. Zabójczy pociąg” rozgrywa się w czasie jednej podróży z Tokio do Morioka superszybkim pociągiem Shinkansen rozpędzającym się do ponad 300km/h. Podróżują nim Cytryna i Mandarynka, którzy mają za zadanie dowiedź do jednego z najgroźniejszych japońskich gangsterów jego syna, którego właśnie odbili z rąk porywaczy, jak i walizkę z okupem, którą razem z nim odebrali. Biedronka, najbardziej pechowy płatny zabójca świata ma proste, naprawdę proste zadanie – ukraść pewną walizkę i wysiąść na następnym przystanku. Jest jeszcze Kimura, zdesperowany ojciec, który zamierza pomścić krzywdę swojego kilkuletniego syna. Jego ofiarą ma paść Książę – zdawałoby się łagodny, niewinny gimnazjalista… Ale czy na pewno? Jak potoczą się losy bohaterów? Komu uda się doprowadzić swój plan do końca podróży, a kto będzie musiał improwizować? No cóż, szybko okazuje się, że wszyscy... 😉
 
Książka składa się z krótkich nienumerowanych podrozdziałów rozpisanych na cztery postacie: Kimurę, Księcia, Biedronkę i Owoce. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu teraźniejszego z perspektywy każdego z nich, więc czytelnik nie tylko widzi wydarzenia ich oczami, ale i od razu poznaje ich myśli i odczucia. Styl powieści jest prosty, zdania w większości krótkie, kiedy opisywane są kolejne zdarzenia, trochę dłuższe, gdy fabuła lekko zwalnia dając moment na refleksję. Dzięki naprzemiennej narracji, krótkim rozdziałom i dynamicznej akcji całość czyta się naprawdę szybko, a i oderwać się od lektury trudno.
„Chodzi o to, że ludzie chcą uwierzyć w wyjaśnienia. I jeśli słyszą je z ust kogoś ważnego, kto mówi z pełnym przekonaniem: ‘Nie martw się, wszystko jest w porządku’, to z grubsza dają się przekonać. A ten ważny człowiek nigdy nie mówi całej prawdy.”
Dzisiaj zaczniemy tradycyjnie – od postaci. Bo te są ogromnym atutem powieści. Cytryna, Mandarynka i Biedronka to płatni zabójcy, najlepszy w swoim fachu. Dwaj pierwszy pracują razem, z wyglądu są nawet do siebie podobni. Charaktery jednak mają całkiem różne – Cytryna podchodzi do wszystkiego racjonalnie, w wolnych chwilach czyta wielkie powieści, lubuje się przede wszystkim w klasyce rosyjskiej, nie boi się też jej cytować. Mandarynka z kolei działa tak, jak podpowiada mu instynkt, bez specjalnych rozważań czy refleksji. No, chyba że widzi w sytuacji podobieństwa do bajki Tomek i przyjaciele, której jest psychofanem. Tak, nosi nawet ze sobą naklejki pociągów występujących w bajce i rozdziela je, gdy ktoś z nimi mu się skojarzy… Biedronka, jak wspomniałam, to najbardziej pechowy płatny zabójca świata, ale co ciekawe, równie skuteczny co wspomniana dwójka. Biedronka cały czas trzyma się na łączach z Marią, jego pracodawczynią, pośrednikiem w przyjmowaniu zleceń. Ta postać niesie w sobie największy ładunek humorystyczny sposób wszystkich się tu pojawiających.
Jest też Książę, gimnazjalista, który testuje granice ludzkiej wytrzymałości psychicznej, który znęca się nad rówieśnikami i nie boi się filozoficznych dysput z dorosłymi. To manipulator z mocnymi rysami psychopatycznymi, który mimo to jest tą postacią, która wywołuje najwięcej refleksji.
No i jest jeszcze biedny Kimura, który całe życie ma pod górkę… Alkoholik i zdesperowany ojciec pewny, że zemsta będzie najlepszym rozwiązaniem. Barwny kalejdoskop postaci, prawda?
„To typ człowieka, który nie czyta książek. Jednobarwny i pusty w środku, dlatego tak łatwo mu się dostosować. Jak już minie, to od razu o tym zapomina. Poza tym zero empatii. Właśnie tacy ludzie powinni czytać powieści, ale nigdy tego nie robią.”
Akcja powieści toczy się dynamicznie, autor co chwilę testuje wytrzymałość swoich postaci stawiając je w coraz bardziej absurdalnych sytuacjach. Które, swoją drogą, odpowiedzialne są za to, że książkę wolę określić jako komedię niż thriller. Co chwilę dostajemy kolejne zwroty akcji, kolejne niespodziewane zdarzenia i przeszkody rzucane bohaterom pod nogi. Mimo tylu komicznych sytuacji znajdzie się też chwila na refleksję – czasami miałam wrażenie, że tematy, o których mowa przedstawione są trochę na bardzo szczegółowo, tak jakby czytelnik sam nie był w stanie wyciągnąć wniosków. Takich momentów było kilka, ale wydaje mi się, że to może być po prostu cecha charakterystyczna powieści japońskich, więc nie zamierzam jej nadmiernie krytykować. W takich momentach akcji mocno zwalnia, by za chwilę znowu rozpędzić się do granic możliwości. A może to zabieg specjalny? Tak jak Shinkansen zwalniający przed każdą stacją, by za chwilę znowu pędzić te swoje 300km/h?
„Wtedy zrozumiałem, jak dużą wartość ma rzecz, której się pożąda. I jak wysoką pozycję można osiągnąć, jeśli się ma te rzeczy.”
No właśnie, miejsce akcji! Połączenie klasycznego motywu zamkniętego pokoju z nowoczesnością, cudem techniki to naprawdę świetna kombinacja. Dodaje to książce filmowości, do razu myśli uciekają do tych wszystkich dynamicznych filmów akcji, jak np. Speed, z tymże tu dostajemy wszystko podszyte czarnym humorem i nawiązaniami do popkultury związanej z motywem zabójców na zlecenie.  Nasi bohaterowie przeskakują z przedziału do przedziału, szukają schowków i chowają się w łazienkach – takiego nagromadzenia absurdalnych sytuacji dawno nigdzie nie spotkałam! Nie da się nie śmiać 😊
 
Ale tak, wspomniałam, że są też momenty poważniejsze, zmuszające do refleksji. Przede wszystkim zastanawiamy się nad istotą zła, nad tym są się biorą ludzie, którzy pragną zdominować, zmanipulować i nagiąć do swojej woli innych. Przyglądamy się zachowaniom ludzi w tłumie, tego, co robi z człowiekiem władza, jaką wartość ma życie i co to w ogóle jest etyka. Tematy ciekawe, warte przemyślenia, choć jak wspomniałam, czasami potraktowane za bardzo rozwlekle.
„Niewielu ludzi jest tak naprawdę pewnych swojej wartości. Zwłaszcza jeśli są młodzi i nie mają na czym tej pewności oprzeć. To, co o sobie myślą, w dużej mierze zależy od tego, co sądzą o nich inni. Dlatego Książę regularnie wyśmiewa ich i poniża, pokazując im jednocześnie własną pewność siebie.”
W „Bullet train” dzieje się naprawdę dużo! To książka dostarczająca wiele emocji, przede wszystkim tych pozytywnych, bo ilość absurdalnych zdarzeń wręcz wymusza wybuchy śmiechu. Uwielbiam też jej bohaterów, Mandarynka z tymi swoimi bajkowymi pociągami, czy biedny Biedronka, który w pewnym momencie już w końcu godzi się ze swoim losem i pechem co chwilę go spotykającym… Naprawdę rewelacyjna plejada postaci! Mimo niewielkich uwag naprawdę dobrze spędziłam przy tej książce czas, a tym bardziej cieszy mnie to, że mogłam przeczytać coś innego, japońskiego, z czym chyba jeszcze wcześniej nie miałam do czynienia. To taka dobra, dynamiczna filmowa komedia, tyle że dziejąca się na kartach powieści. Nie dziwię się, że Hollywood pokusiło się o film!
 
Moja ocena: 7/10
 
Za możliwość zapoznania się z lekturą przedpremierowo i objęcia jej swoim patronatem medialnym dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka!

Książka dostępna jest też w abonamencie 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

lipca 18, 2022

"Bullet train. Zabójczy pociąg" Kotaro Isaka - zapowiedź patronacka

"Bullet train. Zabójczy pociąg" Kotaro Isaka - zapowiedź patronacka

Obiecałam dużo fajnych ciekawych czytelniczych propozycji na lato, dzisiaj pora przedstawić Wam kolejną z nich, czwarty i ostatni mój lipcowy patronat! Już w przyszły wtorek 26 lipca na naszym rynku ukaże się japoński thriller "Bullet train. Zabójczy pociąg" pióra Kotaro Isaka. Jest to mocno pokręcona komedia kryminalna, która już została zekranizowana - w sierpniu film w reżyserii Davida Leitcha będzie miał swoją premierę. W roli głównej Brad Pitt!

Mroczny thriller jednego z najpopularniejszych obecnie japońskich autorów, w którym sieć krzyżujących się spisków trzyma w napięciu do ostatniej stacji. Akcja toczy się równie szybko, jak szybko jedzie japoński pociąg Shinkansen, do którego wsiadło dziewięciu zawodowych morderców i jeden amator. Profesjonaliści zyskują twarze zwykłych, z pozoru niewyróżniających się ludzi, a amator, który jest jeszcze uczniem gimnazjum, planuje intrygę z piekła rodem… Profesjonalni zabójcy wsiadają do tego samego pociągu, nie wiedząc o sobie nawzajem, ale czy to przypadek? I kto dojedzie do celu żywy? Czy Nanao, nazywany również Biedronką, największy pechowiec w branży, pracujący z tajemniczą Marią? Czy straszny, lecz równocześnie komiczny duet Mandarynka i Cytryna, którzy są najlepsi na rynku? Oprócz nich do poszukiwań walizki pełnej pieniędzy dołącza Książę, bezwzględny, wyrafinowany młodociany despota i Kimura, który znalazł się w pociągu, żeby pomścić synka. Ale to dopiero czwórka, nie licząc Księcia, poza nimi na pokładzie pociągu ukrywa się jeszcze pięciu innych morderców, a na ostatniej stacji czeka okrutny szef mafii...
"Bullet train. Zabójczy pociąg" to była chyba moja pierwsza styczność z japońską literaturą, ale przyznać, że wpisała się w moje wyobrażenia doskonale! Mamy tu dużo pokręconej akcji, sporo zabawnych scen, a i nie zabraknie kilka momentów do refleksji nad istotą człowieczeństwa i ludzkimi zachowaniami. To była naprawdę ciekawa przygoda i mam nadzieję, że sami też się na nią skusicie! Więcej o niej opowiem Wam już wkrótce, ale już teraz gorąco Wam ją polecam! 

Autor: Kotaro Isaka
Tytuł: Bullet train. Zabójczy pociąg
Tłumaczenie: Anna Horikoshi
Data premiery: 26.07.2022
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 450
Gatunek: komedia kryminalna

Książka dostępna jest już w przedsprzedaży.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

kwietnia 09, 2022

Book tour z "Paktem"!

Book tour z "Paktem"!

Od premiery nowego kryminału Anny Potyry pt. "Pakt" minął już miesiąc. Książka w tym czasie zebrała sporo mocno entuzjastycznych opinii, przy których moja własna (recenzja - klik!) brzmi dosyć surowo 😉 No cóż - tak to jest z książkami, które obejmuję patronatem, od nich wymagam po prostu więcej. Anna Potyra jednak dobrze wie, jak ma spełniać mojego wymogi, tak by lektura każdej jej książki mnie zadowoliła. "Pakt" to trzeci tom serii o komisarzu Adamie Lorenzie, jednak jest całkiem inna od poprzednich dwóch, więc tym bardziej da się ją czytać jako całkiem osobną powieść (choć oczywiście zachęcam do zapoznania się z wszystkimi trzema!). Prócz tego, że fabuła toczy się w klimatycznej małej miejscowości, to i gdzieś tam wplątane są tematy mocno na czasie, więc tym bardziej lektura książki powinna przypaść Wam do gustu. Bo jeśli jeszcze jej nie czytaliście, to dzisiaj przychodzę do Was z możliwością wzięcia udziału we wspólnej akcji czytelniczej!

Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB oraz profil autorki książki (tylko na FB) i Zysk i S-ka w swoim poście oraz wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu.
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać, zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Będzie mi miło jeśli zostawicie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Fajnie, jeśli do wysyłanej paczki dorzucicie coś małego od siebie, herbatkę, czekoladkę, cokolwiek by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście w poniedziałek.
Książka ruszy w podróż we wtorek, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book toura. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili wydawnictwa, autorki książki i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!
Lista uczestników:
1. @kubickakatarzynaa opinia - klik!
2. @wichrowskakatarzyna 
3. @mamazaczytana opinia - klik!
4. @pierwsza.ostatnia.strona opinia - klik! 
5. @ruda.czyta opinia - klik!
6. @like.nobody_  opinia - klik!
7. @mojemalezycie opinia - klik!
8. @marzaczyta  opinia - klik! 
9. @lokata_ewa opinia - klik! 
10. @kaskacz20 
11. @karoo__linka
12.@readerinthekitchen  
13. @pasjola_ksiazkowa opinia - klik!
14. @monikaormanin opinia - klik!
15. @@justyna6353 opinia - klik!
16. @between.green.pages opinia - klik!
17.  @annula_93 opinia - klik!
18. @zaczytana_zakrecona_ja 
19. @virgo19091989 opinia - klik!
20. @po_prostu_o_ksiazkach opinia - klik! (książka jest tu od 23.06)


marca 27, 2022

Book tour z "Empatajzerem"!

Book tour z "Empatajzerem"!

 

Koniec marca to już zdecydowanie najwyższa pora, by otworzyć sezon tegorocznych book tourów! Oczywiście zaczynamy od książki, który w tym roku jako pierwsza została objęta patronatem Kryminału na talerzu, czyli "Empatajzera", drugiej książki w dorobku Aleksandry Borowiec. Mimo, że nie jest to kryminał, to gorąca zachęcam Was do dania tej powieści szansy - ja w tym roku nie czytałam nic lepszego! Jej fabuła toczy się w niedalekiej przyszłości i przedstawia bardzo prawdopodobną wizję świata... wzbogaconego o tytułowe emaptajzery, czyli bransoletki pozwalające na współodczuwanie emocji. Więcej o samej książce, jak i moich wrażeniach znajdziecie w recenzji - klik!, a teraz zapraszam Was do udziału w book tourze! Tę książkę po prostu musicie przeczytać!

Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB oraz profil autorki książki i Zysk i S-ka w swoim poście oraz wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu.
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać, zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Będzie mi miło jeśli zostawicie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Fajnie, jeśli do wysyłanej paczki dorzucicie coś małego od siebie, herbatkę, czekoladkę, cokolwiek by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście we wtorek.
Książka ruszy w podróż w środę, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book toura. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili wydawnictwa i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Lista uczestników:
1. @pociagzksiazka 
2. @readerinthekitchen 
3. @wichrowskakatarzyna
4. @pierwsza.ostatnia.strona opinia - klik!
5. @niefikcyjna  opinia - klik!
6. @kubickakatarzynaa opinia - klik!
7. @monikaormanin opinia - klik!
8. @mamazaczytana  opinia - klik!
9. @annadyczko_mczas recenzja - klik! 
10. @_creative_et_writesandreads opinia - klik! 
11. @_books_and_dog_ opinia - klik!
12. @lapraskova  opinia - klik!
13. @wel_onka 
14. @rrramona opinia - klik!


marca 13, 2022

Wygraj "Pakt"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

Wygraj "Pakt"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

 

Obiecałam Wam, że marzec będzie intensywny na moim blogu. Tak się złożyło, niestety, iż weszliśmy w czas, kiedy to książki są nam jeszcze bardziej potrzebne, by oderwać się od smutnej rzeczywistości. Dlatego też cieszę się, że mogę przyjść do Was z kolejnym konkursem! Tym razem nagrodzić będę mogła aż pięć osób!
Książką, o którą walczycie, jest oczywiście "Pakt", trzeci tom serii o Adamie Lorenzie, który jednak jest tak różny od poprzednich dwóch, że spokojnie możecie go czytać w oderwaniu od reszty. Oczywiście fanów serii też zapraszam do udziału! 

A jeśli nie słyszeliście jeszcze o "Pakcie", to polecam zapoznać się z moją recenzją, którą znajdziecie tu - klik!

Co trzeba zrobić, by wziąć udział w konkursie?

Napisz za co lubisz kryminały, których akcja powieści osadzona jest w małych miejscowościach.
Swoje zdanie krótko uzasadnij.

Zgłoszenia możecie zamieszczać w dowolnej formie, im ciekawiej, bardziej oryginalnie i nieszablonowo - tym lepiej!


Konkurs organizuję na moich wszystkich profilach, więc swoje zgłoszenia można zamieszczać tutaj w komentarzu pod postem lub pod konkursowymi postami na FB i IG - zgłosić można się tylko raz!

  1. Konkurs trwa od 13 do 18 marca do 23:59, wyniki ogłoszę w tym poście, na FB i IG kolejnego dnia.
  2. Z nadesłanych odpowiedzi wybiorę pięć, które moim zdaniem będą najciekawsze.
  3. Wysyłka tylko na terenie Polski.
  4. Udzielając odpowiedzi na pytanie konkursowe uczestnik równocześnie oświadcza, że zapoznał się z regulaminem konkursu zamieszczonym na tej stronie  – klik!

Zachęcam też do polubienia profilu autorki książki (FB - klik!), wydawnictwa na IG (klik!) i FB oraz moich własnych (IG klik! FB klik!), a także do dołączenia do obserwatorów mojego bloga. Będzie mi też bardzo miło jeśli na swoich profilach udostępnicie informację o tym konkursie (możecie po prostu podać dalej mój post o konkursie, który zamieściłam na obydwu profilach).


Serdecznie zachęcam do udziału i życzę wszystkich uczestnikom powodzenia!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!
19.03 aktualizacja - wyniki konkursu:
Widać, że pytanie przypadło Wam do gustu - dawno nie czytałam tylu odpowiedzi, na które ewidentnie poświęcono sporo czasu i uwagi. Dziękuję za te zgłoszenia! Przy okazji też okazało się, że faktycznie dużo osób lubi kryminały, których akcja toczy się w małych miejscowościach - to bardzo klimatyczne lektury, prawda? Tym razem na szczęście mam aż 5 książek do rozdania, choć oczywiście odpowiedzi zasługujących na wyróżnienie znalazłoby się więcej! Cóż począć, mam nadzieję, że w kolejnym konkursie uda Was się zdobyć równie ciekawy kryminał, co ten. A teraz skupmy się na zwycięzcach, którymi zostają:

FB:
1) Robert Brzeski
K - Każda mała miejscowość ma tajemnice swoje też małe,
R - Raz odkryte szybko, częściej skrywane lata całe.
Y - Yhm... Bo to, co wydaje nam się, że znamy, to tylko pozory,
M - Możliwe, że życie przybrać może bardziej mroczne kolory.
I - I właśnie za to lubię kryminały tam osadzone,
N - No, dają do myślenia - w końcu po to są stworzone 🙂
A - A poza tym większą uwagę na otoczenie dzięki nim zwracamy
Ł- Łatwiej różne znaki i sygnały niepokojące zauważamy.
N - No i umiera powszechna opinia, że to w dużym mieście ludzie się nie znają,
A - A w tych małych miejscowościach ludzie o dwóch twarzach też mieszkają.
T - Tak więc takie kryminały uczą i czujnym być pozwalają,
A - A także większą empatię w stosunku do innych dają.
L - Ludzie okazują się tak naprawdę skomplikowanymi istotami,
E - Ech, a tam, gdzie jesteśmy, musimy radzić sobie sami.
R - Raz za razem, zanim kogoś ocenię, dobrze się zastanowię,
Z - Z pozoru mała miejscowość, takie... można by rzecz, pustkowie
U - U jej serca sekrety, o których niewielu się dowie...
Kryminały osadzone w małych miejscowościach lubię za wszystko to, co wymieniłem, a więc za to, że dzięki nim mogę inaczej spojrzeć na świat,
posiadam większą empatię i wiem też, że mogą one skrywać swoje tajemnice. Z chęcią sięgam właśnie po takie powieści, może właśnie dlatego, że sam mieszkam
w dużym mieście 🙂

2) Ania Kuczyńska
Mieszkam w małej miejscowości od urodzenia. Znam każdego i oni też mnie znają. Niektore historie mieszkańców znam jeszcze sprzed si
II wojny światowej, bo opowiadała mi o nich babcia, kiedy jeszcze żyła.
Czasem zastanawiam się, czy gdyby w mojej miejscowości dokonano zbrodni, to potrafilabym wskazać mordercę. Czy moja wiedza o mieszkańcach, byłaby też wiedzą o ich psychice i stanie duszy?
Lubię czytać kryminały, gdzie miejscem zbrodni są małe miejscowości. Odnajduję w nich koloryt mojej osady i tym bardziej ochoczo włączam się do zabawy w wytypowanie winnego.
Zdaję sobie sprawę, że prowadzącemu śledztwo jest trudniej. Tu trzeba posiadać kto jest kim dla kogo. Tu trzeba wiedzieć o zadawnionych sporach.Tu wreszcie trzeba wiedzieć jak wkupić się w łaski lokalnej społeczności, która bardzo niechętnie dzieli się swoimi tajemnicami z obcymi.
To są podstawe, ale nie jedyne powody, dla których uwielbiam czytać o prowadzeniu śledztwa w małych miejscowościach. Tu mamy do czynienia nie tylko za pogonią za mordercą, ale za odkrywaniem tajemnic szarych, zwyczajnych ludzi - takich jak ja.....i może Ty....

3) Piotr Władysław Konieczny
Małe miejscowości, szczególnie wsie, mają to do siebie, że wszyscy się znają. Sami mieszkańcy są silnie powiązani z ziemią, na której mieszkają i przeważnie są tradycjonalistami pod każdym względem, szczególnie w wierze. Wsie potrafią być bardzo urokliwymi miejscami, są ciche i sielankowe ale pod tym wszystkim potrafią się dziać wielkie tragedie, które mogą zostawić duże piętno na całej społeczności. Ludzie potrafią latami pielęgnować w sobie nienawiść do innych, a w odpowiednich momentach szkodzić im. Jak w każdej małej miejscowości jest wiele mrocznych tajemnic i skrzętnie skrywanych sekretów, które mogą nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Dlatego każda zbrodnia w takich miejscowościach potrafi nieść ze sobą wielkie echo i każdy tym wydarzeniem żyje. Zresztą sam mieszkam w małej wsi, w której wydarzyło się parę wielkich tragedii i wiem doskonale jak to wygląda, a sama historia mojej wsi zasługuje na opisanie jej na kartach książki.

IG:
4) @annbeive
@kryminalnatalerzu ma rozdanie!
Wszystkich nas zaprasza na nie!
Rozerwać przy tym się możemy,
na chwilę znikną nam problemy.
Do wygrania jest tu "Pakt".
To jest przecież suchy fakt. 😉
Wygrać może aż pięć osób,
które znajdą na to sposób! 😄
Ty zadałaś nam pytanie,
więc odpowiem Ci ja na nie...
Lubię je za tajemniczość,
komisarzy przenikliwość.
Za cudowną w nich intymność,
do natury zawsze bliskość.
Za ich gęsty, ciężki klimat,
że zabijać może brat.
Nie ma tam anonimowości,
sąsiad wie gdy przyjmiesz gości.
Za to, że się wszyscy znają,
i za sobą murem stają!
Jeden tam drugiego kryje,
lecz tam nic się nie ukryje.
Każdy człowiek coś ukrywa,
straszną tajemnicę skrywa.
Każdy każdego obserwuje,
po sennym mieście wciąż się snuje.
Nikt tam nie jest bezimienny,
przyjezdny nie jest nigdy pominięty...
Żebyś nie wiem jak się starał,
ktoś z nich powie żeś oszalał!
Jak się nie wpasujesz w normy,
możesz już pakować torby.
Samosąd mogą przeprowadzić,
w kółku będą się gromadzić.
A gdy wyrok ten zapadnie,
będziesz już na zawsze na dnie!
Zgłaszam swój udział w rozdaniu. Chętnie przygarnę jeden egzemplarz. Sądząc po opisie książka jest w moim typie a ja jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać 😊

5) @editka.cha
Bardzo lubię kryminały osadzone w małych miejscowościach, bo ich klimat jest mi bliski. Choć ja jako mała dziewczynka znałam niewiele osób, w drugą stronę to nie działało - wszyscy znają mojego tatę, więc wiedzą przy okazji kim jestem, jak mam na imię. Plotki urozmaicają leniwe niedzielne popołudnia, zwłaszcza u starszych osób, które już nigdzie spieszyć się nie muszą, a rozrywka w tv nie umywa się od reality show, rozgrywanego w sąsiedztwie.
W kryminałach solidarność wiejska jest doskonałym punktem odniesienia, bo można wcisnąć tajemnicę między tę zwartą grupę ludzi i wiadomo, że nikt nic nie zdradzi obcemu. Swojego obgadać można, ale wara od nas wścibskim "przybyszom" ;) I to jest super :D

Gratulacje!
Czekam na Wasze dane adresowe do poniedziałkowego wieczoru!
Wszystkich zachęcam oczywiście do dalszej obserwacji moich profili, już za moment ruszamy z kolejnym konkursem!