Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwospisekpisarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwospisekpisarzy. Pokaż wszystkie posty

czerwca 29, 2022

Book tour z "Za kulisami"!

Book tour z "Za kulisami"!

Niedawno na swoich profilach w SM pytałam moich obserwatorów czy tak jak ja lubią wątek sztuki w kryminałach. Jeśli i Wy na to pytanie odpowiedzielibyście twierdząco, to koniecznie musicie sięgnąć po książkę Joanny Wtulich pt. "Za kulisami", w której ogromną rolę w fabule odgrywa balet, a dokładniej szkoła baletowa... Moją pełną recenzję tego tytułu przeczytacie tutaj - klik!, a jeśli lubicie też dowiadywać się o książce czegoś więcej, to zapraszam też na rozmowę z autorką - klik!. A dzisiaj przychodzę do Was z zaproszeniem do udziału w book tourze z tym tytułem! To dobra okazja by zapoznać się z książką i dzielić się swoimi spostrzeżeniami z uczestnikami akcji. Zapewniam Was, że to naprawdę fajna zabawa!

Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB, profil autorki oraz profil Wydawnictwa Spisek Pisarzy w swoim poście oraz wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu.
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać, zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Będzie mi miło jeśli zostawicie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Fajnie, jeśli do wysyłanej paczki dorzucicie coś małego od siebie, herbatkę, czekoladkę, cokolwiek by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście w środę wieczorem.
Książka ruszy w podróż w czwartek, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book toura. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili wydawnictwa, autorki książki i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!
Lista uczestników:
1. @z_ksiazka_mi_po_drodze opinia - klik!
2. @monika.deren opinia - klik! 
3. @mamazaczytana opinia - klik!
4. @annadyczko_mczas opinia - klik! 
5. @readerinthekitchen 
6. @gusia19
7. @i.krasnodebska 
8. @foreelock opinia - klik! 
9. @kasienkaj7 opinia - klik! 
10. @marzaczyta opinia - klik! 
11. @wichrowskakatarzyna
12. @mojemalezycie opinia - klik!
13. @marzenaguzior  opinia - klik!
14. @wiolbe99 
15. @naksiazkach opinia - klik! 

czerwca 22, 2022

Wygraj "Za kulisami"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

Wygraj "Za kulisami"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

 

Dokładnie dzisiaj mija miesiąc od premiery debiutu kryminalnego Joanny Wtulich "Za kulisami", autorki, która wcześniej znana była nam z powieści historycznych z nutką romansową. W kryminale jednak nie znajdziecie nic z tych rzeczy, a dobrze umotywowaną, tragiczną zbrodnię na uczennicy warszawskiej szkoły baletowej... Książka to, mam nadzieję, że początek serii - ja już czekam na kolejną kryminalną odsłonę autorki, ale tym którzy jeszcze nie zaopatrzyli się w egzemplarz "Za kulisami", dzisiaj przychodzę z pomocą! Ruszamy z konkursem na trzy egzemplarze!

A jeśli do tej pory ominęła Wam informacja o tym tytule, to nic straconego - moją recenzję znajdziecie tu - klik!

Co trzeba zrobić, by wziąć udział w konkursie?

Joanna Wtulich akcję swojego kryminału osadziła w dużej części w szkole baletowej. Nie jest to często spotykane tło dla kryminału, dlatego:

wymień tytuł innego kryminału, którego fabuła toczy się w oryginalnym, rzadko spotykanym miejscu. Swój wybór krótko uzasadnij.

Zgłoszenia możecie zamieszczać w dowolnej formie, im ciekawiej, bardziej oryginalnie i nieszablonowo - tym lepiej!


Konkurs organizuję na moich wszystkich profilach, więc swoje zgłoszenia można zamieszczać tutaj w komentarzu pod postem lub pod konkursowymi postami na FB i IG - zgłosić można się tylko raz!

  1. Konkurs trwa od 22 do 26 czerwca do 23:59, wyniki ogłoszę w tym poście, na FB i IG 27 czerwca.
  2. Z nadesłanych odpowiedzi wybiorę trzy, które moim zdaniem będą najciekawsze.
  3. Wysyłka tylko na terenie Polski.
  4. Udzielając odpowiedzi na pytanie konkursowe uczestnik równocześnie oświadcza, że zapoznał się z regulaminem konkursu zamieszczonym na tej stronie  – klik!

Zachęcam też do polubienia profilu autorki książki (IG - klik!, FB - klik!), wydawnictwa na IG (klik!) i FB oraz moich własnych (IG klik! FB klik!), a także do dołączenia do obserwatorów mojego bloga. Będzie mi też bardzo miło jeśli na swoich profilach udostępnicie informację o tym konkursie (możecie po prostu podać dalej mój post o konkursie, który zamieściłam na obydwu profilach).


Serdecznie zachęcam do udziału i życzę wszystkich uczestnikom powodzenia!



Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

27.06 aktualizacja - wyniki konkursu:
Ale mnie zaskoczyliście! Szczerze muszę przyznać, że z przyjemnością czytałam każdą jedną odpowiedź! Ile znanych mi kryminałów, ile nowych tytułów do odkrycia, a każdy opisany tak, że od razu chciałabym siąść i czytać! Niestety książki do rozdania mam już tylko trzy, więc chcąc nie chcąc musiałam się ograniczyć do tylu zwycięzców... Zatem książka leci do:

FB:
1) Joanna Kowalska
Poniemiecki ośrodek przmianowany na ekskluzywny hotel "Szaniec". Gości obowiązuje specjalny program, mający im pomóc "zajrzeć w głąb siebie". Na 2 tygodnie całkowicie odcinają się od świata zewnętrznego. Pozbawieni wszelkiej elektroniki, nie wiedząc o sobie nawzajem niczego poza imionami.
A jednak ktoś wiedział i zabił jednego z gości zostawiając przy ciele cytat z Biblii.
"Do mnie należy pomsta, ja wymierzę zapłatę".
" Szaniec"-To kryminalny debiut pisarki literatury obyczajowej Agnieszki Jeż.

Blog:
2) Melangell 
Jeśli chodzi o nietypowe miejsca akcji kryminału to myślę, że mogłabym tu zaliczyć książkę "Imprimatur" autorstwa Rity Monaldi i Francesca Sorti.
Nie jest to typowy kryminał, raczej fabularna powieść historyczna z kryminalnym wątkiem w tle. Akcja powieści toczy się w roku 1683 w Rzymie. Jeden z gości w gospodzie zachorował, choć podejrzewa się też otrucie. Na wszelki wypadek wszyscy goście zostają poddani kwarantannie i właściwie prawie cała akcja rogrywa się w tej gospodzie. Oczywiście wszyscy są podejrzani, a nieoficjalne śledztwo prowadzi opat Melani, któremu pomaga młody chłopak, pracujący w gospodzie. Książka jest wielowątkowa i dość skomplikowana, pełna ciekawostek i wątków historycznych.

IG: 
3) @zaczytanaangie
To jest bardzo trudne pytanie. Przyszedł mi do głowy "Zderzacz", co prawda to thriller naukowy, ale wątek kryminalny jest w nim mocno rozwinięty, a akcja osadzona jest w Szwajcarii, konkretnie w Europejskim Ośrodku Badań Jądrowych, więc w zdecydowanie nie jest to typowe miejsce na zbrodnię. A dlaczego "Zderzacz"? Bo ta książka zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie, jestem pełna podziwu dla autorki za podjęcie takiej tematyki w ciekawy sposób.

Gratulacje! Na adresy zwycięzców czekam do czwartku!
Pozostałym uczestnikom ogromnie dziękuję za tak fajne, przemyślane zgłoszenia - niestety konkursu z tym tytułem już nie będzie, ale w ciągu kilku dni będziemy ruszać z BT, więc będzie jeszcze jedna możliwość, by się z tą książką zapoznać.
Konkursowo cały czas jesteśmy aktywni - już teraz zapraszam do zgłoszeń w konkursie z "Długą nocą" - klik!

czerwca 21, 2022

Kilka pytań do... Joanny Wtulich, autorki książki "Za kulisami"

Kilka pytań do... Joanny Wtulich, autorki książki "Za kulisami"

 
Jak to się stało, że fanka kryminału debiutowała powieścią romantyczną, dlaczego Joanna Wtulich mówi, że jest koszmarem marketingu, co do "Za kulisami" ma figura pas de trois i skąd w książce szkoła baletowa, a także czy czy doczekamy się kontynuacji przygód głównej bohaterki, policjantki Leny?
Zapraszam na rozmowę z autorką!

Joanna Wtulich notka biograficzna:
Nauczycielka, miłośniczka kryminałów, bibliotekarka. 
Wielokrotnie wyróżniana za swoje opowiadania w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału (2018, 2019) i konkursu "Poznań fantastyczny" (2019). Wyznaje zasadę, że pisanie oraz chodzenie ma moc terapeutyczną. Znana z romansów historycznych, po raz pierwszy proponuje czytelnikowi swoją kryminalną powieść.

Kryminał na talerzu: Niecały miesiąc temu odbyła się premiera Pani najnowszej książki, która, mimo iż jest już Pani szóstym tytułem w karierze pisarskiej, to jednak całkowicie różni się gatunkowo od reszty. Jak się Pani czuje, oddając w ręce czytelników swój pierwszy kryminał?

Joanna Wtulich: Premierze „Za kulisami” towarzyszył ogromny stres i niepokój o to, jak zostanie przyjęta książka przez czytelników. Jestem w końcu głównie znana jako autorka powieści historycznych przeznaczonych typowo dla kobiet, a powieść kryminalna jest postrzegana jako dość męski gatunek, choć uważam, że niesłusznie. W końcu kobiety też mają na tym polu wiele do powiedzenia i z powodzeniem piszą genialne historie kryminalne. Na ten moment mogę śmiało powiedzieć, że odetchnęłam, bo recenzje są pozytywne. I tak stałam się koszmarem marketingu, bo jednak łatwiej promować autora, który ma określone grono odbiorców i nie robi skoków w bok.


Czytałam, że zaczynała Pani właśnie od kryminału – Pani kryminalne opowiadania były wyróżnione aż dwa razy w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału, a jednak w 2020 roku debiutowała Pani romansem. Dlaczego więc powieściowo najpierw był romans, a dopiero po dwóch latach kryminał?

Konkurencja jeśli chodzi o kryminały jest ogromna, w dodatku poziom jest naprawdę wysoki. Zapewne niewiele by zmieniło nawet to, że byłam już laureatem kilku konkursów na opowiadanie, w tym dwóch na opowiadanie kryminalne. Traktowałam je po prostu jak sprawdzenie własnych umiejętności, ale od początku nie chciałam się ograniczać do jednego gatunku. Trudno byłoby mi zapewne zadebiutować właśnie powieścią kryminalną, a ponieważ nadarzyła się okazja wzięcia udziału w konkursie na powieść o miłości, to postanowiłam spróbować swoich sił i tak się to zaczęło. Potem przyszedł mi do głowy pomysł ma powieść historyczną, ale marzenia kryminalne były. Jestem uparta i lubię stawiać na swoim. Wygląda więc na to, że znowu mi się udało.


Czy pisanie kryminału mocno różni się od pisania romansu?

Pisanie zawsze wiąże się z przygotowaniem materiałów. Powieść historyczna wymaga kopania w historii, a powieść kryminalna w realiach np. szkoły baletowej albo pracy policyjnej. Tak czy inaczej wymaga to czasu i zdobywania wiedzy. Potem trzeba wszystko drobiazgowo zaplanować niezależnie od tego, o czym się pisze. Taki przynajmniej jest mój sposób na pisanie. Lubię planować. Więc co do zasady nie ma dla mnie znaczenia, nad czym aktualnie pracuję. Robię to najlepiej jak potrafię.


To teraz już skupmy się na chwilę na fabule „Za kulisami”. Muszę przyznać, że zafascynowało mnie miejsce akcji, jakie wybrała Pani dla swojego kryminału. Mam na myśli oczywiście szkołę baletową. Skąd ten pomysł?

Pomysł pojawił się dość przypadkowo, w czasie rozmowy z moja przyjaciółką, Mariolą. To ona jest dla mnie źródłem inspiracji, bo lubi mi podsuwać ciekawe historie. W tym przypadku to był raczej zlepek różnych opowieści, zupełnie niezwiązanych ze sobą, ale w mojej głowie pięknie się połączyły w całość. Szkoła jako taka jest mi dość bliska, bo od 20 lat jestem nauczycielem, a ambicje rodziców nie zawsze są zdrowe i nie ma znaczenia, do jakiej szkoły uczęszcza dziecko.


Na okładce książki widzimy porównanie historii do dramatu na trzech bohaterów. W książce też można dopatrzeć się wydarzeń fabularnych, które można by rozpisać na trzy akty. Czy takie nawiązanie do dramatu, tragedii było zamierzone? Od początku planowane?

Zgadza się, taki był od początku pomysł na te powieść. To miała być historia rozpisana na 3 głosy, 3 bohaterów, jak w baletowej figurze, w której tańczy 3 tancerzy, która nazywa się pas de trois.


Skoro jest jesteśmy przy planowaniu i początkach, to co było tym zapalnikiem, który sprawił, że ta historia powstała?

Nie byłoby tej historii bez spaceru po Lesie Bielańskim z moją wspomnianą już przyjaciółką Mariolą. To tam opowiedziała mi, jak znaleziono kiedyś w Lesie zwłoki kobiety. Z tego musiał powstać kryminał. Zresztą Mariolka opowiedziała mi to z premedytacją, wiedząc, że lubię taki gatunek książek i być może to wykorzystam.


W książce porusza Pani wiele trudnych tematów, nie będziemy może tutaj mówić, o tych, które są bezpośrednim powodem zbrodni, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wymienić choćby tą nierówność społeczną czy życie w patologicznej rodzinie. Dlaczego w książce mamy ich aż tyle? Lektura momentami jest wstrząsająca, więc i pisać musiało się o tym niełatwo…

Życie w ogóle poza tym, że bywa piękne, jest też dość trudne, zwłaszcza we współczesnym, nastawionym na szybki sukces świecie. Dla młodych ludzi bez wsparcia rodziny dorastanie w wypełnionej ambicjami, wymaganiami, samotnością rzeczywistości może stać się nie tylko traumatyzującym doświadczeniem, ale może wręcz zniszczyć ich kruchą i podatną na wpływy konstrukcję. Jak wspomniałam, przez 20 lat pracy w edukacji, w tym w dużej części w gimnazjum, widziałam wiele różnych historii takich młodych ludzi. Nie zawsze miały one happy end i proszę wierzyć, że status majątkowy rodziny nie ma tu nic do rzeczy. Zawsze powtarzam, ze pisanie jest rodzajem terapii, więc w ten sposób odreagowuję swoje zawodowe doświadczenia.


Mamy tutaj też fabułę osadzoną w dwóch planach czasowych – teraz i wcześniej, które mocno się ze sobą przeplatają. Czy właśnie w taki sposób pisała Pani tę książkę czy najpierw powstawała historia z wcześniej, a później ta z teraz? I dlaczego właśnie dwa plany czasowe?

Nie dałoby się inaczej pokazać historii Anastazji, gdybym nie zdecydowała się pisać w dwóch planach czasowych. To miała być historia tej dziewczyny, a żeby to zrobić, musiałam wejść w jej psychikę i opisać, kim była, jak się zachowywała, jakie miała plany, ambicje, marzenia, jak funkcjonowała w życiu. Od początku pisałam tę powieść w trójgłosie. Kluczem było precyzyjne zaplanowanie wszystkiego. Żeby wszystko zagrało, żeby czytelnik zbyt szybko nie dowiedział się o kluczowych elementach, które mogłyby go naprowadzić na ślad mordercy, musiałam bardzo pilnować chronologii i tego, by we właściwym momencie weszła dana postać ze swoja częścią historii.


Pani kryminał mocno skupiony jest na psychologicznych i społecznych aspektach zbrodni, a nie na dynamicznej, ciągle gnającej do przodu akcji i szokowaniu makabrą. Dlatego właśnie na taki rodzaj kryminału się Pani zdecydowała?

Napisałam taką książkę, jaką sama przeczytałabym z przyjemnością. Lubię, kiedy autor zaprasza mnie do gry, każe odkrywać poszczególne elementy układanki w tempie pozwalającym wejść do świata bohaterów. Jednocześnie taki rodzaj pisania pozwala zgłębić motywacje prowadzące do zbrodni. Uważam, że dobra książka nie musi epatować okrucieństwem i być nafaszerowana opisami ciągnących się przez wiele stron bebechów. Niczemu to nie służy, no chyba że autor w ten sposób sprawia przyjemność głównie sobie.


Co najlepiej wspomina Pani z tworzenia kryminału, który aspekt pracy nad tą książką podobał się Pani najbardziej?

Z pewnością rozmowy z moją przyjaciółką, ale też konsultacje z policjantami. Rozmowa z jednym z nich przyniosła mi tyle inspiracji, że nie wiem, za co się teraz chwycić i jednocześnie uświadomiła mi, z jak błahych powodów zwykli ludzie popełniają najgorsze czyny. Ciekawy był również research jeśli chodzi o balet. Miałam okazję być na spektaklu „Dziadek od orzechów”, który zrobił na mnie ogromne wrażenie, i którego echa pojawiają się na kartach powieści. Anastazja tańczyła na konkursie partię Cukrowej Wróżki nie bez powodu.


Miała Pani jakiś udział w powstaniu tej genialnej okładki? Muszę przyznać, że zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie!

Okładka od początku do końca została zaprojektowana przez grafika. Natomiast moja sugestia była taka, by było mrocznie, no i by pojawiły się jakieś motywy związane z tańcem. Baletki byłby dość nachalnym akcentem, dlatego pomysł z tancerką, w której strój wpisana została czaszka, od początku mi się spodobał, podobnie jak kolorystyka.


Teraz pora na pytanie, na które na pewno wielu czytelników chce poznać odpowiedź. Czy z Leną, policjantką prowadzącą śledztwo, jeszcze kiedyś się spotkamy?

Nie ukrywam, że chodzi mi po głowie taka myśl, żeby kontynuować ten wątek. Zresztą trudno mi się rozstawać z postaciami, a Lena jest mi jakoś szczególnie bliska. To kobieta z nieciekawą przeszłością, bardzo samotna, mimo że ma córkę. Trochę taka outsiderka z konieczności, bardzo zamknięta i ostrożna, która robi wszystko, by pozować na twardzielkę. Może więc warto byłoby zedrzeć z niej tę skorupę?


Jak wyglądają Pani najbliższe plany pisarskie i wydawnicze?

Jesienią ukaże się 2. część Sagi napoleońskiej, a ja pracuję właśnie nad 3. częścią, ale to pewnie dopiero w następnym roku. Natomiast chciałabym napisać przynajmniej jeszcze jedną powieść w tym roku, ale zawodowo mam trudny czas i pisanie musi poczekać.


To teraz na koniec porozmawiajmy jeszcze chwilę o Pani. Czy od zawsze chciała Pani pisać?

Zdecydowanie tak. To było moje niespełnione dziecięce marzenie, na którego realizację brakowało odwagi. Na szczęście w końcu odważyłam się i okazało się, że mam swoje grono czytelników, że to jak piszę i co piszę podoba się na tyle, że zainteresowali się tym wydawcy. Żałuję tylko, że mam tak mało czasu obecnie na realizację tej swojej największej życiowej pasji.


Co przynosi Pani radość, oczywiście prócz pisania powieści? 😊

Rzeczy zupełnie prozaiczne. Wypicie kawy w moim ogrodzie o poranku, spacer z psem, czytanie do późna w nocy. Jestem strasznie nudna, kocham rutynę, co pewnie sobie rekompensuję tym, co mam w głowie. Jak mówiłam, pisanie to przecież rodzaj terapii 😊


Jak wygląda Pani biblioteczka, kto jest Pani ulubionym autorem?

Moja biblioteczka to jest jeden wielki misz-masz. Czytam wszystko, czasem lubię sięgnąć po literaturę piękną, ale też nie stronię od dobrej powieści kryminalnej czy obyczajowej. Trudno mi wymienić jednego autora. Cenię wielu autorów, każdego za co innego i z każdej książki staram się wyciągnąć coś pozytywnego, coś dla siebie.


I pytanie ostatnie, obowiązkowe na moim kulinarno-kryminalnym blogu. Co najbardziej lubi Pani jeść? 😊

Najbardziej to, co ugotuje ktoś inny.😁 A jeszcze jak posprząta i pozmywa, to już jest pełnia szczęścia. A tak poważnie, to lubię proste, domowe jedzenie, takie, którego przygotowanie nie wymaga zbyt wielu składników i wysiłku.


Dziękuję za poświęcony czas i życzę dalszych sukcesów w karierze pisarskiej!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

maja 25, 2022

"Za kulisami" Joanna Wtulich - patronacka recenzja premierowa

"Za kulisami" Joanna Wtulich - patronacka recenzja premierowa
 Autor: Joanna Wtulich
Tytuł: Za kulisami
Data premiery: 25.05.2022
Wydawnictwo: Spisek Pisarzy
Liczba stron: 320
Gatunek: kryminał
 
Joanna Wtulich to autorka do tej pory znana z romansów historycznych. Debiutowała w roku 2020, a „Za kulisami” to jej szósta wydana książka. Ta jednak mocno różni się pod pozostałych, to całkowita zmiana gatunku – jest to kryminał z rozbudowanym wątkiem obyczajowym. To równocześnie spełnienie marzenia autorki – od zawsze chciała napisać powieść w tym gatunku. Muszę przyznać, że bardzo zgrabnie jej to wyszło!
 
W Lasku Bielańskim w Warszawie zostają odkryte zwłoki młodej dziewczyny. Sprawą ma zająć podkomisarz Lena Chudzińska, która szybko domyśla się, iż zamordowana była baletnicą. Skąd już szybko do rozpoznania – to Anastazja Żabska, której matka i brat właśnie przyszli na komendę zgłosić zaginięcie. Ana była jedną z najbardziej obiecujących uczennic warszawskiej szkoły baletowej, miała przed sobą świetlaną przyszłość. Kto mógł zrobić coś takiego? Czy to była zbrodnia z premedytacją? Czy może Ana była przypadkową ofiarą… Szybko okazuje się, że w sprawę wplątanych może być dużo więcej osób, niż policjantka mogłaby sobie życzyć. Co gorsza, jej córka, jakże podobna do Anastazji, chodzi do tej samej szkoły, na którą teraz pada cień podejrzeń… Czy jej córka Ola jest bezpieczna?
 
Książka składa się z nienumerowanych krótkich rozdziałów, które rozpisane są na trzy postacie: policjantkę Lenę, chłopaka zamordowanej Tomka oraz Anastazję. Wydarzenia toczą się w czasie aktualnym oraz w przeszłości, rozdziały, w których poznajemy historię Any to zawsze opowieść z przeszłości, Tomek pojawia się w dwóch czasach, Lena z kolei tylko w wydarzeniach aktualnych. Bohater i czas akcji (teraz lub wcześniej) określone są na początku rozdziału. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego, narrator przedstawia wydarzenia z punktu widzenia opisywanej postaci, więc czytelnik poznaje nie tylko wydarzenia, ale i myśli, i odczucia postaci. Styl powieści jest przyjemny, choć na początku wydawał mi się lekko brutalny. Po zastanowieniu jednak doszłam do wniosku, że po prostu oddawał emocje postaci – pogrążonego w żałobie, a równocześnie wściekłego brata Any oraz policjantów i techników, którzy z taką brutalnością spotykają się na co dzień. Im dalej w lekturę, tym styl się uspokajał, skupiał na emocjach postaci, które są kluczem do rozwiązania zagadki.
Przy okazji od razu wspomnę o wydaniu książki, a szczególnie o grafice, jaka pojawiała się na okładce. Odpowiedzialny za nią był Tomasz Majewski i muszę przyznać, że zrobił kawał dobrej roboty – wszystko tu do siebie pasuje, kolorystyka, zdjęcia nałożone na siebie… Jestem pod wrażeniem, dawno nie widziałam tak przemyślanej i subtelnie sugerującej mroczną zawartość okładki!
„Taniec to styl życia – dodała kobieta, dumnie unosząc głowę i zaciskając usta w równą kreskę, a dziewczynka chciała dodać: ‘Cały świat to scena, a każdy człowiek to publiczność.’ – Tak często słyszała te słowa, że wryły się w pamięć i stały się jej drogowskazem. Nawet stojąc w autobusie, starała się zachowywać jak w czasie najważniejszego występu.”
Dzięki temu, iż fabuła powieści toczy się nielinearnie, możemy poznać pełną historię życia Anastazji, na której opiera się clue zagadki. Anastazja wywodzi się z patologicznej rodziny, nigdy nie miała łatwo. Jej matka to alkoholiczka, ojca nie ma, brat żyje swoim życiem. Ale to on zawsze był jej najbliższy, wspierał ją i pielęgnował jej marzenie o zostaniu baletnicą. Bo te marzenie, jego realizacja, była dla Any całym światem. To balet pozwolił jej się wyrwać z patologii, biedy, pozwolił czuć wolność, choć okupiony został ogromem pracy. Historia dziewczyny nie jest wesoła, jej życie nie było łatwe, a kiedy w końcu zaczęło się wszystko układać, ktoś tak brutalnie to wszystko przerwał. Ana miała szansę na życie godne, życie pełne wyzwań i spełniania marzeń. To wszystko zostało jej odebrane.
Tomek, jej chłopak wywodzi się z całkiem innego domu – jego rodzina jest naprawdę bogata, a on sam zamierza zostać prawnikiem. Mimo takiego uskoku w drabinie społecznej chłopak zakochał się w Anie, dbał o nią, choć rodzice tego za bardzo nie aprobowali.
„Bez pieniędzy jesteś nikim. Pieniądze spełniają marzenia. Wszystko można kupić. Urodę, przyjaźń i miłość też. Pamiętaj.”
Teraz sam jest zagubiony, przybity, próbuje zrozumieć co stało się w dniu morderstwa, bo przecież miał się z wieczorem spotkać…
Lena to też ciekawa postać. Twarda babka, doświadczona przez życie, która wie, że nie może się z nikim cackać, jeśli chce do czegoś dojść w swojej karierze. Jednocześnie to matka nieustannie bojąca się o swoje dziecko, teraz tym bardziej, gdyż w jej szkole dochodzi do dziwnych zdarzeń…
„Oj, matka, (…) powinnaś zmienić te robotę. Naoglądasz się tych okropności i potem myślisz, że świat jest masakrycznie wstrętny, a ludzie tylko źli. (…)
Co jej miała powiedzieć? Że dokładnie tak jest, że świat to podłe miejsce, w którym nie ma miejsca na zaufanie?”
Właśnie, ta szkoła baletowa. To bardzo ciekawe miejsce na osadzenia fabuły. Po pierwsze czytelnik ma szansę przyjrzeć się, jak wygląda nauka w takiej szkole, przez co dzieci muszą przejść, co poświęcić, by zostać tym kim chcą. Albo kim chcą, by byli ich rodzice… Bo tak, duża grupka uczniów jest tam, by spełniać marzenia rodziców, nie swoje. Poprzez śledztwo Leny i retrospekcje Any widzimy jak trudno w takiej szkole zdobyć przyjaciół, jak układają się relacje rówieśników. Nie jest to ładny obraz. Dodatkowo przyglądamy się też nauczycielom, ich podejściu do dzieci, a później już przecież prawie dorosłych dziewczyn, ich własnym karierom. To naprawdę ciekawy i bardzo szeroko opisany temat!
 
Poza ciekawymi postaciami i nieczęsto spotykanym miejscem akcji, trzeba też wspomnieć o tematach, jakie książka porusza. A jest ich sporo i to nie tylko te pozytywne – jak uparte dążenie do realizacji własnych marzeń. Przede wszystkim przyglądamy się patologicznym rodzinom, zarówno tym naprawdę biednym, jak i tym bogatym – każdy ma swoje problemy, jednak bohaterowie tej powieści w większości kompletnie sobie z nimi nie radzą, przez co ich życie jest jakby tylko imitacją, a swoje złości przenoszą na własne dzieci.
„(…) rodziny jej nowych koleżanek niczym nie różniły się od tych z poprzedniej szkoły. No, może ilością pieniędzy. Bo te rodziny bywały tak samo kalekie i nieudolne jak ich odpowiedniki z Pragi. Tyle tylko, że wszystko tu było na pokaz piękne, pachnące nowością, ubrane w modne ciuchy, przesłodzone i okraszone snobizmem oraz pewnością, że jest się kimś wyjątkowym. A wujków nazywało się partnerami lub mówiło do nich po imieniu. Ale żadne luksusowe perfumy nie mogły zamaskować odoru alkoholu i strachu. Strachu przed samotnością, strachu przed starością i utratą tego, co się ma.”
 Jest mowa o wielu krzywdach, jakie można wyrządzić dzieciom, mocno skupiamy się też na nierównościach społecznych, które już w szkole zostają wyraźnie nakreślone. Są też dużo poważniejsze problemy, o tych jednak nie będę pisać wprost, by nie zdradzić niczego z fabuły. Powiem tylko, że to mocna, smutna i momentami wywołująca złość na niesprawiedliwość świata historia.
„Oddychała ciężko, ale nie ze zmęczenia, a próbując opanować gniew, który usiłował się z niej wydostać w postaci krzyku i łez. Gniew na cały ten popieprzony świat, w którym przyszło jej żyć.”
Na koniec intryga kryminalna! Historia toczy się spokojnym rytmem, nie zależy nam tutaj na dynamicznej akcji czy makabrze, a na dobrym wyjaśnieniu motywów zbrodni i całego społecznego i obyczajowego tła, które do tego doprowadziło. To historia, w której liczy się psychologia, co sama mocno szanuję. Takie kryminały lubię najbardziej!
 
Podsumowując, „Za kulisami” to naprawdę udany debiut kryminalny autorki. Bardzo podobał mi się wybór miejsca akcji, na jakie zdecydowała się autorka, jak i nielinearny porządek czasowy powieści, dzięki czemu czytelnik powoli, ale systematycznie mógł odkryć całą historię kryjącą się za zbrodnią. Z początku lekko przeszkadzał mi dosyć mocny, brutalny styl, jednak szybko uległ on wyciszeniu, przez co mogłam w pełni cieszyć się lekturą. Mam nadzieję, że autorka nie poprzestanie na tym jednym kryminale, bo ja już czekam na więcej!
 
Moja ocena: 7,5/10
 
Za możliwość przedpremierowej lektury oraz objęcia jej swoim patronatem medialnym dziękuję Wydawnictwu Spisek Pisarzy!

Książka dostępna jest też w abonamencie 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

maja 11, 2022

"Za kulisami" Joanna Wtulich - zapowiedź patronacka

"Za kulisami" Joanna Wtulich - zapowiedź patronacka
 
Czy Was też zachwyca ta okładka? Jak na nią patrzę, to aż ciarki mnie przechodzą, tak ogromnie mi się podoba! Mimo, że książki nie ocenia się po okładce, to już teraz mogę Wam powiedzieć - środek jest równie dobry! Tak dobry, że Kryminał na talerzu objął książkę swoim patronatem medialnym! "Za kulisami" to debiut kryminalny Joanny Wtulich, jej spełnienie marzeń i urodzinowy prezent - książka w księgarniach pojawi się dokładnie 25 maja, w dniu, kiedy to autorka obchodzi swoje urodziny 😊


Zbrodnia, która splata losy trojga bohaterów.
Na terenie warszawskiego Lasku Bielańskiego odkryte zostają zwłoki Anastazji – utalentowanej uczennicy szkoły baletowej. Podkomisarz Lena Chudzińska stara się ustalić, kim jest morderca. Odkrywając tajemnicę brutalnego zabójstwa, nie może przestać myśleć o tym, jak bardzo zmarła przypomina jej własną córkę, uczennicę tej samej szkoły. Czy jej również grozi niebezpieczeństwo?
Tomek, chłopak Anastazji, prowadzi własne śledztwo. Nie rozumie, dlaczego dziewczyna przed śmiercią odcięła się od niego i od znajomych. Ma się za twardego i sprytnego – ale czy jest gotów na to, co odkryje?
A Anastazja? Z kim się spotkała o zmroku w lesie? Co wiedziała? Komu przeszkadzała i dlaczego musiała zginąć?
Lena, Tomek i Anastazja – trójka bohaterów, trzy postaci dramatu jak trójka tancerzy w baletowym przedstawieniu odgrywają swe role, dostarczając emocji i zmierzając do mrocznego finału.
W „Za kulisami” Joanny Wtulich przeszłość miesza się z teraźniejszością, by wydobyć na światło dzienne ponure sekrety ludzkiej natury.
"Za kulisami" to kryminał dokładnie taki jak lubię - akcja nie pędzi na łeb na szyję, toczy się spokojnym tempem odsłaniając wcześniejsze wydarzenia, które doprowadziły do tragedii otwierającej tę książkę. Mamy tu dobre tło psychologiczne, obszerne wątki obyczajowe oraz świetne, całkiem oryginalne miejsce akcji - warszawską szkołę baletową. Fabuła przedstawiona jest z puntu widzenia trzech postaci, co daje czytelnikowi szeroki obraz sytuacji. Naprawdę udany debiut w tym gatunku, ja już czekam na więcej, a Was zachęcam, by wpisać ten tytuł na swoją listę książek do przeczytania! 😊

Autor: Joanna Wtulich
Tytuł: Za kulisami
Data premiery: 25.05.2022
Wydawnictwo: Spisek Pisarzy
Liczba stron: 320
Gatunek: kryminał

Książka dostępna jest już w przedsprzedaży. 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!