września 17, 2025

"Kości proroka" Ałbena Grabowska

"Kości proroka" Ałbena Grabowska

Autorka: Ałbena Grabowska
Tytuł: Kości proroka
Data premiery: 09.09.2025
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 488
Gatunek: powieść kryminalna / historyczna
 
“Kości proroka” to jedna z pierwszych powieści Ałbeny Grabowskiej osadzonych na szkielecie intrygi kryminalnej. Wydana została po raz pierwszy w 2018, teraz w jeszcze raz zredagowanej wersji pojawiła się na naszym rynku ponownie. I choć jej bazą faktycznie jest intryga kryminalna, to zawiera w sobie dużo więcej: to również opowieść historyczna (i to naprawdę bogata) i obyczajowa. Jak sama autorka przyznaje, jest to dla niej książka wyjątkowa - splecenie i zbudowanie trzech opowieści z kompletnie różnych czasach, które będą spajać się w jedno pod tym tytułem, stanowiło spore wyzwanie, ale jeszcze ważniejsze jest to, że w część współczesną, której akcja toczy się w Bułgarii, wplotła wiele swoich własnych wspomnień związanych ze swoich dzieciństwem w tym kraju.
I tak dochodzimy do korzeni samej autorki - z matki Bułgarka, z ojca Polka, wychowana i wykształcona w Polsce na lekarkę. Zdobyła doktorat z dwóch specjalizacji: neurologii i epileptologii. Po rozpoczęciu kariery pisarskiej przed kilkunastoma laty, zawodu praktykowanego nie porzuciła, dzieląc czas pomiędzy te dwa zajęcia i swoją rodzinę. Aktualnie na koncie ma 28 powieści.
 
Bułgaria, miasto Płowdiw, współcześnie. Margarita Nowak, 28-letnia psycholożka właśnie dotarła na miejsce tak dobrze jej znane - to tu się wychowała, tu spędziła swoje życie aż do wydarzeń sprzed ośmiu lat, które wygnały ją do Polski lizać rany i próbować ułożyć sobie życie na nowo. Teraz na prośbę swojego dawnego przyjaciela wróciła, przynajmniej na chwilę, by pomóc w policyjnym śledztwie - w płowdiwskim teatrze antycznym znaleziono zwłoki polskiego posła. Mężczyzna został ukrzyżowany, jego głowę odcięto, a na tułowiu wypisano dziwne, niezrozumiałe znaki… Margarita ma pomóc zarówno w komunikacji pomiędzy Bułgarią a Polską, ale i swoją znajomością kultury starożytnej - przed wyjazdem studiowała archeologię, dużo wie o dawnych zwyczajach i językach, co wydaje się przydatne przy tej sprawie. Tylko czy Margarita będzie faktycznie potrafiła się na niej skupić, kiedy wokół plącze się tyle wspomnień? I w jaki sposób z tą zbrodnią wiążą się wydarzenia sprzed wieków - z roku 33, który obserwujemy oczami jednego z pielgrzymów towarzyszących Nauczycielowi oraz z początku XII wieku oczami jednego z mnichów zakonu bogumiłów?
 
Książka rozpisana jest na nienumerowane rozdziały, których akcja toczy się naprzemiennie w trzech wiekach. Każdy rozdział opatrzony jest miejscem i czasem zdarzeń, i choć przedstawiane są naprzemiennie, to jednak wątek współczesny jest najbardziej obszerny. Rozdziały są różnej długości, dzielone są na mniejsze, kilku, kilkunastostronicowe fragmenty. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie czasu przeszłego przez Margaritę, pielgrzyma Ariela i bogumiła Cyryla - każdy z nich ma swój sposób narracji. Najmocniej wyróżnią się Margarita, jedyna kobieca narratorka, która ma tendencję napominania i trochę też wyśmiewania siebie w myślach. Narracje męskie stylizowane jest na język dawny, ale cały czas dla współczesnego czytelnika zrozumiały. Wydają się też nieco mniej wylewne w emocjach niż Margarita, w podejściu bardziej stoiccy. Męskie narracje są spójne i uporządkowane, kobieca nieco mniej, za to współcześnie w dialogach pojawia się nieco humoru, który sprawia, że wątek kryminalny nie odbieramy jako trudny i mroczny, a bardziej jako przygodowy.
“Zastanawiałem się, czy nie zadzwonić do Dana Browna, tylko nie miałem jego numeru.”
Historia osadzona jest w trzech czasach, a każdy z nich oddany jest równie realistycznie. W I wieku towarzyszymy rybakowi w podróży do Jerozolimy, gdzie ich Nauczyciel ma się spotkać z Mesjaszem. Mimo iż opowieść osadzona jest na motywach biblijnych, to autorka przekonująco oddaje zakres wiedzy ówczesnych ludzi, szczególnie w dziedzinie medycyny naturalnej. Bazując na zdarzeniach przedstawionych w Biblii, buduje obok swoją opowieść, opartą na relacjach apokryficznych, własnej wiedzy i wyobrażeniach.
W XII wieku wcielamy się w mnicha zakonu bogumiłów, którzy podważali postać Jezusa jako Syna Bożego i Zbawiciela. Jednak nie tylko ich istnienie i założenia są prawdziwe - autorka przedstawia nam ówczesny sposób życia różnych klas społecznych, ponownie zaznajamia z wiedzą medyczną tamtych czasów bazującą na tym, co zwyczajnie w naturze dostępne. Co dla mnie wyjątkowo ciekawe, główny bohater przez pewien czas zajmuje się gotowaniem dla całego zakonu, a zatem możemy też przyjrzeć się co wtedy jedzono, jak przygotowywano. Ten wątek kulinarny ma też swoje miejsce we fragmentach współczesnych, gdzie znajdując się w Bułgarii, poznajemy kulturę tego kraju. Jest oczywiście i historia miasta, jednego z najstarszych miast świata, w którym współcześnie żyjącym przychodzi obcować z wykopaliskami, zabytkami pojawiającymi się co krok, a liczącymi wieki. Poznanie realiów tych trzech wieków (współcześnie nie tyle wieku, co samej Bułgarii) jest jednym z największych atutów tej powieści.
“Ludzie pragną wolności, lecz nie umieją o nią walczyć (...).”
Intryga bazująca na kryminale najwyraźniejsza jest w czasach współczesnych - to tam toczy się śledztwo, Margarita wraz z bułgarskim przyjacielem i jego zespołem śledczych próbują złapać trop w sprawie śmierci polskiego posła. Co robił w Bułgarii, z kim się widział? Kim był, czym zajmował się na co dzień? Intryga szybko się rozrasta, pojawia się wątek historii sprzed lat, tajemnic archeologów i popów. I choć ten wątek zaczyna się naprawdę dobrze, to mam wrażenie, że z czasem nieco się rozmywa przez prywatne zawirowania w życiu bohaterki. Rozwiązanie jest dość szybkie, ale dobrze przemyślane, logiczne.
Przyznam jednak, że to te czasy przeszłe interesowały mnie najbardziej - może dlatego, że nie są tak dosłowne? Może dlatego, że tak od współczesności odległe? Ich fragmenty wydają się bardziej obyczajowe, bardziej historyczno-baśniowe, a kreacje dwóch narratorów wydają się mniej schematyczne - nie są aż tak rozbudowane jak Margarita, ale to może właśnie ich plus, bo dzięki temu są mniej oczywiste, bardziej nieprzewidywalne. Margarita z kolei szybko wpada w znane tory, to bohaterka mimo wszystko dość naiwna - nie jest to jednak zarzut, bo wydaje się, że właśnie taki zamysł miała na nią autorka, już na wstępie sama Margarita przyznaje, że cały czas się w swoim życiu miota i głupio postępuje… tak więc jej zachowanie jest z tym założeniem spójne.
“(...) wylądowałam w Sofii, złapałam pociąg do Płowdiwu i oto jestem. Gotowa pomagać w śledztwie dotyczącym Polaka zamordowanego w Bułgarii przerażona bliskością miasta, które tak długo było moim domem, a potem wypluło mnie niczym wyżutą gumę.”
 Bez względu na różnice w portretach psychologicznych, każdy z tej trójki podczas lektury przechodzi proces przemiany. Na lepsze, na gorsze? To zależy od pragnień, od motywacji. Ale czy tak naprawdę ludzie niezależnie od wieku, w jakim żyją, w skrytości ducha nie pragną tego samego – uznania, może władzy? Pytanie tylko czy pozwolą swojej naturze dojść do głosu… Poprzez tę powieść autorka snuje rozważania nad uniwersalnością ludzkich pragnień i pokus, nad rolą przeszłości we współczesności.
“Ludzka natura jest bowiem zawsze taka sama. Człowiek pragnie spokoju i bogactwa. Skusi się, gdy zobaczy łatwy zysk. Nie trzeba mieszać w to ani Boga, ani Szatana.”
Poszczególne fragmenty “Kości proroka” z pewnością będą w czytelnikach budzić różne emocje. Jedno jest pewne - jest to powieść wielowątkowa, ciekawa i w szczegółach dopracowana, przyjemna pod kątem historycznym. Autorka bardzo pomysłowo połączyła tak odległe sobie czasy w jedną całość, wikła w swoją opowieść religię, rządzę władzy, miłość, pragnienia. Łączy medycynę z archeologią, religijne nakazy z prostą i niezmienną ludzką naturą. Tak naprawdę dla mnie wątek kryminalny miał tu najmniejsze znaczenie, ważne było to, co w tle - sposób życia w danym czasie, w danym miejscu. Pielgrzymka tuż obok historii Jezusa, intrygi i zależności pomiędzy mnichami, i sama Bułgaria - to w mojej ocenie elementy ciekawiące najmocniej.
 
Moja ocena: 7,5/10
 

Recenzja powstała w ramach współpracy z Domem Wydawniczym Rebis.

Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł 
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej) 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

września 17, 2025

Wygraj "Bez tchu"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

Wygraj "Bez tchu"! Konkurs patronacki (rozwiązany)

Dokładnie tydzień temu na naszym rynku pojawił się ON - dziesiąty, jubileuszowy tom serii z Josie Quinn pt. "Bez tchu"! W mojej ocenie - jeden z lepszych i tak naprawdę dobrej, trzymającej wysoki poziom serii, która bez względu na to, od którego tomu się zacznie, od razu przy pierwszym spotkaniu uzależnia! Tak, to jedna z tych , których nie ma się dosyć, chce się tylko więcej i więcej... Jestem bardzo ciekawa, jak długo Lisa Regan będzie w stanie utrzymywać te nasze pragnienie, ale jak na razie naprawdę dobrze jej się to udaje!

Tom dziesiąty został stworzony tak, że jak najbardziej udźwiga ciężar miana tomu jubileuszowego - intryguje i ciekawi od pierwszych stron i nie odpuszcza aż do samego, filmowego, emocjonalnego końca! Zagadka kryminalna oparta jest o zbrodnię dziwną, bo tak naprawdę na tyle niejasną, że śledczy w ogóle nie są pewni, czy została popełniona, choć my wiemy to od początku... Tak, czujecie już ten potencjał na wchłonięcie czytelnika w strony historii, prawda? Dzisiaj chcę Wam przyjemność sięgnięcia po ten tom ułatwić, zapraszam zatem na konkurs z przyjemnym, lekkim, jubileuszowym pytaniem :)



By wziąć udział w konkursie, odpowiedz na pytanie:
Jak myślisz, dlaczego tak bardzo lubimy serie kryminalne?
Swoją odpowiedź krótko uzasadnij.



Zgłoszenia możecie zamieszczać w dowolnej formie, ich ciekawiej, zabawniej – tym lepiej!

Konkurs organizuję na moich wszystkich profilach, więc swoje zgłoszenia można zamieszczać tutaj w komentarzu pod postem lub pod konkursowymi postami na FB i IG - zgłosić można się tylko raz!

  1. Konkurs trwa od 17 sierpnia do 20 września, wyniki ogłoszę w tym poście, na FB i IG do 24 września.
  2. Z nadesłanych odpowiedzi wybiorę trzy, które moim zdaniem będą najciekawsze. Przy ich wyborze pod uwagę będę brała również aktywność uczestników na profilach Kryminału na talerzu.
  3. Wysyłka tylko na terenie Polski.
  4. Udzielając odpowiedzi na pytanie konkursowe uczestnik równocześnie oświadcza, że zapoznał się z regulaminem konkursu zamieszczonym na tej stronie  – klik!

Zachęcam też do polubienia profilu wydawnictwa na IG (klik!) i FB oraz moich własnych (IG klik! FB klik!), a także do dołączenia do obserwatorów mojego bloga. Będzie mi też bardzo miło jeśli na swoich profilach udostępnicie informację o tym konkursie (możecie po prostu podać dalej mój post o konkursie, który zamieściłam na IG i FB) i zaprosicie do zabawy znajomych. 


Serdecznie zachęcam do udziału i życzę wszystkich uczestnikom powodzenia!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

27.09 aktualizacja - wyniki konkursu:
Z poślizgiem, ale są! Wygląda na to, że albo część uczestników konkursu nie do końca zrozumiała pytanie, albo po prostu jest Wam to obojętne czy czytacie jednotomowy kryminał, czy całą długą serię kryminalną... Ciekawe! Myślę jednak, że bez względu na Wasze preferencje, jeśli choć trochę lubicie jakiekolwiek kryminały, to seria z Josie porwie Was i tak - w końcu z tą serią jest tak, że przeczytasz jeden tom, to chcesz przeczytać całość! Dzisiaj przyjemność postawienia na swojej półce i przeczytania konkursowego egzemplarza jubileuszowego "Bez tchu" dostają:

Facebook:
1) Justyna Mazurkiewicz
Dlaczego lubię serię kryminalne? Ponieważ bardzo lubię śledzić losy głównych bohaterów w dłużej perspektywie czasowej. Ciekawi mnie jacy są w prywatnych relacjach z rodziną i przyjaciółmi. Jak wpływają na nich sprawy którymi się zajmują. I jeszcze pytanie: co dalej? Patrząc na moją domową biblioteczkę to 90 % książek to serie 🙂. I zawsze muszę poznać losy bohaterów od początku 😉. Inaczej mnie to strasznie denerwuje. A Josie polubiłam wyjatkowo.

2) Marta Kazała
Ja lubię serie kryminalne ponieważ przywiązuję się do wiodących postaci i lubię spędzać czas w ich towarzystwie . A seria to wiadomo, ilość tych chwil zwiększona . 📖💙


Instagram:
3) @just_to_books
  1. Serie są fajne, bowiem kiedy polubi się bohaterów, to jednak czasem jedna część to jest mało. A utożsamianie się z bohaterem, obserwowanie jego życia, kobicowanie mu w trudnych sytuacjach sprawia, że inaczej się potrzega świat. Bowiem mając pewne wrażenie o swoim ulubionym bohaterze, ma się świadomość, że boryka się z takimi samymi problemami jak szary Kowalski


Gratulacje!
Czekam na Wasze dane adresowe wraz z numerem telefonu dla kuriera.
Wszystkim uczestnikom dziękuję za zgłoszenia i zachęcam do stałej aktywności, komentowania postów na moich profilach, jak i próbowania swoich sił w kolejnych konkursach!

września 15, 2025

Book tour ze "Świadkiem śmierci nad Śniardwami"!

Book tour ze "Świadkiem śmierci nad Śniardwami"!

Deszczowy, zwiastujący jesień weekend zmusił mnie do upieczenia słodkiego ciasta z bezą i zastanowienia się, co zrobić, by mieć pewność, że pochmurny jesienny nastrój Kryminał na talerzu pomoże Wam rozwiać. Wybór mógł być tylko jeden - jak najwięcej czytelników musi mieć dostęp do powieści, które ten nastrój poprawią, a zatem albo lekkich, albo pisanych z humorem. Na pewno zatem dobrze w tym czasie sprawdzą się książki Marty Matyszczak, która pisze zarówno cosy crime, jak i komedie kryminalne, a ja proponuję Wam wspólną jesienną wyprawę na Mazury - w podróż po Polsce zamierzam puścić "Świadka śmierci nad Śniardwami", czyli czwarty tom serii Kryminałów z Pazurem, w którym kotka Burbur zabawnie ironizuje zdarzenia kryminalne, jakie spotykają rodzinę, z którą żyje. Oczywiście książkę można czytać od pozostałych tomów niezależnie. 

Mamy zatem Mazury, mamy również powieściową jesień! To dodatkowy atut powieści na najbliższe miesiące - aura pogodowa podobna, ale humor zdecydowanie lepszy! Historia toczy się więc niebanalnym rytmem, a wzbogacona jest o czas mocno przeszły - obok historii współczesnej obserwujemy też zdarzenia z okolic II wojny światowej. Możemy zatem i trochę dowiedzieć się o historii ziem mazurskich, chłonąć klimat tamtej okolicy, jak i zwyczajnie dobrze się przy tym bawić, mimo że przecież intryga sama w sobie jest jak najbardziej poważna. To naprawdę fajne połączenie! 
Więcej o książce możecie poczytać w mojej recenzji - klik!, a teraz zapraszam na book tour.

Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB, profil autorki książki  oraz Wydawnictwa Dolnośląskie w swoim poście, wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu, a jeśli platforma, na której publikujecie, na to nie pozwala, to po prostu wspomnijcie, że jest to książka czytana w ramach book touru organizowanego przez kryminalnatalerzu.pl. Możecie też oznaczyć autorów i autorki antologii - na pewno będą chcieli poznać Wasze wrażenia!
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać (doradzam, by używać czegoś wyraźniejszego niż ołówek), zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Zostawcie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Do wysyłanej paczki dorzućcie coś od siebie (herbatkę, coś słodkiego czy tym podobne przyjemności), tak by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście w środę.
Książka ruszy w podróż w środę lub czwartek, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book toura. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili wydawnictwa, autorki i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!
Lista uczestników:
1. @justinaczyta
2. @agatagorny75 
3. @malgorzatanocon 
4. @olciagamesmol 
5. @danutabobrowicz 
6. @mamazaczytana (19.11-12.12)
7. @mirkowo3 
8. @adziktworzy (książka jest tu od 31.12)
9. @aga_zaczytana
10. @oczytane_skrzaty
11. @sylwiaaa
12. @majvzax

września 11, 2025

Book tour ze "Wspólniczką"!

Book tour ze "Wspólniczką"!

Genialna, niepokojąca, przewrotna, przebiegła - takie hasła autorstwa znanych twórców literackich i mediów padają na okładce "Wspólniczki" Steve'a Cavanagha. I nie ma w nich żadnej przesady - jeśli szukacie książki idealnej na jesienne wieczory (choć może powinnam powiedzieć jesienny wieczór? Bo od niej nie można się oderwać!), to zdecydowanie ten tytuł powinien pojawić się na Waszej liście. A dzisiaj Kryminał na talerzu spieszy, by Wam to ułatwić - zapraszam na book tour!

Dla kogo "Wspólniczka" będzie odpowiednią lekturą? W sumie dla wszystkich fanów historii kryminalnych. Dobra intryga, rewelacyjne twisty fabularne, wątek seryjnego mordercy, które nie ustaje w swoich działaniach i genialne przemowy na sali sądowej w wydaniu Cavanagha zaspokoją najbardziej wymagające gusta! Więcej o tym tytule możecie przeczytać w recenzji - klik! Jest to tom siódmy serii z Eddiem Flynnem, ale doskonale nadaje się też do oddzielnej lektury. 

Zasady uczestnictwa w book tourze:
  1. Książkę możecie trzymać maksymalnie 2 tygodnie od daty jej otrzymania, później wysyłacie ją dalej (adres kolejnej osoby otrzymasz ode mnie lub bezpośrednio od kolejnego uczestnika)
  2. Recenzję/opinię/film (zależy gdzie się udzielacie) proszę zamieście maksymalnie do 3 tygodni od daty otrzymania książki. Oznaczcie mój blog/IG/FB oraz profil Wydawnictwa Albatros w swoim poście, wykorzystajcie któryś z hasztagów: #kryminalnatalerzu, #kryminalnatalerzupoleca, #czytajzkryminalnatalerzu, a jeśli platforma, na której publikujecie, na to nie pozwala, to po prostu wspomnijcie, że jest to książka czytana w ramach book touru organizowanego przez kryminalnatalerzu.pl. Możecie też oznaczyć autorów i autorki antologii - na pewno będą chcieli poznać Wasze wrażenia!
  3. Książkę możecie wysłać pocztą, kurierem, paczkomatem – jak Wam i odbiorcy najwygodniej, ważne, żeby przesyłka miała numer, by się nie zgubiła! Jej numer po wysłaniu od razu koniecznie wyślijcie do mnie!
  4. Książka jest do Waszej dyspozycji – możecie po niej pisać (doradzam, by używać czegoś wyraźniejszego niż ołówek), zakreślać, zaznaczać. Proszę jednak o jej poszanowanie, czyli bez gniecenia i rozrywania 😉
  5. Zostawcie w książce po sobie ślad – z przodu książki przygotuję do tego miejsce oraz wkleję małą mapkę, na której oznaczymy trasę książki – nie zapomnijcie dorysować swojego punkcika! Będę mogła sobie później powspominać! 😊
  6. Do wysyłanej paczki dorzućcie coś od siebie (herbatkę, coś słodkiego czy tym podobne przyjemności), tak by kolejnemu uczestnikowi było miło.

Zgłaszać się możecie w komentarzu pod postem tu na blogu, pod postem na IG i FB oraz w prywatnych wiadomościach na IG i FB oraz mailowo: kryminalnatalerzu@gmail.comKolejność uczestnictwa zapisywać będę według kolejności zgłoszeń (oczywiście później uczestnicy mogą dogadać zmiany w kolejności między sobą).

Listę uczestników zapiszę w tym poście w piątek.
Książka ruszy w podróż prawdopodobnie również w piątek, ale listy uczestników nie zamykam, można zgłaszać się także w trakcie trwanie book toura. Zastrzegam sobie jednak możliwość zamknięcie listy, w chwili kiedy liczba uczestników przekroczy 30 osób.
W book tourze nie będą uwzględniane osoby, które trzy razy przekroczyły terminy wysyłki książki lub trzy razy nie wystawiły opinii w moich wcześniejszych BT.


Zachęcam też do udostępniania wiadomości o book tourze na swoich profilach - wystarczy, że udostępnicie post o bt, który ukazał się u mnie na IG i FB, a także do polubienia profili wydawnictwa i moich własnych 😊


W razie pytań jestem dostępna na IG i FB oraz oczywiście mailowo.


Serdecznie zapraszam do zgłoszeń, a uczestnikom życzę przyjemnej lektury!


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

Lista uczestników:
1. @mirkowo3 
2. @mamazaczytana (06.10-04.11)
3. @po_prostu_o_ksiazkach 
4. @danutabobrowicz 
5. @kasia_zelazny 
6. @malgorzatanocon 
7. @zaczytane_matka_z_corka
8. @czytelnia.osobista 
9. @zaczytana_panna 
10. @oczy_tana_ja (19.02-16.03)
11. @mojemalezycie 
12. @ksiazkara_kasia (książka jest tu od 03.04)
13. @zaczytana_kobitka

września 10, 2025

"Bez tchu" Lisa Regan - patronacka recenzja premierowa

"Bez tchu" Lisa Regan - patronacka recenzja premierowa

Autorka: Lisa Regan
Tytuł: Bez tchu
Cykl: Josie Quinn, tom 10
Tłumaczenie: Marta Czub
Data premiery: 10.09.2025
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 320
Gatunek: kryminał
 
Lisa Regan to amerykańska autorka powieści kryminalnych, która na rynku polskim pojawiła się latem roku 2022 z książką “Znikające dziewczyny” rozpoczynającą serię z detektywką Josie Quinn. Przez pierwsze trzy lata od tej premiery zapoznawaliśmy się z kolejnymi losami bohaterki (recenzje - klik!) w spokojnym tempie dwóch książek rocznie, w 2025 wydawnictwo jednak mocno przyspieszyło i podwoiło ilość tomów wydawanych jednego roku! Nic dziwnego, w końcu na rynku anglojęzycznym seria ukazuje się równie dynamicznie, aktualnie liczy już 23 tomy, choć jej pierwszy tom ukazał się tylko cztery lata wcześniej niż w Polsce! Lisa Regan na takiej ilości poprzestać nie zamierza, mówi, że Josie będzie tak długo obecna, jak życzyć będą sobie tego czytelnicy, a już teraz pomysłów na intrygi ma na kolejne dziesięć tomów!
 
Pensylwania, Denton, początek września. Josie Quinn, detektywka, która jeszcze niedawno nie miała wokół siebie nikogo, teraz spędza poranek mocno rodzinnie - jedzie odwieźć 4-letniego syna swojego zmarłego męża po raz pierwszy do przedszkola, później kieruje się na kampus uczelni, gdzie studiuje jej młodszy brat - mają się spotkać w budynku, w którym znajduje się basen. Już po przekroczeniu progu pomieszczenia Josie coś widzi - czy ktoś jest w wodzie? Tak, to młoda dziewczyna, leży twarzą zwróconą w dół… Niestety nawet szybka reakcja Josie nie jest już jej w stanie pomóc, a ratownicy, którzy wkrótce zjawiają się na miejscu, ogłaszają zgon. Mimo że na pierwszy rzut oka sprawa wygląda na samobójstwo, to jednak nie zgadza się to z charakterem zmarłej - była odnoszącą sukcesy pływaczką skupioną na sporcie, więc nikt nie może wierzyć, że to właśnie ona utonęła. Ale przecież nic nie wskazuje na to, że stało się coś innego, prawda? A jednak za tą śmiercią ktoś stoi… tą i innymi. Czy Josie uda się wpaść na trop sprawcy zanim ponownie ktoś ucierpi?
 
Książka rozpisana jest na prolog i 49 krótkich rozdziałów przedstawianych przede wszystkim z perspektywy Josie w narracji trzecioosobowej czas przeszłego. Jednak nie tylko na nią uwaga jest zwrócona - od czasu do czasu (poczynając od prologu) narrację przejmuje człowiek za te zbrodnie odpowiedzialny - nie wiemy kim jest, ale każdy kolejny fragment z jego perspektywy jest coraz bardziej niepokojący… W zidentyfikowaniu nie pomaga też fakt, że te fragmenty pisane są w narracji pierwszoosobowej, w końcu przez to nawet nie jesteśmy w stanie oszacować płci sprawcy, ale dzięki temu możemy się uważnie przyjrzeć psychologicznemu portretowi tej osoby, poznać jej historię i sposób myślenia. Stylistycznie te fragmenty są raczej opisowe, pozostała część historii jest dynamiczna, bogata w dialogi prowadzone w bardzo naturalny sposób. Język powieści jest codzienny, nie ma w nim przekleństw czy wulgarności.
“- Zjeżdżaj do domu, Quinn! Znajdź Fraleya, gdziekolwiek, u licha, jest, i weź go ze sobą. I nie zatrzymuj się nigdzie, żeby ratować tonące dzieci, zagubione szczeniaki ani dorosłych w opałach, zrozumiano? Zadzwoń pod dziewięćset jedenaście, jak każdy rozsądny człowiek, i zaczekaj na pomoc.”
Jak każdy tom, tak i ten można czytać od reszty niezależnie, to oddzielna zagadka kryminalna, prowadzona w umiarkowanie dynamicznym tempie - raz po raz nowe odkrycia zaskakują, ale nie brakuje też czasu na dobrą analizę tropów i wzmianki o emocjach postaci. Intryga zdecydowanie zasługuje na uwagę - zachowany jest dobry balans pomiędzy śledztwem a życiem prywatnym Josie, na które mimo wymagającej sprawy jest czas. To spory plus tej powieści, zwyczajnie w kryminałach postacie śledczych zatracają się w akcji, a tutaj jednak pilnują, by zachować choć minimalny balans. Autorka sprawnie korzysta z wiedzy teoretycznej, by uatrakcyjnić swoją fabułę, dostosowuje ją też do wymogów powieści z nutą sensacyjną - w końcu tempo badania sprawy jest przyspieszone, a finał bardzo filmowy, szybki pod kątem tempa akcji, ale odpowiednio podany w czasie fabularnym - jest czas, by dokładnie rozwiązanie zagadki omówić, nie dzieje się to na ostatniej stronie powieści. Zagadka toczy się kierunkiem nieoczywistym, ale mimo że mnie to się nie udało, czytelnik w teorii jest w stanie wpaść na rozwiązanie samodzielnie.
“Była profesjonalistką, ekspertką w odkładaniu na bok własnego smutku, żeby móc wykonać swoją pracę.”
W kreacjach postaci oczywiście przoduje Josie. To przede wszystkim detektywka, dopiero później kobieta, partnerka, córka, siostra, więc kiedy zostaje postawiona w sytuacji, w której dla ochrony innych musi ryzykować swoje życie, nie waha się, by to zrobić. Jest zdeterminowana i ma dobry kompas moralny - jest policjantką dlatego, by chronić niewinnych, a złych stawiać przed wymiarem sprawiedliwości, a nie by samej ją wymierzać. Niezgoda na krzywdę innych jest w niej głęboko zakorzeniona, a to nieraz podczas sprawy powoduje frustrację i wyrzuty sumienia - bo przecież powinna wiązać fakty szybciej, by szybciej złapać złoczyńcę. Kreacji tej postaci jednak nie jest skupiona tylko na jej zawodowej stronie, ale również prywatnej, a ta w tym tomie jest niespokojna - jej partner Noah dziwnie się zachowuje, a Josie zaczyna odczuwać podskórny niepokój. Nie mówi o nim wprost, bo nigdy nie była dobra w gadaniu o uczuciach, ale czytelnik jest go w stanie wyczuć za każdym razem, gdy Josie myśli o Noah czy wraca do domu.
Poza nią oczywiście jest grono postaci, które znamy z poprzednich tomów - stanowią przyjemnie znajome tło, wsparcie dla głównej bohaterki. Sprawca oddany jest w sposób ciekawy i psychologicznie dopracowany, a co z ofiarą? To młoda dziewczyna, znakomita pływaczka, w której życie musimy się zgłębić, by odkryć zagadkę jej śmierci. Przez to Josie zasięga nie tylko pomocy policji z kampusu, ale i swojego brata Patricka.
“(...) czasami nawet najbardziej ambitną i zdeterminowaną osobę nękają demony, przed którymi nie jest w stanie uciec. Czasami ludzie, których odnosili sukcesy w wielu dziedzinach życia, nie byli w stanie pokonać tych demonów. Czasami te demony zmuszają ludzi do robienia rzeczy, których w innym wypadku by nie zrobili (...).”
Mimo rozrywkowego wydźwięku powieści, nie brakuje w niej wątków wartych rozważenia. Skupiamy się na relacjach, na tym, jak traktujemy drugiego człowieka. Czy jesteśmy na innych owarci, czy jednak pozwalamy, by nieporozumienia i złość narastały? Czy dajemy innym swobodę bycia sobą, a może uważnie przyglądamy się ścieżce postępowania i oceniamy, które zachowanie jest dobre, a które złe?
“(...) Josie przekonała się boleśnie w życiu prywatnym i na służbie, aby zawsze słuchać swojego instynktu, niezależnie od tego, jak szalone mogły się wydawać w danej chwili jego podszepty.”
W “Bez tchu” Lisa Regan zebrała wszystko, co w serii najlepsze - nic dziwnego, to przecież jubileuszowy tom! Akcja wciąga od pierwszych stron bez względu na to czy zna się serię czy nie, a kreacje postaci budowane są z przekonaniem i dobrym psychologicznym podłożem. Fabuła jest umiarkowanie dynamiczna i prowadzona nieoczywistymi tropami, ale samo zakończenie już wpisuje się w dość sensacyjne, dramatyczne wręcz nuty i choć patrząc na nie na chłodno może wydawać się trochę przesadzone, to jednak pod kątem emocjonalnym jest na tyle wyważone, że chcąc nie chcąc, mnie samej podczas lektury poleciała łezka czy dwie... Po raz kolejny Lisa Regan upewniła mnie w przekonaniu, że dobrze wie, jak tworzyć dobre, rozrywkowe, ale wcale nie głupie fabuły i kreacje postaci, które po prostu budzą w czytelniku emocje. To kiedy tom jedenasty?
 
Moja ocena: 8/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy patronackiej z Wydawnictwem Dolnośląskim.

Dostępna jest w abonamencie za dopłatą 14,99zł 
(z punktami z Klubu Mola Książkowego 50% taniej) 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

września 10, 2025

"Motyw" Małgorzata Starosta - zapowiedź ambasadorska

"Motyw" Małgorzata Starosta - zapowiedź ambasadorska
 W dniu pierwszego dużego wysypu wrześniowych premier, rzućmy okiem na to, co przyniesie drugi... Już za dwa tygodnie tj. 24 września na naszym rynku pojawi się nowa książka Małgorzaty Starosty pt. "Motyw"! A Kryminał na talerzu ma niesamowitą przyjemność objąć ją swoją opieką ambasadorską.

Idealna para, idealny dom, idealne małżeństwo. Wymarzone życie Dominika wywraca się do góry nogami, kiedy jego żona – uwielbiana przez tysiące czytelniczek pisarka Ada Preis – znika bez śladu. Niepokojące okoliczności tego zaginięcia alarmują policję, która natychmiast podejmuje działania, by uprzedzić media. Tymczasem wychodzące na jaw fakty o jej relacji z mężem zdają się zupełnie przeczyć wersji przedstawianej przez Dominika, a on sam staje się głównym podejrzanym. Prowadząca śledztwo policjantka czuje, że w tej zagmatwanej sprawie nic nie jest tym, czym wydawało się na pierwszy rzut oka.
Kto i z kim prowadzi grę? Po czyjej stronie leży wina? I przede wszystkim – jaki jest motyw?

Gatunkowo jest to thriller psychologiczny z elementami domestic noir i wątkami kryminalnymi - określenie wskazuje na książkę jedną z wielu aktualnie dostępnych na naszym rynku, prawda? A jednak jest to całkowicie coś innego, coś, co bez wątpliwości ogromnie czytelników zaskoczy - to prawdziwy psychologiczny i fabularny majstersztyk! Książka duszna, klaustrofobiczna wręcz, która oparta jest na motywie zaginięcie w środowisku pisarskim... Z rodzaju tych, o których im mniej się powie, tym lepiej, by czytelnik sam mógł doświadczyć niesamowicie serwowanych zaskoczeń! To coś, czego w twórczości Małgorzaty Starosty jeszcze nie było, a ja jestem pod coraz większym wrażeniem tego, jak wiele oblicz literackich prezentuje nam ta autorka! 

Autorka: Małgorzata Starosta
Tytuł: Motyw
Data premiery: 24.09.2025
Wydawnictwo: Chmury
Liczba stron: 342
Gatunek: thriller psychologiczny 

Książka dostępna jest już w przedsprzedaży. 

We współpracy ambasadorskiej z Małgorzatą Starostą.


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!



września 09, 2025

"Detektywka w podróży. Powrót do Nowego Jorku" Nicki Greenberg - patronacka recenzja przedpremierowa

"Detektywka w podróży. Powrót do Nowego Jorku" Nicki Greenberg - patronacka recenzja przedpremierowa

Autorka: Nicki Greenberg
Tytuł: Powrót do Nowego Jorku
Cykl: Detektywka w podróży, tom 2
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Data premiery: 10.09.2025
Wydawnictwo: Kropka
Liczba stron: 344
Gatunek: powieść detektywistyczna / kryminał retro
Wiek: 9+
 
Nicki Greenberg dopiero w tym roku pojawiła się na rynku polskim, choć na anglojęzycznym debiutowała wiele lat temu, w wieku zaledwie 15 lat! W dorosłym życiu przez dekadę była prawniczką, choć i wtedy w czasie wolnym tworzyła książki i komiksy, teraz zajmuje się tym w pełni zawodowo. Jest nagradzaną australijską autorką powieści graficznych, komiksów i beletrystyki skierowanej do młodszego czytelnika. I właśnie tą ostatnią możemy cieszyć się w polskim tłumaczeniu - w styczniu tego roku ukazała się u nas pierwsza część serii Detektywka w podróży pt. “Wyprawa przez Atlantyk” (recenzja - klik!), powieść detektywistyczna dla młodszego czytelnika osadzona w czasach sprzed wieku. Teraz, po niecałych 8 miesiącach oczekiwania, pojawił się tom drugi pt. „Powrót do Nowego Jorku”! Na rynku anglojęzycznym te tytuły były wydane w odstępie rocznym: 2021 oraz 2022, w 2023 roku ukazał się tom trzeci tej serii i do teraz pozostaje najnowszą książką tej autorki. Sama mam tylko nadzieję, że to nie koniec przygód Pepper Stark, tytułowej Detektywki, bo choć jestem już dorosła, to mocno się z tą serią związałam!
 
Sierpień rok 1927. Nora i Sol, para nastolatków, którą Pepper poznała kilka miesięcy temu na pokładzie transatlantyku Aquitania, odnoszą pierwsze sukcesy zawodowe w Nowym Jorku. Nora ma właśnie wystąpić na Broadwayu, Sol asystuje znanemu cukiernikowi. Obydwoje zapraszają ją, by ich odwiedziła i doświadczyła tego, co oni, a jako że zbliża się premiera sztuki, w której Nora dostała rólkę, Pepper nakłania swojego ojca, kapitana Aquitanii, by wybrali się ponownie do Nowego Jorku. Kapitan przystaje na ten pomysł, ale zaprasza do towarzystwa Emmę z synem Eliotem - Emma to nowa dziewczyna Kapitana, do której Pepper nie pała sympatią. Najważniejsze jednak, że będzie mogła odwiedzić swoich przyjaciół! I pomóc im rozwiązać kolejną zagadkę kryminalną, bo podczas wieczoru w restauracji, w której pracuje Sol, dochodzi do otrucia… Ofiarą pada krytyk kulinarny, podejrzanych jest wiele, a społeczeństwo podżeganie przez pewnego dziennikarza aż huczy od plotek, brudów i podejrzeń… Czy i tę zagadkę uda się Pepper z przyjaciółmi rozwiązać?
 
Książkę otwiera wymiana korespondencji pomiędzy Pepper a Norą, w której dziewczynki uzgadniają przyjazd, a akcja właściwa rozpisana jest na rozdziały, których w sumie jest 34 rozdziały. Powieść zamyka kilka słów od autorki, w których zawarte są nie tylko podziękowania, ale i inspiracje prawdziwe, z których czerpała wiedzę, oraz słowniczek słów obcych, które w książce się pojawiają. Warto wspomnieć, że wydanie dostosowane jest do nieco młodszego czytelnika - interlinia jest szeroka, wielkość czcionki wygodna, lektura zatem na pewno nie nastręczy nikomu problemów.
Historia prowadzona jest w narracji trzeciosobowej czas przeszłego przede wszystkim z perspektywy Pepper, której towarzyszymy nie tylko w podróży po Nowym Jorku, ale i jej emocjach. Czasami narracja skierowana zostaje na przyjaciół bohaterki, w niektórych fragmentach zdarza się nam towarzyszyć Norze i Solowi. Dodatkowo część rozdziałów otwiera tekst artykułów, które podczas pobytu Pepper w Nowym Jorku się ukazują, a które dotyczą afery z otruciem. Styl powieści utrzymany jest w klasycznym tonie, a dialogi subtelnie doprawione szczyptą humoru. Język, jakim autorka się posługuje nie jest trudny, ale też nie jest odczuwalnie dla dzieci dostosowany, co jest jednym z wskazań, dla których sama kierowałabym tę lekturę dla dzieci nie młodszych niż wiek nastoletni. Górnych ograniczeń nie wyznaczam, sama bawiłam się przy tej książce świetnie!
“Wy to nazywacie planem? (...) Więcej w nim dziur niż w kręgu szwajcarskiego sera.”
Pepper, a dokładnie Patricia Stark to 13-letnia dziewczyna, miłośniczka powieści kryminalnych, która niedawno odkryła w sobie potencjał do rozwiązywania zagadek. Jest odważna, bystra i przebojowa, nie boi się stanąć za przyjaciółmi murem, nie boi się ruszyć do działania, kiedy potrzebują oni pomocy. I dlatego teraz angażuje się w kolejne prywatne śledztwo, ale też i by odciągnąć swoją uwagę od tego, co dla niej niewygodne - jej ojciec zaprosił swoją nową dziewczynę do miasta, z którym do tej pory jednoznacznie kojarzyła się jej matka. To było jej ukochane miasto, a dzięki opowieściom Kapitana, to tam Pepper czuje się matce najbliższa. Jak więc pogodzić się z tym, że to Kapitan zabrał do Nowego Jorku swoją nową dziewczynę?
“- Wszystko tak szybko się zmienia. - Kapitan pokręcił głową. - Nawet miesiąc robi ogromną różnicę.
Pepper zastanawiała się, czy ojciec czuje smutek na widok transformacji miasta swojej żony. Czy bolał go fakt, że miejsca związane z ich wspólną historią były wymazywane i pisane od nowa?”
Bo choć książka to opowieść kryminalna, to nie brak w niej dobrych wartości - historia uczy młodszych, jak radzić sobie z trudnymi emocjami, z poczuciem, że któryś członek rodziny zostaje przez kogoś zastąpiony. Uczy otwartości, wartości przyjaźni i akceptacji inności, bo przecież każdy w życiu może być tym, kim chce. Mimo właściwego przesłania, książka nie ma charakteru moralizatorskiego - po prostu towarzyszymy Pepper w jej kolejnych perypetiach, a dzięki temu możemy sami dla siebie wyciągnąć lekcję, którą warto wprowadzić w swoim życiu.
“Jakie informacje mogą okazać się istotne dla sprawy, a jakie stanowiły jedynie tło?”
Zagadki kryminalnej na pewno nie powstydziłby się żaden autor klasycznych powieści detektywistycznych. Zbudowana jest ciekawie, prowadzi czytelnika w nieoczywiste miejsca i rejony, na pewno też jest większym wyzwaniem dla postaci niż ta z tomu pierwszego - w końcu tym razem miejscem akcji nie jest jeden statek, a cały wielki Nowy Jork! Rozwiązania fabularne są pomysłowe, a tropy podrzucane w taki sposób, że czytelnik nie zorientuje się, że to właśnie na nie powinien zwrócić uwagę, zanim cała intryga nie zostanie przedstawiona - wtedy okazuje się, że przecież rozwiązanie było tuż obok. Sprytnie poprowadzona intryga na poziomie, który i mnie, kryminalną wyjadaczkę, usatysfakcjonował.
“Tego właśnie nauczyła ją poprzednia przygoda, a powieści kryminalne nigdy nic o tym nie wspominają: na wszelki wypadek zawsze należy mieć przy sobie coś do pisania.”
Warto też wspomnieć o miejscu i czasie. Historia tom drugiego toczy się późnym latem 1927 roku w Nowym Jorku. Autorka bardzo dokładnie oddaje miasto, jego różnorodność klasową, z naciskiem na kolor skóry i grubość portfela. Mamy okazję zajrzeć za kulisy prawdziwych bogaczy, odwiedzić ich apartamenty i pozwiedzać atrakcje turystyczne wraz z przewodnikiem książkowym, który wydany był naprawdę - choć w świecie rzeczywistym na rynku ukazał się pięć lat później niż w powieści. Research na temat rozwoju i obyczajów, jak i po prostu prezentacji Nowego Jorku na mnie samej zrobił wrażenie, jestem więc pewna, że dla młodszego czytelnika okaże się jeszcze większą atrakcją.
“Szczytowym osiągnięciem nowojorskiej kuchni - co przyznał nawet Sol - był hot dog z keczupem i musztardą na Coney Island. Najlepiej zjedzony po przejażdżce (a zdecydowanie nie przed) kolejką górską.”
“Powrót do Nowego Jorku” to drugi tom serii Detektywka w podróży, nie jest jednak konieczna kolejność chronologiczna lektury - to osobna zagadka kryminalna, a postacie znane z tomu pierwszego zarysowane są tak, by czytelnik sięgający tylko po tom drugi za wiele z ich relacji nie stracił. Jest to powieść, którą polecam czytelnikom nastoletnim i starszym - to doskonale zbudowana powieść detektywistyczna bazująca na klasyce gatunku, która dodatkowo ubarwiona jest świetnym rysem historycznym Nowego Jorku i przepysznych kulinariów, które w tamtych czasach można było posmakować - mój wewnętrzny miłośnik jedzenia był w pełni usatysfakcjonowany! Miłośnik kryminałów również, gdyż zagadka, choć prowadzona przez nastoletnich detektywów, wcale do najprostszych nie należy! Pochłonie czytelnika w każdym wieku! Rodzice podsuwając ten tytuł swoim dzieciom na pewno docenią również emocjonalną stronę powieści, która pomaga zrozumieć, że wpuszczenie do swojego życia nowej osoby wcale nie musi równać się z wykreśleniem kogoś, kto już w tym życiu (bądź samej pamięci) był. Piękna historia, bardzo sympatyczne postacie, za którymi już teraz tęsknię! Nie mogę doczekać się tom trzeciego, ale też trochę boję się, że to będzie już koniec serii... Oby nie, mamy przecież jeszcze tyle z Detektywką do odkrycia!
 
Moja ocena: 8/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy patronackiej z Wydawnictwem Kropka.

Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!

września 08, 2025

"Zbrodnia i rubin" Helena Dixon - patronacka recenzja przedpremierowa

"Zbrodnia i rubin" Helena Dixon - patronacka recenzja przedpremierowa

Autorka: Helena Dixon
Tytuł: Zbrodnia i rubin
Cykl: Tajemnice panny Underhay, tom 1
Tłumaczenie: Emilia Niedzieska
Data premiery: 10.09.2025
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 320
Gatunek: kryminał retro / cosy crime
 
Helena Dixon to brytyjska pisarka, która tworzy już od prawie dwóch dekad. Swoją karierę rozpoczynała od powieści typowo kobiecych, za które kilkukrotnie została nagrodzona, gdzieś tam po drodze stworzyła też parę erotyków. Dopiero w 2019 roku przyszła pora na historie kryminalne - nie typowo kryminalne, raczej powieści detektywistyczne nawiązujące do klasyki gatunku z dodatkiem nuty historycznej i szczyptą romantyczną. To właśnie seria kryminałów retro pisanych w nurcie cosy crime z Kitty Underhay, młodą hotelarką, która próbując uporządkować własną historię, odkrywa w sobie talent do rozwiązywania zagadek kryminalnych. “Zbrodnia i rubin” to tom pierwszy serii, która na rynku anglojęzycznym rozrosła się już do 21 tomów, a u nas właśnie debiutuje!
W tym roku Helena Dixon rozpoczęła również drugą serię kryminałów cosy crime osadzonych w przeszłości - to The Secret Detective Agency (pol. sekretna agencja detektywistyczna), której tom trzeci zapowiedziany jest na jesień, na razie tylko na rynku anglojęzycznym.
 
Anglia, Dartmouth, rok 1933. W hotelu Delfin 23-letnia Kitty Underhay i jej babcia, pani Treadwell, przygotowują się na otwarcie sezonu letniego. W tym roku będzie to wielkie wydarzenie - Kitty udało się zaprosić amerykańską gwiazdę jazzową, pannę Delaware, co powinno przyciągnąć do nich zarówno miejscowych na wieczorne występy, jak i skłonić turystów do zatrzymania się właśnie u nich. Niestety akurat w takim momencie siostra pani Treadwell łamie nogę, przez co konieczny jest wyjazd do Szkocji, a stery w hotelu ma przejąć Kitty. Tylko że panie Treadwell obawia się zostawić ją samą - nie dlatego, że nie jest do roli kierowniczki hotelu przygotowana, a dlatego, że ostatnio zaczęły przychodzić do niej dziwne listy… Ktoś chce zwrotu czegoś, co nie należy do nich. Ale co to jest? Przecież nic nie mają. Czy sprawa może być związana ze zniknięciem matki Kitty sprzed 17 lat? Żeby mieć pewność, że dziewczyna pod nieobecność babci będzie bezpieczna, starsza pani zatrudnia byłego wojskowego Matthew Bryanta, który ma bacznie jej pilnować. Chyba to naprawdę dobry moment na dodatkową obstawę, bo właśnie w przystani odkryto zwłoki pewnego dżentelmena...
 
Książka rozpisana jest na prolog w postaci wycinka z gazety z roku 1916 (o zaginięciu matki Kitty) ora 31 rozdziałów, które często dzielone są na krótsze scenki pisane z naprzemiennej perspektywy Kitty i Matta, choć to Kitty wiedzie prym. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego i przedstawia zarówno zdarzenia, jak i towarzyszące im emocje postaci. Styl powieści subtelnie dopasowany jest do dawnych lat, skupiony na relacjach i zagadce, jest sporo dialogów, które prowadzone są sprawnie, z zachowaniem zasad społecznych wtedy panujących. Jedyne, co trochę mi dokuczało, to częste powtórzenia zdarzeń, o których czytelnik już wie, jak i pewna niespójność w nazwiskach, ale nie jest to nic, czego nie można by wybaczyć przy pierwszym tomie serii autorki, która dopiero z gatunkiem kryminału się zaznajamia.
 
Zagadka, choć oparta na zdarzeniach w powieści współczesnych, zdaje się krążyć wokół przeszłości Kitty i jej rodziny. W końcu pierwsze lata jej życia nie były stabilne - najpierw zniknął ojciec (podobno wyjechał do Ameryki), później zaginęła matka zostawiając Kitty w wieku 6 lat z jej babcią. I mimo iż od tych zdarzeń upłynęło 17 lat, to niewiadoma pozostaje - gdzie jest jej ojciec, czemu ją porzucił? I co się stało z jej matką? Życie z takimi pytaniami nie jest łatwe, a jednak, gdy do babci zaczynają przychodzić listy wskazujące na przeszłość, ta zachowuje informację dla siebie - by niepotrzebnie Kitty nie niepokoić, by ją chronić. Ale czy to na pewno dobre wyjście?
Poza wątkiem przeszłości i listów, w Dartmouth dochodzi do morderstwa. Chwilę później ktoś popycha Kitty pod ciężarówkę - przypadek czy działanie celowe? Dlaczego tak spokojne dotychczas Dartmouth właśnie w tym momencie stało się polem dla raz po raz popełnionych przestępstw?
 
Intryga kryminalna jest zbudowana w sposób taki, by czytelnika zaciekawić, ale równocześnie nie przytłoczyć - mimo poważnych zbrodni wcale ich ciężaru nie odczuwamy. Kolejne poszlaki, kolejne tropy zaskakują raz mniej, raz bardziej, autorka trochę gra stereotypami, jednak na tyle umiejętnie, by czytelnik nie czuł znużenia, a wręcz odwrotnie - dobrze przy rozwiązywaniu zagadki się bawił. A ta jest nierozerwalnie związana z relacjami prywatnymi, w których czuć, że autorka wcześniej pisała powieści kobiece, romantyczne - i tu nie brakuje iskrzenia pomiędzy głównymi postaciami, na pewno jednak te wątki nie dominują nad kryminałem.
 
Może też wątek romantyczny wynikać z młodego wieku Kitty - w końcu to 23-letnia dziewczyna do tej pory trzymana przez babcię pod kloszem ochronnym. Kitty, choć rozważna, nie jest w stanie oprzeć się młodzieńczemu zauroczeniu, a i jej kreacja dopasowana jest do wymogów społecznych dawnych lat, choć jak na tamte czasy, Kitty jest bardzo niezależna. To przyjemna bohaterka, która w kolejnych tomach ma szansę ciekawie się rozwinąć.
Towarzyszy jej Matt, kapitan, mężczyzna starszy o niej o kilkanaście lat. Wraz z jego postacią przychodzi wspomnienie I wojny światowej, w której jako młodziutki chłopak brał udział. Teraz dręczą go wspomnienia, dręczy śmierć bliskich, której w tym czasie tak brutalnie doświadczył. I choć powoli zaczyna otwierać się na nowe, powoli walczy ze swoimi demonami, to jednak zdarza się, że to one wygrywają bitwę.
 
No właśnie, tło historyczne jest w powieści dobrze oddane. We wspomnieniach postaci czy to Matta czy historii Kitty czujemy tę niepewność wojny, która nadal pozostaje w ich pamięci żywa, mimo tego, że od jej zakończenia minęło już kilkanaście lat. Mimo tych wspomnień, świat jednak się odbudowuje, idzie naprzód - pojawiają się nowe formy rozrywki, zmienia moda. Kitty idzie z duchem czasu, przez co w progach ich hotelu gości znana artystką, z którą wiąże się inne ciekawe zagadnienie tamtych lat - panną Delaware jest czarnoskóra, a jej małżonek skórę ma białą, co na tamte czasy było zjawiskiem trudnym do zaakceptowania przez społeczeństwo, szczególnie w Ameryce, gdzie wtedy istniały mocne podziały rasowe. Autorka sprawnie wykorzystuje tę parę, by o tym wspominać.
 
Mimo tego, że “Zbrodnia i rubin” to powieść przede wszystkim rozrywkowa, to nie brakuje jej pytań i zagadnień wartych uwagi. Przede wszystkim patrząc na Kitty zastanawiamy się jak trudne musiała mieć dzieciństwo, w którym ciągła niepewność o losy matki, musiała się odbić echem. Pytamy o rany przeszłości, które nie chcą się zaleczyć, o wyrzuty sumienia, które choć może nieracjonalnie, jednak nie chcą odpuścić. O założenia względem innych osób, o to, jak jesteśmy skorzy do wydawania wyroków. Pod warstewką przyjemnie rozrywkową kryją się więc pytania, które może i zdarzyło się nam już zadać, a jednak które nadal nie straciły na aktualności.
 
“Zbrodnia i rubin” to przyjemny start w nową serię cosy crime. Autorka dobrze wykorzystuje tło historyczne lat 30-tych, w których toczy się akcja powieści, mimo lekkiego wydźwięku w jej prozie wspomnienie wojny jest widoczne, ale też widać nadzieję na nowy rozwój, który pewnie już wkrótce w kolejnych tomach zostanie zaburzony perspektywą kolejnej wojny. Młoda bohaterka również jest dobrym wyborem - przez brak życiowego doświadczenia jej pakowanie się w kłopoty jest dość naturalne, a i przyszłość jeszcze nie do końca sprecyzowana, bo choć wychowana na przyszłą właścicielkę hotelu przecież tak naprawdę wcale nie musi nią być. Intryga kryminalna zbudowana jest dobrze, w odpowiednich momentach pojawiają się nowe zdarzenia, nowe tropy, więc ciekawość czytelnika utrzymana jest stale na odpowiednim poziomie. Może niektóre rozwiązania fabularne są lekko naiwne, ale tłumaczy to pierwsza próba w gatunku kryminału tej autorki, jak i wiek głównej bohaterki. Myślę, że Tajemnice panny Underhay mają potencjał, by rozwinąć się w przyjemną serię kryminalną, która zostanie z czytelnikiem na dłużej. Czekam na tom drugi!
 
Moja ocena: 7/10
 
Recenzja powstała w ramach współpracy patronackiej z Wydawnictwem Mando.



Dostępna jest też w abonamencie 


Podoba Ci się to, co robię?
Wesprzyj mnie na patronite.pl/kryminalnatalerzu i dołącz do grona moich Patronów!